MiTo 1.4 MultiAir - Lutraki

numer 07-08/2012, strona 76

Mam nadzieję, że to co do nich pisałam jest w 100% mojego autorstwa, bo jak nie to szlag mnie trafi; mam też nadzieję, że jako autora tekstu umieszczono moje nazwisko.

nazwiska nie ma, napisali swoj wlasny tekst, podaja tylko Twoje imie :)

"Czasami jedynie właścicielce marzy mi się mocniejszy silnik. Auto póki co bezawaryjne i oby było tak dalej."

Wspomnieli, ze zrobilas jakas torebke z logo Alfy :)


w kazdym razie jak nie napisali do Ciebie, ze zamieszczaja cokolwiek, to jest szczyt
 
nie zostawię tak tego oj nie....kto wie jakie miałam przygody z Alfą to pewnie uśmiał się czytając to co jest w gazecie.
 
no wlasnie tez sie zdziwilem, bo przygody byly nie mile, a wspomnieli chyba, ze auto jezdzi bezawaryjnie :)
 
Ty to masz pecha... :/
Ja wiem czy to pech, na takie działanie są mocne paragrafy:
Publikacja zdjęcia autorstwa Lutraki bez jej zgody - Art.16. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych - dalej zwanej upaipp - naruszenie autorskich praw osobistych
Naruszenie majątkowych praw autorskich (Art.17. upaipp) poprzez publikację zdjęć bez zgody posiadacza praw autorskich
Rozpowszechnienie wizerunku osoby bez jej zgody (Art.81. upaipp)
Możesz sprawić. że FAP i cała redakcja zapamiętają Twoje nazwisko na długo.
 
Lutraki - najwidoczniej Twoje MiTo lubi jak jest o nim głośno, hehe

Tia, coś w tym chyba jest.
Najlepiej jak Autex udawał że nie wie, że ja to ja - która ma od nich auto.


no wlasnie tez sie zdziwilem, bo przygody byly nie mile, a wspomnieli chyba, ze auto jezdzi bezawaryjnie :)

Pisałam do nich w październiku, że jestem szczęśliwą posiadaczką auta. Info zamieścili teraz. Okazuje się, że maila którego wysyłałam w styczniu z info o perypetiach nie dostali, bo była awaria....

Jak to napisali,w magazynie Autostrada ukazał się tekst, który przesłała Pani do nas wcześniej.

Będę chciała aby to zostało sprostowane.

Na szkło?... :P ;)
Generalnie to przesadzili w kwartalniku FAP ;)

Wydaje mi się, że od października do września minęło sporo czasu i powinni się ze mną skontaktować się,ale widać mieli to w nosie stąd tekst od czapy.
 
I jak sprawy z "gazetką" ?? W razie potrzeby mogę dać namiar na kancelarię prawniczą specjalizującą się w prawie autorskim.
No i skoro to mój pierwszy post w tym wątku to nie mogę nie dodać : śliczna Alfa. Taką ślicznotkę z chęcią bym podarował z czasem mojej wybrance życia :)
 
I jak sprawy z "gazetką" ?? W razie potrzeby mogę dać namiar na kancelarię prawniczą specjalizującą się w prawie autorskim.
No i skoro to mój pierwszy post w tym wątku to nie mogę nie dodać : śliczna Alfa. Taką ślicznotkę z chęcią bym podarował z czasem mojej wybrance życia :)

Sprawa stanęła w miejscu. Gazeta nie widzi problemu i nie jest chętna prostować to co zostało zamieszczone. Życie można powiedzieć.

Planuję za jakiś czas ponownie do nich napisać z zapytaniem co mają zamiar zrobić z tym fantem, ale mam wrażenie, że odpowiedź będzie żadna.

Pozdrawiam Ciebie :)

Wybranka na pewno cieszyłaby się z prezentu jakim byłby samochód ;)
 
Czołem, przed zlotem dolewany był płyn chłodniczy - maksymalna pojemność. Teraz jest poniżej minimum.
Póki co brak wycieku pod autem.
Macie jakieś pomysły?


 
Wymieniałaś może wcześniej rozrząd? Auto stoi prosto? Czemu wcześniej dolewałaś?
 
Wymieniałaś może wcześniej rozrząd? Auto stoi prosto? Czemu wcześniej dolewałaś?

Nie było potrzeby wymiany rozrządu...auto ma 2 lata. Stoi prosto. Dolewałam wcześniej bo była taka potrzeba. Czasem chyba trzeba uzupełnić płyny no nie?
 
Płynu chłodniczego Ci nie powinno ubywać. Jesli nie masz plamy pod autem to:
-sprawdź pod korkiem wlewu oleju czy nie masz czekoladowej mazi - oznaczałoby to uszkodzenie uszczelki pod głowicą
-sprawdź czy nie masz bąbelków w zbiorniczku wyrównawczym, na włączonym silniku - jw.
-często jest też tak, że nieszczelność ujawnia się podczas jazdy, gdy załącza sie wentylator
Może być też tak, że masz niewielką nieszczelność i płyn paruje zanim spadnie na ziemie, ale to raczej wykluczone bo po całej nocy powinna być plama.
Jeśli byłaby uszkodzona uszczelka to auto słabnie, kopci na niebiesko i ma problemu z temperaturą.
 
Jeśli byłaby uszkodzona uszczelka to auto słabnie, kopci na niebiesko i ma problemu z temperaturą.

w 95% w początkowej fazie usterki nic takiego nie występuje (a płyn znika), już bardziej miarodajna jest weryfikacja świec i nalotu na nich. Poza tym niebieskie sapliny to zupełnie coś innego.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra