Ok, skoro poczules sie urazony, to może faktycznie sie zagalopowalem - przepraszam.srekal, bo Ty widze cos przynajmniej kumasz - kredyt konsumencki wg ustawy mozesz splacic wczesniej, to fakt - natomiast nadal mozna zastosowac np zapis, w ktorym w takiej sytuacji tracisz promocyjne warunki i robi sie juz standardowe 10% RRSO (nadal poniżej CAPu, ale juz niezbyt oplacalnie wzgledem leasingu). Takie zabiegi sa np przy odnawialnym "bez prowizji" - jesli go wypowiesz ZANIM sie odnowi w 1 roku, anulowana wczesniej prowizja jest wtedy naliczana i to omija UOKK. Nie potrzebuje szczegolow, natomiast nie bardzo rozumiem, dlaczego podwazasz moje wyliczenia na konkretnych liczbach poslugujac sie wirtualnym kredytem opartym na wirtualnych obietnicach telesprzedazy citibanku (jednej z bardziej agresywnych w Polsce), bez przeczytania wszystkich warunków i zapisów? Gdybys z tego kredytu skorzystal, splacil go wczesniej i nie poniosl za to faktycznie kosztow (np utraconej promocji) to ok, ale serio lepiej jest kogos zaatakowac majac w reku argumenty prosto od telefonicznego wciskacza?
Być moze są w tej umowie jakieś kruczki, nie wiem. Ja nie neguje, ze leasing jest oplacalny. Cala rozmowa wywiązała się z tego, czy dla samego leasingu oplaca się otwierać dzialaność. Otoz nie, bo będziesz w plecy skladkę zdrowotna, której bez przychodow nie odliczysz. W takim wypadku lepiej rozejrzec się i ponegocjować kredyt w banku. Zakladam, ze jak kogoś stać na auto za 200k, nie zarabia 5k brutto więc przez bank też jest traktowany inaczej niz zwykly klient.
Ja na Citi zlego slowa nie mogę powiedzieć(poza tym ze pracuje u konkurencji
W dodatku, kiedyś zadzwonili do mnie, że mam 3 dni na zrobienie obrotu na koncie w innym przypadku beda musieli pobrac regulaminową opłatę. Ktory inny bank tak robi? Branzowym standardem jest raczej pobranie oplaty bez zadnej informacji. Ja się czuje przez nich dopieszczony, concierge tez jest czasem przydatny - choć tutaj nie mam porównania, "premium" klientem stalem sie juz mając u nich konto.
Ostatnia edycja: