okej, robi sens. Pierwsze dwa argumenty z resztą bardzo słuszne.
Z drugiej strony, nikt Ci nie każe dawać tych faktur w koszty, a jak nie dasz, to i później przy sprzedaży nie musisz wystawiać faktur przecież, a leasing zawsze będzie tańszy, nawet dla świeżej firmy
Trzecia strona jest jednak taka (o tym w sumie nie pomyślałem), że jeśli nie wystawiasz faktur sprzedażowych i nie masz jakiejś promesy/umowy o współpracy (choć to się da przecież w miarę łatwo załatwić), to nawet tego drogiego leasingu nie dostaniesz. Ja jednak swój pierwszy leasing w VB (obecnie idea) dostałem w 3 dni po rozpoczęciu działalności, jedyne co dzwonili do "kontrahenta kluczowego"
Nie twierdzę, że to mega proste i że nie trzeba trochę się nagimnastykować, natomiast dla kogoś, kto chciałby mieć fajne auto (nie jakiegoś szrota) i ma przyzwoitą pensję na etat, leasing jest jedyną chyba szansą żeby to w miarę tanio i sprawnie zrobić. I na pewno da się wypracować taki model, żeby założenie firmy zawsze było korzystne. Firma oczywiście nie jest dla wszystkich, szczególnie może sprawiać trudność jak się ma socjalistyczne podejście do życia - nie zakładam jednak, że znajdzie się półgłówek, który poleci bezrefleksyjnie zakładać firmę bo napisałem na forum, że się opłaca

D
- - - Updated - - -
To może ja Ci na to odpowiem - utrzymanie firmy, która
nic nie sprzedaje przez osobę pracującą na etacie kosztuje miesięcznie tyle, ile wynosi składka zdrowotna na ZUS (obecnie prawie 300 zł na miesiąc), bo nie masz żadnego podatku do zapłaty z takiej "pustej" działalności, żeby tą składkę odliczyć, a płacić ją musisz niezależnie od tego, ile tej składki w ciągu roku zapłaci Twój pracodawca za etat.
Poza tym, takiej firmie, co nie ma żadnych dochodów, żaden bank nie da taniego leasingu, a koszty leasingu od FCA do niskich nie należą i zdecydowanie podnoszą koszt zakupu auta nawet, jak wcześniej uzyskasz na to auto 10 tys. rabatu więcej, niż przy zakupie na osobę prywatną. Kosztów ubezpieczenia OC/AC/NW dla firmy i dla osoby prywatnej posiadającej 60% zniżki już nawet nie chce mi się porównywać. Zakładanie DG, która nie generuje żadnych dochodów jest bez sensu, bo nawet z odzyskaniem 50% VATu będziesz miał problem - zwrot VATu, którego nie ma z czego odliczyć oznacza dzisiaj automatyczną kontrolę firmy przez US. Ale Ty i tak wiesz swoje, więc Ciebie nie przekonam
1. a składki zdrowotnej nie możesz odliczyć prawie całej od podatku, na który idą zaliczki z etatu? (pytam, nie wymądrzam się - wg odpowiedzi księgowego - możesz). Kosztami firmy nie możesz pomniejszyć podstawy opodatkowania z etatu, ale składką zdrowotną możesz pomniejszyć należny podatek (więc jeśli firma odprowadza też zdrowotne, a Ty drugie, to możesz obniżyć pit roczny odprowadzonymi przez siebie składkami). To w kwestii kosztów firmy
2. bank nie da CI taniego leasingu, jakaś firma pokroju Masterlease albo Idea da Ci na 15-18% na 4 lata (plus opłaty dodatkowe). Nadal mam wrażenie, że 5% RRSO to zawsze taniej niż jakikolwiek kredyt i trochę mniej niż zwrot z obligacji korporacyjnych gdyby tam wpakować gotówkę
3. Koszty ubezpieczenia (nawet w leasingu) bez problemu są także wyliczane po PESEL-u - ostatnio tak miałem zrobione na mazdę. Pakiety dilerskie wyszły drożej niż z PESEL-a. Leasing nie wymaga ubezpieczenia wyliczonego na jakiejś podstawie, tylko spełniającego określone warunki (org. części, brak amortyzacji ble ble ble)
4. Swoje kalkulacje robię zakładając, że w firmę zarówno nie wrzucamy faktur kosztowych, jak i nie generujemy z niej przychodu. Nie płacimy więc podatku też od sprzedaży auta. Nie mamy ujemnego vatu. Zysk wynika tu jedynie z ceny auta dla firmy i nadal relatywnie taniego finansowania (patrz pkt 2)
5. zwrot VAT oznacza kontrolę, ale przecież tak światli biznesmeni jak epsonix taką kontrolę przejdą z palcem... wiesz gdzie

)) co to za strach przed kontrolą, jak się tyle wie o podatkach?

DDD