• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

leasing na Alfę

Choć makaronek nie zna się na podatkach i targuje się bezwstydnie zgadzam się z nim, że warto założyć firmę do zakupu samochodu.

Jak kupowałem w tym roku Focusa to aż płakałem ze śmiechu w jakiej cenie chcą mi go sprzedać. Minimum 10000 zł taniej niż Kowalskiemu.

Od tego czasu twierdzę, że Gulia warta jest max 120 tys zł.
 
Wiesz... wydaje mi się szczerze mówiąc, że nie trzeba się ZNAĆ NA PODATKACH, wystarczy znać się na wycinku tematu, który Cię dotyczy. Chyba, że jesteś doradcą podatkowym i bierzesz za to hajs, wtedy TRZEBA się znać na WSZYSTKICH podatkach. Epsonix jakoś od 30 maili nie podał mi jednej konkretnej kwoty w odpowiedzi na pytanie ILE KOSZTUJE PROWADZENIE DZIAŁALNOŚCI KIEDY PRACUJEMY NA ETAT. Bo czytałem tu już z 10 postów, jak to się nie opłaca, a ja nadal utrzymuję, że to w totalu kosztuje 50 zł miesięcznie.

I jakoś nie widziałem żadnego sensownego argumentu "przeciw" tej tezie. Więc epsonix - zrozum, dopóki nie podasz mi i wszystkim tych gigantycznych kosztów prowadzenia działalności (kiedy pracujesz na etat), albo nie przyznasz się do błędu (to już chyba szybciej świat upadnie niż taki mądrala-biznesmen co ma firmę 8 lat i jeździ giuliettą się przyzna do błędu), to nie zamierzam z Tobą kontynuować dalej wątku.

Znam się na leasingach, bo biorę już któryś w ciągu 3 lat, ceduję inne, miałem w 3 różnych firmach i likwidowałem w nich szkody i rozliczałem się z nich z podatków (prawidłowo, jak stwierdziła kontrola). Więc serio niech sobie ludzie sami osądzą, czy wolą zaufać komuś, kto się myli w dziedzinie, która akurat go nie dotyczyła bezpośrednio, drąży, kwestionuje, sprawdza i przyznaje się do błędu, czy wielkiemu panu-firma co to nie umie podać jednej prostej odpowiedzi, ile kosztuje miesięcznie wg niego prowadzenie firmy, do błędu nie przyzna się nigdy i będzie szedł 100 lat w zaparte.

Andrzej - coś mi się zdaje, że nie dalej jak kilka postów temu nie zgadzałeś się, że opłaca się założyć firmę dla zakupu samochodu.... Przyznaję, popełniłem błąd myśląc, że można liczyć koszty firmowe razem z przychodem z etatu. Problem polega tylko na tym, że nikt z Was nie umiał mnie logicznie z tego błędu wyprowadzić, pisząc jedynie "weź se księgowego" i rozmywając wątek. Ten błąd jednak nie przeczy mojej tezie, jedynie zabiera z niej jeden z wielu argumentów.
 
Ostatnia edycja:
I jakoś nie widziałem żadnego sensownego argumentu "przeciw" tej tezie. Więc epsonix - zrozum, dopóki nie podasz mi i wszystkim tych gigantycznych kosztów prowadzenia działalności (kiedy pracujesz na etat), albo nie przyznasz się do błędu (to już chyba szybciej świat upadnie niż taki mądrala-biznesmen co ma firmę 8 lat i jeździ giuliettą się przyzna do błędu), to nie zamierzam z Tobą kontynuować dalej wątku.
Ech.... jak mawiał mój działek – wmawiasz w żyda chorobę... epsonix twierdzi, że korzyści są niewielkie. Jeśli nie odliczasz VAT i PIT to w pewnych sytuacjach wręcz tracisz (bo jeśli wykupisz i chcesz sprzedać auto to naliczysz więcej podatku niż odliczysz). Druga sprawa – sam wspomniałeś – leasing dla świeżej DG nie jest korzystny, nie dostaniesz warunków w stylu 102%. Co do reszty – ja nie zamierzam przekonywać cię do niczego,
Problem polega tylko na tym, że nikt z Was nie umiał mnie logicznie z tego błędu wyprowadzić, pisząc jedynie "weź se księgowego" i rozmywając wątek.
Ech, a mi się wydaje, że po prostu nie byłeś w stanie zrozumieć tego co było napisane w odpowiedzi do twoich postów, a "weź se księgowego" było tylko odpowiedzią na niezrozumienie (sam przyznasz, że nie miałeś racji). Ale nie ma sensu dalej tego drążyć i rozkładać na części pierwszej.

Moja teza jest taka, że jeśli nie masz przychodów z DG to opłaca się skorzystać tylko z "promocji dla firm" tego typu jak Giulia 2.0 dla biznesu za 125.000 zł. Założyć na sekundę DG, kupić auto, nie wprowadzać go jako ŚT i zamknąć działalność. Finansowanie – jak sam pisałeś – dla takich tworów wcale nie jest korzystne. Ale to już każdy musi sobie sam policzyć. Każdy dostał w tym wątku już pełną informację do analizy. Nie ma sensu dalej bić piany.
 
Ostatnia edycja:
Epsonix jakoś od 30 maili nie podał mi jednej konkretnej kwoty w odpowiedzi na pytanie ILE KOSZTUJE PROWADZENIE DZIAŁALNOŚCI KIEDY PRACUJEMY NA ETAT. Bo czytałem tu już z 10 postów, jak to się nie opłaca, a ja nadal utrzymuję, że to w totalu kosztuje 50 zł miesięcznie.
To może ja Ci na to odpowiem - utrzymanie firmy, która nic nie sprzedaje przez osobę pracującą na etacie kosztuje miesięcznie tyle, ile wynosi składka zdrowotna na ZUS (obecnie prawie 300 zł na miesiąc), bo nie masz żadnego podatku do zapłaty z takiej "pustej" działalności, żeby tą składkę odliczyć, a płacić ją musisz niezależnie od tego, ile tej składki w ciągu roku zapłaci Twój pracodawca za etat.

Poza tym, takiej firmie, co nie ma żadnych dochodów, żaden bank nie da taniego leasingu, a koszty leasingu od FCA do niskich nie należą i zdecydowanie podnoszą koszt zakupu auta nawet, jak wcześniej uzyskasz na to auto 10 tys. rabatu więcej, niż przy zakupie na osobę prywatną. Kosztów ubezpieczenia OC/AC/NW dla firmy i dla osoby prywatnej posiadającej 60% zniżki już nawet nie chce mi się porównywać. Zakładanie DG, która nie generuje żadnych dochodów jest bez sensu, bo nawet z odzyskaniem 50% VATu będziesz miał problem - zwrot VATu, którego nie ma z czego odliczyć oznacza dzisiaj automatyczną kontrolę firmy przez US. Ale Ty i tak wiesz swoje, więc Ciebie nie przekonam :P
 
okej, robi sens. Pierwsze dwa argumenty z resztą bardzo słuszne.
Z drugiej strony, nikt Ci nie każe dawać tych faktur w koszty, a jak nie dasz, to i później przy sprzedaży nie musisz wystawiać faktur przecież, a leasing zawsze będzie tańszy, nawet dla świeżej firmy
Trzecia strona jest jednak taka (o tym w sumie nie pomyślałem), że jeśli nie wystawiasz faktur sprzedażowych i nie masz jakiejś promesy/umowy o współpracy (choć to się da przecież w miarę łatwo załatwić), to nawet tego drogiego leasingu nie dostaniesz. Ja jednak swój pierwszy leasing w VB (obecnie idea) dostałem w 3 dni po rozpoczęciu działalności, jedyne co dzwonili do "kontrahenta kluczowego"

Nie twierdzę, że to mega proste i że nie trzeba trochę się nagimnastykować, natomiast dla kogoś, kto chciałby mieć fajne auto (nie jakiegoś szrota) i ma przyzwoitą pensję na etat, leasing jest jedyną chyba szansą żeby to w miarę tanio i sprawnie zrobić. I na pewno da się wypracować taki model, żeby założenie firmy zawsze było korzystne. Firma oczywiście nie jest dla wszystkich, szczególnie może sprawiać trudność jak się ma socjalistyczne podejście do życia - nie zakładam jednak, że znajdzie się półgłówek, który poleci bezrefleksyjnie zakładać firmę bo napisałem na forum, że się opłaca :DD

- - - Updated - - -

To może ja Ci na to odpowiem - utrzymanie firmy, która nic nie sprzedaje przez osobę pracującą na etacie kosztuje miesięcznie tyle, ile wynosi składka zdrowotna na ZUS (obecnie prawie 300 zł na miesiąc), bo nie masz żadnego podatku do zapłaty z takiej "pustej" działalności, żeby tą składkę odliczyć, a płacić ją musisz niezależnie od tego, ile tej składki w ciągu roku zapłaci Twój pracodawca za etat.

Poza tym, takiej firmie, co nie ma żadnych dochodów, żaden bank nie da taniego leasingu, a koszty leasingu od FCA do niskich nie należą i zdecydowanie podnoszą koszt zakupu auta nawet, jak wcześniej uzyskasz na to auto 10 tys. rabatu więcej, niż przy zakupie na osobę prywatną. Kosztów ubezpieczenia OC/AC/NW dla firmy i dla osoby prywatnej posiadającej 60% zniżki już nawet nie chce mi się porównywać. Zakładanie DG, która nie generuje żadnych dochodów jest bez sensu, bo nawet z odzyskaniem 50% VATu będziesz miał problem - zwrot VATu, którego nie ma z czego odliczyć oznacza dzisiaj automatyczną kontrolę firmy przez US. Ale Ty i tak wiesz swoje, więc Ciebie nie przekonam :P

1. a składki zdrowotnej nie możesz odliczyć prawie całej od podatku, na który idą zaliczki z etatu? (pytam, nie wymądrzam się - wg odpowiedzi księgowego - możesz). Kosztami firmy nie możesz pomniejszyć podstawy opodatkowania z etatu, ale składką zdrowotną możesz pomniejszyć należny podatek (więc jeśli firma odprowadza też zdrowotne, a Ty drugie, to możesz obniżyć pit roczny odprowadzonymi przez siebie składkami). To w kwestii kosztów firmy

2. bank nie da CI taniego leasingu, jakaś firma pokroju Masterlease albo Idea da Ci na 15-18% na 4 lata (plus opłaty dodatkowe). Nadal mam wrażenie, że 5% RRSO to zawsze taniej niż jakikolwiek kredyt i trochę mniej niż zwrot z obligacji korporacyjnych gdyby tam wpakować gotówkę

3. Koszty ubezpieczenia (nawet w leasingu) bez problemu są także wyliczane po PESEL-u - ostatnio tak miałem zrobione na mazdę. Pakiety dilerskie wyszły drożej niż z PESEL-a. Leasing nie wymaga ubezpieczenia wyliczonego na jakiejś podstawie, tylko spełniającego określone warunki (org. części, brak amortyzacji ble ble ble)

4. Swoje kalkulacje robię zakładając, że w firmę zarówno nie wrzucamy faktur kosztowych, jak i nie generujemy z niej przychodu. Nie płacimy więc podatku też od sprzedaży auta. Nie mamy ujemnego vatu. Zysk wynika tu jedynie z ceny auta dla firmy i nadal relatywnie taniego finansowania (patrz pkt 2)

5. zwrot VAT oznacza kontrolę, ale przecież tak światli biznesmeni jak epsonix taką kontrolę przejdą z palcem... wiesz gdzie ;))) co to za strach przed kontrolą, jak się tyle wie o podatkach? :DDDD
 
1. a składki zdrowotnej nie możesz odliczyć prawie całej od podatku, na który idą zaliczki z etatu? (pytam, nie wymądrzam się - wg odpowiedzi księgowego - możesz). Kosztami firmy nie możesz pomniejszyć podstawy opodatkowania z etatu, ale składką zdrowotną możesz pomniejszyć należny podatek (więc jeśli firma odprowadza też zdrowotne, a Ty drugie, to możesz obniżyć pit roczny odprowadzonymi przez siebie składkami). To w kwestii kosztów firmy
Zmień księgowego :) - składkę zdrowotną płacisz odrębnie od każdej formy zatrudnienia. Jak będziesz miał etat i 2 x DG to będą Cię 3 razy lepiej leczyć w szpitalu :P

2. bank nie da CI taniego leasingu, jakaś firma pokroju Masterlease albo Idea da Ci na 15-18% na 4 lata (plus opłaty dodatkowe). Nadal mam wrażenie, że 5% RRSO to zawsze taniej niż jakikolwiek kredyt i trochę mniej niż zwrot z obligacji korporacyjnych gdyby tam wpakować gotówkę
Te 15-18% to jest ten dodatkowy koszt zakupu w leasingu, o którym pisałem, a którego nie zrekompensuje Ci 5% upustu więcej od dealera na auto na DG. Nadal jesteś w plecy 10-13%, co przy zakupie auta za 200 tys. oznacza dodatkowy koszt leasingu w kwocie 20-26 tys. w porównaniu do zakupu za gotówkę.

3. Koszty ubezpieczenia (nawet w leasingu) bez problemu są także wyliczane po PESEL-u - ostatnio tak miałem zrobione na mazdę. Pakiety dilerskie wyszły drożej niż z PESEL-a. Leasing nie wymaga ubezpieczenia wyliczonego na jakiejś podstawie, tylko spełniającego określone warunki (org. części, brak amortyzacji ble ble ble)
Zawsze jak kupowałem nowe auto, to dostawałem lepsze warunku ubezpieczenia na siebie, niż od salonu. Jeśli można to przenieść na leasing, to jest neutralne kosztowo.

4. Swoje kalkulacje robię zakładając, że w firmę zarówno nie wrzucamy faktur kosztowych, jak i nie generujemy z niej przychodu. Nie płacimy więc podatku też od sprzedaży auta. Nie mamy ujemnego vatu. Zysk wynika tu jedynie z ceny auta dla firmy i nadal relatywnie taniego finansowania (patrz pkt 2)
To teraz już cała Twoja zaleta tak zachwalanego leasingu sprowadza się tylko do 5% upustu więcej od dealera na zakup auta na DG, a nie prywatnie minus koszt leasingu :P

5. zwrot VAT oznacza kontrolę, ale przecież tak światli biznesmeni jak epsonix taką kontrolę przejdą z palcem... wiesz gdzie ;))) co to za strach przed kontrolą, jak się tyle wie o podatkach? :DDDD
Epsonix taką kontrolę przejdzie z palcem w d... i każdy inny, który ma jakieś dochody z DG też, ale przy firmie "Krzak", która nie ma żadnej sprzedaży, to nawet nie wiem, czym może się to dzisiaj zakończyć :P
 
Ostatnia edycja:
1. nie do końca się rozumiemy ze zdrowotną - skoro potwierdzasz, że płacę zdrowotną 290 zł od DG, i pracodawca za mnie płaci też jakąś drugą zdrowotną (nie wiem jaką nawet), a jednocześnie księgowy potwierdza, że składki zdrowotne się ŁĄCZĄ w kwestii pomniejszania podatku - czyli sumujemy odprowadzone zdrowotne i odejmujemy od podatku należnego z PIT36 ich tam te 80% - to oznaczałoby, że końcowo obie składki zdrowotne pomniejszą podatek należny, a więc będzie on nadpłacony

2. załóżmy, że mamy 3 formy finansowania - leasing DG, kredyt i gotówka (obie bez DG). Leasing na 4 lata kosztuje z opłatami powiedzmy dla nowych firm 20%, kredyt kosztuje przez 4 lata przy RRSO 10% jakieś tam pewnie 28% (bo się pomniejsza podstawa), gotówka kosztuje (też!) i jest droższa niż leasing, bo można wpłacić ją w obligacje (mam wrażenie, że piszę to po raz 10 już) i też realna stopa zwrotu za 4 lata z niej (w leasingu mrozimy o wiele mniej pieniędzy) - wynosiłaby pewnie z 28%, gdybyśmy jej w ten samochód nie wpakowali

3. zupełnie nie rozumiem zarzutu w takim razie z poprzedniego maila, że w leasingu na firmę jest droższe ubezpieczenie, bo nie liczą 60% zniżek - skoro robisz po PESELU, to liczą. Najpierw piszesz, że to masakra jest ubezpieczać auto w leasingu a później, że ubezpieczałeś w leasingu ze zniżkami na siebie... czego nie kumam?

4. tak jak pisałem - pieniądz władowany w auto traci na wartości 7% rocznie (bo mogłeś go zainwestować), więc kosztuje więcej niż leasing
 
5. zwrot VAT oznacza kontrolę, ale przecież tak światli biznesmeni jak epsonix taką kontrolę przejdą z palcem... wiesz gdzie )) co to za strach przed kontrolą, jak się tyle wie o podatkach? DDD
wyobraź sobie że zwroty VAT dostaję cały czas, a VAT nie odprowadziłem od faktur sprzedaży ani złotówki jeszcze. jak to możliwe? ano tak że wykonuję usługi projektowe jak o wewnątrzwspólnotową dostawę usług do innego państwa UE, więc na fakturze jest VAT zwolniony i nabywca moich usług opodatkowuje VATem usługę u siebie w kraju. oczywiście US nie lubi tylko wypłacać, więc kontrolę przeprowadza za każdym razem jak księgowy wystąpi o zwrot VAT (robi to ze 2 razy w roku, po co co miesiąc tracić czas z US). ponieważ wszystko jest tip top, US zawsze ładnie wypłaca pieniążki.

już pisałem CI że nie jestem żadnym ekspertem, od tego mam księgowego, a jak nie wie to grzebie/dzwoni itp, ja w tym czasie zarabiam tym na czym się znam.

Epsonix jakoś od 30 maili nie podał mi jednej konkretnej kwoty w odpowiedzi na pytanie ILE KOSZTUJE PROWADZENIE DZIAŁALNOŚCI KIEDY PRACUJEMY NA ETAT. Bo czytałem tu już z 10 postów, jak to się nie opłaca, a ja nadal utrzymuję, że to w totalu kosztuje 50 zł miesięcznie.
od jakiś 4 maili może, 20 pozostałych napisali inni. napisałem wystarczająco zarówno ja, jak i inni. wyliczeń porównania ofert żeby CI to udowodnić dla sztuki, na pewno nie będę robił. a sam przyznałeś że nowej firmie bez kontrahenta nikt nie da dobrego leasingu, zapętlasz się.


Więc epsonix - zrozum, dopóki nie podasz mi i wszystkim tych gigantycznych kosztów prowadzenia działalności (kiedy pracujesz na etat), albo nie przyznasz się do błędu (to już chyba szybciej świat upadnie niż taki mądrala-biznesmen co ma firmę 8 lat i jeździ giuliettą się przyzna do błędu), to nie zamierzam z Tobą kontynuować dalej wątku.
do jakiego błędu mam się przyznać? chyba upał ma na CIebie zły wpływ, albo gorączki dostałeś od oczekiwania na Giulię.

Dodatkowo zaczynasz się ośmieszać. Uważasz że człowiek którego powiedzmy "stać", od razu musi kupować auto za tyle a tyle bo nie wypada jeździć tańszym? Nawiązując do Twojego wcześniejszego przytyczka, to raczej Ty masz kompleksy (może dlatego właśnie kupujesz Giulię?).

Pracowałem parę lat jako inżynier powiedzmy "na zachodzie", branża elektronika dla lotnictwa (obecnie też to robię ale już jako wolny strzelec), firma ok150 osób. Było 3 właścicieli/założycieli/dyrektorów (już częściowych właścicieli bo byli różni inwestorzy itp, nieważne), ogólnie majętni ludzie (w końcu spieniężyli firmę za 40mln EUR parę lat temu). Jeden jeździł Fordem Probe mniej więcej 1985r raczej średnio zadbanym (po prostu miał sentyment do niego), drugi paroletnim VW Touregiem a trzeci nie miał auta ani nawet komórki przez lata, ale w końcu kupił sobie używanego VW Passata 1.9TDI. Wg Twojej filozofii to każdy z nich w owym czasie powinien zasuwać jakimś Astonem DB9, Jag-iem XJ albo Bentleyem Continentalem.

Jeszcze Cię poprawię. Giuliettą jeździ moja żona, ja jeżdżę 159 i jeszcze kupiłem 5 letnią używkę. Pewnie już przekalkulowałeś ile zarabiam i jaki to śmieszny biznesik na pewno mam? Pomyślałeś że mozesz się mylić?
 
1. nie do końca się rozumiemy ze zdrowotną - skoro potwierdzasz, że płacę zdrowotną 290 zł od DG, i pracodawca za mnie płaci też jakąś drugą zdrowotną (nie wiem jaką nawet), a jednocześnie księgowy potwierdza, że składki zdrowotne się ŁĄCZĄ w kwestii pomniejszania podatku - czyli sumujemy odprowadzone zdrowotne i odejmujemy od podatku należnego z PIT36 ich tam te 80% - to oznaczałoby, że końcowo obie składki zdrowotne pomniejszą podatek należny, a więc będzie on nadpłacony
Nie lubię kopać się z koniem - napisałem Ci już: zmień księgowego.

2. załóżmy, że mamy 3 formy finansowania - leasing DG, kredyt i gotówka (obie bez DG). Leasing na 4 lata kosztuje z opłatami powiedzmy dla nowych firm 20%, kredyt kosztuje przez 4 lata przy RRSO 10% jakieś tam pewnie 28% (bo się pomniejsza podstawa), gotówka kosztuje (też!) i jest droższa niż leasing, bo można wpłacić ją w obligacje (mam wrażenie, że piszę to po raz 10 już) i też realna stopa zwrotu za 4 lata z niej (w leasingu mrozimy o wiele mniej pieniędzy) - wynosiłaby pewnie z 28%, gdybyśmy jej w ten samochód nie wpakowali
Z góry zakładasz, że obligacje korporacyjne są bez ryzyka. Pamiętasz spółkę ESPEBEPE? Nie mieszaj zysków z inwestycji (o różnym poziomu ryzyka) z kosztami leasingu. Kosztowo wygląda to tak - od najdroższego: kredyt konsumencki, leasing dla DG bez dochodów, gotówka (jeśli ją masz).

3. zupełnie nie rozumiem zarzutu w takim razie z poprzedniego maila, że w leasingu na firmę jest droższe ubezpieczenie, bo nie liczą 60% zniżek - skoro robisz po PESELU, to liczą. Najpierw piszesz, że to masakra jest ubezpieczać auto w leasingu a później, że ubezpieczałeś w leasingu ze zniżkami na siebie... czego nie kumam?
Nigdy nie brałem leasingu i napisałem Ci jasno, jeśli warunki ubezpieczenia na siebie można przenieść na leasing w DG (bo tego nie wiem) to ten punkt jest neutralny kosztowo. A jeśli do leasingu trzeba brać ubezpieczenie na warunkach z salonu, to może być dodatkowy koszt zakupu auta.

4. tak jak pisałem - pieniądz władowany w auto traci na wartości 7% rocznie (bo mogłeś go zainwestować), więc kosztuje więcej niż leasing
Dzisiaj nie ma na rynku inwestycji bez ryzyka na 7%. Pewnie to znasz, ale nie jest sztuką zarobić w miesiąc nawet 100%, sztuką jest zarobić te 100% w rok :D, ale z kosztami leasingu to nie ma nic wspólnego, więc nie mieszaj do leasingu ryzyka inwestycyjnego.
 
nie bede wchodzil w poziom dyskusji, co powinni robic majetni ludzie, ani dlaczego kupuje Giulie, ani nie zamierzam przestawać mieszać ryzyka inwestycyjnego z leasingiem - ważniejsza od posiadania jest płynność. Oczywiście, że nie ma inwestycji bez ryzyka, nawet obli skarbu państwa są nim obarczone - natomiast nie liczyć wartości pieniądza w czasie jest wg mnie krótkowzroczne. Akurat zainwestować mogę relatywnie bez ryzyka, bo znam firmy, w które inwestuję - i wiedziałbym gdyby miały nie wykupić obligacji.
Jest to rozmowa już kompletnie nie na temat, rozmydliła się dyskusja o leasingu i już mi się nie chce słuchać mentorów biznesu.... serio. Polecam zainteresować się tematem osobom które są na etacie i przekalkulować, biorąc wszystkie "za" i "przeciw", ale naprawdę wszystkie, i poczytać trochę o poruszonych tu tematach (np czy można odliczać zdrowotne w DG i etacie w ramach jednego pitu od podatku). Pewności nie mam, piszę, co mi napisano. Natomiast nie ufam zbyt, że ktoś tu pewność ma ;)

Wracając do leasingu - myślę, że warto byłoby spisać, jakie zabiegi i kruczki mają firmy leasingowe - czasem można je oczywiście przyjąć (w końcu one też na czymś zarobić muszą, na WIBORZE 1.5% raczej nie zarobią ;), ale dobrze mieć ich świadomość, bo niestety najwięcej detali przy umowach wychodzi przy podpisywaniu (ja osobiście jestem zbyt niecierpliwy żeby wstać od stołu jak mowa o finansowaniu), albo już po...

gdyby ktoś miał jakieś pytania w temacie lizingu na Giulie - chetnie sie podziele
 
Jako, że mnie pracodawca nie chce wypuścić, ostatnio rozważałem założenie DG wyłącznie w celu wzięcia auta w leasingu i nawet bardzo oględnie kalkulując, bez przychodów nie ma to żadnego sensu, bo w takim wypadku po prostu lepiej jest wziąć najzwyklejszy w świecie kredyt.

Argument, że kupowanie za pożyczone jest tańsze niż za gotówke przy naszym wiborze to jakaś mrzonka :P jak już, to ma plus w postaci zwiększenia płynności i na przykład dla mnie jest to argument decydujący.
 
Jeszcze jedna ciekawa sprawa: leasing nie obciąża zdolności kredytowej (w porównaniu do kredytu). Choć trzeba to rozwinąć trochę:

Osoba na DG gdy weźmie leasing to zmniejsza swoje dochody w przyszłości. Więc jednak trochę obciąża zdolność, ale w inny sposób.
Kredyt dla osoby na DG obciąża dwa razy: raz że jest w BIKu, a dwa że amortyzacja auta zmniejsza przyszłe dochody.
 
Nie bardzo rozumiem skąd te całe rozważania o tańszym leasingu dla osoby na etacie. Przeciez dla młodych działalności to sztuką jest znaleźć leasing na mniej niż 115% na 4 lata, kiedy dziś dla osób o duzych dochodach na etacie nie jest problemem dostać kredyt na RRSO ~4%. Co chwila dostaje takie propozycje ze swojego banku. Żaden leasing nie wyjdzie taniej. Inna sprawa że nie bardzo widzę sens kupowania nowego auta kiedy nie mogę tego odliczyć od dochodu.
 
ło! kredyt na RRSO 4%? :DDD no tak, rozmawiajmy za pomocą baśni i legend i naginajmy fakty, to na pewno będzie wiarygodne info :)
strata na kredytach konsumpcyjnych w banku wynosi ok 4% (czyli tyle sie mniej wiecej nie splaca mimo egzekucji), możesz wytłumaczyć, na czym bank w takim kredycie by zarobił? :)

to jest właśnie problem forów... że mało kto posługuje się liczbami, wszyscy dołożą albo odejmą kilka punktów procentowych tu i tam, pobajdurzą, pominą jakieś kwestie (np pracy pieniądza w czasie, albo będą zwrot inwestycji liczyć po wiborze.... to w UE dziwne, że w ogóle są jakieś inwestycje, bo WIBOR jest ujemny - to czemu ktokolwiek inwestuje?) Różnica w realnym RRSO i wyimaginowanym z jakiejś nieistniejącej oferty to jest jak 4% do 10%, czyli przy aucie za 200 tys zł (jak w temacie) to jest w pierwszym roku z czterech 12000 zł!! wystarczyło napisać "mnie banki dają kredyty na RRSO 4%" - BULLSHIT. Podejślij proszę, tego maila z ofertą skoro ich tyle dostajesz.

Oczywiście, wszystko jest względne - jak ktoś jest typowym polskim Januszem ciamajdą finansową i trzyma 200 koła w skarpecie (choć nie wiem skąd taka sierota by wziela tyle kasy, chyba z lotto), to lepiej kupic za gotowke, niz w leasing na RRSO 5% rocznie. Natomiast jesli ktos jest w stanie w miare bezpiecznie zainwestowac na efektywnie 7-8% rocznie (a zakladam, ze czlowiek, ktorego stac na Giulie ma troche oleju w glowie), to juz mrozenie takiej gotowki sie totalnie nie oplaca.

jest oczywiscie trzecia droga - czlowieka, ktory po prostu nie lubi sie kredytowac i chce miec pelna kontrole nad swoim majatkiem, nie chce zeby mu lizing zawracal dupe i wydawal laskawie zgody i ma luzne cwierc banki - wtedy ok, za cene wygody i niezaleznosci albo np nieujawniania swoich przychodow na zewnatrz, moze chciec kupic za gotowke. Ale to raczej Giulie Q, niz taka za 200 tys ;)
 
Ostatnia edycja:
Ad powyzej.
Zanim sie zaczniesz wymadrzac, popytaj.
Podpowiadam: Citi, konta od Piority w gore. Dochody z umowy o prace powyzej 15k pln netto. Bez problemu 3.89% rocznie, 1% prowizji przy kredycie na 96msc. Jak byk rrso w granicach 4.2% ale internetowy pyszalek wie lepiej.
 
Ostatnia edycja:
jest oczywiscie trzecia droga - czlowieka, ktory po prostu nie lubi sie kredytowac i chce miec pelna kontrole nad swoim majatkiem, nie chce zeby mu lizing zawracal dupe i wydawal laskawie zgody i ma luzne cwierc banki - wtedy ok, za cene wygody i niezaleznosci albo np nieujawniania swoich przychodow na zewnatrz, moze chciec kupic za gotowke. Ale to raczej Giulie Q, niz taka za 200 tys ;)
A znasz takie powiedzenie, że "z wiekiem spada zapotrzebowania na zysk, a rośnie zapotrzebowanie na święty spokój". Niestety, "święty spokój" nie jest notowany na żadnej giełdzie i dlatego żaden finansista nie uwzględnia go w kosztach leasingu :D
 
Ad powyzej.
Zanim sie zaczniesz wymadrzac, popytaj.
Podpowiadam: Citi, konta od Piority w gore. Dochody z umowy o prace powyzej 15k pln netto. Bez problemu 3.89% rocznie, 1% prowizji przy kredycie na 96msc. Jak byk rrso w granicach 4.2% ale internetowy pyszalek wie lepiej.

1. poproszę o screena/skan z oferty
2. nie liczymy oferty na 96 miesięcy, bo nie da jej się do niczego przystawić - jak chcesz porównywać koszty kredytu na 96 miesięcy z leasingiem na 36 miesięcy? może hipotecznym jeszcze zarzuć z marżą 1.50% ponad WIBOR... Pokaż mi ofertę, którą można przyłożyć do leasingu na 3 lata, a nie na 8 lat
3. przestań do mnie startować personalnie, skup się na merytoryce, nie na filozofii i psychologii

- - - Updated - - -

A znasz takie powiedzenie, że "z wiekiem spada zapotrzebowania na zysk, a rośnie zapotrzebowanie na święty spokój". Niestety, "święty spokój" nie jest notowany na żadnej giełdzie i dlatego żaden finansista nie uwzględnia go w kosztach leasingu :D

być może, jak osiągnę tak sędziwy wiek i będę tak srał pieniędzmi żeby nie zainwestować na prawie pewne 7% rocznie, to się wypowiem ;)) ale wtedy pewnie na forum mercedesa albo karawanów ;)
 
1.
być może, jak osiągnę tak sędziwy wiek i będę tak srał pieniędzmi żeby nie zainwestować na prawie pewne 7% rocznie, to się wypowiem ;)) ale wtedy pewnie na forum mercedesa albo karawanów ;)


Przepraszam, że zapytam - te "prawie pewne 7%" to fundusze inwestycyjne?
Jeśli tak, to dziękuję za uświadomienie ale nie skorzystam.

Zanim zaczniesz obrażać ludzi, że nie inwestują swoich pieniędzy tak jak ty byś chciał, pomyśl dwa razy.
 
1. poproszę o screena/skan z oferty
2. nie liczymy oferty na 96 miesięcy, bo nie da jej się do niczego przystawić - jak chcesz porównywać koszty kredytu na 96 miesięcy z leasingiem na 36 miesięcy? może hipotecznym jeszcze zarzuć z marżą 1.50% ponad WIBOR... Pokaż mi ofertę, którą można przyłożyć do leasingu na 3 lata, a nie na 8 lat
3. przestań do mnie startować personalnie, skup się na merytoryce, nie na filozofii i psychologii
Po pierwsze, wycieczki personalne zaczales Ty. Ja tylko na nie odpowiedzialem. Po drugie, podalem Ci dostatecznie duzo szczegółów byś mógł potwierdzić moje informacje. Mam Ci jeszcze wyciąg z konta przedstawić? Takie oferty w Citi uzgadnia się telefonicznie, jak sie na kredyt nie zdecydujesz to nie masz zadnego potwierdzenia. Kredyt konsumencki w Polsce zgodnie z ustawą mozna splacic bez dodatkowych kosztow we wczesniejszym terminie, zatem 96 miesiecy to tylko in +. Mozesz go nadplacać i splacic w 36msc jeśli masz takie zyczenie, nie obciażając niepotrzebnie swojej zdolnosci kredytowej.
PS. Jesli znalazles sposob na inwestycje dające 7% zwrot roczny BEZ RYZYKA to polecam od razu zglosic sie do W. Buffeta, dostaniesz miliony.
 
dobra koncze temat ze swojej strony bo to juz sie robi zalosne - obrazacie mnie od kilku stron i jeszcze sami sie czujecie przeze mnie obrazani.
quadrifoglio, sorry ale nie bede tego dalej ciagnal - bede natomiast pisal swoje przemyslenia w kwestii leasingow na alfe, czy CI sie to podoba czy nie, a Twoje wpisy bede po prostu ignorowal

srekal, bo Ty widze cos przynajmniej kumasz - kredyt konsumencki wg ustawy mozesz splacic wczesniej, to fakt - natomiast nadal mozna zastosowac np zapis, w ktorym w takiej sytuacji tracisz promocyjne warunki i robi sie juz standardowe 10% RRSO (nadal poniżej CAPu, ale juz niezbyt oplacalnie wzgledem leasingu). Takie zabiegi sa np przy odnawialnym "bez prowizji" - jesli go wypowiesz ZANIM sie odnowi w 1 roku, anulowana wczesniej prowizja jest wtedy naliczana i to omija UOKK. Nie potrzebuje szczegolow, natomiast nie bardzo rozumiem, dlaczego podwazasz moje wyliczenia na konkretnych liczbach poslugujac sie wirtualnym kredytem opartym na wirtualnych obietnicach telesprzedazy citibanku (jednej z bardziej agresywnych w Polsce), bez przeczytania wszystkich warunków i zapisów? Gdybys z tego kredytu skorzystal, splacil go wczesniej i nie poniosl za to faktycznie kosztow (np utraconej promocji) to ok, ale serio lepiej jest kogos zaatakowac majac w reku argumenty prosto od telefonicznego wciskacza?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra