• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Kot Brytyjski Czarny

Faktycznie nie byłeś, bo to całkiem gdzie indziej niż zakopianka i jest, to przełęcz w górach z bardzo ciasnymi zakrętami ( polecam ):D

No ja zapraszam na autostradę a2, przed strykowem to jest jeden taki zakręt, że kierownice trzeba obrócic aż o 10 stopni, prawdziwa gratka dla fanów mocnych wrażeń. Można przelecieć z gazem w podłogę nawet na starej dębicy zdjętej z poloneza po dziadku, więc po co przepłacać, skoro nie ma różnicy? :D

- - - Updated - - -

Ja tam od dziecka słucham tylko wiejskich legend, a te uparcie twierdzą, że przy śniegu minimum po kolana, podlewanym deszczem w zmieniającej się temperaturze i skuwanym lodem (czyt. w warunkach zimowych, a nie podczas zimy w mieście) lepiej od markowych z wątpliwym bieżnikiem sprawują się nawet nawlekane skarpety.

a i to święta prawda, dlatego właśnie ci finowie nie bawią się w żadne nasze zimówki, tylko zakładają łańcuchy, albo po prostu kolcowane opony :D
 
Chyba jednak pójdę we włoszczyznę :-) Pirelli SottoZero Serie 3 można dostać za rozsądne pieniądze. Miałem je w 156 2.5 i byłem bardzo zadowolony. Jasne, zupełnie inne auto, ale jakoś mam do pirelek zaufanie.

Zacząłem myśleć nad letnimi. Tu już będzie ciężej z czymś w rozsądnej cenie, bo opony w rozmiarze 255/35 R20 swoje kosztują... Chętnie bym poszedł w Micheliny Pilot Sport albo Pirelli P Zero. Zobaczymy co się uda :-)
 
to tam 20 cali siedzi? Troche przesada, ceny opon w tych rozmiarach są absurdalne. komplet gum za 10% wartości samochodu :D Te feli ze zdjęcia nawet nie są szczerze mówiąc specjalnie atrakcyjne. Wez pan zmien na jakiś cywilizowany rozmiar, bo taki naleśnik to też nie jest za dobry na polskie drogi. Nie ma co sie napinać :)
 
Ee tam, mnie się bardzo podobają[emoji16] jak dla mnie robią robotę i szczerze mówiąc, to są się na tym jeździć. Byłem tym autem w Bieszczadach, jeździłem po mocno niecywilizowanych drogach i szczerze mówiąc, plomby nawet nie próbowały wypadać[emoji6] dla mnie jest ok.

Z tego co widziałem, komplet dobrych on da się kupić poniżej 3000 zł. No to jeśli zimówki będą mnie kosztować 2200 zł (17 cali) to nie jest źle.
 
Tu już będzie ciężej z czymś w rozsądnej cenie, bo opony w rozmiarze 255/35 R20 swoje kosztują

Jak się sam przekonałem profil 35 zapewnia fantastyczne czucie i rewelacyjnie się sprawdza w sportowej jeździe. Oprócz wspomnianych Pilot Sportów rozważ jeszcze GY Eagle F1. Z Pirelli nie mam doświadczeń, więc nic nie powiem.
 
Z tego co widziałem, komplet dobrych on da się kupić poniżej 3000 zł. No to jeśli zimówki będą mnie kosztować 2200 zł (17 cali) to nie jest źle.

no to dobry rozmiar ci sie trafił, myślałem że to będzie minimum 1000zł za jakąś sensowną opone. Pilot sporty albo conti sport contacty to świetne gumy na normalne użytkowanie, GY F1 to już taka prawie wyczynowa opona, znana z głośności. Jak coś trochę tańszego, to świetne są Dunlopy SportMaxxy RT2, ale dość szybko się degradują w czasie.
 
a i to święta prawda, dlatego właśnie ci finowie nie bawią się w żadne nasze zimówki, tylko zakładają łańcuchy, albo po prostu kolcowane opony :D

U siebie tak, ale opona produkowana w skandynawskim zakładzie będzie na pewno lepsza niż ta z obcej taśmy, podobnie jak zachodnie pasty do zębów czy proszki do prania...
 
Auto odebrane :-) nowy silnik, z przebiegiem 168 tys. km pracuje dobrze, oby tak dalej. Zostało ustawić zbieżność i cieszyć się jazdą :-)
Muszę podliczyć łączny koszt naprawy, będzie ok. 8000 zł...
 
Z ciekawości- rozkładałeś ten używany silnik czy polegasz na gwarancji?
 
[MENTION=17564]koskar[/MENTION] o ile dobrze kojarzę, głowica była zdejmowana tylko i wszystko wyglądało ok.

W międzyczasie okazało się, że lewa poduszka silnika jest do wymiany. Nie było jej na stanie, ale jest zamówiona i jak tylko dojdzie, wymienię.
 
Nie no jasne, ja jestem świadom, że to nie jest Ford czy Fiat i ceny części to odzwierciedlają. I tak silnik kupiłem tanio, z dobrego źródła z niezłym przebiegiem (168 tys. km), za robocizny też było trochę po znajomości (powiedzmy, że u tego mechanika już trochę grosza zostawiłem), więc nie wyszło źle.
 
Podliczyłem wszystkie koszty, wyszło trochę ponad 9000 zł.

Nie jeździłem dużo ani intensywnie od czasu odbioru, zrobiłem może 100 km i powiem Wam, że już zapomniałem przez te 4 miesiące, że jazda samochodem może być tak relaksująca [emoji3]
 
To wcale nie są duże wydatki, wydałem znacznie więcej i to wcale nie na wymianę silnika...Oby jeździł teraz bezawaryjnie, jeśli tak będzie ta inwestycja okaże się w pełni trafiona.
 
Wiesz, ja nie mówię, że to jest jakaś straszna suma, choć nie ukrywam, że to dla mnie dużo pieniędzy. Bardziej wspominam kwotę, gdyby ktoś był zainteresowany [emoji6]
 
Ja tylko chciałem powiedzieć że Alfa potrafi być droższa:)
 
A pewnie :-) choc ja przy Busso tez kilka rzeczy zrobiłem i jednak rachunek był przyjemniejszy [emoji6] ale silnika nie wymieniałem, to fakt.
 
Byłem na małych zakupach środków do pielęgnacji wnętrza. Zakupiony zestaw Gliptone G15, G11, wosk do felg i szczotka, a także olej do drewna lakierowanego na połysk. Zobaczymy jak się to spisze.

Planuję też w przyszłości myjkę do auta zakupić, bo na myjniach samoobsługowych domyć czarne auto, którym jeździ się po drogach biegnących przez las to jest tragedia... No i można używać wtedy lepszych kosmetyków :-)

Póki co auto jeździ wspaniale. Troszkę popuszcza oleju spod korka spustowego, do wyprowadzenia przy najbliższej zmianie oleju - planuję wymianę po maks 3-4 tysiącach km od włożenia nowego silnika, póki co zrobione ok. 1000 km.

Są jeszcze jakieś drobne stuki, które pojawiają się przy teście łosia i przy długich szybkich łukach (jeden stuk na zmianę kierunku jazdy) oraz jakieś odgłosy przy lekkim dodaniu gazu przy bardzo wolnej jeździe- możliwe, że jakaś osłona jest niedokręcona (tak mi się ten dźwięk kojarzy). We wtorek po świętach do sprawdzenia u mechanika.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra