• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Kot Brytyjski Czarny

mmax88

Użytkownik
Rejestracja
Mar 20, 2011
Postów
666
Lokalizacja
Olkusz
Auto
Alfa Romeo Giulietta 1.4 MA
Przedstawiam mój najnowszy zakup: Jaguar XF 3.0 V6, 238 KM, rok produkcji 2008.

Po powrocie do kraju musiałem kupić auto. Chwilę mi to zajęło, w końcu zapytała decyzja: kupuje Jaguara S-Type'a, najlepiej 4.2 V8, ewentualnie 3.0 V6. Szukałem chwilę, nic ciekawego nie znalazłem. Siedliśmy z żoną i doszliśmy do wniosku, że chyba lepiej dołożyć trochę więcej do budżetu na auto i kupić coś młodszego, bo chcemy aby auto zostało z nami na dłużej. I tak nieśmiało zerknąłem w stronę XF, raczej będąc pewnym, że jest poza moim budżetem. Okazało że się, że o ile o V8 w dobrym stanie mogę zapomnieć w moim budżecie, o tyle V6 może być osiągalne.

Auto znalazłem na FB. Pojechałem po nie ponad 300 km, mając wielką nadzieję, że nie marnuję dnia. Oględziny udowodniły prawdomówność sprzedającego. Co prawda okazało się, że łożysko w tylnym lewym kole jest jest już głośne i za jakiś czas trzeba je będzie wymienić, ale poza tym wszystko wygląda dobrze. Po krótkich negocjacjach doszliśmy do porozumienia i wróciłem do domu nowym autem :-)

Auto sprowadzone przez poprzedniego właściciela ze Szwajcarii po lekkiej szkodzie.

Wizualnie auto prezentuje się niesamowicie. Poprzedni właściciel dbał o lakier i o środek jak szalony. Jak na 12-letnie auto z przebiegiem 218000 km, jest wspaniale.

Jak przystało na limuzynę premium segmentu E, komfort jazdy jest na bardzo wysokim poziomie. Miejsca jest bardzo dużo, pasażerowie na tylnej kanapie również nie mają na co narzekać. Jakość materiałów w większości przypadków świetna, tylko plastik okalający środkowy tunel jest dość twardy.

Z wyposażenia dodatkowego jest więcej niż bym sobie życzył: 20" felgi, zmieniarka na 6 płyt, nagłośnienie premium, podgrzewana przednia szyba, lusterka składane automatycznie, ksenony, kamerka cofania, czujniki przednie i tylne, siedzenia podgrzewane i wentylowane z regulacją w 10 płaszczyznach z pamięcią ustawień, system keyless, podgrzewana kierownica. Jestem pewien, że cos pominąłem.

Poprzedni właściciel zrobił przelot na oby wydechach. Na szczęście oryginalne tłumi I dostałem w zestawie z autem. Obecnie brzmi genialnie przy przyspieszaniu, w mieście wiele osób się odwraca słysząc jego brzmienie, ale moim zdaniem nie pasuje to do tego auta. Poza tym przyspieszanie jest dość marne - 8,3 sekundy do setki, a brzmi jakby to była połowa tej wartości.
Na aucie są założone dystanse 25 mm z przodu i 30 z tyłu. Jest za szeroko dla mnie, z tyłu przyciera na zakrętach przy większym obiążeniu. Coś będę kombinować. Potencjalnie już mam kupca na nie :-P

Jedno jest pewne - to auto daje ogromną frajdę z jazdy. Jest duże i ciężkie i czuć to podczas jazdy. Nie mniej jednak emocje są niesamowite, przyjemność z jazdy niezaprzeczalna.

Oby to był początek długiej i przyjemnej przygody :-)
38.jpg
39.jpg
40.jpg
41.jpg
 
Wnętrze super, guziki trochę podobne do Forda :D
czy nawiewy nie powinny się zamykać na wyłączonym silniku?
 
Fajne autko. Bardzo przyjemnie jeździ. Orientowales się w kosztach eksploatacji, rozrząd tarcze itp?
 
Póki co jestem autem zachwycony. Komfort jazdy jest fenomenalny, nawet tak duże felgi nie przeszkadzają [emoji3] natomiast jestem już pewien, że kręte drogi to nie jest żywioł tego auta. To jest typowy cruiser. Prowadzi się bardzo dobrze, jak na tak ogromne auto (4,98 m długości), ale do drugiej generacji XF (2015+) jest przepaść. Jeszcze się tego auta uczę, ale zdecydowanie czuć jego masę.

Odnośnie spalania, wracając spod Lublina do Olkusza, przeszło 300 km drogami krajowymi z dodatkiem ekspresówek, jadąc tempem dziadkowym (jechaliśmy na dwa auta, drugim kierowała moja mama) z wykorzystaniem tempomatu, średnie spalanie wyszło 8,9 l/100 km. W mieście tempem mniej dziadkowym wychodzi póki nawet pod 19 [emoji12]

To auto to jest w dużej mierze S-Type w nowej budzie, więc ceny cześci nie są złe. Mówimy o takich standardowych rzeczach. Natomiast elektronika potrafi żyć własnym życiem i raczej tego się boję pod kątem bezawaryjności.

Na przykład, typową usterką w tym modelu (występującą i u mnie) jest zablokowany wylot powietrza klimatyzacji (są one obrotowe - po wyłączeniu silnika "chowają się"). Podobno koszt jednej takiej części to ok 500 zł. Jeszcze tego nie weryfikowałem, ale jeśli faktycznie tak jest, to przynajmniej póki co, wyloty będą programowo zablokowane [emoji12]
 
Gratuluje zakupu! Ja też mam Jaguara, ale S-Typa z tym samym silnikiem użytkowany tylko weekendowo :) Głównie do ślubów.
 
Dziękuję :-) kurcze no ja nadal uważam, że S-Type jest dużo ładniejszy niż XF i przede wszystkim dużo bardziej stylowy. I co najważniejsze, to auto już powoli zaczyna starać się youngtimerem, którym XF nigdy nie będzie.

W ramach ciekawostki, trasa ok 34 km poza miastem, drogami bocznymi, z wioskami itd, średnie spalanie 11,4 l/100 km. Jazda normalna - trochę wleczenia się za zawalidrogami, trochę wykorzystania mocy.

W mieście, ciężko mi póki co powiedzieć, szacuję między 14 przy spokojnej jeździe i bez większych korków po 18 w gorszych warunkach - mowa o małym mieście.

Banan na twarzy non stop :-D
 
kot to kot, te auta potrafią wywoływać uśmiech na twarzy właściciela, niech się dobrze sprawuje
 
Dziękuję :-)

Byłem dziś u mechanika, pod koniec miesiąca zostawiam auto na naprawę łożyska w kole, wspawanie tłumików i zdjęcie dystansów.
 
Ostatnia edycja:
Ja nie wiem czy mi nie leży mi w garażu nowe łożysko tylne po mojej esce :P dziś akurat jade na wieś to zobacze

Generalnie części, szczególnie zawieszenei ostatnio mocno staniały, są dostępne zamienniki dobrej jakości, ale co najważniejsze, to mechanicznie są to po prostu trwałe samochody. Zawiesznie raz zrobione nie rozpadnie się po 20kkm pomimo skomplikowanego układu wahaczy.
najgorsze to sa koszty usług. Mechanicy "specjalisci" potrafią wołać absurdalne kwoty za drobne naprawy, a szary mechanik nie chce się dotknąć, bo to według niego egzotyka, a samochód jak samochód.

Silnik 3.0 fordojaguar brzmi bardzo fajnie, ma swój specyficzny pomruk, który szczerze mowiąc wolę od zbyt natarczywego jak dla mnie busso :)

Z jednej strony kiedyś uważałem sam, że nie warto dokładać do XF, bo to właśnie mechanika z Ski w świeższym opakowaniu, i pewnie byś za tyle samo kupił Ske z genialnym 4.2, ale S-type ma ogromną wadę, która się nazywa rdza.
 
Kurcze jakbyś mógł sprawdzić, byłoby świetnie.

Tak, XF jest dużo kierownik zabezpieczony przed korozją. I mimo wszystko łatwiejszy do kupienia niż zadbany S-Type, szczególnie S-Type R.

Za to jestem bardzo ciekaw porównania prowadzenia tych dwóch aut. Dużo osób na necie twierdzi, że XF jest zestrojony bardziej w kierunku prowadzenia, S-Type bardziej pod komfort. Szczerze mówiąc, mój póki co nie nie powalił prowadzeniem. Jest przepaść między nim i drugą generacją, która prowadzi się genialnie.

Ja na szczęście mam ogarniętego mechanika (Pan Sławek z serwisu Autoitalia), który takich aut się nie boi i nie kasuje jak głupi.
 
Za to jestem bardzo ciekaw porównania prowadzenia tych dwóch aut. Dużo osób na necie twierdzi, że XF jest zestrojony bardziej w kierunku prowadzenia, S-Type bardziej pod komfort. Szczerze mówiąc, mój póki co nie nie powalił prowadzeniem. Jest przepaść między nim i drugą generacją, która prowadzi się genialnie.

Meh, prowadzą się praktycznie tak samo. Druga generacja jest cała aluminiowa i waży pewnie dobre 150 kg mniej, wiec nie ma co sie dziwic :D A co rozumiesz przez nie powalił? Po przesiadce z alfy czy hyundaia, to przez pierwsze 2 miesiące, jesli nie masz zaciecia do szalenstw, to nawet 1/3 możliwości tego auta nie poznasz ;) Trzeba się pozbyć najpierw pewnych nawyków z przednionapędowych aut.
 
Wiesz, przede wszystkim to auto jest cholernie ciężkie. Przez ostatni rok jeździłem BMW 118d, więc trochę zdążyłem tylny napęd ogarnąć, a w międzyczasie sporo jeździłem nowymi XF-ami.
W tym czuję się jak w czołgu, zarówno w dobrym jak i złym słowa tego znaczeniu. Auto jest ogromne, ale jadąc nim dużo bardziej to czuć niz w nowej generacji. Jest ciężki, co czuć na zakrętach i podczas hamowania. Ale też jest przestronny i cholernie wygodny.
Muszę też zaznaczyć, że moje opony nie są za rewelacyjne. Mam jakieś dość zużyte barumy. Po zimie wlecą nowe Pirelli, różnica będzie duża
 
ani II generacja XF ani XE cała alu nie jest ;)
owszem, jest dużo alu, pierwszy raz w tym segmencie cała klatka jest aluminiowa, auta mają rewelacyjne wyniki testów zderzeniowych
ale są drobiazgi ze stali - poszycia drzwi, coś tam jeszcze (sprawdzałem magnesem ale już nie pamiętam, błotniki tył poszycia chyba :D )
za to zawieszeniowo XE jest najlepiej prowadzącym się JAGiem - i nie jest to moja opinia bo nie jeździłem wszystkimi :)
moja jest taka że prowadzi się bardzo dobrze a na 19 calach nawet da się nim skręcać
 
Nie mam za bardzo porównania do innych aut z tych segmentów z tych roczników, ale XF II generacji prowadzi się wg mnie fenomenalnie. Daje świetne czucie wszystkich kół.
 
bardzo dopracowali te samochody... trakcja lepsza niż w F-type (niezbyt udanym wg mnie, dla mnie błędem było
zmniejszenie rozmiaru względem starszych XK8, pierwsza generacja - dla mnie ponadczasowa, piękne auto, za drugą nie przepadam)

jak doceniasz walory XF II to niemal 30cm krótszy XE podobałby się jeszcze bardziej, zwinniejszy
 
Ostatnia edycja:
To że XE jest zwinniejszy, jest pewne. Z resztą dużo dobrego o tym aucie czytałem, choć sam nigdy nim nie jeździłem, niestety.
 
Wiesz, przede wszystkim to auto jest cholernie ciężkie. Przez ostatni rok jeździłem BMW 118d, więc trochę zdążyłem tylny napęd ogarnąć, a w międzyczasie sporo jeździłem nowymi XF-ami.
W tym czuję się jak w czołgu, zarówno w dobrym jak i złym słowa tego znaczeniu. Auto jest ogromne, ale jadąc nim dużo bardziej to czuć niz w nowej generacji. Jest ciężki, co czuć na zakrętach i podczas hamowania. Ale też jest przestronny i cholernie wygodny.
Muszę też zaznaczyć, że moje opony nie są za rewelacyjne. Mam jakieś dość zużyte barumy. Po zimie wlecą nowe Pirelli, różnica będzie duża

nie no jak porównujesz do mniejszych aut, albo właśnie nowego, to nie ma podejścia :D ale w bezpośredniej konkurencji, to jak dla mnie lepsze wrażenia, niż w e60. Może nie prowadzi się lepiej, ale przy bardzo zbliżonej trakcji jag jest zdecydowanie bardziej komfortowy. No i E60 to dopiero potrafi ważyć jak doposażony.
 
Nie jeździłem za bardzo E60 (tylko raz jako pasażer) i szczerze to nawet nie czytałem testów porównawczych. E60 na zewnątrz mi się nie bardzo podoba. W środku jest ok, ale na zewnątrz już średnio. Pod tym kątem Jag wygrywa w cegłach.
 
aa, i łożyska dziś nie odkopałem, ale poszukam jeszcze w weekend. Jak znajdę, oddam :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra