JTD V max i spalanie

to i ja sie podziele opinią.
do powolnych kierowców nie należę.
mam 2.4 JTD 140 i pali mi ok 8 L 9nie zależnie trasa czy miasto:P)
ale 200 idzie bez problemu Vmax osiągnięty to 210 przy 4150 i nie chciałem ciągnąć dalej.
Dla mnie to muł niesamowity ale przesiadłem się z ponad 200konnego turbo benzyniaka w ibizie:P
jeśli chodzi o trasę to prędkości 160-190 nie robia na nim żadnego wrażenia:P

P.S dodam że jeżdżę tylko na BP ultimate, V-power Diesel GTL i Verva ON na sprawdzonych stacjach.
 
dodam że jeżdżę tylko na BP ultimate, V-power Diesel GTL i Verva ON na sprawdzonych stacjach.

Ciekawi mnie dlaczego ludzie kupuja paliwa o zwiekszonej ilosci oktanow. Zwiekszona ilosc oktanow powoduje, ze silnik pracuje ciszej jednak daje mniej mocy.

Paliwa ktore wymieniles wplywaja na Twoj portfel a nie na wzrost dynamiki samochodu. :)
 
Ciekawi mnie dlaczego ludzie kupuja paliwa o zwiekszonej ilosci oktanow. Zwiekszona ilosc oktanow powoduje, ze silnik pracuje ciszej jednak daje mniej mocy.

Paliwa ktore wymieniles wplywaja na Twoj portfel a nie na wzrost dynamiki samochodu. :)

Ja się z Tobą nie zgodzę, też tankuje te lepsze paliwa dla dobra mojej belli, i nie dla tego że chce widzieć cholera wie jakie efekty na mocy, po prostu to paliwo jest lepszej jakości.
Już kiedyś poruszałem wątek paliwa z np.LukOiL, nie dość że na litrach oszukują to auto ledwo jedzie na tym syfie.
 
To paliwo ma wiecej oktanow a nie jest lepszej jakosci. Przy zwiekszonej ilosci oktanow silnik pracuje ciszej i stad ludzia sie wydaje ze paliwo jest lepsze bo silnik pracuje jakby "delikatniej". To tylko zludzenie ktore jest wykorzystywane do dojenia kasy z ludu.

Sa paliwa wyscigowe co maja powyzej 100 oktanow na litr ale tutaj oktany sa skutkiem ubocznym powstalym na skutek dodania zwiazkow chemicznych ktore przyspieszaja spalanie paliwa. To te tak zwane utleniacze (a nie oktany) powoduja ze auto ma wiecej mocy.

Wjedz sobie na hamownie i sprawdz na ktorym paliwie masz wiecej mocy 95 czy 98? Pb95 da Ci wiecej mocy. Generalnie do pewnego poziomu zmniejszanie ilosci oktanow da wiecej mocy z silnika. Ponizej pewnego poziomu oktanow dojdzie do spalania stukowego co uszkodzi silnik.

Jak juz wczesniej pisalem paliwa z serii "ultimate" to dobry chwyt marketingowy, wykorzystujacy niewiedze ludu w celu wydojenia z nich wiecej kasy.
 
To paliwo ma wiecej oktanow a nie jest lepszej jakosci. Przy zwiekszonej ilosci oktanow silnik pracuje ciszej i stad ludzia sie wydaje ze paliwo jest lepsze bo silnik pracuje jakby "delikatniej". To tylko zludzenie ktore jest wykorzystywane do dojenia kasy z ludu.
Pomijając, że to temat o dieslu i trzeba tu mówić o liczbie cetanowej paliwa, to z tymi oktanami w benzyniaku nie jest tak do końca. Wyższa liczba oktanowa pozwala:
1. zastosować na stałe wyższy stopień sprężania w wolnossaku
2. przyspieszyć zapłon i spalać łagodniej z korzyścią dla trwałości silnika i komfortu akustycznego
3. zastosować wyższy stopień doładowania w silniku z turbiną.
W pierwszym przypadku parametr jest dany i nie mamy wielkiego pola manewru, bo silnik fabrycznie przystosowany do LO98 na LO95 pogorszy swoje osiągi za sprawą czujnika stuku.
Za to w trzecim przypadku powszechne dziś stosowanie turbin ze sterowaniem ciśnienia doładowania przez ECU silnika pozwala podnieść osiągi po przejściu na paliwo o wyższej LO. Po prostu system APC nie upuszcza ciśnienia zanim nie wystąpi spalanie stukowe.

P.S> Sam często się zastanawiam jak to jest z tym paliwem do diesla. Na V-power GTL nie odczułem żadnej różnicy. Teraz zatankowałem Vervę i będę obserwował z zaciekawieniem. Jeśli nic nie zauważę (spalanie, przyspieszenie) chętnie wrócę do "zwykłego" ON z zaprzyjaźnionej stacji po 3,48 za litr.
 
Ostatnia edycja:
g.fu
Silnik elektryczny - do dziś wzór elastyczności - obywa się bez skrzyni biegów zupełnie.

O czym ty piszesz?. Jak zmniejszysz obroty na silniku elektrycznym powiedzmy 7kw 10000rpm do 800rpm?, zmniejszysz prąd? (chodzi o utrzymanie mocy). Starsze maszyny to przekładnie czyli odpowiedniki skrzyni biegów, nowe to falowniki wektorowe (skalarne odpadają, ze względów na stratę mocy przy niskich obrotach).

O jakiej elastyczności piszesz bo nie rozumiem?
 
akurat przy "lepszych" dieslach chodzi o czystość paliwa. w zwykłym ON masz więcej bio dodatków czy jakoś tak.
 
g.fu
O czym ty piszesz?. Jak zmniejszysz obroty na silniku elektrycznym powiedzmy 7kw 10000rpm do 800rpm?, zmniejszysz prąd? (chodzi o utrzymanie mocy). Starsze maszyny to przekładnie czyli odpowiedniki skrzyni biegów, nowe to falowniki wektorowe (skalarne odpadają, ze względów na stratę mocy przy niskich obrotach).

O jakiej elastyczności piszesz bo nie rozumiem?

Przekładnia redukcyjna jest znanym rozwiązaniem i bardzo prostym sposobem dostosowania nominalnych obrotów silnika do potrzeb maszyny roboczej. Jednak to nie skrzynia biegów w rozumieniu samochodowym, a tylko przekładnia o stałym przełożeniu. Nie miejsce tu i nie czas na roztrząsanie konstrukcji maszyn elektrycznych i tych współczesnych i tych zarzuconych dziś rozwiązań, ale ogólnie chodzi o to, że silniki elektryczne swój maksymalny moment obrotowy osiągają przy minimalnych obrotach. I mogą startować z obciążeniem roboczym. Proszę pokaż mi silnik spalinowy zdolny do rozruchu pod obciążeniem nominalnym i sprzężony z maszyną roboczą "na sztywno" bez uprzedniej pracy na biegu jałowym jak potrafią choćby popularne w gospodarstwie domowym silniki asynchroniczne o mocy 1-5kW niezależnie czy połączone z urządzeniem napędzanym przekładnią zwalniającą czy nie. I właśnie rozpiętość pomiędzy obrotami mocy maksymalnej lub w tym przypadku obrotami nominalnymi, a obrotami momentu maksymalnego nazywa się elastycznością.
 
Witam. Alfa 2.4 JTD 136KM...jeżdżę do pracy 7km w jedna stronę i przy takim jeżdżeniu pali 7litrów na 100km. W trasie znad morza ponad 440km spaliła 5.9l/100km przy jeździe 100-110km/h...ze mną jechała Fiesta 1.1 55KM i spaliła jakieś 5.5l/100km...a prędkość maksymalna to 200km/h przy 5 osobach...nie wiem czy pojedzie szybciej i nie potrzeba mi wiedzieć bo i tak nie ma to wiekszego sensu...silnik to jedno, ale nieoznakowane Vectry to drugie...jakby nie patrzeć wszystko przekłada się na pieniądze...a jeśli chodzi o paliwo to wg mnie tankowanie jakich paliw jak V-Power, Verva czy Ultimate nie jest bez sensu...sam wiem z doświadczenia że samochód mniej pali na lepszej jakości paliwach...a wracając do momentu obrotowego...diesle mają dużo większy moment obrotowy niż silniki benzynowe ale jest on "gubiony" na skrzyni biegów, która także różni się od tej w benzyniaku, dlatego moment jaki jest już na kołach jest porównywalny w podobnych silnikach benzynowym i dieslu.
 
Piszę jeszcze raz odnośnie mojej prędkości maksymalnej. Auto pochodzi z Francji. Czy jest możliwość, że posiada jakąś elektroniczną nie fabryczną np blokade. Do 150 rozpędza się w miare fajnie. Potem jest jakby koniec. Obroty nie przekraczają chyba 4 tys. Tak to kręci się do końca. Wg moich pomoarów unidiagiem przepływomierz wydaje się sprawny.
 
Ale czy nigdy nie przekracza 4000rpm, czy tylko przy wyższych prędkościach? Bo jeśli zawsze to coś jest skopsane ze sterowaniem silnika. Proponuję zrób test max. prędkości na każdym kolejnym biegu. Zanotuj wyniki i wskazania obrotomierza i skonfrontuj z przełożeniami skrzyni. Wyniki powinny się bardzo dokładnie zgrywać. Jeśli jednak nie osiąga max. obrotów tylko na najwyższym biegu...to silnikowi zwyczajnie brakuje mocy. Przyczyn może być dużo, od padniętego przepływomierza po uszkodzony czujnik ciśnienia paliwa na szynie CR.

P.S. A jak za pomocą unidiaga sprawdzasz, że przeplywomierz jest sprawny? Bardzo rzadko zdarza się, że przepływomierz pada zupełnie, jakieś wskazania generuje, ale czy to jest to co potrzeba tego do końca nie wiadomo. Do tego trzeba znać wartości przepływu jakie są zapisane w mapie ECU. Najprostsza i najtańsza metoda weryfikacji przepływki bez jej wymiany polega na jej odpięciu do jazdy próbnej. Wtedy ECU przechodzi na sztywne mapy z pamięci. Jeśli się poprawiło to wszystko wiadomo i czas wysupłać te 240 PLN na nowego Boscha.
 
Ostatnia edycja:
Jednak jest coś nie tak. Dzisiaj robiłem testy na A4. Ale zacząłem mierzyć od 3 biegu. Więc tak: 3 bieg silnik kręci do czerwonego pola, prędkość maks. 120 km/h
Bieg 4- prędkość 150 km/h; obroty lekko ponad 4 tyś. i więcej się nie rozpędza. Na 5 biegu dalej 150 km/h tylko że obroty ponad 3 tyś.
Wygląda to na jakąś blokadę przy 150 :(
 
Może być też niedziałająca zmienna geometria.U mnie było podobnie.
 
Sprawdzałem wczoraj i niby ta sztanga chodzi, tzn rusza się przy zwiększaniu obrotów. Chodzi mi o ta cięgno co wychodzi z tej kuli. Nie pamiętam fachowo jak to się nazywa.

Wracając jeszcze do tematu, ile km robicie na pełnym baku. Tzn do zapalenia się rezerwy. Bardziej chodzi mi o taką jazde mieszaną, a nie tylko w trasie. Przydała by mi się ta informacja.
 
50%miasto 50%trasa - 6.5l/100 (przy mojej czasami dość ciężkiej nodze)
80%miasto 20%trasa - 7.5l/100
100%miasto - 8 max 8.5l/100
zawsze tankuje do pełna i obliczam spalanie przy kolejnym tankowaniu
średnio na tankowaniu przejeżdżam 700km
 
Nie wiem jak to robicie ale ja w cyklu mieszanym najniejsze spalanie miałem 7.9l/100. Fakt nie mam lekkiej nogi ale też nie katuje auta pod czerwone na każdym biegu.
Ogólnie średnią mam zawsze ok 8-8.5l w zależności od tego czy dużo w trasie jeżdżę czy po mieście. Auto to SW 2.4MJet z 2004.
Może jakbym jeździł z prędkościami do 110km/h to spalanie miałbym na poziomie 5.5-6l. Fakt raz mi się udało zejść do poziomu 5.3l na 100km, ale wtedy właśnie jechałem 90-110 nie szybciej. Z ciekawości jak przyjechałem to zatankowałem do pełna i wyszło 5.3l
 
Poprzednia Alfa- 156, 2.4 JTD, 136PS, rocznik 1999:

cykl mieszany- 7,5-8 l ON
cykl miejski- 9 l ON
trasa- 5-6 l ON


Obecne GT, 1.9 JTD:

cykl mieszany- 6,8 l ON
cykl miejski- 6,5 l ON
trasa- 7 l ON

Nie wiem jak innym, ale mi GT pali minimalnie więcej w trasie niż w mieście:) Oczywiście jadąc z prędkością minimum 150km/h, bo przy jeździe emerycko-ekonomicznej- 110km/h na 6 biegu, spala niecałe 5 litrów ON :) W mieście spalanie zawsze poniżej 7 litrów, z tym, że tutaj już jeżdżę spokojnie. Ogólnie na upartego 6 wyciągnę:)
 
147 jtd 16v:
-mieszany: ok 6,5 l ON
-miejski: dla mnie nie ma czegos takiego, w jednym mieście poruszamy się w miarę sprawnie, w drugim non stop stoimy w korkach, więc od ok 6 l do 10 l :)
-trasa: ok 6l przy średniej prękości jazdy ok 100km/h (normalne drogi)
autostrada/ekspresowa- średnia 170km/h spalanie 8 litrów - jakby cuś to nie w Polsce ;)

V max 205 km/h spalanie wyświela ok 9,4 l:)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra