Co ty pier... Bez dpf-u nie spełnia normy euro 4.
Nie mówię o normach EURO 4 tylko o normach czystości spalin, które badane są np. na stacjach diagnostycznych. Silnik w dobrej kondycji przejdzie taki pomiar bez problemu. Silnik w złej kondycji, nawet z DPF, testu nie zaliczy. Poczytaj trochę o normach EURO to zrozumiesz, że mają się one tak do ogólnej czystości spalin, co gwiazdki w testach NCAP do ogólnego bezpieczeństwa samochodu. Tylko pierwsza norma EURO dotyczyła czystości spalin w całym spektrum obrotów silnika i obciążenia. Kolejne to już jedynie punkty pomiarowe. Tzn. silnik musi emitować spaliny mieszczące się w normach, ale tylko w kilku wybranych scenariuszach. W pozostałych, niebadanych już warunkach, nowoczesny silnik może truć jeszcze bardziej niż ten z 30 letniego diesla - dlatego, że producenci skupiają się tylko na tych punktach pomiarowych, zlewając całą resztę. Kolejne normy, to tylko kolejne obniżanie zawartości maksymalnych szkodliwych substancji. Jak myślisz, skąd się wziął problem oszukiwania producentów na normach EURO?
To samo jest zresztą z NCAP. Producenci wiedzą co jest badane i konstruują samochody tak by zaliczały jak najlepiej te testy. Jeśli samochód uderzy w przeszkodę w inny sposób, może się okazać, że wcale nie jest tak bezpieczny jakby wskazywały na to przyznane gwiazdki, a nawet mniej bezpieczny niż samochód gorzej oceniony.
O ignorancji w temacie świadczy fakt, że nawet samochód świeżo odebrany z salonu nie zaliczyłby właściwych dla swojej homologacji norm EURO.
Co do regulacji świateł: sama ich prawidłowa regulacja to nie wszystko. Problemem oślepiających źródeł światła jest to, że walą nim one na wszystkie strony zamiast tam, gdzie przewidział to producent. Oczywiście nie każde. Reflektory soczewkowe powodują mniejsze oślepianie i zależnie od zastosowania danego LED ich uciążliwość może być mniejsza, ale jest to rosyjska ruletka i nie ma żadnej prawidłowości. Jeden ustawi prawidłowo i nie oślepia, drugi też prawidłowo ale oślepia.
Widać w mieście (kosmo ilości dymu i cebulackie napisy,, diesel musi dymić")
Ilości dymu nie wynikają z braku DPF, tylko z zajechanego silnika (np. problemy z wtryskami). Kopcący diesel może też oznaczać, że właśnie wypala się DPF.
Widziałeś kiedyś kopcącą benzynę? Nie? A od września montowane są w nich DPF, bo unia stwierdziła, że tak trzeba. Skoro nie kopcą, to po co DPF?
Te dymiące, 15 letnie Passaty i Laguny też jak były nowe nie dymiły. Dymią, bo po cofnięciu przebiegu z 600 000 km na 180 000 km nikt nawet nie zastanawiał się co się dzieje z wtryskami, a silnik przepala ON wymieszany z olejem silnikowym.
Wracając do LEDów może w końcu ktoś kto je ma w AR 159 napisze odczucia obiektywne?
Przecież przed chwilą chyba Belfer to opisywał. Ja też wcześniej podawałem ocenę kolegi z forum (co prawda nie 159, ale wcale nie jest tak, że w 159 reflektory zaginają prawa fizyki). Całe dwie strony temu.