• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Jakie amortyzatory wybrać?

  • Autor wątku Autor wątku peep20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
czy amory mają coś wspólnego dobijającym tyłem?
rok temu zmieniałem sprężyny z tyłu na monroe, amory niby były dobre 70% na stacji
ale jak coś się załaduje do bagażnika (mam również butle LPG) oraz ktoś siądzie z tyłu robi się tragedia, dość mocno dobija
ostatnio miałem robione te słynne tuleje wahacza i zwrotnicy ale nic się nie zmieniło
oprócz tych tulejek wymieniałem też sprężyny przód, teraz przód stoi na oko jakieś 2cm wyżej niż tył
 
ja mam nowe amory + nowe sprężyny i jest to samo! w starej już nie, bo odszedł zbiornik z gazem. wniosek: za słabe spreżyny - dlatego je dorabiam. BTW amory 70% mogą być już padnięte...
 
Jakie Amortyzatory polecacie Do Alfy Romeo 166.

Witam! Mam delemat dotyczący wyboru Amortyzatorów do Alfy 166 Mogę przeznaczyć maksymalanie na Amortyzator 350zł. Jakie według was są najlepsze i jakie najdłużej wytzymują. Napewno nie jeden z was ma doświadczenie z różnymi firmami. Do wyboru są napewno:

-Magneti Marelli
- Monroe
- Kayba
- Sachs
No i wiadomo Bilstein b6 sport ale to już wyższa półka.

Aktualnie mam Sachsa Przód-Tył jeżdzę na nich ponad 1,5 roku i już z przód dobijają i mają po ok 61-62% Jakiś Kit Normalnie

Generalnie interesują mnie Monroe możecie coś o nich napisać jak się sprawdzają w życiu codziennym?? Z góry dziękuje i Pozdrawiam!
 
Firmę Monroe omijałbym szerokim łukiem. Natomiast z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że mam w tej chwili na tylnej osi Magneti Marelli i są OK, aczkolwiek w poprzedniej 166 miałem Kayaby i były lepsze. Na przedniej osi mam teraz amory Hart. Też niby OK, ale nieco miękkie.

Podsumowując - gdybym jeszcze raz stanął przed wyborem amortyzatorów, wolałbym dopłacić i kupić Kayaby. IMO najlepsze z tych "nie-sportowych".
 
Ja tak jak kolega powyżej nie chcesz a raczej nie na twoją kieszeń Bilstein-ów to Kayaby.
 
U mnie magneti marelli siedzą od dobrych kilku lat i w tamtym roku miały ponad 70%. O tej procentowej skuteczności radzę Ci poczytać w necie, bo nowy amor nigdy nie może mieć 100%. 100% = sztywna rura, a on ma za zadanie współpracować z zawiasem. Oczywiście niektóre amory mają sztywniejsza, bardziej sportowa charakterystyke i sprawiają , że zawias jest sztywniejszy i np kayaba. Gdzieś to kiedyś wyczyyalem w jakimś poradniku.

:beer:
 
Ostatnia edycja:
Ja osobiście polecam Bilstein. Moje założenie jest - pakować wyższą półkę - masz spokój i gwarancję na dobre kilka lat.
 
Półka półką ale jeszcze co niektórzy muszą patrzeć na portfel i wybrać alternatywę dla siebie.
 
Półka półką ale jeszcze co niektórzy muszą patrzeć na portfel i wybrać alternatywę dla siebie.
Jak dobrze poszukasz to znajdziesz bilstein-a w bardzo dobrej cenie. Tyle, że takie szukanie może zająć nawet 2 dni "grzebania" w necie - ale jest szansa. Ja tak robię zawsze zakupy.
 
Jak dobrze poszukasz to znajdziesz bilstein-a w bardzo dobrej cenie. Tyle, że takie szukanie może zająć nawet 2 dni "grzebania" w necie - ale jest szansa. Ja tak robię zawsze zakupy.
No ja na szczęście nie szukam odwołuje się do autora postu. Moją opinie już zna. Ja natomiast jestem w szczęśliwej sytuacji, że mój zasób portfela pozwoliłby mi na górna półkę.
 
Zapraszam autora tematu na priv, może znajdę coś z oryginału, ostatnio miałem tył ori w cenie zamienników.
 
Za taką kwotę jaką przewidujesz wydać, to od razu wykluczyłbym Magneti Marelli. Są to dobre amortyzatory jak za tą cene (płaciłem po 99zł za 1szt.na tył) ale ich budowa odbiega od oryginału. Założyłbym Kayaba, czyli takie jak były montowane fabrycznie.
 
Pawlus873 piszesz że po 1,5 roku sachs zacza dobijać mając około 61% ?? Ja w swojej mając 15% nie miałem dobijania. Zainteresował bym się sprężynami. Gdyż wbrew pozorom one też się zużywają. Ubijają się i tracą swoje właściwości progresywne (nie otwardzają się na końcu) Tak więc narazie zostaw w spokoju amortyzatory jeżeli nie są wylane, i wymień kpl sprezyn. Przód i tył. Na allegro widziałem jakieś -20mm. Te 20mm nie będzie odczuwalne w komforcie a w prowadzeniu bardzo no i bankowo dobijać nie będzie.
 
Jeśli dobija przód to do wymiany springi z przodu. Przerabiałem nie dawno temat i opisywałem w temacie o siadaniu sprężyn.
 
Tak jak pisałem ok 1,5 roku temu wymieniałem koplet Przód-Tył na Sachsa, ostatnio gdy byłem na przeglądzie to diagnosta powiedział że jest nie dobrze na przedniej osi tył może jeszcze by był na chwile, ja też tak w 100% nie wierze tym pomiarom bo one może są zbliżone w 80% do rzeczewistośći. Kolega kiedyś był na przeglądzie wykazało mu że ma 45% z przodu i diagnosta nie podbił mu przeglądu a założył nowe amorki zrobił na nich może z 10 Tys km. Nie wiem jak to załatwił i jak się to skończyło bo już się nie dopytywałem. Ja zrobiłem już po wymianie ok 40 tys km minęło ponad 1,5 roku non Stop Belgia-Polska tył można powiedzieć że cały czas na max załadowany. Głównie wkurza mnie to dobijanie na dołach i czuć każdą nierówność na drodze tak jakby nie było wogóle tłumienia. Sprężyn nie ruszałem, może one są powodem tego. Do tego wyminione były wcześniej na komplet wachaczy Góra-dół na TRW i magiel po regeneracji + drązki i końcówki TRW także zawias z przodu mam na 100% sprawny prócz Amorków;/

- - - Updated - - -

kolego danus77 na jakiej marki wymieniałeś sprężyny? i w 100% to było powodem dobijania? Ile miałeś % na amortyzatorach?
 
Ja bym popatrzył za springami jak koledzy wyrzej pisali. W ojca aucie amorki były niecały miesiąc temu zakładane i mówił że to g... dało.zmieniliśmy sprężynki i jak on to powiedział- mucha zdycha z wrażenia zanim usiądzie:) po wyjęciu jednej starej i porównaniu z nowymi- stara ugnieciona o ponad 1 cm i jakaś taka mało sztywna.nawet jak nią rzuciłem o beton to dzwięk jakby taki stłumiony.a nowa grała jak dzwonki ministranta na sumie o 12;30. :) oczywiście stare jak i nowe były ori.
 
Niezależnie od sprężyn, amory polecam tylko Kayaba. Z własnego doświadczenia :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra