• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Halo Radomsko!!!

  • Autor wątku Autor wątku 156X
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
tylko patrzeć jak użytkownicy AR z Radomska zaczną zaglądać na forum - mam tylko nadzieję, że przyczyną będą wizytówki a nie awarie związane ze zmianą pogody - akurat na to Belle są dziwnie uczulone - nie wiem czy zwróciłeś uwagę ale w Alfach i zresztą nie tylko przy takich pogodach jak teraz głupieją czujniki i w ogóle cała elektronika... ja kilka dni temu musiałem wymienić czujnik położenia wału, a dziś żarówki... Podobnie koleżanka w pracy która ma focusa i druga która śmiga A6 - tam jeszcze doszła przetwornica... huhuha zima zła :girl_wacko::crazy_pilot::D
 
nie wiem czy zwróciłeś uwagę ale w Alfach i zresztą nie tylko przy takich pogodach jak teraz głupieją czujniki i w ogóle cała elektronika... ja kilka dni temu musiałem wymienić czujnik położenia wału, a dziś żarówki... Podobnie koleżanka w pracy która ma focusa i druga która śmiga A6 - tam jeszcze doszła przetwornica... huhuha zima zła :girl_wacko::crazy_pilot::D

Zgadzam się z Tobą. Od czasu kiedy jest dość mokro na drogach, przy mocniejszym wciśnięciu gazu wyskakuje błąd czujnika położenia wału :alberteinstein:
Zauważyłem również, że gdy temperatura spadnie poniżej 5 stopni, trzeba dość długo kręcić, żeby silnik zaskoczył :rolleyes: Trochę mnie to irytuje...
Która wersja tej A6? Moja mama ma A4 B7 i jak narazie (odpukać) nic się nie dzieje już od 2 lat :D
 
ona ma audi A6 C5 coś jak tu

Pokaż załącznik 14957


u mnie nie ma problemów z odpaleniem, rok temu przy -27 nie miałem żadnych problemów - mam nadzieję, że i w tym roku będzie wszystko ok.

Co do czujnika położenia wału - nie gaśnie Ci silnik ??
 
u mnie nie ma problemów z odpaleniem, rok temu przy -27 nie miałem żadnych problemów - mam nadzieję, że i w tym roku będzie wszystko ok.

Co do czujnika położenia wału - nie gaśnie Ci silnik ??


Nie, nie gaśnie :) Jest wszystko w jak najlepszym porządku :D
Tobie gasł i dlatego zmieniłeś?
 
dokładnie, niby wszystko ok, Bella odpalała bez problemu i jak tylko złapała ok 80 stopni to w momencie wciśnięcia sprzęgła gasł silnik - teraz już jest wszystko ok :)
 
dokładnie, niby wszystko ok, Bella odpalała bez problemu i jak tylko złapała ok 80 stopni to w momencie wciśnięcia sprzęgła gasł silnik - teraz już jest wszystko ok :)

Kurcze... Mało sympatyczny objaw :rolleyes:
To się działo przy każdym wciśnięciu sprzęgła przy tej temperaturze czy było to sporadyczne?
 
wiesz to było dziwne, silnik złapał temperaturkę, wciskam sprzęgło żeby np. zahamować i silnik off. Próbuje odpalić silnik - problem kręci i kręci. Do tego kontrolka silnika na zegarach i informacja na komputerze o błędzie silnika. Po kilku próbach odpalił, zjechałem na pobocze. Poczekałem z 5 minut przekręcam kluczyk i jakby nigdy nic, odpala i błędu już nie wyświetla. Później już mogłem jeździć ile bym chciał - przynajmniej tak myślę bo przejechałem z 10 km i nie zgasł...
 
przynajmniej tak myślę bo przejechałem z 10 km i nie zgasł...

Jaki jest koszt takiego czujnika - jeżeli można wiedzieć?
Po zakupie alfy kasowałem błędy poduszek i przy okazji skasowano mi błąd owego czujnika i pomogło na dość długi czas :D
 
ja dałem za czujnik 120,- tyle, że to chłopaki z warsztatu kupowali. Na allegro masz pod 100,- + wysyłka
 
wiesz inna sprawa to to, że jeśli Ty kupisz części ( możliwe że taniej ) to w przypadku awarii płacisz znów za robociznę, jeździsz, załatwiasz i najgorsze - czekasz. A jak kupi mechanik to w przypadku awarii zazwyczaj dostają nową część i wymieniają w ramach reklamacji. ;)
 
Chciałbym zakomunikować, że...


ZIMA ZNÓW ZASKOCZYŁA DROGOWCÓW :D:stop:
 
Dziwne... :D przecież mówili że są doskonale przygotowani?!
Tak na poważnie to,przy takiej ilości śniegu i Niemcy i Anglicy dostali po dupie,nie inaczej jest z nami!

Kierowcy Belli powinni zostać nagradzani za pomoc dla kraju w odśnieżaniu dróg :D Mój zderzak spisuje się świetnie jako pług :rolleyes:
 
Kierowcy Belli powinni zostać nagradzani za pomoc dla kraju w odśnieżaniu dróg :D Mój zderzak spisuje się świetnie jako pług :rolleyes:

Poczekaj z dwa,trzy dni jak przyjdą mocniejsze mrozy to z Twojego pługu może niewiele zostać ;) ale z ten niemały wkład wnioskuje o budowę toru wyścigowego w Radomsku ...tylko dla marki Alfa Romeo...:P
 
Chciałbym zakomunikować, że...


ZIMA ZNÓW ZASKOCZYŁA DROGOWCÓW :D:stop:

Ty mi nic nie mów. Ja dziś jadąc do pracy - że tak powiem, w pewnej chwili miałem już dość... 300 m od domu przejechałem w 30-40minut a do pracy mam 12km. Do tego na CB słyszałem, że te ulice którymi akurat ja jeżdżę do pracy są tak załadowane że przejechanie jednej z nich to lekko 1,5h - zadzwoniłem do szefa i mam urlop - normalnie porażka. Koleżanka która dziś miała na 10 przyjechała do firmy po 13... inna sprawa to to jak ludzie jeżdżą autami jak popada deszcz lub gdy spadnie śnieg. Nie mówię że ze mnie jakiś tam Hołowczyc ale bez przesady... stoi koleś obok mnie i rusza silnik kuźwa wyje 3000-4000 obr. koła buksują a on zdziwiony, że stoi w miejscu - cholera jasna normalnie trafia mnie... Sorki ale musiałem sobie ulżyć :crazy_pilot:aaaa jeszcze jedno... pamiętacie jak za gówniarza chodziło się na sanki i ciągnąc je robiło się tzw. wiraże :girl_wacko: oki stoję dziś na takim ślimaku, wiecie jak jest zjazd z wiaduktu z naprzeciwka pod górkę wjeżdża passat a z nim na sznurku matiz i tylko patrze jak niesie go wprost na mnie... k...a centymetry mogę powiedzieć że miałem ładne szczęście.. tuż przed nimi wjeżdżał TIR, przysunąłem się bliżej prawej krawędzi bo myślę sobie nich coś go zarzuci... dał radę ale być może przez to ten matiz mnie nie zahaczył ale powiem Wam że nigdy wcześniej nie widziałem takiego idioty który wjeżdża na holu pod górkę przy ośnieżonej, śliskiej nawierzchni bez włączonego silnika a co za tym idzie bez wspomagania, hamulców itp. itd - jednym słowem jak wspomniane wcześniej sanki - uffff :girl_wacko:
 
Ty mi nic nie mów [...] jednym słowem jak wspomniane wcześniej sanki - uffff :girl_wacko:

Masz rację. Niektórzy troszkę za wolno jeżdżą na prostych. Rozumiem na zakrętach czy na lekkich łukach można lekko przyhamować, ale na prostych można spokojnie jechać te 50 km/h czy nawet 60 km/h. Wiadomo, że lepiej poruszać się prędkością wymienioną wcześniej niż te 20 czy 30 km/h :eek:

Właśnie z tych względów 3 kilometrowy odcinek do szkoły pokonałem w 20 min, a nie w 7 jak to zwykle bywa :) Po drodze mam skrzyżowanie z lewoskrętem. Jak można się domyślać, na śniegu nie jest łatwo wyskoczyć szybko na lewoskręcie i stąd też dodatkowe korki :confused:
 
pewnie mówisz o lewoskręcie z wiaduktu na batorego... tuż przy szkole
 
Ja niestety jeszcze nie miałem okazji przekonać się jak się w tym roku jeździ po mieście w tych warunkach, bo samochód odstawiłem do mechanika, ale za to jak go będę odbierał będzie ciekawie bo nie zdążyłem jeszcze założyć zimówek ;D

Co do niektórych ludzi to naprawdę jeżdżą tragicznie. Dzisiaj jak szedłem to Jagiellońską jechał koleś z 20 km/h a za nim sznur z 5 samochodów. Droga prosta szeroka a ten się wlecze. Ci z tyłu nie wyprzedzą bo mimo że tamten jedzie wolno to na takim śniegu zebrać się do wyprzedzania jest praktycznie nie realne.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra