Witam. Może kogoś zainteresuje problem wymiany tarcz z przodu i klocków na obu osiach. Otóż, od kilku dni komputer nagabywał mnie po odpaleniu komunikatem "Check brake pads". Po wizycie u mechanika wiedziałem, że przednim klockom zostało ok. 3 mm okładziny, a tylnym ok. 5 mm. Przednie tarcze miały już spory wystający rant (ok. 1-1,5 mm), z tyłu rant jest nieznaczny. Wymieniłem przednie tarcze na Brembo Prime 330 mm, a klocki na przód+tył również Brembo Prime. Po wymianie hamowanie jest skuteczne, ale jakby bardziej płynne/wyczuwalne, a nie takie zero-jedynkowe, jak na poprzednich zestawach tarcza/klocek. A poprzednio miałem tarcze ATE i klocki tej samej firmy (nb. tarcze ATE zostały na tylnej osi). Zestawy ATE miały jedną irytującą cechę, zwłaszcza te na przedniej osi: po kilku mocnieszych hamowaniach z dużych predkości, krzywiły sie od temperatury i mocno czułem bicie na kierownicy (do tego stopnia, że czasami unikałem mocnego hamowania, aby nie rozgrzać za mocno tarcz i nie czuć tego bicia). Nowe zestawy tarcz/klocków Brembo zupełnie wyeliminowały ten problem. Hamują gładko i płynnie, nawet po mocnym pałowaniu. Jeżeli kogoś to zainteresuje to podaję numery tych podzespołów (kupowałem w sklepie Lewian):
- tarcze Brembo Prime 330 mm typ 09.C497.11
- klocki przód Brembo Prime typ P23187
- klocki tył Brembo Prime typ P23180
Do przednich klocków doszły jeszcze nowe tulejki prowadnic zacisków ATE typ 11.8171-0022-1 i zestaw montażowy Frenkit typ 901755. W trakcie wymiany serwis ASO zużyłł jeszcze niemal 0,5 litra płynu hamulcowego Tutela Brake Fluid Extreme HT DOT 4 (i dobrze, bo miałem go w nadmiarze).
Mogę jeszcze dodać, iż na zestawach ATE tarcze/klocki przód przejechałem 20100 km.