[Giulia] Giulia vs 159

159 sprzedano ćwierć miliona, a można było dwa razy więcej.

A może trzy albo cztery? Kto wie... :D

Gdyby auto miało od początku produkcji w ofercie bardzo dobre silniki TBi, szybciej wprowadzano najmocniejsze JTDM'y, szybciej odchudzono auto, wyniki sprzedaży pewnie byłyby lepsze.

Tu nie było co odchudzać, z tej platformy trzeba było uciekać.

Natomiast co to tego 2.2 diesla: to jest fatalna wpadka, nie pojmuję jak można chcieć półtorej stówy za auto, pracujące jak ciągnik na luzie.

Ja rozumiem, że Ty byś kupował samochód, żeby na niego popatrzeć, ewentualnie odpalić silniczek i posłuchać na luzie (główne zastosowanie 159 i Brery w końcu :D), ale ludzie, zwłaszcza ci, którzy kupują diesle (przynajmniej w tej normalniejszej części Europy), kupują je, żeby jeździć, wtedy drżenie lewarka to jest naprawdę detal (którego nie powinno być niemniej, z tym się zgadzam).

- - - Updated - - -

narazie wsrod moich znajomych to slysze-wez przestan alfe za te pieniadze?buahaha a oni do biednych nie naleza ;-)

Cóż, za kasę nie da się kupić klasy - ale to chyba wszyscy wiemy :).
 
drżenie lewarka to jest naprawdę detal (którego nie powinno być niemniej, z tym się zgadzam)

O ile czegoś nie przeoczyłem, to o drganiach lewarka na forum jest jedna relacja i to nie właściciela, a kogoś kto się Giulią przejechał na jeździe testowej, a więc najwyżej kilka minut. Być może te drgania znikną po "ułożeniu" poduszek, przejechaniu kilku tysięcy kilometrów. Pamiętajmy, że to pierwsze egzemplarze, jakieś tam bolączki będą miały.
 
Zabawnie się czyta wypowiedzi właściciela kilkunastoletniego auta o wyższości 159 nad Giulia.
Miałem 156, przy zmianie auta dwukrotnie próbowałem kupić 159(Tbi) - dwukrotnie sie odbiłem, mimo odchudzenia to wciaż jest cięzka krowa jak na swoje wymiary i słabe silniki. Wyglądem, zgadzam się - 159 na swój czas a nawet po dziś dzień jest genialna. Ale to takie sobie auto wewnątrz.
Czy RWD to kłopot przy dzisiejszej technice - nie sądzę. Plusów tego rozwiązania jest duzo więcej - rozkład mas, prowadzenie, mniejsze zuzycie elementów przeniesienia napędu i wnętrza(choćby przez mniejsze drgania).
Giulia też nie jest idealna - ale 120k za auto z tylnym napędem, dobrym silnikiem i wcale nie tak ubogo wyposażone(navi, 2 strefowa klima) to jest bardzo dobra oferta, powiedziałbym że najlepsza w klasie na rynku.
Co do tekstu że 20k in minus w cenie nie robi różnicy - AHAHAHA, ludzie dochodzą do statusu w którym moga sobie pozwolić na takie auto m.in dzięki oglądaniu każdej złotówki 2 razy, ale forumowy ekspert w 156 uważa ze mając 150k na auto mozna lekka ręką wyj..c 20k. :D
20k różnicy w cenie między Giulią Q a BMW M3 też robiłoby róznice, uwierzcie.
 
O ile czegoś nie przeoczyłem, to o drganiach lewarka na forum jest jedna relacja i to nie właściciela, a kogoś kto się Giulią przejechał na jeździe testowej, a więc najwyżej kilka minut. Być może te drgania znikną po "ułożeniu" poduszek, przejechaniu kilku tysięcy kilometrów. Pamiętajmy, że to pierwsze egzemplarze, jakieś tam bolączki będą miały.

Jeździłem 2 dni Giulią 2.2 z przebiegiem około 10.000 km i drżenie lewarka jest faktem. W niczym ono nie przeszkadza, jest zupełnie niezauważalne podczas jazdy, ale faktem jest, że lewarek lekko drży.

Większą wadą jest dźwięk silnika diesla na zimnym silniku. Ale nie jeździłem też żadnym innym dieslem, który miałby ciekawszy ten dźwięk. Przyjmuję, że taki urok diesli w każdej marce.

Giulia też nie jest idealna - ale 120k za auto z tylnym napędem, dobrym silnikiem i wcale nie tak ubogo wyposażone(navi, 2 strefowa klima) to jest bardzo dobra oferta, powiedziałbym że najlepsza w klasie na rynku.
Potwierdzam. To auto w wersji dla biznesu w tej cenie, jeśli porównać do konkurencji, to daje naprawdę dużo. Xenony, nawigacja, czujniki parkowania. W zasadzie brakuje tylko ładnej felgi, bo na żadnej seryjnej 16" i 17" to auto nie wygląda.
 
Ostatnia edycja:
Najgorsze w tej cenie jest to, że jest tyle opcji do dokupienia i ciężko z nich zrezygnować bo wszystko jest w zasadzie fajne :-)
 
Ten problem w wersji Business nie istnieje bo wiekszości rzeczy dokupić nie możesz :)
 
Jeździłem 2 dni Giulią 2.2 z przebiegiem około 10.000 km i drżenie lewarka jest faktem. W niczym ono nie przeszkadza, jest zupełnie niezauważalne podczas jazdy, ale faktem jest, że lewarek lekko drży.

Większą wadą jest dźwięk silnika diesla na zimnym silniku. Ale nie jeździłem też żadnym innym dieslem, który miałby ciekawszy ten dźwięk. Przyjmuję, że taki urok diesli w każdej marce.


Potwierdzam. To auto w wersji dla biznesu w tej cenie, jeśli porównać do konkurencji, to daje naprawdę dużo. Xenony, nawigacja, czujniki parkowania. W zasadzie brakuje tylko ładnej felgi, bo na żadnej seryjnej 16" i 17" to auto nie wygląda.
felga 17 sport calkiem calkiem, widzialem na zywo i wyglada fajnie. jest dostepna dla wersji giulia wiec i dla business. i przynajmniej na pojskie drogi pozostaje komfort, bo od 18 juz sa tylko run flaty

- - - Updated - - -

Ten problem w wersji Business nie istnieje bo wiekszości rzeczy dokupić nie możesz :)
wszystkiego nie mozna dokupić , ale to byloby bez sensu, bo cena golasa + duzo dodatkow przebilaby cene veloce z tym wszystkim
 
felga 17 sport calkiem calkiem, widzialem na zywo i wyglada fajnie. jest dostepna dla wersji giulia wiec i dla business. i przynajmniej na pojskie drogi pozostaje komfort, bo od 18 juz sa tylko run flaty

na 18" jest zaskakująco wysoki komfort jazdy w Giulii, o niebo lepiej niż w Giuliecie na 18" (Giulia ma wyższy profil opony od Giulietty)
 
Trudno się dziwić, skoro jest większe/cięższe auto niż Giulietta to i profil wyższy. W Giuli na 17 jest taki sam profil jak w 159, ale większe felgi mają niższy profil niż 159 i do tego Run Flaty, i może zrobić się twardo >=18"
 
Trudno się dziwić, skoro jest większe/cięższe auto niż Giulietta to i profil wyższy. W Giuli na 17 jest taki sam profil jak w 159, ale większe felgi mają niższy profil niż 159 i do tego Run Flaty, i może zrobić się twardo >=18"

Dlatego piszę Ci, że komfort na 18" jest naprawdę w porządku w Giulii - wybór 18" nie oznacza rezygnacji z komfortu, tak jak to wyżej zasugerowałeś ;)
 
Muszę się przejechać na 18" RF żeby sobie wyrobić opinię, ale jakieś tam obawy są, bo ulice w okolicy domu mam fatalne. Póki co jechałem 2.2d 180KM MT6 w lipcu, ale była na 17".Nią się jechało fajnie.
 
I czekam również na odpowiedź na pytanie - jaki jest klient docelowy BMW 3 i Merca C? Definicja oraz badania rynkowe proszę. Odpowiesz w końcu czy nadal będziesz unikał pytania? :D

Niczego nie unikam. jednak dyskutuję z ludzmi, którzy mają pojęcie o tym, jak należy dyskutować. Ty ziejesz szyderstwem, kpiną i czynisz wycieczki osobiste, dlatego z Tobą dyskusji nie będzie, póki nie posiądziesz minimum wiedzy o sztuce i kulturze dyskusji. Nie kieruj do tego czasu do mnie żadnych pytań, bo odpowiedzi nie będzie, z opisanych wyżej powodów.

- - - Updated - - -

A
Co z tego że auta z innych epok. Hmm, 159 jest jeszcze w miarę aktualna, może się podobać, i można się zastanawiać czy już brać Giulię i wywalić te 150/200tys, czy może tym razem jeszcze złapać jakąś zadbaną 159 z ostatnich roczników za 50-60tys i nią polatać ze 3-5 lat, a potem kupić sobie Giulię w dopracowej wersji po liftach itp.

No tak, to rozumowanie przekonuje. Racja. Choć, z kolei, niewiele osób chyba zdecyduje się na wydatek 50-60 tys za auto mające minimum sześć lat. W Polsce dość dużym fetyszem jest rocznik: chyba się tu zgodzisz.
 
No tak, to rozumowanie przekonuje. Racja. Choć, z kolei, niewiele osób chyba zdecyduje się na wydatek 50-60 tys za auto mające minimum sześć lat. W Polsce dość dużym fetyszem jest rocznik: chyba się tu zgodzisz.

Rocznik nie jest fetyszem. 70% osób które stac na auto za 60k po prostu prowadzi działalnośc gospodarczą. Ciezko znaleźć auto na fakturę VAT 23% które mozna w dodatku wziąć w leasing starsze niż 5 lat. Przy dzisiejszej rzeczystej inflacji(liczonej jako baza M3, a nie ceny transakcyjne, bo to żart) kupno za gotówkę nie ma absoutnego sensu z punktu widzenia osoby prowadzącej działalność. Wracamy więc do punktu - nikt ROZSĄDNY w takim wypadku nie kupi auta starszego niż 5 lat.
 
Rocznik nie jest fetyszem. 70% osób które stac na auto za 60k po prostu prowadzi działalnośc gospodarczą. .

Rozumiem, że skądś masz takie dokładne dane? Może podasz źrodło? GUS? Bo ja znam kilka osób, które nie prowadzą działalnosci ale kupiły sobie auta kilkuletnie za kilkadziesiąt tysięcy, bo po prostu stać ich było i chcieli mieć akurat takie auta.
 
Rozumiem, że skądś masz takie dokładne dane? Może podasz źrodło? GUS? Bo ja znam kilka osób, które nie prowadzą działalnosci ale kupiły sobie auta kilkuletnie za kilkadziesiąt tysięcy, bo po prostu stać ich było i chcieli mieć akurat takie auta.
Trzeba byc niespelna rozumu by przy dochodach >150k rocznie pracowac na etacie(a nie kontracie/samozatrudnieniu)
 
Ostatnia edycja:
Trzeba byc niespelna rozumu by przy dochodach >150k rocznie pracowac na etacie(a nie kontracie/samozatrudnieniu)

Nie oceniaj i nie feruj wyroków. Wnioskuje więc, że nie masz takich danych i te 70% wyssałeś z palca. Są ludzie całkiem rozumni, co mają takie dochody i pracują na etacie. Swiat, jaki widzisz i próbujesz opisać, jest światem subiektywnym, składającym się z elementów, które widzisz i myślisz, że to one tworzą cały świat.
Warto o tym pamiętać, ferując tak ostre oceny na temat czyjegoś rozumu.
Jak ktoś chce mieć alfę 159 za 50 tysięcy i ma te pieniądze to ją po prostu kupi. Nie ma to nic wspólnego z formą zatrudnienia.
 
Nie oceniaj i nie feruj wyroków

Bo to domena forumowego omnibusa.

Poza nim robić tego nikomu nie wolno, bo wtedy staje się - wg. jego opinii - hejterem, chamem, idiotą lub agresorem (czasem jednocześnie).


Swiat, jaki widzisz i próbujesz opisać, jest światem subiektywnym, składającym się z elementów, które widzisz i myślisz, że to one tworzą cały świat.

To taki truizm, czy opakowanie stwierdzenia, że jesteś ograniczony ;)
 
To może ja trochę podsumuję :)

Zgadzam się, że nie ma co porównywać tych modeli bo to przepaść technologiczna i nawet w zamyśle jedna nie jest następczynią drugiej.

Miałem dwie 159 w życiu. Obie diesel. Jedna 150KM a druga 170KM. Ta ostatnia to najlepszy samochód jaki miałem w życiu. Może i jest za ciężka i nie nadaje się na tor a w mieście trzeba pocałować każdy krawężnik ale jako limuzyna sprawuje się perfekcyjnie. Prowadzenie, układ kierowniczy, zawieszenie jest idealnie zestrojone. Wnętrze ergonomiczne, fotele wygodne, duży bagażnik, klimatyzacja której włochy i czarny lakier nie straszne. Wyciszenie takie, że praktycznie nie słychać telepiącego się pod maską JTDM 2.0, który sam sobie potrafił porozrywać osłony :D Prędkości blisko 200km/h to czysta przyjemność i zaufanie do zawieszenia. Nawet przy takich prędkościach jest idealnie cicho. Efekt podobny jak ktoś kiedyś mi opisywał jazdę S klasą. Lekki pomruk silnika + trochę większy szum i mamy 200km/h bez żadnego szaleństwa pewnie i spokojnie a jak trzeba skręcić to nie ma najmniejszego problemu z przyczepnością czy przechyłami.

Sprzedałem ją tylko z dwóch powodów:
1. wartość samochodu spada a kredytu nie :)
2. pojawiła się Giulia :)

Jeździłem 3 wersjami Giulii łącznie z QV bo mam taką boską możliwość :D
QV to jest marzenie i temat na osobny post :)

Giulia diesel 2.2 MT. Faktycznie dźwięk zimnego silnika sugeruje odwiedziny w warsztacie :) ale niestety po prostu ten model tak ma. Jednak ogólnie jako silnik sprawuje się bardzo dobrze. Czuć go faktycznie na tyle mocy ile ma czyli akurat miałem 178KM. Jest dość dynamiczny jak na diesla i jeździ się praktycznie jak normalną benzyną. To duży plus w porównaniu do JTDM ze 159, który totalnie nie nadaje się do miasta. Jest ociężały z wielką turbo-dziurą. Jego żywioł to autostrady gdzie odpłaci się momentem i spalaniem. Jak spalanie w Giulii to ciężko powiedzieć bo wziąłem samochód jak miał 10km i to był pierwszy zbiornik :)

Giulia benzyna 2.0 AT. To zupełnie nowy silnik i jeszcze nic o nim nie wiadomo :) Jeździ się natomiast rewelacyjnie. Jest bardzo żwawy i czuć to 6.6s do 100km/h. Ktoś wspomniał wcześniej, że RWD to porażka. Miałem akurat pod ręką Giuliettę Veloce 240KM automat i tę Giulię 200KM. Jedna noc i ta sama trasa. Te same światła. Wilgotno po opadach. Startuję Giuliettą. Choinka na desce, buksowanie kół. Z trudem ją można utrzymać w pasie. Nie wiem czy to było te 6.0s do 100km/h ale wydaje mi się, że nie. Teraz z Giulią. Gaz do dechy lekka korekta kontroli trakcji i mamy 100km/h. Tu przy okazji duuuzy minus bo nie da się wyłączyć kontroli trakcji. Nie ma takiej opcji. Tylko tryb Race wyłącza ale to tylko w QV i chyba w Veloce. W warunkach zimowych faktycznie w trybie dynamic trochę rzuci tyłem ale od razu wkracza kontrola trakcji, która działa bardzo dobrze i nie pozwoli na szaleństwa czy niebezpieczne sytuacje. To moje pierwsze spotkanie z napędem na tył i po przejechaniu 250km wydaje mi się, że takim samochodem jeździ się równie komfortowo jak nie lepiej/przyjemniej co z napędem przednim i dzięki bardzo dobrej kontroli trakcji równie pewnie. Automatyczna skrzynia biegów jest totalnie inna (klasyczna) niż w Giulietcie (dwusprzęgłowa). Uważam, że jedna i druga jest bardzo dobra w swojej charakterystyce. Ja chyba bym wolał dwusprzęgłową ale z przyjemnością będę jeździł z klasyczną :) Tu chciałbym jeszcze wspomnieć o DNA. Tak jak w Giulietcie odczuwalne zmiany w tych trybach są takie sobie to tu każdy tryb to osobna bajka. Dynamic jest faktycznie dynamic. Na N można spokojnie na co dzień bez szarpania i wycia po mieście śmigać. Co do wyciszenia to faktycznie jest głośniejsza od 159 przy większych prędkościach i to nie ze względu na silnik tylko ogólny szum.

Ogólnie wracając jeszcze do 159 mimo, że to rewelacyjny samochód to ma już swoje lata. W Giulii mamy nowej generacji skrzynię ZF, wzdłużnie silnik i rozłożenie masy 50/50, elementy nadwozia z kompozytu, hamulce by wire, zmniejszoną wagę, bardzo czuły układ kierowniczy, nowe silniki, nowe zawieszenie itd. Jest po prostu nowa i chyba lepsza.

Dlatego ją zamówiłem :)

Jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie bo cały czas mam dostęp do tych dwóch Giulii.
 
To może ja trochę podsumuję :)

Zgadzam się, że nie ma co porównywać tych modeli bo to przepaść technologiczna i nawet w zamyśle jedna nie jest następczynią drugiej.

Miałem dwie 159 w życiu. Obie diesel. Jedna 150KM a druga 170KM. Ta ostatnia to najlepszy samochód jaki miałem w życiu. Może i jest za ciężka i nie nadaje się na tor a w mieście trzeba pocałować każdy krawężnik ale jako limuzyna sprawuje się perfekcyjnie. Prowadzenie, układ kierowniczy, zawieszenie jest idealnie zestrojone. Wnętrze ergonomiczne, fotele wygodne, duży bagażnik, klimatyzacja której włochy i czarny lakier nie straszne. Wyciszenie takie, że praktycznie nie słychać telepiącego się pod maską JTDM 2.0, który sam sobie potrafił porozrywać osłony :D Prędkości blisko 200km/h to czysta przyjemność i zaufanie do zawieszenia. Nawet przy takich prędkościach jest idealnie cicho. Efekt podobny jak ktoś kiedyś mi opisywał jazdę S klasą. Lekki pomruk silnika + trochę większy szum i mamy 200km/h bez żadnego szaleństwa pewnie i spokojnie a jak trzeba skręcić to nie ma najmniejszego problemu z przyczepnością czy przechyłami.

Sprzedałem ją tylko z dwóch powodów:
1. wartość samochodu spada a kredytu nie :)
2. pojawiła się Giulia :)

Jeździłem 3 wersjami Giulii łącznie z QV bo mam taką boską możliwość :D
QV to jest marzenie i temat na osobny post :)

Giulia diesel 2.2 MT. Faktycznie dźwięk zimnego silnika sugeruje odwiedziny w warsztacie :) ale niestety po prostu ten model tak ma. Jednak ogólnie jako silnik sprawuje się bardzo dobrze. Czuć go faktycznie na tyle mocy ile ma czyli akurat miałem 178KM. Jest dość dynamiczny jak na diesla i jeździ się praktycznie jak normalną benzyną. To duży plus w porównaniu do JTDM ze 159, który totalnie nie nadaje się do miasta. Jest ociężały z wielką turbo-dziurą. Jego żywioł to autostrady gdzie odpłaci się momentem i spalaniem. Jak spalanie w Giulii to ciężko powiedzieć bo wziąłem samochód jak miał 10km i to był pierwszy zbiornik :)

Giulia benzyna 2.0 AT. To zupełnie nowy silnik i jeszcze nic o nim nie wiadomo :) Jeździ się natomiast rewelacyjnie. Jest bardzo żwawy i czuć to 6.6s do 100km/h. Ktoś wspomniał wcześniej, że RWD to porażka. Miałem akurat pod ręką Giuliettę Veloce 240KM automat i tę Giulię 200KM. Jedna noc i ta sama trasa. Te same światła. Wilgotno po opadach. Startuję Giuliettą. Choinka na desce, buksowanie kół. Z trudem ją można utrzymać w pasie. Nie wiem czy to było te 6.0s do 100km/h ale wydaje mi się, że nie. Teraz z Giulią. Gaz do dechy lekka korekta kontroli trakcji i mamy 100km/h. Tu przy okazji duuuzy minus bo nie da się wyłączyć kontroli trakcji. Nie ma takiej opcji. Tylko tryb Race wyłącza ale to tylko w QV i chyba w Veloce. W warunkach zimowych faktycznie w trybie dynamic trochę rzuci tyłem ale od razu wkracza kontrola trakcji, która działa bardzo dobrze i nie pozwoli na szaleństwa czy niebezpieczne sytuacje. To moje pierwsze spotkanie z napędem na tył i po przejechaniu 250km wydaje mi się, że takim samochodem jeździ się równie komfortowo jak nie lepiej/przyjemniej co z napędem przednim i dzięki bardzo dobrej kontroli trakcji równie pewnie. Automatyczna skrzynia biegów jest totalnie inna (klasyczna) niż w Giulietcie (dwusprzęgłowa). Uważam, że jedna i druga jest bardzo dobra w swojej charakterystyce. Ja chyba bym wolał dwusprzęgłową ale z przyjemnością będę jeździł z klasyczną :) Tu chciałbym jeszcze wspomnieć o DNA. Tak jak w Giulietcie odczuwalne zmiany w tych trybach są takie sobie to tu każdy tryb to osobna bajka. Dynamic jest faktycznie dynamic. Na N można spokojnie na co dzień bez szarpania i wycia po mieście śmigać. Co do wyciszenia to faktycznie jest głośniejsza od 159 przy większych prędkościach i to nie ze względu na silnik tylko ogólny szum.

Ogólnie wracając jeszcze do 159 mimo, że to rewelacyjny samochód to ma już swoje lata. W Giulii mamy nowej generacji skrzynię ZF, wzdłużnie silnik i rozłożenie masy 50/50, elementy nadwozia z kompozytu, hamulce by wire, zmniejszoną wagę, bardzo czuły układ kierowniczy, nowe silniki, nowe zawieszenie itd. Jest po prostu nowa i chyba lepsza.

Dlatego ją zamówiłem :)

Jeśli macie jakieś pytania to śmiało piszcie bo cały czas mam dostęp do tych dwóch Giulii.

Gratulacje. Widzę że jesteśmy z tego samego miasta, mieliśmy Giuliette i obaj pracujemy w IT;)


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Niczego nie unikam. jednak dyskutuję z ludzmi, którzy mają pojęcie o tym, jak należy dyskutować. Ty ziejesz szyderstwem, kpiną i czynisz wycieczki osobiste, dlatego z Tobą dyskusji nie będzie, póki nie posiądziesz minimum wiedzy o sztuce i kulturze dyskusji. Nie kieruj do tego czasu do mnie żadnych pytań, bo odpowiedzi nie będzie, z opisanych wyżej powodów.

Nie odpowiadasz na pytanie wielokrotnie zadawane przeze mnie oraz inne osoby, bo NIE POTRAFISZ NA NIE ODPOWIEDZIEĆ.
Używasz pojęć których nie rozumiesz, podpierasz się argumentami nie mającymi nic wspólnego z faktami, co powoduje taką a nie inną reakcję Forumowiczów na twoje komentarze.
Praktycznie w każdej twojej wypowiedzi można znaleźć brak konsekwencji, merytoryki i jakiejkolwiek logiki, za to twoim celem jest tylko i wyłącznie wywołanie kontrowersji. To jest typowy trolling, występujący pewnie na każdym forum.
I wcale nie oczekuję od ciebie żadnej odpowiedzi, bo dla mnie jesteś po prostu nikim i twoja opinia interesuje mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg.
Moim celem było tylko pokazanie, że po prostu nie potrafisz odpowiedzieć na merytoryczne pytania, co dyskwalifikuje jakąkolwiek dyskusję. EOT.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra