[Giulia] Giulia- felgi, opony

Felga 9 cali potrzebna i w sumie tyle. Czuć szerszy tył ale tylko w momencie jak się przerzuca inny rozmiar, po jednym dniu już się czlowiek przyzwyczaja. +10 do lansu a w zwykłej jeździe żadnych plusów nie widzę. Co nie zmienia faktu, że to jedyny słuszny set ;)
 
szerszy tył = większa powierzchnia tarcia = lepsza trakcja, szczególnie przy ruszaniu
 
Oraz większe spalanie, większa masa nieresorowana i gorsze przyspieszenie z rolki. Kij ma dwa końce
 
Od 3 lat mam Giulię na Falkenach FK510. Bardzo dobre opony, fajnie kleją, są ciche i trwałe, nie wiem jak to się ma do FK520, ale sądzę że będzie podobnie.

od zeszłego sezonu mam falkeny fk520 na q4 i felgach z Q 8.5 i 10 cali (kolejno 245 i 285). Poprzednio Goodyear f1. Przejechałem cały poprzedni sezon ok 10kkm i jest ok. Ogólnie na mokrym nie ma szału, ale nie wiem czy to też nie jest wina 285 z tyłu które chyba łatwiej leci w ślizg po głębokiej kałuży na autostradzie.
Opona dosyć cicha i klei dobrze jak jest rozgrzana, taka typowa lekko sportowo nastrojona opona, ale przy tym komfortowa.
Wygląd robi robotę mi się bardzo podoba. spalanie jak na zimówkach z Veloce, bez różnicy.
Podejrzewam ze Goodyear, Conti itp będą jednak lepsze ale w tym rozmiarze były dużo droższe.
Pokaż załącznik 290061
Epopeja zakończona. Felgi kupione, czekam na opony.
Wybrałem Yokohama Bluearth. Przód 235/40, tył 275/35

Jak założę to się pochwalę.
Dlaczego 275? To chyba trochę za wąsko, oem to 285
 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie.
Opony letnie Run on flat 255/40 R19
W jednej uszkodzony rant - uszczypnięty przy ściąganiu.
Czy muszę kupować parami czy tylko jedną.
I co sądzicie o wielosezonowych do tego auta?
Po torze nie jeżdżę, ani 200 km/h
 
Na zdrowy rozum to jak dobierzesz rocznikowo +/- 2 lata grubośc bieżnika +/-1mm moze 2, model opony ten sam to żadna to różnica. W innym, bardziej miejskim aucie tak robiłem z zimówką i wszystko było ok.
Mało który wielosezon lubi 30 stopni i to słońce latem, ja mam na zime i na takie zimy i okresy przejsciowe sprawdza się idealnie.

Na tył przy 19 to zalecany rozmiar 255/35 z tego co kojarze.
 
Kolega mnie nastraszył że mam Q4 to muszę mieć obie nowe, gadam ze to nie jest jak w quattro.
A on mi gada że jak będzie 0,2 mm różnicy w bieżniku to mi się napęd rozleci.
Prawda, jest takie ryzyko?
 
Opony, nawet na tej samej osi nie zużywają się przecież równomiernie więc to by bylo trochę dziwne, ale niech się wypowie ktoś komu sie rozleciał bo ja tu sobie teoretyzuje.
 
Wiem że w stałym napędzie 4x4 muszą być 4 opony takie same , ale w dołączanym to absurt, przecież i tak mam przód inny i tył inny rozmiar.
Jednak na jednej oni może być 2 mm różnicy?
Oczywiście nikt normalny nie zakłada innego modelu, chodzi o taką samą oponę.
 
Wiem że w stałym napędzie 4x4 muszą być 4 opony takie same , ale w dołączanym to absurt, przecież i tak mam przód inny i tył inny rozmiar.
Jednak na jednej oni może być 2 mm różnicy?
Oczywiście nikt normalny nie zakłada innego modelu, chodzi o taką samą oponę.

Przód i tym masz taki sam średnicowo, a to jest ważne.
Wstaw foto stanu bieżnika i tego uszkodzenia.
 
Bieżnik dam popołudniu, w tel mam tylko zdjęcie uszkodzenia.
Może dodam że auto przejechane ma 17 tys, połowa tego gdzieś na letnich, więc nie jest to zużyta opona.
 
Ostatnia edycja:
Byłem dziś w zakładzie wulkanizacyjnym, którego właścicielem jest mój kolega.
Nie ma szans aby to założyć i na tym jeździć, uszkodzony rant który trzyma się na feldze i uszczelnia aby powietrze nie uciekało.
Powiedział że to jakiś rzeźnik demontowalnannoenoponiarz, z drugiej strony mówi że to bardzo trudno się ściąga.
Zastanawiam się jakie inne opony założyć zamiast Run flat, doradzicie coś? Problem w run flat jest też taki ze producent nie zaleca naprawiać /łatać tych opon , a jeśli już to jest ona bardzo droga.
Kolejna sprawa to jak wy jesteście zabezpieczeni na wypadek kapcia? Wiem niby można jechać na tej oponie, ale do warsztatu, a co jeśli jest niedziela, albo jakieś święta? Warsztaty zamknięte nikt nie naprawi, pomijając fakt że np. tak się uszkodzi że będzie nie naprawiana, co wtedy?
Nikt nam nie kupi takiej opony i nie podjedzie żeby założyć. Dla mnie dramat.
Zastanawiam się nad dojazdówką, wiem kosztem miejsca w bagażniku, no ale czy można Giulia jechać na dojazdówce?
 
Problem w run flat jest też taki ze producent nie zaleca naprawiać /łatać tych opon , a jeśli już to jest ona bardzo droga.
a jaka jest narracja wg której nie wolno naprawiać tych opon? One są chyba tylko wzmocnione na bokach, tak? Rok temu najechałem na śrubę. Z podobną wiedzą jak tu cytujesz, wkurzony podjechałem do pobliskiego dobrze ocenianego wulkanizatora. Poinformował mnie, że bez problemu naprawią. 80zł i zero problemów do dziś :)

Pewnie większym problemem było by rozwalenie takiej opony z boku.
 
Byłem dziś w zakładzie wulkanizacyjnym, którego właścicielem jest mój kolega.
Nie ma szans aby to założyć i na tym jeździć, uszkodzony rant który trzyma się na feldze i uszczelnia aby powietrze nie uciekało.
Powiedział że to jakiś rzeźnik demontowalnannoenoponiarz, z drugiej strony mówi że to bardzo trudno się ściąga.
Zastanawiam się jakie inne opony założyć zamiast Run flat, doradzicie coś? Problem w run flat jest też taki ze producent nie zaleca naprawiać /łatać tych opon , a jeśli już to jest ona bardzo droga.
Kolejna sprawa to jak wy jesteście zabezpieczeni na wypadek kapcia? Wiem niby można jechać na tej oponie, ale do warsztatu, a co jeśli jest niedziela, albo jakieś święta? Warsztaty zamknięte nikt nie naprawi, pomijając fakt że np. tak się uszkodzi że będzie nie naprawiana, co wtedy?
Nikt nam nie kupi takiej opony i nie podjedzie żeby założyć. Dla mnie dramat.
Zastanawiam się nad dojazdówką, wiem kosztem miejsca w bagażniku, no ale czy można Giulia jechać na dojazdówce?

Opona złom, także kolega wulkanizator wie co mówi.
Naprawiać RFT można pod warunkiem, że opona po przebiciu była bardzo delikatnie użytkowana i nie na flaku, bo inaczej jest spalona (zresztą tak samo jak i nie RFT).
Naprawa kosztuje dokładnie tyle samo co zwykłej opony, bo niczym się ta napraw nie różni. Więcej natomiast kosztuje przełożenie tej opony (no może nie u tego "miszcza" co tą przekładał ;) )
Jeśli dojazdówka będzie w dobrym wymiarze to nie ma przeciwskazań.
 
Byłem dziś w zakładzie wulkanizacyjnym, którego właścicielem jest mój kolega.
Nie ma szans aby to założyć i na tym jeździć, uszkodzony rant który trzyma się na feldze i uszczelnia aby powietrze nie uciekało.
Powiedział że to jakiś rzeźnik demontowalnannoenoponiarz, z drugiej strony mówi że to bardzo trudno się ściąga.
Zastanawiam się jakie inne opony założyć zamiast Run flat, doradzicie coś? Problem w run flat jest też taki ze producent nie zaleca naprawiać /łatać tych opon , a jeśli już to jest ona bardzo droga.
Kolejna sprawa to jak wy jesteście zabezpieczeni na wypadek kapcia? Wiem niby można jechać na tej oponie, ale do warsztatu, a co jeśli jest niedziela, albo jakieś święta? Warsztaty zamknięte nikt nie naprawi, pomijając fakt że np. tak się uszkodzi że będzie nie naprawiana, co wtedy?
Nikt nam nie kupi takiej opony i nie podjedzie żeby założyć. Dla mnie dramat.
Zastanawiam się nad dojazdówką, wiem kosztem miejsca w bagażniku, no ale czy można Giulia jechać na dojazdówce?

Nie panikuj - miałem run flat w poprzednim aucie, w nocy mi strzeliła opona w sensie zaświecił się czujnik zatrzymałem się faktycznie nie było powietrza. Przejechałem tak 200 kilometrów do domu. Rano podjechałem do wulkanizacji wrzucił na szybko jakiś śmietnik używany na to koło. I dalej jeździłem.za dwa dni kupiłem komplet bo te run flat już ogólnie miały 5 lat więc nadawały się wszystkie do wymiany i po temacie.
Tak jest z run flat jak przebijesz to nie naprawiasz tylko wymieniasz.
Minus to jest strasznie twarda i auto podskakuje
Plus jak przebijesz to jedziesz dalej
 
Ale z minusów to i chyba też że zawieszenie dostaje po dupie bardziej skoro tak podskakuje, nie?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra