[MENTION=81445]Kurynio[/MENTION]
Załóżmy że VW kupuje Renault i kolejne Megane rs to właściwie golf r, tylko różni się stylistycznie, a poza tym silnik, platforma, multimedia to vw, to ten samochód będzie dalej dla Ciebie Renault czy nie?
Pozwolę sobie odpowiedzieć choć pytanie nie do mnie.
Otóż w mojej głowie w ogóle nie pojawia się pytanie "czy to jeszcze Reno czy już wolcwagen" bo nie ma to dla mnie znaczenia, nazwa marki służy mi jedynie jako rozgraniczenie pomiędzy poszczególnymi gamami aut.
Wyboru dokonuję jedynie na podstawie stylistyki i jazd próbnych.
A odnośnie do znudzenia powtarzanej prognozy sprowadzenia Alfy do Seata i Skody - weźcie też pod uwagę, że w VAGu, w przeciwieństwie do FCA nie siedzą idioci. Nie dublują swoich ofert, tj. każda marka ma swój indywidualny charakter i target. Przykładem błędu był VW Phaeton, który okazał się klapą mimo, że był autem świetnym (sytuacja podobna do Giulii). Po prostu każda marka ma swoje miejsce na rynku i wykraczanie jakimś modelem poza jej ramy kończy się fiaskiem. Zmierzam do tego, że nie powstanie druga Skoda ani drugi Seat bo te marki już są i nie ma zapotrzebowania na robienie konkurencji własnym markom. Alfa siłą rzeczy byłaby odpowiedzią na niszę w rynku, której VAG aktualnie nie ma czego zaoferować (niby SEAT by się do tego nadawał ale odnoszę wrażenie, że niemrawo im to idzie i tak w zasadzie to chyba sami nie wiedzą co z nim chcą zrobić).
Absolutnie nie twierdzę że FCA nie knoci roboty, że idzie wszystko ok, ale jeżeli dla Ciebie takie cechy jak tradycja, indywidualizm czy różnorodność nie są istotne to ok, masz do tego prawo, ale to nie jest tak że tylko mamy plusy. Finansowe może i tak, ale nie ma nic za darmo
Co do zasady bym się zgodził, ale tu się wkrada jeden mankament - o indywidualizmie i różnorodności można mówić w przypadku jako takiej gamy modelowej. Wtedy możemy dyskutować o jakimś tam image'u marki. Ale mówimy o marce, która się ordynarnie opiernicza a obecnie ma w ofercie 3 modele z czego 1 przestarzały a drugi nikomu nie potrzebny.
Tu tak na prawdę jest dyskusja o tym, co może Alfę utrzymać przy życiu jako markę i dlatego pojawia się propozycja przejęcia przez VAGa. Nie chodzi o to, ze ktoś tu jest fanatykiem VW ale po prostu niemcy rozkręcili biznes przepotężnie i ewidentnie znają się na robocie. O FCA tego powiedzieć się nie da dlatego np. ja uważam że Alfie lepiej by było pod okiem fachowców niż nieudaczników.