Kłopoty firmy wynikają z nieudolności i niewłaściwej polityki kierownictwa tej firmy, które nie potrafi wykorzystać potencjału konstrukcyjnego, stylistycznego i tradycji tej firmy. Zamiast upodabniać nowe Alfy do konkurentów powinno się zachować charakter tych aut - drapieżny, charakterystyczny wygląd i sportowy charakter. Konstruktorzy Alfy pokazali na co ich stać- potrzebowali 2,5 roku by stworzyć Giulię- świetne auto, niezawodne, technicznie doskonałe, zdobywające nagrody (dla porównania- BMW potrzebowało 5 lat by dać odpowiedź na Giulię,- nowe M3 -niewygodne, o ohydnym przodzie, ale szybsze o ułamki sekund). Klientela się oczywiście zmienia, ale myślę że nie warto się na siłę do niej dopasowywać i robić nijakich aut z tabletami w środku, zostało jeszcze sporo ludzi, którzy chcą prawdziwych Alf (wystarczy zobaczyć jak rozeszła się seria 500 sztuk GTAm) i myślę że w erze globalizacji takich klientów będzie przybywało, będzie więcej chętnych na ładne, sportowe auta dające przyjemność z jazdy, auta, które wyróżniają się w tłumie, do tej pory Alfa właśnie takimi podbijała rynek. Wielkość sprzedaży jest ważna, ale błędem jest dążenie do zwiększenia jej do wielkości światowych gigantów w tej dziedzinie, od tego są inne firmy, które robią auta dla tłumu przeciętnych klientów- tanie, z minimalną marżą, przeciętne lub kiepskie o przeciętnej trwałości. Trzeba też zrobić porządek z siecią dealerów i serwisów- to co jest obecnie odstrasza stałych i nowych klientów, - jakieś durne ankiety z banalnymi pytaniami to za mało.