• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Falujace obroty w TS

  • Autor wątku Autor wątku subratri
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
- powodzenia z tymi dziurami, bo czasami cięzko je znależć.

u mnie bylo latwo :)
Nie bawilem sie silikonem ani niczym takim - cala rura za przeplywka kosztuje w ASO cos kolo 100 PLNow, to poczekalem dobe i wymienilem na nowa - falowania brak, auto nie muli w dolnym zakresie obrotow (wczesniej moglem tylko ruszyc na emeryta albo strzelic ze sprzegla powyzej 3500 RPM).
 
Niestety, dziur na razie nie znalazłem :( pojechałem do hmmm powiedzmy "speca od tłumików" i po wstępnych oględzinach (łącznik elastyczny bez zarzutu) zaspawał jedną dziurkę na rurze przy końcowym no i po mojej opowiesci odnośnie zachowania auta stwierdził że na 90% zabity jest katalizator (dodał że lipa bo kat jest razem z tłumikiem środkowym) Gdybaliśmy tak sobie w kanale że najrozsądniejszym rozwiązaniem będzie wstawienie strumienicy zamiast kata i dobranie jakiegoś tłumika środkowego (mało miejsca) bo bez tego to będzie mnie prędzej słychać niż widać. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
 
Żadnej strumienicy, wystarczy tłumik środkowy np. supersprinta.
Jak już Ci "spec" od tłumików proponuję strumienice - zmień "speca".
 
i ja dołączyłem do falujących alf... wymieniłem już przepływomierz na org, sonda (magneti, zaraz po zakupie bo stala w miejscu). teraz wycialem kata (pare koników wróciło ale obroty falują nadal). mam kabelek i pomaga jedynie reset parametrów ecu. ale pomaga na ok jeden dzien. sonda wydaje sie ok, miesci sie w zakresie sprawnej sondy, grzałka też niby ok. próbowałem z zaworkami odmy (zatykałem te od kolektora i dolotu) i nic... czyściłem styki przy silniku od sondy i silniczka. jedyne co mnie zastanawia to głośna praca silniczka krokowego, takie "trykanie", słyszalne przy resecie silniczka. help
 
Ostatnia edycja:
To trykanie to właśnie ustawianie się silniczka krokowego, bardziej martwiłbym się jakbym go nie słyszał ;)
Może co bardziej obeznani w tym temacie koledzy by pomogli jakbyś porobił zrzuty alfadiag z parametrami.
A co dokłądnie zrobiłeś z katem? bo jutro tez będę coś kombinował ale jeszcze nie wiem co bo czytając forum to zdania są podzielone
 
wyciąłem :). mechanior sprawdzał czy dzwoni itp. po wycięciu środek był już nadtopiony. wstawiłem coś jak strumienica ale w środku nie było idealnego przelotu. mocy od razu pod dostatkiem. nawet jak silnik jest zimny od 1000 do 3000 słodko przyśpiesza. natomiast zapach spalin to już inna historia. troszkę "czuć mnie"
 
Ok, wywaliłem kata i wstawiłem tłumik przelotowy, silnik nabrał troche wigoru na niższych obrotach ale jest nieco głośniej i to wszystko, obroty nadal falują jak schodzi z niskich obrotów na luzie.
zrobiłem kilka zrzutów alfadiagiem po tej operacji.
Nadal jest problem z testem do odcięcia bo jest jak wczesniej a nawet gorzej.
Teraz max przepływ to 320kg/h i 4,3V (niestety tego zrzutu nie mam bo sie komp wysypał)

Błędów zero

http://img838.imageshack.us/img838/6484/zrzut1.jpg

http://img833.imageshack.us/img833/9055/zrzut2.jpg

http://img827.imageshack.us/img827/1349/zrzut3.jpg

http://img718.imageshack.us/img718/4173/zrzut4.jpg
 
może się nie znam ale wykres sondy powinien być bardziej zaokrąglony. (chyba) wygląda na to jak by sonda się przycinała między skokami napięć. niech mądrzejszy mnie poprawi
 
- wykres sondy lambda to taki jak z emulatora sondy lambdy.
- ECU pracuje cały czas w trybie serwisowym.
- parametr TRA duży ujemny, wskazujący na problemy z MAF.
 
To ja już wymiękam, tryb serwisowy...skończyły mi się pomysły :(
 
u mnie po resecie ECU parametr TRA po tiku temperatury wyskoczył poza skale na + . Na drugi dzień, jak obroty zaczęły mi na nowo falować, podpiąłem maleńką pod kompa i TRA było już na dużym minusie. Dodam że parametr FRA jest w normie (z tego co pamiętam to 1). To normalne że TRA tak sobie skacze? raz to wina MAF a raz czegoś innego? nie kumam już nic. MAF nowy, testowany i śmiga książkowo. Waham się nad wymianą sondy bo jest magneti mareli i może jest za bardzo ospała? Kiedyś ją wykręciłem i była cała w sadzy. Po tym fakcie wymieniłem wspominany MAF
 
Podepnę się pod post wyżej - też TRA mi skacze od ~60000 do ~ -30000.
Regulation Row 1 - pokazuję 0.99 - 1.00 czyli udaję mu się wyregulować mieszankę, czas wtrysku od 3047us do 3170us i prawie stoi jak drut. Lambda status nie ma Cold itd. MAF z tego co widać było w innych moich postach jest ok. Sonda budzi się, oryginalna.
Więc co to może być? Szukać dziurki w wydechu?
 
Ostatnia edycja:
- TRA będzie sie zmieniało, to w końcu jeden z czynników regulacji składu mieszanki.
- parametr ten nie może być tylko na stałe ujemny, ponieważ wtedy jest za bogata mieszanka.
- dla aut 8 - 12 letnich to chyba norma te skoki +/- 40.000, te samochody to juz nie te z fabryki, coś ECu musi kompensować.( brak katalizatora, sonda lambda, starzejący sie MAF , świece, cewki, pierścienie, spalany olej w cylindrach, ....).
- to powyżej to moje dywagacje na temat normy podawanej przez Alfadiaga, +/- 5.000 usek.
- gorzej jest z tym falowaniem, ale nawet ASO nie dawało sobie z tym rady.!!!
 
hmmm u mnie MAF nowy. bez kata faluje tak jak z katem, więc to nie tego wina. świece i przewody też mogłbym wymienić bo świece na bank mam nieoryginalne, sonda też inna (MM), ale nie stać mnie na wymianę wszystkiego naraz. olej nie jest spalany bo nie ubywa. mam podejrzenie co do cewek. jak rozbierałem listwe z cewkami to na wyjściach cewek był taki zielony nalot (na dwóch zewnętrznych). w moim poprzednim aucie cewki sprawdzało się omomierzem. jak był odstęp od normy to walnięta cewka. ale objawem walniętych cewek były też strzały w kolektor dolotowy, a u mnie tego nie ma. są jakieś parametry sprawnych cewek?? może ktoś wymieniał ostatnio to by mógł zmierzyć opór na wejściu?
 
No u mnie po wywaleniu kata TRA po adaptacji po raz pierwszy przyjeło wartość dodatnią coś koło 65.000 poźniej sobie spadało, niestety jak stwierdził bubu321 ECU pracuje w trybie serwisowym, wykres sondy wciągle taki jak na poprzednim zrzucie. Emulatora sondy nie mam, żadnych błędów nie mam zero nic. Czy auto w trybie serwisowym nie powinno mieć strasznego muła i wogóle dziwnie się zachowywać?
 
u mnie przy strzaskanej cewce poprostu chodziła na trzy gary i obroty były utrzymywane, więc nie sądze by przyczyną była cewka ale to moje spostrzeżenie. Mi pomaga poprostu reset krokowca i przez 10000 jest ok. dodam że nie mam kata i mam stożek założony. owszem obroty raz kiedyś szczekną ale nie przekroczą 1100 obr/min.
gdzieś było na temat uszczelnienia kolektora ssącego pisał o tym SG040 bodajże . jak wiadomo kolektor jest plastikowy i składa się z dwóch częśći (mowa o silniku 1,8 - 2,0). ja osobiście sobie go uszczelniłem silikonem czarnym, wyciągając go jest trochę roboty ale było warto. Ja akurat miałem tam nieszczelność. Wiadomo to jest szukanie igły ale a nóż to będzie to.
 
No u mnie po wywaleniu kata TRA po adaptacji po raz pierwszy przyjeło wartość dodatnią coś koło 65.000 poźniej sobie spadało, niestety jak stwierdził bubu321 ECU pracuje w trybie serwisowym, wykres sondy wciągle taki jak na poprzednim zrzucie. Emulatora sondy nie mam, żadnych błędów nie mam zero nic. Czy auto w trybie serwisowym nie powinno mieć strasznego muła i wogóle dziwnie się zachowywać?
więc może problem jest z wydechem a dokładnie z sondą??? u mnie tak samo TRA po wycięciu kata wskoczyło na +. kurcze, gdyby ta sonda była tańsza to bym testował a w tej sytuacji waham się czy ją wymienić. znajomy z serwisu FIATA (małego, przydomowego) po krótkiej rozmowie telefonicznej powiedział że mógł silniczek krokowy się zabrudzić... jakiś potencjometr itp.
chyba pozostaje mi dłubać przy przepustnicy i szukać lewego powietrza.... przy okazji rozbiore po raz n-ty silniczek krokowy, ale tym razem wleje w niego litr wd40 :D
 
Ostatnia edycja:
a ja tak dla jaj odłączyłem akumulator bo mnie wku... to falowanie podczas jazdy na luzie ze momentami silnik gasł na zakrecie. efekt -> brak falowania. pomoglo zwykłe odłączenie napiecia od kompa na czas 7 godzin a pozniej ostra jazda przez 10 min. wiec chyba to komputer zle steruje jak sie silnik nagrzewa i leci cieple powietrze.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra