hmmmm
nie chcąc zapeszyć, jestem chyba na dobrej drodze aby pozbyć się tej cholernej przypadłości mojej słodkiej ślicznotce.
mój szwagier nabył również, śliczną 156 TS 1,8 tak więc mogę sobie po podmieniać co nie co

i tym sposobem, wczoraj zamieniliśmy przepływki (jego na postoju 370kg/m a podczas jazdy 408kg/m)
po zamianie obroty zaczęły strasznie falować, niestety nie miałem czasu na reset i musiałem jechać po szwagierkę na pkp.
dziś już miałem więcej czasu.
podmiana
kasowanie błędów (mam tylko jeden, od zielonego przewodu w zegarach

)
tra ~ -290.000 us
reset silniczka
wyłączenie zapłonu + 90s
reset parametrów
wyłączenie zapłonu + 90s
adaptacja (od ok 50st do włączenia wiatraka)
włączyliśmy laptopa dopiero po czasie bo bateria licha
a tu TRA - +23000us - czyli rozumiem że wg bubu mieści się to w normie?
tra w dalszej części stało ale sam wykres zaczął się od +27000us
przejażdżka i masakra, wszystko ok, obroty spadają i stoją jakby je kto tam super glue zakleił a wskazówka smarowana była
mam świadomość że to mogłoby minąć po jakimś czasie, ale po wcześniejszych resetach falowanie wracało po kilku minutach tak więc może to jest to??
moja przepływka to zamiennik za 115zł.
na odcięciu pokazuje ok 380-390kg/m, no ale coś w niej musi być spierniczonego skoro w dolnym zakresie powoduje to zasr..e falowanie.
pare tygodni temu odpiąłem mój zamiennik i odpaliłem auto, ledwo wchodziło na obroty co wiadomo, ale nie falowało