• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Giulia] Czego Giulia nie ma a powinna

  • Autor wątku Autor wątku azar
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Masz manual w wersji Q.

Automat w Giulii nie jest zły sam w sobie, owszem nie daje pełnej kontroli, ale może jednak dostajemy coś w zamian: osiągi, trwałość i niezawodność? Wg mnie ten samochód jest za bardzo zaawansowany technologicznie, aby na dzień dobry dać dużej liczbie kierowców możliwość pałowania silnika w manualu.

Podobno nawet w Q już sie nie da zamówić manualnej... I ewentualnie o czym świadczy, że manual jest tylko w topowej benzynie? O elitarności skrzyni manualnej?
Poza tym, dostępność dość podstawowej skrzyni jedynie w topowej benzynie to żadna dostępność. Do traktorów jakoś ją montują. Rozumiem, że tak zadecydowali Włosi, ubolewam nad ich decyzją. Bo Q jest dla mnie za droga, i szczerze, gdyby nie AT8 to bym rozważał zmianę swojej Julki na Żula 2.0.

To jest kwestia indywidualnych upodobań i przyzwyczajeń. Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że dzisiejszy automat jest po prostu szybszy i skuteczniejszy niż skrzynia manualna. Można go nie lubieć, ja nie lubię. Szukałem manuala i za każdym razem jak się przesiadam z AT8 do manualnej skrzyni to odczuwam jakiś rodzaj frajdy.

Jeśli chodzi o gadżety to są to rzeczy, które mogą podnieść sprzedaż. Nikt ich nie musi zamawiać na siłę. Ale niestety świat jest jaki jest, ludzie tego szukają tak jak chętnie kupują SUVy i tego się nie zmieni.

Wiecie o co pytają klienci kupujący Golfa w dzisiejszych czasach? O tylne kierunkowskazy rodem z audi czyli te "rozwijane". I po co to komu jest potrzebne? Aby zaimponować sąsiadowi. Proste.

Alfa odstaje wyposażeniem od konkurencji, zawsze odstawała i albo się to akceptuje albo nie co nie znaczy że nie można im na to zwracać uwagi.

DNA jest równie zbędne jak zegary LCD jednak jest tym czymś co ładnie wygląda w katalogu i o czym można porozmawiać z klientem, aby go zatrzymać w salonie.
Bez 3strefowej klimy też można żyć, ale fajnie by było abym mógł prowadzić auto w odrobinę innym klimacie niż śpiące dzieci na tylnej kanapie. I wcale nie muszę jeździć Superbem tylko dlatego, że mam dzieci.
Masz absolutnie rację. AT8 jest dobrą skrzynią, natomiast zależy to od upodobań. Nie twierdzę, że moje są jakieś wybitnie ważne, bo nie są, ale skoro z jednej strony mówimy, że Żulia powinna mieć różne tam bajery z innych marek, masujące fotele, LEDowe wyświetlacze, to może potraktować MT6 jako takie coś i też narzekać, że nie ma, a Golf ma. Nawet Dacia ma! Żeby Żulię mógł kupić ktoś kto ma takie upodobania, albo inne. ;)

Załamałeś mnie tym doniesieniem, że kupujący Gulfa chcą kierunkowskazy z Ałdi. Tzn. nie Ty, tylko kupujący mnie załamali. Niestety samochody idą w kierunku gadżetowozów. Bo czy ktoś 15 lat temu smęcił na forach Ałdi "ojej Helmut, ale fajnie by było jakby moje CCCO miało rozwijające się kierunkowskazy tyle?". Przecież to jest sztucznie wykreowane przez Niemców zapotrzebowanie w klientach. I teraz ludzie za to jeszcze dopłacają. Moim zdaniem mistrzostwo. Chociaż zgadzam się, z ogólnymi trendami nic się nie poradzi. Ludzie oczekują od Alfy uwspółcześnionego wyposażenia - przynajmniej większość z nich - i jeśli marka chce rozwijać sprzedaż, to powinna w jakimś stopniu to dać. Mnie akurat nie kręci parcie na "full opcje", ale każdy ma inaczej.

Moim zdaniem Żuli w kategorii cenowej "ok. 175 kzł" oferuje bardzo dużo, nie gadżetów, ale przyjemności. Tak jak Żulietta w kategorii "do 100 kzł" jest świetną propozycją. W obydwu tych przypadkach jest tak, że kupujesz za X, a wszyscy dookoła myślą, że kosztowała 1.5*X, bo na tyle wygląda. ;)

Alfa zrobiła świetne auto, moim zdaniem najlepszy samochód jakim w życiu jechałem: 4C.
To jest auto zrobione dla kierowcy, dla frajdy z jazdy, dla ludzi którzy wiedzą co znaczy przyjemność prowadzenia samochodu.
Chwała im za to.

Problem polega na tym, że tym autem ciężko jeździć na co dzień i jeśli ktoś szuka auta w tym segmencie kupi Caymana. I sprzedaż 4C jest jaka jest.

Giulia też się słabo sprzedaje, mimo iż jest to bardzo dobre auto. Porozmawiajcie ze sprzedawcami dlaczego tak jest.

Też mnie nurtuje słaba sprzedaż 4C, bo szczerze - uważam, że stosunek ceny do efektu jest świetny. Samochód mało praktyczny, ale mx5, czy ten klon mx5 pod marką Fiata, też nie jest zbyt praktyczny (chociaż trochę bardziej). A się to to sprzedaje, nie rozumiem czemu. Jak czasem widzę oferty Abarth Spidera w cenie bliskiej 200 kzł, gdzie można w okolicy 250 kzł kupić 4C ze stocku.. to nie rozumiem już nic. No chyba, że chodzi o klasyczne "jedyna opcja to full opcja" i lepszy fiat w full opcji, niż 4c w podstawie. :D :D :D

Szkoda 4C, pewnie niedługo zostanie zakillowane, a Alfa pójdzie w SUVy i pochodne Żulii... A moim zdaniem 4C miało potencjał na fajny samochód w duchu mx-5. No i FCA zrobi obiecany supersamochód, ale cenowo bliżej 8C niż 4C. I co nam z tego, 4C jest chociaż w zasięgu części osób, w końcu mniej niż Żulia Q, a nie wiem kto się zdecyduje w PL na Alfę za 1mln złotych. ;)
 
Lol. Jechałeś kiedyś 4C? :) Nie porównuj proszę tego do Abartha. Ja rozumiem ludzi, którzy kupują Abartha a nie 4C bo to zupełnie dwa światy. Abarth to sportowy samochód, którym da się jeździć codziennie do pracy. Nie będzie to komfort ale się da. 4C się nie da W środku jest tak głośno, że ciężko się rozmawia. Skrzynia biegów nie nadaje się do stania w korkach czy w ogóle do jazdy w mieście bo szarpie (tak ma być). Widoczność do tyłu jest serowa. Samochód jest tak niski, że jak miałem ją podstawić w jedno miejsce to musiałem szukać innej drogi bo w droga była wybrzuszenie. SERIO nie dało rady przejechać bez uszkodzeń. To nie była dziura tylko WUBRZUSZENIE. Abarth nawet z obniżonym zawieszeniem by tam przejechał 4x z prędkością 100kmh. Zawieszenie jest tak twarde, że po roku codziennego jeżdżenia po mieście kręgosłup do wymiany. SERIO ten samochód ma chyba zespawane wszystko na sztywno. Znam właściciela (już sprzedał 4C) i jak musiał gdzieś podjechać do miasta tym samochodem to zostawiał na środku drogi z awaryjnymi i kartką za szybą, że przyjmuje mandaty i nr telefonu bo nie dało się podjechać pod krawężnik czy nawet zjechać z drogi na chodnik. To są sytuacje z życia wzięte.

Proszę was 4C to osobna kategoria samochodów na tor i to też musi być równy. Nawet do mx5 nie porównujcie.
 
Podobno nawet w Q już sie nie da zamówić manualnej... I ewentualnie o czym świadczy, że manual jest tylko w topowej benzynie? O elitarności skrzyni manualnej?

To świadczy o tym, że masowa produkcja takiego samochodu nie jest opłacalna. Praktycznie wszyscy producenci odchodzą od manuala, za 10 lat może już tego praktycznie nie być. Będzie to relikt przeszłości, coś jak zaprzęgi konne :P

Czemu manual w Q? Może to ze względu na niszowy charakter tego samochodu.
 
W F1, WRC oraz wielu niższych kategoriach też nie ma manuali. I nie płaczą. Po prostu świat idzie naprzód. Wasze wnuki, a może i dzieci będą żałowały, że nie ma już prawdziwych spalinowych aut. Jeszcze dwa lata temu, po sprzedaży AR 166 z AT mówiłem, że nigdy więcej automatu. Ale sprawdziłem jak działa w Giulii i paru innych autach, i doszedłem do wniosku, że to sprawne urządzenie. Biegi zmienia szybko (a wierzcie mi, potrafiłem zmieniać biegi w manualu tak, że wszyscy dookoła myśleli, że używam skrzyni kłowej, w której zmiana mogła być bez sprzęgła), chyba jestem z jej pracy zadowolony. I nie mam zamiaru bić się o to, czy przyspieszę o 0,2 s szybciej czy wolniej bo ten wynik można popsuć na wiele innych sposobów.
 
Ostatnia edycja:
Ogólnie automaty są dla mnie dość nowe bo kilkanaście lat jeździłem manualami. Owszem manual jest fajniejszy do zabawy i faktycznie dla kogoś kto jeździł manualami daje większą kontrolę nad samochodem. Pozwala lepiej wyczuć silnik. Jak przebiega moment obrotowy. Kiedy się męczy i w jakich zakresach obrotowych najlepiej lubi pracować. W automacie po prostu ustawia się pedał gazu i nie wiadomo na jakim biegu będzie się jechać i z jakimi obrotami. Pedał gazu wtedy to bardziej dozownik prędkości a nie sterownik silnika. Chyba, że się przełączy na manual w automacie. Wtedy już kontrola jest dużo większa i frajda z jazdy prawie taka sama jak w manualu.

Automaty mają jeszcze jedną zaletę. Nie da się zjarać sprzęgła przy starcie :) Imho jak samochód ma 500km to lepiej żeby tam był nowoczesny automat w trosce o silnik i cały układ przeniesienia napędu :D W dodatku 8 stopniowy automat w trasie redukuje zużycie paliwa. W korkach i w ogóle w miastach spisuje się znakomicie. Same zalety ale trzeba przestawić mózg z manuala :D
 
W automacie po prostu ustawia się pedał gazu i nie wiadomo na jakim biegu będzie się jechać i z jakimi obrotami. Pedał gazu wtedy to bardziej dozownik prędkości a nie sterownik silnika.
Za bardzo upraszczasz sprawę. Znaczenie ma nie tylko jak mocno wciśniesz pedał gazu, ale też jak szybko to zrobisz, jaki masz styl jazdy (adaptacja sterownika). Po prostu jest to coś, czego trzeba się nauczyć, bo zachowuje się inaczej niż skrzynia manualna + sprzęgło itd. Dlatego nie można powiedzieć obiektywnie "w manualu mam większą kontrolę nad autem" (insert meme polak nosacz here), jest to kwestia nauczenia się jak tą kontrolę mieć posiadając nowoczesny automat (czyli jak autem sterować, aby osiągnąć pożądany wynik). Obiektywnie można natomiast stwierdzić, że to samo auto manual vs to samo auto automat (Giulia Q) - wygrywa na torze automat, więc jednak automat szybszy/lepszy/daje lepszą kontrolę, tylko "czeba umić" a nie oczekiwać, że auto będzie się tak samo zachowywać, jak to w manualu.
 
Czy ktoś mo może podać oficjalną informację na temat tego, że skrzynia się "uczy kierowcy". Już kilka razy to czytam ale jakoś nie wierzę.

Lepszą kontrolę daje na torze i to dużo lepszą. W mieście bym polemizował z krótkimi i szybkimi przyśpieszeniami i zawracaniem na 3 razy przód tył itp. W zimie też lepszą kontrolę daje manual. Możesz wrzucić luz. Możesz hamować biegami. Redukcja o 2 biegi w manualu jest szybsze niż w sekwencji.

Są wady i zalety jak wszędzie :)
Wadą jest np niezalecane ciągnięcie przyczep :(
 
Nie to miałem na myśli, że się uczy kierowcy, bo w to wątpię. Ale ma kilka trybów, typu Eco (spokojna jazda), City i tak dalej. To tak ogólnie, nie o Giulii. Nie wiem, czy poza DNA skrzynia zmienia tryby (w sensie że ma kilka trybów przy ustawionym N w DNA). Przypuszczam, że w jakimś zakresie tak, ale za mało jeździłem Żulją żeby to wiedzieć...

W mieście to do kitu jest DSG na przykład. A w Giulii da się podobno wrzucać D i R przy pomocy łopatek, ale nie testowałem osobiście. Jeśli się da, to na pewno jest to szybsze i wygodniejsze niż ręczna skrzynia i zmiana między 1 i R. E zimie wrzucasz DNA na A jak jest ślisko i masz Q4 współpracujące z ESP. Nogą nie jesteś w stanie zahamować każdego koła osobno, więc "kontrola auta" pod tytułem wyjście z poślizgu tutaj na pewno na korzyść ESP + Q4. ESP w ułamku sekundy może zmienić kąt zapłonu i przyhamować jedno koło zanim kierowca zauważy, że jest jakiś poślizg.
 
Czy ktoś mo może podać oficjalną informację na temat tego, że skrzynia się "uczy kierowcy". Już kilka razy to czytam ale jakoś nie wierzę.

Lepszą kontrolę daje na torze i to dużo lepszą. W mieście bym polemizował z krótkimi i szybkimi przyśpieszeniami i zawracaniem na 3 razy przód tył itp. W zimie też lepszą kontrolę daje manual. Możesz wrzucić luz. Możesz hamować biegami. Redukcja o 2 biegi w manualu jest szybsze niż w sekwencji.

Są wady i zalety jak wszędzie :)
Wadą jest np niezalecane ciągnięcie przyczep :(


Ale że gdzie niezalecane ??? -w aucie z manualną czy automatyczną skrzynią? Czy niezalecane dla AR tylko ?

Co do manuala i auta dla kierowcy - są są, nie trzeba tylko się zamykać na makarony lub tylko na nowe - ot Focus RS (tak, wiem, silniki w akcji serwisowej wymieniają, ale co to za problem dla Alfisti - "eksploatacja" ;-) ) . A automaty wielobiegowe - jak silnik turbo z wąskim zakresem użytecznych obrotów to musi ilością biegów działać żeby ten zakres najlepiej wykorzystać. No i ekologia oczywiście.

Nieważne, chciałem napisać, ze widać po tym wątku, że jedna Alfa (balona nie liczę) to za mało bo wszystkim nie dogodzi - jeden chce gadżety w stylu stylu i duszy, inny jak najbardziej surowe i lekkie podporządkowane jeździe i masie i wszelkie stadia pośrednie z bagażnikiem lub bez. A jedna Giulia musi jedna biedna udawać, że jest do wszystkiego i dla wszystkich.
 
Co ma Q4 do automatu? :D

DSG znam bo jeździłem Giuliettą Veloce. Wiem jaka powinna być upierdliwa w mieście. To osobny temat. Można osobny wątek założyć odnośnie wyższości jednej nad drugą. Jeszcze osobą sprawą jest zautomatyzowana skrzynia z abartha 500. Polecam się przejechać jako ciekawostkę :)

W zimie chodzi mi o możliwość startu z wielu biegów nawet z 5 jak chcesz.

W Giulii da się zmienić łopatkami tylko na D i łopatki nie są wygodne w mieście przy parkowaniu :) Najszybsza opcja to lewa ręka na kierownicy a prawa na manualu przód tył. Ogólnie w Giulii nie ma tragedii bo to właśnie można zrobić i skrzynia na prawdę radzi sobie szybko ze zmianą w przeciwieństwie do Kia Stinger przykładowo :D Natomiast trzeba zawsze dohamować. W manualu nic się nie stanie jak tocząc się do tyłu wrzucisz 1 i przyhamujesz sprzęgłem na szybko.
 
A w Giulii to nie All-Weather z Giulietty, tylko tryb "ekonomiczny". Jakby coś. ;)

Bawiłem się łopatkami, z pewnością można wrzucić N, a czy R się da to nie wiem, może.

Natomiast - wracając do wątku filozoficznego ;) Zwróćcie uwagę, że w dyzlach można mieć MT6. Ja nie mówię, aby AT8 nie oferować, ja tylko mówię, aby oferować MT6 w 2.0 benzynie, poza AT8. Tak jak jest w dyzlach, i było do niedawna w Q.

AT8 w Żulii jest bardzo fajny. Łopatki dają radę, 8 biegów daje radę - można ciąć na autobahnie 180 i mieć ok. 2000 obrotów, gdy ja w Julce mam 4000 rpm przy 170. Różnica w komforcie kolosalna. ESP do tego bym nie mieszał, ESP tylko hamuje, nie przyspiesza, więc skrzynia nie gra roli. Nie twierdziłem, że manual jest szybszy czy coś. Bo nie będzie, i przyspieszenie lepsze będzie w AT8, bo... jest 8 biegów, zamiast 6.

8 biegów niestety też oznacza dużo więcej wajchowania niż 6, więc nawet łopatkami nie jest to efektywne na dłuższą metę.

Natomiast, to czego automat nie wie, to czego będę oczekiwać od samochodu za sekundę. Czy zredukować, czy nie. Czy zmienić na wyższy przy 5000 obrotów, czy lepiej jest pojechać tak sekundę, bo i tak zaraz będę hamować, bo widzę zakręt. No i jest cały czas poczucie, że odebrano jakąś tam część kontroli nad samochodem. Oczywiście - jest też plus, obie ręce cały czas na kierownicy.

Reasumując, są plusy są minusy. Ubolewam nie nad obecnością AT8, lecz nad brakiem wyboru.
 
Ale że gdzie niezalecane ??? -w aucie z manualną czy automatyczną skrzynią? Czy niezalecane dla AR tylko ?

Co do manuala i auta dla kierowcy - są są, nie trzeba tylko się zamykać na makarony lub tylko na nowe - ot Focus RS (tak, wiem, silniki w akcji serwisowej wymieniają, ale co to za problem dla Alfisti - "eksploatacja" ;-) ) . A automaty wielobiegowe - jak silnik turbo z wąskim zakresem użytecznych obrotów to musi ilością biegów działać żeby ten zakres najlepiej wykorzystać. No i ekologia oczywiście.

Nieważne, chciałem napisać, ze widać po tym wątku, że jedna Alfa (balona nie liczę) to za mało bo wszystkim nie dogodzi - jeden chce gadżety w stylu stylu i duszy, inny jak najbardziej surowe i lekkie podporządkowane jeździe i masie i wszelkie stadia pośrednie z bagażnikiem lub bez. A jedna Giulia musi jedna biedna udawać, że jest do wszystkiego i dla wszystkich.

W instrukcji do Giulii jest napisane, że nie zaleca się ciągnięcia przyczep (str 177).
Selection_273.png

Da się pogodzić surowość i komfort właśnie opcjami No ale trzeba je mieć w ofercie :D Można sobie kupić golasa nawet i bez tylnej kanapy i jeździć po torze ale jak ktoś chce mieć masaż w fotelach to też powinna być opcja. Tak się zdobywa klienta.

- - - Updated - - -

Natomiast, to czego automat nie wie, to czego będę oczekiwać od samochodu za sekundę. Czy zredukować, czy nie. Czy zmienić na wyższy przy 5000 obrotów, czy lepiej jest pojechać tak sekundę, bo i tak zaraz będę hamować, bo widzę zakręt. No i jest cały czas poczucie, że odebrano jakąś tam część kontroli nad samochodem. Oczywiście - jest też plus, obie ręce cały czas na kierownicy.

Dokładnie też mam takie odczucia :) Już się przyzwyczaiłem/dogadałem ale jak wsiadam do Giulietty manual to jak we własne spodnie :D
 
A automaty wielobiegowe - jak silnik turbo z wąskim zakresem użytecznych obrotów to musi ilością biegów działać żeby ten zakres najlepiej wykorzystać. No i ekologia oczywiście.
Tak jak mówisz, tylko odwrotnie. Można zrobić silnik, który kręci się do 9000 (vel Honda), tylko po co? Skoro można to samo osiągnąć robiąc silnik, który kręci się do 6000 (co ma mnóstwo zalet: olej, materiały, dostarczenie powietrza itd) ale ma odpowiednio dobrane przełożenia? Przecież chodzi o dostarczenie jak najwyższej mocy na koła przez jak największą część czasu. Lepiej zrobi to silnik, który ma zupełnie płaski wykres momentu przez cały użyteczny (ale mniejszy) zakres obrotów, niż silnik, który będzie miał górkę przy 3000 RPM a potem moment w dół a źródłem mocy są obroty. Skoro technologia pozwala zbudować niezawodną i bardzo szybką skrzynię 8-biegową, to można zestroić to z silnikiem, który dzięki małemu turbo ma pełny moment od 2000 RPM do 6000 RPM. Im więcej biegów tym lepiej, teoretycznym ideałem jest CVT gdzie możesz dobrać idealne przełożenie do każdej prędkości obrotowej silnika, czy też inaczej - utrzymywać silnik w idealnym zakresie obrotów, płynnie zmieniając przełożenie.

"A w Giulii to nie All-Weather z Giulietty, tylko tryb "ekonomiczny". Jakby coś."
Ale funkcję, oprócz eko drivingu, pełni podobną i tak też to opisuje producent, że jest to tryb na zimę (zmniejszenie mocy i momentu pomaga unikać poślizgu i takie tam).

"Natomiast, to czego automat nie wie, to czego będę oczekiwać od samochodu za sekundę."
Dlatego musisz mu sekundę wcześniej dać znać, np. pedałem gazu lub łopatką. Jest to po prostu coś, czego trzeba się przy automacie nauczyć i do czego trzeba się przyzwyczaić - jak się komunikować z autem zawczasu.
Ja dopiero 3 lata jeżdżę automatem, wcześniej ponad 10 manualem. Nauczyłem się jak rozmawiać z autem żeby nie czekać dodatkowo sekundę aż zmieni bieg kiedy ja już chcę wyprzedzać. Ot kwestia przyzwyczajenia.

"Co ma Q4 do automatu?"
To, że całe auto to jeden system, który może być sterowany jednym "mózgiem" i połączyć reakcję wielu podsystemów (ESP, ASR, Q4, skrzynia) w jednym celu. Czy tym celem jest wyprowadzenie z poślizgu czy co innego to sprawa drugorzędna, ważne, że nie jest w stanie tego zrobić kierowca.
 
Ostatnia edycja:
Dlatego musisz mu sekundę wcześniej dać znać, np. pedałem gazu lub łopatką. Jest to po prostu coś, czego trzeba się przy automacie nauczyć i do czego trzeba się przyzwyczaić - jak się komunikować z autem zawczasu.
Ja dopiero 3 lata jeżdżę automatem, wcześniej ponad 10 manualem. Nauczyłem się jak rozmawiać z autem żeby nie czekać dodatkowo sekundę aż zmieni bieg kiedy ja już chcę wyprzedzać. Ot kwestia przyzwyczajenia.

Właśnie o to mi chodzi z tym, że "nie masz pełnej kontroli". "Musisz sekundę wcześniej". Kontrolę masz oczywiście zawsze tyle, że tu między tobą a silnikiem jest jeszcze "ktoś". Da się z nim dogadać ale nie masz takiego bezpośredniego połączenia z kołami i silnikiem.

Może to dość dziwne porównanie ale mam wrażenie, że różnica między automatem i manualem jest jak seks z prezerwatywą i bez :D
 
W instrukcji do Giulii jest napisane, że nie zaleca się ciągnięcia przyczep (str 177).
Pokaż załącznik 242695

Da się pogodzić surowość i komfort właśnie opcjami No ale trzeba je mieć w ofercie :D Można sobie kupić golasa nawet i bez tylnej kanapy i jeździć po torze ale jak ktoś chce mieć masaż w fotelach to też powinna być opcja. Tak się zdobywa klienta.

...

Dobre z tą przyczepą, ale jaja :) a w dowodzie rejestracyjnym w rubryce DMC przyczepy są kreski ? chyba nie. Można czy nie można ? a nie jakieś "nie zaleca się" . Cała Alfa Romeo po prostu...

Co do opcji i wersji od surowej po przeposażoną , to Alfa byłaby prekursorem chyba choć jak najbardziej byłoby to pożądane. Choć nie, coś tam już było i tądrogą inni już szli - choćby Renault jakieś odchudzone, utwardzone surowsze wersje Meganki RS też oferowało itp. Mogłoby to niegłupie być - ze 200 niepotrzebnych kilogramów lżejsza Giulia nawet 200 konna (z wiadomą wszem i wobec możliwością podniesienia mocy), na lżejszych mniejszych kółkach i z wyłączalnymi systemami. Coś czysto samochodowego ale cywilnego jeszcze jak GT86 ale mniej rzucające się w oczy bo sedan. I z gwarancją obejmującą użytek torowy, jak Mercedes.
No ale to takie gdybania i porównywania do innych, bo Alfa sama nie pokazuje czym jest, tu suv, tam jakieś mgliste wspomnienia z F1 (tak swoją drogą to wygrywała raptem 2 pierwsze lata F1 , gdy jeden wielki galimatias regulaminowy itd. był, później coś nie bardzo), tu się ślizga po lodzie, tam esp nie wyłącza itp.
Oczywiście nikt by nie miał nic przeciwko liście pojedynczych opcji. Nikt poza producentem, bo nie mógłby wciskać masy niepotrzebnych bzdetów gdy tak naprawdę potrzeba tylko jednej opcji z całego pakietu.
 
Właśnie o to mi chodzi z tym, że "nie masz pełnej kontroli". "Musisz sekundę wcześniej". Kontrolę masz oczywiście zawsze tyle, że tu między tobą a silnikiem jest jeszcze "ktoś". Da się z nim dogadać ale nie masz takiego bezpośredniego połączenia z kołami i silnikiem.

Może to dość dziwne porównanie ale mam wrażenie, że różnica między automatem i manualem jest jak seks z prezerwatywą i bez :D

Jest pełna kontrola, trzeba tylko trochę pojeździć aby się nauczyć odpowiednio sterować automatem.
 
Pisałem o skrzyni mechanicznej z 2 powodów:
1. Obniża cenę o ok. 10000 zł
2. Wielu osobom daje radość maualna zmiana biegów.
Powinien być wybór przy każdej wersji silnikowej.

Nie ma dla mnie znaczenia czy automat jest szybszy, czy też nie.
 
Jest pełna kontrola, trzeba tylko trochę pojeździć aby się nauczyć odpowiednio sterować automatem.

Hehe no właśnie w porównaniu z automatem nie jest pełna tylko ograniczona przez automat :) Inny przykład to jak pisanie w rękawiczce. Musisz tylko trochę popisać żeby odpowiednio sterować długopisem :D
 
Jest pełna kontrola, trzeba tylko trochę pojeździć aby się nauczyć odpowiednio sterować automatem.

To ja chętnie się dowiem jak automatem, z elektrycznym ręcznym, zrobić J-turn (czyli taki obrót, że jedziesz do tyłu, obracasz się o 180 stopni i jedziesz do przodu).
 
Amortyzatory
Powrót
Góra