Ciekawe ogloszenia

  • Autor wątku Autor wątku Tuti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
tak 75 z przyrostem prędkości prowadzi się coraz lepiej i pewniej
 
a jak dotknie plastiku w srodku i wogole zobaczy jak jest zlozona to będzie szał:D po 33 nawet dobrze zlozony maluch wydaje sie luksusem (bynajmneij po mojej)
 
po kolei

popychacze 2 slyszalem + pastylki + uszczelki - w gratach 200-250 zł na dobrych czesciach
progi sa po 150 za sztuke podłoga byla ok
łaczniki kplt ok 300 zł , podpora koło 100ki zmiana z 100?

2ka dyskusyjna sprawa, ja sie nei zgdadzam ze to norma bede to u siebie robił, synchro to koło 250 zł za szt do tego od razu łozyksa i uszczelnaicze ,


aha jak ja widziałem miała słabe sprzegło...troche
2ka to norma:)
jak sprzęgło słabe to jak ktoś wcześniej pisał około 1000zł.. :/ więc pewnie 2 tysie na dzień dobry do włożenia....
Ta Guniozaur namawiał :) ja Ci mówiłem żebyś podjechał ją oglądnąć i się nią garnoł to z obrzydzeniem będziesz patrzył na 33 :) Mniej więcej z cenami jak widzisz jest tak jak mówiłem, tysiak, półtora i można ganiać. Na pewniaka trzeba więcej włożyć ale powinno być ok na kilka tysięcy km. Szczerze, to sam bym ją zgarnoł gdyby nie to moje nieszczęsne 33.
... namawiał .. a jak !! :D takie rzeczy na temat 75 mi mówił że lepiej nie powtarzać przed 22 :P
a jak dotknie plastiku w srodku i wogole zobaczy jak jest zlozona to będzie szał:D po 33 nawet dobrze zlozony maluch wydaje sie luksusem (bynajmneij po mojej)

nie wiem co się tak czepiacie 33.... moja jakoś sie trzyma i specjalnie nie mam na co narzekać tak samo świetnie trzyma się drogi. Złożenie nie budzi większych zastrzeżeń jak na poczatek lat 90. Chyba że mam jakiś wyjatkowy egz choć nie sądze.
 
jak sprzęgło słabe to jak ktoś wcześniej pisał około 1000zł.. :/ więc pewnie 2 tysie na dzień dobry do włożenia....

... namawiał .. a jak !! :D takie rzeczy na temat 75 mi mówił że lepiej nie powtarzać przed 22 :P


nie wiem co się tak czepiacie 33.... moja jakoś sie trzyma i specjalnie nie mam na co narzekać tak samo świetnie trzyma się drogi. Złożenie nie budzi większych zastrzeżeń jak na poczatek lat 90. Chyba że mam jakiś wyjatkowy egz choć nie sądze.

Kurde... Ja też myślę nad zakupem tej 75... ;) Tylko niestety nie mam wolnych funduszy na samochód... :(
 
Kurde... Ja też myślę nad zakupem tej 75... ;) Tylko niestety nie mam wolnych funduszy na samochód... :(

to teraz będzie wyścig zbrojeń - kto pierwszy na nią uzbiera :D:D
u mnie teraz zależy wszystko od tego czy uda się wyrobić dobrą premie :P
i jak szybko sprzedam Imole w częściach....
 
to teraz będzie wyścig zbrojeń - kto pierwszy na nią uzbiera :D:D
u mnie teraz zależy wszystko od tego czy uda się wyrobić dobrą premie :P
i jak szybko sprzedam Imole w częściach....

Jak zobaczyłem odpowiedź to już miałem nadzieję że chcesz mi pożyczyć :P

Szkoda że pieniądze nie rosną na drzewach :D Na premie nie licz! a 33 się nie sprzeda... ;) 75 czeka na mnie :cool:
 
ktos juz był ją oglądać, neistety już nei odpala....
 
ktos juz był ją oglądać, neistety już nei odpala....

No i trzeba coś przyciągnąć zza granicy... Ale to niestety bez 10tys nie ma na co patrzeć ;)

No jest jeszcze opcja z warszawy (czarna Alfetta GT) - ale ta stoi na dworze i sie marnuje... Kto trzyma taki samochód na dworze pod chmurką :D
 
Gdzie?? Jakiś link/fotki??

Jade sobie ostatnio i zobaczyłem pod śniegiem... Wczoraj byłem nie było nikogo, dzisiaj ktoś był ale żadnego dzwonka nie ma... Troche popatrzyłem zza płota i zostawiłem kartke w skrzynce z prośbą o kontakt... Troche śniegu z niej zeszło tyle co widziałem wygląda nieźle ale i tak dopiero jak się umówię to będę mógł coś więcej powiedzieć ;)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
grzybek

Jak już ją obejrzę i będę wiedział co i jak to pewnie powiem coś więcej. Jeśli będzie w moim zasięgu (pożyczę $ :D) to może zawita w domu.. A jeśli nie i będzie na sprzedaż to nie omieszkam was o tym poinformować ;) Fotki pewnie też jakieś zrobię i pokażę :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jak już ją obejrzę i będę wiedział co i jak to pewnie powiem coś więcej. Jeśli będzie w moim zasięgu (pożyczę $ :D) to może zawita w domu.. A jeśli nie i będzie na sprzedaż to nie omieszkam was o tym poinformować ;) Fotki pewnie też jakieś zrobię i pokażę :)

takie rodzynki wypatrzone samemu są najlepsze :) ja tak wypatrzyłem zajebistą 33 niestety po zrobionych zdjęciach Strzała wypatrzył że musiała byc nieziemsko bita, ale trzeba też przyznać że jakiś koleś nieziemsko dobrze ją wyklepał i pomalował bo na pierwszy rzut oka to tak zadbane 33 się nie zdarzają !

Także mam nadzieje że ta czarnulka okaże się dużo ciekawszym egzemplarzem !
...czekamy na zdjęcia jakieś :D :D
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
uuuuuuulala.... ale może to jakas pierdoła tanio do naprawienia a cena auta leci w dół :D

Odnosnie tej 75 TS DWR z Leszna to oglądaliśmy ją z qmplem i może opiszę jak to wyglądało, żeby nikt się potem nie musiał dziwić.
Auto udostępniał kolega właściciela i z rozmowy wynikało, że od 2 lat obydwaj użytkują ten samochód. Blacharsko tragedii chyba nie ma(choć zależy jakie się ma wymagania), ogólnie to z tego co nie widać na zdjęciach to przegnita podłoga przed tylnym kołem w miejscu rurki do lewarka, poza tym którejś z pozostałych rurek brakowało, dziura w podłodze bagażnika w prawym tylnym narożniku, obok prawego reflektora jakaś dziwna szpara w miejscu złączenia blachy - kiepska naprawa po stłuczce? I teraz pierwszy zonk - od zewnątrz dach jest otwierany, a od wewnątrz takiej opcji nie ma.:D Koleś twierdzi, że kupili ją z cieknącym dachem i bez podsufitki, więc wstawili podsufitkę bez dziury, a dach zakleili!!!:lol: Oczywiście właściciel nie raczył o tym wspomnieć przez telefon, zresztą zapewniał, że w aucie wszystko działa - typowe dla handlarza. Efekt uboczny - nad głową miejsca jest jeszcze mniej niż w oryginale z otw. dachem.
W ogóle kumpel umówił się telefonicznie, że silnik będzie zimny, natomiast jak podnieśliśmy maskę to silnik(po pół h od przyjazdu) był jeszcze gorący. Na moje pytanie "dlaczego rozgrzał do temp. roboczej?" gość, zamiast normalnie wytłumaczyć że się z właścicielem nie dogadali, strasznie się denerwuje jakbym tym pytaniem zepsuł mu jakiś misterny plan no i w ogóle stroi focha, że auto było zasypane śniegiem i on nam specjalnie je odśnieżał i przestawiał... Ogólnie od razu kłótnia i strach pytać o kolejne rzeczy. Oczywiście nie rozumie, że przez te 100m jakie miał do przejechania z parkingu do hali silnik nie miał szans złapać jakiejkolwiek temperatury ale za to proponuje byśmy przyjechali drugi raz, jak ostygnie... no comments.:crazy_pilot:
Silnik umyty, świeże tłuste plamy są od góry a poniżej suchutko aż się błyszczy.:D Po odpaleniu czuć wyraźne drgania na wolnych, bardziej od strony kierowcy, oraz wibracje wału przy 2500-3000obr. Powiem tylko, że łączniki wału mogą wcale nie mieć z tym związku. To co amigas wcześniej pisał o hałasującym łańcuchu - faktycznie coś dzwoni, wyraźnie z przodu silnika. Koleś twierdzi początkowo, że to pasek klinowy tak dzwoni - hah, nawet nie próbujowałem polemizować.:lol: Swoją drogą wydawało mi się, że rozrząd w alu R4 przeżywa cały silnik, więc zastanawiamy się co tam było kombinowane(amigas wcześniej widział wyciek, więc pewnie ktoś tam już zaglądał) i w ogóle w jakim stanie musi być sam silnik? Niby nie kopci ale mało to jest sposobów na zlikwidowanie dymka? No i ciekawe czy są jakieś objawy przy odpalaniu na zimno.
Z uciążliwych pierdół to nie działa regulacja temperatury nadmuchu - w każdej pozycji grzeje. Poza tym dmuchawa na najwyższym biegu co chwila podnosi wrzask tak by kierowca przypadkiem nie zasnął w czasie jazdy.:D
Sama jazda nie trwała długo, wyjechaliśmy na głębokiej rezerwie i mimo sugestii kumpla o dotankowaniu koleś kazał jechać(dwa razy mijaliśmy stacje) no i Alfa zaczęła zdychać i w końcu stanęła całkowicie. Po dolewce nie bardzo chciała odpalić - z 10 razy kręciłem, coś tam zaskakiwała ale po chwili gasła, aż w końcu za którymś razem rozrusznik zamilkł na dobre, tak bez żadnych ostrzeżeń. No po prostu jaja:D, gość tak się starał zaprezentować ją od dobrej strony a wredna Alfa tak mu się odwdzięczyła.:laugh:
Powiem tak, ileś tam już aut sie naogladałem i moim zdaniem największym problemem w tej Alfie jest sprzedający.;) Samo auto na podstawie oględzin i krótkiej przejażdżki wydaje się być nie takie złe ale ponieważ gość nie gra w otwarte karty to człowiek zaczyna się mocno zastanawiać dlaczego właściciel boi się powiedzieć/napisać choćby o tych oczywistych usterkach i co tam jeszcze w niej naprawiał swoimi fachowymi sposobami.
 
No taka trochę kombinowana ale cena że głowa boli
 
to podróba, nigdy w orginale nie spotkałem się z takim żaglem, dodatki z EVO 1.8 Turbo

179.jpg

alfa_75_track_day02.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra