Ciekawe ogloszenia

  • Autor wątku Autor wątku Tuti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

z opisu wynika, ze jest ok tylko szkoda, ze na zdjeciach za wiele nie widac.
I pytanie od osoby slabo znajacej sie na 75: czy ten 1,8 z konca produkcji to rzeczywiscie kultowy silnik, czy tez sprzedawca nieco przesadza? Bo zawsze myslalem w ten sposob o v6, turbo lub ewentulanie o dwulitrowym TSie

no aż mnie to zainteresowało :) może zamiast 33 bym się skusił tylko nie wiem czy ta kwestia dotyczaca spalania oleju to norma ??
 
no aż mnie to zainteresowało :) może zamiast 33 bym się skusił tylko nie wiem czy ta kwestia dotyczaca spalania oleju to norma ??

sprzedawca twierdzi, ze to 1,7 l/1.000 km to odrobina, wiec albo sie pomylil i mialo byc na 10.000 albo ten 1,8 jest kosmicznie zarloczny

a co do alfy 90 ten model nigdy mi sie nie podobal ale dzisiaj to rzeczywiscie unikat i ta z ogloszenia jak na swoj wiek wydaje sie niesamowicie zadbana. do tego v6 :-)
 
Twierdzący, że 1,8l/1000km to norma nigdy nie mieli do czynienia ze sprawnym r4 alfy. Nie powinien tyle brac i prawdopodobnie będzie potrzebny tamtemu silnikowi przegląd.
 
Twierdzący, że 1,8l/1000km to norma nigdy nie mieli do czynienia ze sprawnym r4 alfy. Nie powinien tyle brac i prawdopodobnie będzie potrzebny tamtemu silnikowi przegląd.

a w jakich granicach jest norma ?? bo jestem w punkcie zwrotnym moich przygód z Alfą - pozbywam się Imoli i albo kolejna zadbana 33 albo zadbany transaxle ale też w małych pieniadzach....

( - wiem jak to brzmi :P)
 
Nie wiem czy dobrze pamiętam ale 100 ml na 1000 km było jeszcze do przyjęcia. Niech mnie ktoś poprawi bo gdzieś mi coś dzwoni ale nie wiem w którym kościele. To zapotrzebowanie na olej w tych silnikach z tego co wyczytałem na forum bierze się z tego że na zaworach wydechowych nie ma uszczelniaczy. Co do 1.7 litra na 1000 to jak dla mnie koniec silnika, albo ucieka do wody albo do któregoś cylindra. Tak czy inaczej smok i gość z całą pewnością ściemnia tym bardziej że sam twierdzi że to nie jego pierwsza Alfa. Więc powaga za powagę...
 
ja dolewam przy ostrym pałowaniu ok 0.5 na 10 tys i mam zdowy silnik z optymalnymi wartosciami fabrycznymi.
 
Nie wiem czy dobrze pamiętam ale 100 ml na 1000 km było jeszcze do przyjęcia.

Litr oleju od wymiany do wymiany to raczej spora przesada w drugą stronę.;)
W tym ogłoszeniu dziwne są zeznania sprzedającego, bo chyba tylko idiota powie, że 1.7l/1000km to "odrobina", a z drugiej strony, jesli koleś się pomylił i miałoby chodzić o 10000km jazdy dynamicznej to taka ilość jak najbardziej ok i nie wiedzieć czemu koleś się tłumaczy.
Dla porównania mogę podac swój przykład. Mój TS, przy codziennej jeździe brał trochę ponad 1 litra/1000km oleju o lepkości 40 oraz ok 0,6-0,7l lepkości 50. Podczas długiej trasy po autostradzie z wykorzystniem pełnej mocy dolewałem powiedzmy litra na każde pełne tankowanie(400km).:D Co do kopcenia to przy przegazowywaniu na postoju potrafił pyknąć niebieską chmurkę ale generalnie podczas normalnej, codziennej jazdy żadnego dymu nie było.

PS. Swoją drogą to najbardziej rozwalają mnie txty w stylu auto dla pasjonata, nie sprzedam byle komu, itp. Znaczy, że auto jest w tak złym stanie albo cena jest tak wysoka, że tylko zaślepiony miłością alfista będzie w stanie to kupić? :D Już ja widzę jak sobie ten sprzedający robi casting wśród potencjalnych nabywców jego cuda.:laugh:
 
Ostatnia edycja:
nie bądz taki pesymista to, że TWoja bierze, nei znaczy ze tak jest wszedzie choć niebranie mojej, bo to 0.5 l na 10000 to jednak troche mało, może wyinkac z przebiegu zaledwie 132 tys km
 
nie bądz taki pesymista to, że TWoja bierze, nei znaczy ze tak jest wszedzie choć niebranie mojej, bo to 0.5 l na 10000 to jednak troche mało, może wyinkac z przebiegu zaledwie 132 tys km

Nie, ja podałem przykład mojej, żeby było wiadomo że tak wielkie zużycie wcale nie musi być widoczne w postaci zasłony dymnej - z pktu widzenia potencjalnego chętnego na tą 75.
A co do normy brania oleju to chyba nie ma takiej.. przecież względnie nowe silniki mają normę litr/1000km. Jeśli kompresja jest idealnie równa, kopcenia brak to chyba jedynym wyznacznikiem jest ilość dolewek oleju jaką kupujący jest w stanie zaakceptować. :D Oczywiście w granicach rozsądku - chodzi mi o to że nie ma co się trzymać sztywno tego 1l/10tys km.
 
no jasne jasne dla mnei mzoe brac i 10 na 10000 byleby nie dymila i zasuwala jak teraz:)
 
kurde co osoba to inna wersja...... i weź się tu teraz połap !
podobno norma nówki sztuki to

>>litr na tysiąc kilometrów<<

więc 20 letnie auto o przebiegu 200 tys przy ostrym pałowaniu może zeżreć około pół litra więcej.... a jesli to za dużo to znaczy że co należało by wymienić ? pierścienie ? naprawa głowicy?? ...??
przy okazji kolejne pytanie jak z żywotnością ?? czy 200 tys to już takie 'jedną noga w grobie" czy dobijają do 400 tys jak 3litrowe 164 ??
 
silnii rzedowe alfy są podobnie trwałe jak v6:) twinspark jest uwazany za njtrwalszy silnik alfy (8v z 75ki )
 
znam, warto silnikowo ok poza uszczelka komory lancuchowej, do tego popychacze, blacharsko tylne ranty, progi troszke wneka kola zapasowego i juz:) do tego lacznika walu podpora walu kplt poduch na silniku zgrzyta 2ka i tyle auto ogladane ponad pol roku temu:) aha cala tapicerka skrzeczy:) i podsufitka do roboty:) i tarcze tyl:)
 
EE to nie ma tragedii, wszystko w normie
 
znam, warto silnikowo ok poza uszczelka komory lancuchowej,
do tego popychacze,

blacharsko tylne ranty, progi troszke wneka kola zapasowego i juz:)

do tego lacznika walu podpora walu

kplt poduch na silniku

zgrzyta 2ka i tyle auto ogladane ponad pol roku temu:) aha cala tapicerka skrzeczy:) i podsufitka do roboty:) i tarcze tyl:)

Ginozaur mnie dziś namawiał na tą Alfę i trochę się napaliłem :)
powiedzcie mi jakie koszty tak +/- zrobienia:
1.popychacze i uszczelka komory łancuchowej
2. progi... jak bardzo zniszczone i jaki ew koszt naprawy - co z podłoga bo koło zapas i ranty to mniejszy problem
3. łącznik wału / podpora wału - tu totalnie nie wiem na czym rzecz polega - co należy zmienić i jakim kosztem ?
4. czy ta 2jka to norma tak jak np w 33 czy nalezy się tym zmartwić ??
 
Ginozaur mnie dziś namawiał na tą Alfę i trochę się napaliłem :)
powiedzcie mi jakie koszty tak +/- zrobienia:
1.popychacze i uszczelka komory łancuchowej
2. progi... jak bardzo zniszczone i jaki ew koszt naprawy - co z podłoga bo koło zapas i ranty to mniejszy problem
3. łącznik wału / podpora wału - tu totalnie nie wiem na czym rzecz polega - co należy zmienić i jakim kosztem ?
4. czy ta 2jka to norma tak jak np w 33 czy nalezy się tym zmartwić ??

po kolei

popychacze 2 slyszalem + pastylki + uszczelki - w gratach 200-250 zł na dobrych czesciach
progi sa po 150 za sztuke podłoga byla ok
łaczniki kplt ok 300 zł , podpora koło 100ki zmiana z 100?

2ka dyskusyjna sprawa, ja sie nei zgdadzam ze to norma bede to u siebie robił, synchro to koło 250 zł za szt do tego od razu łozyksa i uszczelnaicze ,


aha jak ja widziałem miała słabe sprzegło...troche
2ka to norma:)
 
Ta Guniozaur namawiał :) ja Ci mówiłem żebyś podjechał ją oglądnąć i się nią garnoł to z obrzydzeniem będziesz patrzył na 33 :) Mniej więcej z cenami jak widzisz jest tak jak mówiłem, tysiak, półtora i można ganiać. Na pewniaka trzeba więcej włożyć ale powinno być ok na kilka tysięcy km. Szczerze, to sam bym ją zgarnoł gdyby nie to moje nieszczęsne 33.
 
w porownaniu z 33 to będzie jak podróż na inną planetę:D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra