A więć....Kupiona. Miałem niezłego klina.Siedziałem u gościa ok 4,5 godziny i sie zastanawiałem czy wziaść. Gosciu młody, bardzo miły(nawet kanapki chciał mi zrobić, nie mówiąc juz o czterech herbatach i kawie

) Gdy przystapilem do ogladania Alfy pierwsze co to chwycilem za bagnet. Tam oleju było na czubku bagnetu(wychodziloby ze jakies 2 lutry za mało). Gdy gosciu to zobaczyl mocno sie zdziwił,mówi że nie wiedział nawet że olej ucieka,bo w takim przypadku równie dobrze by dolał zeby nie było widać. Po odpaleniu, wariata nie było slychać, silnik pracował tak cicho i równo,że kiedy chodziłem wkoło Alfy to nie wiedzialem czy jest odpalona. Poza drobną kosmetyką auto jest ok......ale są te wycieki. Jako ze byla niedziela i trodno bylo znależź jakiś warsztat zeby wjechac na kanał, gościu obdzwonil wszytskich znajomych, aż wkońcu znalazl. Pojechaliśmy na kanał.Wszedlem po spod i wtedy dokładnie zauważyłem,że miska jest w oleju, łaczenie skrzyni z silnikiem i coś tam spod pokrywy zaworów. Zawieszenie i podłoga ok. Wnetrze utrzymane w dobrym stanie poza drobizgami typu, nie chodza pierwsze dwa biegi od dmuchawy.Ja i tata Ali grubo sie zastanawialismy...az wkońcu on zdecydował że bierzemy.Ja miałem obawy,bo nie wiedzialem jak dlugo mogło jezdzic z takim stanem oleju. Jednak gosciu mnie zapewniał że wczesniej (tzn. 15kkm temu) wszytsko było ok. Zawsze lał Selenie....więc nawet wariata po tych 200kkm nie było slychac. Kiedy jechałem to wcisnałem pare razy pedał do podłogi żeby sprawdzić czy dymi, jednak nie było nic. Ani nawet szarej chmurki. Rura też nie była oblepiona olejem,ani gruba sadza.
Po zakupie pojechaliśmy na CPN zatankować na full i kupic olej. Wzieliśmy 2 litry 10W40 i akurat po ich wlaniu było prawie MAX. Gdy dojechalimsy do Ciechocinka to dziadków postawilismy Alfe na jakies 1.5h i poszlismy zjesc obiad. Po tym czasie sprawdzilismy stan oleju.....Nic nie ubyło, a na chodniku tez żadnych plam.Alfa spaliła na trasie 5l/100km. Kiedy wracaliśmy do domu raczej nie wysylalem jej za mocno...tak 100km/h. Jednak nawet przy tej predkosci bylo bardzo czuc jak szybko sie jedzie. Raz pocisnąłem do 110 - kierownica żadnych drgań, nic nie sciąga,prezyzyjne prowadzenie. Teraz trzeba bedzie sprawdzic skąd pod spodem tyle oleju sie wzieło.
Silnik TS bardzo mi się spodobał ze względu na swoją kulturę pracy. Tak jak zauwazylem do trzech on sie rozpedza, a potem to juz tak jest MEGA. Jednak nie mogę dokonać jeszcze dokładnej oceny póki nie wykonam wszytskich potrzebnych napraw. Poniżej zamieszam link do aukcji z której kupiłem Alfe.
http://moto.allegro.pl/item170799513_alfa_romeo_145_1998r_1_4_twinspark_103km_.html