Alfa Romeo Tonale

Co za problem, wystarczy że będziesz jechał przepisowo krajówką o będziesz miał 12 KWh. Najważniejsze, że 300 km możesz zrobić w trasie bez oglądania się za ładowarką, mi tyle by spokojnie wystarczyło. Nigdy więcej kilometrów nie robię bez postoju na odpoczynek.

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Tak, tak :) Ty w to na serio wierzysz czy tylko udajesz, bo głupio się teraz przyznać, że to bzdury? :)

Przepisowo krajówką, a przecież miało być w cyklu mieszanym wg zapowiedzi? A 500km w mieście?
Porównania ciąg dalszy z Fiatem 500e - zużycie prądu wg różnych testów przy 90km/h to ok. 15kWh/100km i to latem. Więc przy baterii ok. 50kWh ledwo przekroczysz 300km i to jadąc delikatnie przepisowo.
Przy 120km/h zużycie prądu w 500e to... 18-20kWh/100km, co daje zasięg ok. 250km dla baterii 50kWh.
O autostradzie to już nawet nie wspominam, bo spadamy poniżej 200km :D

A to wszystko biorąc pod uwagę mniejszego i lżejszego Fiata. Zakładając, że nawet dla Jeepa te dane będą takie same to będziesz musiał robić częściej te postoje na odpoczynek albo jechać przepisowo krajówkami za TIRami :)

I teraz najciekawsze - proszę Cię o wytłumaczenie tego fenomenu (dane ze strony Stellantis):
Średnie zużycie prądu w cyklu WLTP: 15,9kWh/100km
Średni zasięg w cyklu WLTP: 390km

54kWh / 15,9kWh/100km = 340km (przy założeniu, że 54kWh to wartość netto)
50kWh / 15,9kWh/100km = 314km (przy założeniu, że 54KWh to wartość brutto)

Ale możesz dalej wierzyć, że zrobisz 500km w mieście, a na trasie spokojnie 300km :)

PS. To, że Ty nie robisz więcej niż 300km bez odpoczynku to akurat dla mnie mało znaczące. Dla mnie robienie co 300km odpoczynku to średnio co 2-2,5h przerwa, zdecydowanie zbyt często, żeby robić przerwę.
 
Ostatnia edycja:
Co za problem, wystarczy że będziesz jechał przepisowo krajówką o będziesz miał 12 KWh. Najważniejsze, że 300 km możesz zrobić w trasie bez oglądania się za ładowarką, mi tyle by spokojnie wystarczyło. Nigdy więcej kilometrów nie robię bez postoju na odpoczynek.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

A ja robię przerwy co 1000 km i mi by nie wystarczyło.

Wysłane z telefonu na korbkę za pomocą kabelka
 
A "czasami" jadą jednym autem 2 czy więcej osoby z prawem jazdy. Zjazd na parking zamiana miejscami i hajda dalej.
Sikanie wciąż trwa krócej niż ładowanie
 
54kWh / 15,9kWh/100km = 340km (przy założeniu, że 54kWh to wartość netto)
50kWh / 15,9kWh/100km = 314km (przy założeniu, że 54KWh to wartość brutto)

Ale możesz dalej wierzyć, że zrobisz 500km w mieście, a na trasie spokojnie 300km :)

PS. To, że Ty nie robisz więcej niż 300km bez odpoczynku to akurat dla mnie mało znaczące. Dla mnie robienie co 300km odpoczynku to średnio co 2-2,5h przerwa, zdecydowanie zbyt często, żeby robić przerwę.

Może bateria będzie większa niż podajesz, nigdzie przecież dokładnych parametrów Jeepa jeszcze nie ogłaszali.
Ja mieszkam na takim zadupiu, że dostanie się do najbliższej drogi szybkiego ruchu to prawie godzina jazdy w ślimaczym tempie. Idealne warunki dla elektryka :)
Po 3 godzinach jazdy robię 250-280 km i robię postój na 15 minutowy odpoczynek. W ciagu tego czasu na szybkiej ładowarce mam prąd na kolejne 150 km trasy, jeśli potrzebuje więcej czasu bo jadę dalej, to idę coś zjeść. Ze względu na to, że mieszkam w centralnej Polsce prawie nigdy nie robię większych tras niż 500 km dziennie bo to mi wystarczy żeby dostać się do większości miejsc w kraju.
W moich warunkach elektryk nie byłby wielkim problemem nawet w trasie ale rozumiem, że dla niektórych jest nie do przyjęcia jako główny wóz, bo np. robią często trasy po 1000 km itp.
 
Cupry objechane. Wczoraj był dzień wrażeń, dzisiaj na kartce notujemy wszystkie za i przeciw na spokojnie. Leon, Formentor i Ateca są praktycznie identyczne w środku i jeśli chodzi o gabaryty pomiędzy nimi jest 7cm różnicy w długości, i najdłuższy jest Formentor, chociaż Ateca sprawia wrażenie największej, może dlatego, że najwyższa. Leon jest wyraźnie gorzej wyciszony od pozostałej dwójki. W Formentorze wkurzający jest świst wiatru przy prędkościach autostradowych. Ateca jest najbardziej komfortowa z nich wszystkich. Wnętrza ładne, estetyczne, ale w dotyku trochę tandetne (zwłaszcza podszybie i boczki drzwi z tyłu. na szczęście tego się nie maca na co dzień). w 159 są lepsze materiały. Adaptacyjne zawieszenie. Można ustawić w tryb "kanapowy" i buja autem jak żaglówką na falach, można w tryb sport i w Leonie jest nawet lekko za sztywno (pewnie dodatkowo efekt robią opony 235/35/R19, w pozostałych jest profil 45). Przytłoczyła mnie liczba komunikatów od wszelakiej maści asystentów, więc po chwili przestałem zwracać uwagę na wszelakiej maści ostrzeżenia. Dla mnie przydatny jest asystent martwego pola, reszta lekko irytuje, i trzeba trochę poklikać w tablecie, żeby wyłączyć. Ale nawet jak się nie wyłączy, to nie ingerują agresywnie w jazdę. Asystent pasa ruchu bardzo delikatnie poszturchuje kierownicę przy próbie zmiany pasa ruchu, ale nie ma się odczucia, że się szarpię z autem. Kierownica i układ kierowniczy jest genialny. Łopatki (a nie łopaty) są dyskretne, ale łatwo dostępne i nie przeszkadzają w operowaniu manetkami kierunkowskazu i spryskiwacza. fajna sprawa, jak się jedzie w trybie komfort i zrzuci bieg łopatką, auto od razu przechodzi w tryb sport bez uciążliwego grzebania w tablecie. Generalnie ten cały tablet idzie tak ustawić, że w czasie jazdy nie trzeba z niego korzystać. całe auto idzie ogarnąć z przycisków na kierownicy. żonę uwiódł asystent parkowania (nawet poprawnie działający do parkowania tyłem i równoległego, ale miejsca pod skosem nie ogarnął). Silniki. 2.0 190KM 4drive - w mieście lepiej daje radę niż moja alfa (pewnie kwestia automatu), na trasie do 160 przyspieszenie i elastyczność podobna. Wersja 2.0 245 koni 2WD ma tendencją do zrywania przyczepności, a elektronika tego nie kontroluje (może coś źle ustawiłem). druga sprawa, że wczoraj było mokro i chłodno ok. 10st., ale 4drive ani razu nie zerwał przyczepności przy ruszaniu. Na koniec był test 310KM 4drive. Jest fajnie. Naprawdę fajnie. Moc dostępna w każdym momencie i dowolnej ilości. chociaż przy spalaniu jakie widziałem na wyświetlaczu i zbiorniku 55l te 300km zasięgu w elektrykach robi się całkiem dużo ;). Z minusów jeszcze 2 - w trybie sport dźwięk silnika jest robiony z głośników, co po dłuższym czasie jest irytujące. No i siedzenia. Jest skóra Nappa (nic mi to nie mówi), w każdym razie po 12tys w aucie testowym była dość mocno zużyta i lekko wyciągnięta(pofalowane siedzisko), a boczek lekko zniekształcony. Podsumowując wady i zalety - zakup Cupry (jeszcze nie przesądziliśmy modelu) jest przesądzony. Mi pasują silniki, żonie asystent parkowania. Tablety są do przeżycia.
 
Przecież logiczne jest, że jak przesiadasz się ze starego trupa do nowego, mocnego samochodu to każdym będziesz zachwycony. Nie podejmij decyzji po jeździe próbnej jedną marką, powinien odwiedzić chociaż 3 salony żeby mieć jakieś porównanie. Jazda próbna Stelvio obowiązkowa a drugi może być Hyundai bo coś o nim pisałeś.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
jak przesiadasz się ze starego trupa
Najsmutniejsze jest to, że odniesieniem jest 14-letni 200-konny diesel segmentu D, a mając do dyspozycji 200tys. trzeba iść na kompromisy, bo nowe mu do pięt nie dorastają. Hyundai odpada. Tucson jest za słaby, a mocniejsze wersje za drogie i z hybrydą (nie chcę hybrydy). i30N nie da rady zrobić jazdy testowej, a wg handlowca na Polskę w 2023 jest limit całe 5 szt. Kona N w środku fajna, na zewnątrz brzydka. DS i Peugeot wycofały wersję 1,6 z konfiguratorów (zostały 1,2 benzyna, diesel i 1,6hybryda). masz panie 200tys., chcesz kupić mocniejszą czystą spalinówkę bez gówno-wynalazków, z automatem i nie ma za bardzo co. Wybór jest tylko w grupie VW. Stelvio oczywiście objedziemy.
 
Ostatnia edycja:
Może bateria będzie większa niż podajesz, nigdzie przecież dokładnych parametrów Jeepa jeszcze nie ogłaszali.

Nie ogłaszali? Dziwne, bo ta informacja jest ze strony Stellantis, podobnie jak i wyniki cyklu WLTP.
Proszę bardzo - https://www.media.stellantis.com/pl...ryczny-suv-marki-jeep-zaprezentowany-w-paryzu

Nowy elektryczny układ napędowy łączy unikalny 400-woltowy silnik elektryczny o mocy 115 kW i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 260 Nm z nowym akumulatorem o pojemności 54 kWh

Dlatego proszę ponownie o wytłumaczenie tego fenomenu ;)

Po 3 godzinach jazdy robię 250-280 km i robię postój na 15 minutowy odpoczynek. W ciagu tego czasu na szybkiej ładowarce mam prąd na kolejne 150 km trasy, jeśli potrzebuje więcej czasu bo jadę dalej, to idę coś zjeść.

15min ładowania i prąd na kolejne 150km trasy? W ciągu 15min naładujesz maksymalnie ok. 20-22kWh.
Zatem warunek spełniony pod warunkiem, że będziesz się ładował na DC 100kW i... nie będziesz jechał autostradą lub eską, a przepisowo na krajówce za TIRem ;)
O ile drugi warunek zależy od kierowcy, to ładowarki 100kW z dużym prawdopodobieństwem nie znajdziesz w chwili obecnej :)
 
Po cichu liczę, że w Alfie tej klasy bateria będzie nieco większa. Liczę tez na ładowarki 100 KW przy drogach szybkiego ruchu w najbliższym czasie w przyzwoitej liczbie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Po cichu liczę, że w Alfie tej klasy bateria będzie nieco większa. Liczę tez na ładowarki 100 KW przy drogach szybkiego ruchu w najbliższym czasie w przyzwoitej liczbie.

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Ale w Jeepie jak widzisz jest 54kWh (oficjalnie już) i nadal nie wyjaśniłeś tego skąd te 400km w WLTP którymi się posługiwałeś :)

Liczysz, że w AR będzie większa bateria? Przecież to segment B, więc typowe mieszczuchy i standardem są baterie tej wielkości.
Imho to na początek bym liczył, żeby tą AR w ogóle wypuścili ;)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Jeśli chcesz wyjaśniasz to pisz do Jeepa, ja posługuje się danymi z obiektywnych testów.
Model poniżej Tonale wypuszczę na bank, pytanie tylko czy w 23 czy 24 roku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Jeśli chcesz wyjaśniasz to pisz do Jeepa, ja posługuje się danymi z obiektywnych testów.
Model poniżej Tonale wypuszczę na bank, pytanie tylko czy w 23 czy 24 roku.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Danymi z obiektywnych testów? To podaj proszę link do tych obiektywnych testów.
Zwłaszcza do tego, który potwierdza te 400km zasięgu i zużycie prądu na poziomie 12kWh/100km w cyklu mieszanym :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
fajna sprawa, jak się jedzie w trybie komfort i zrzuci bieg łopatką, auto od razu przechodzi w tryb sport

To jest akurat głupie - ja bardzo często zrzucam łopatkami w trybie N, a nawet A przed wyprzedzaniem i nie chciałbym po zakończeniu wyprzedzania grzebać w tablecie, żeby wrócić do normalnego trybu :). Łopatek nie używam w trybie ciągłym, głównie do ruszania i do redukcji przed wyprzedzaniem.
 
Widzisz jaka oszczędna maszyna. W mieście ma robić powyżej 500 km.

chyba, ze staniesz w korku i akurat zacznie się zimowa plucha albo przymrozek. To będziesz miał zasięg 200 km.

- - - Updated - - -

Po cichu liczę, że w Alfie tej klasy bateria będzie nieco większa. Liczę tez na ładowarki 100 KW przy drogach szybkiego ruchu w najbliższym czasie w przyzwoitej liczbiek

A tymczasem wyszedł....diesel:))))))
No ale cieszmuy się, sprzedaż we wrześniu w Europie to już trzykrotnosć wrześniowej sprzedazy Giulii. Kobietom musi podobac się Tonale. Idealne auto do kosmetyczki albo na lekkie zakupy sobotnie.
Jeżdziłem Tym Wozidłem. Masakra. To w ogóle nie jest Alfa. Owszem, ladna i tyle. Nic więcej.
 
ale z Cb memszczyzna pełen, masz w końcu 159
 
Najsmutniejsze jest to, że odniesieniem jest 14-letni 200-konny diesel segmentu D, a mając do dyspozycji 200tys. trzeba iść na kompromisy, bo nowe mu do pięt nie dorastają. Hyundai odpada. Tucson jest za słaby, a mocniejsze wersje za drogie i z hybrydą (nie chcę hybrydy). i30N nie da rady zrobić jazdy testowej, a wg handlowca na Polskę w 2023 jest limit całe 5 szt. Kona N w środku fajna, na zewnątrz brzydka. DS i Peugeot wycofały wersję 1,6 z konfiguratorów (zostały 1,2 benzyna, diesel i 1,6hybryda). masz panie 200tys., chcesz kupić mocniejszą czystą spalinówkę bez gówno-wynalazków, z automatem i nie ma za bardzo co. Wybór jest tylko w grupie VW. Stelvio oczywiście objedziemy.

[MENTION=89801]Machaju[/MENTION], ja bym z "Cupr" wybrał Leona, ale po prostu bardzo nie lubię SUV ;-). Mam I30N od 1,5 roku i jestem baaaaardzo zadowolony. Sama radość z jazdy !!! Przełączanie między trybami pod kciukami na kierownicy (bez szukania "w tablecie" a do wyprzedzania przyciskiem NGS masz pełną dostępną pełną moc i brzmienie lepsze niż w autach kilkukrotnie droższych. Pakiet Luxury zawiera świetne, wygodne i el. regulowane fotele. Jedyna jej wada to nieco mało miejsca nad głową dla kierowców powyżej 190 cm ;-) (dla mnie jest w sam raz). Jeśli rozważasz I30N to na 100% jest taki do testów w "Nawrot Hyundai" w Długołęce k/Wrocławia (byłem tam 2 tygodnie temu na przeglądzie. Poza tym zdarzają się ogłoszenia dealerów nowych "N" na FB np. https://www.facebook.com/groups/290484054936309/user/100000830632240/ oraz całkiem niemało cesji leasingu niemal nowych aut. Zaglądaj tutaj : https://www.facebook.com/groups/hyundainpolska . Trzymam kciuki i powodzenia w zakupach ! ;-)
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra