• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo Tonale

Zmień wróżbitę.

co wnosi Twoj wpis? wyliczyłem sprzedaż i oceniłem, według własnych prognoz, sytuacje. Masz inną, to ją przedstaw a nie wykonuj bełkotliwych wpisów o niczym. Alfa Romeo sprzedaje się coraz słabiej i ta tendencja jest niestety widoczna od wielu lat.
A biznes jest biznesem. Wielkie korporacje często tak własnie wykańczają słabsze marki. Przykłady sam sobie znajdz.
 
Rozumiem, że z Twojego punktu widzenia sens kupowania ds7 z silnikiem 6 cylindrowym o mocy 360KM byłoby ok

Nigdzie nic takiego nie zapisałem. Porównujemy do Stelvio, gdzie mamy R4 i żadnych dopłat do "technologii".
Po prostu nie widzę sensu dopłacania do hybrydy, jeżeli ta dopłata zwróci się po, dajmy na to, siedmiu latach eksploatacji. O to mi chodziło.

Hybrydy są świetnym rozwiązaniem, jeżeli kosztują porównywalnie do zwykłej wersji spalinowej.
I na argument, że to musi kosztować, od razu odpowiadam: dawno temu Fiat 126p kosztował średnio 17 pensji. W roku 2021 (przed inflacją) można za 17 pensji kupić Skodę Octavię. Jak sobie postawisz te auta obok siebie, to różnica między nimi nazywa się POSTĘP. Postęp, który nie kosztował konsumenta NIC.

Teraz rozumiesz, o co mi chodzi? Ceny na rynku nowych aut to dzisiaj jakiś absurd, a w 80% odpowiedzialni są za to pseudo ekolodzy, dla których taka przykładowa Octavia a.d. 2021 była zbyt "brudnym" autem (mamy w głowie wciąż porównanie do Malucha), więc wymyślili... to co wymyślili. I mamy to co mamy. Utopijny Greta-World z cenami z kosmosu, gdzie słowo "Premium" jest wytrychem do cennika i zasłoną dymną, a zespół napędowy odpowiedzią na bzdurne przepisy, a nie optymalnie skonstruowanym napędem.

Tonale jest pierwszą odpowiedzią AR na takie realia - ze wszystkimi plusami (marketing) i minusami (osiągi, cena).
 
Ostatnia edycja:
Gulii najlepiej zrobiłaby wersja SW lub chociaż liftback. Klienci nie chcą sedanów.

Powiedzmy, ze coraz mniej klientów. Sporo sedanów jest na rynku nadal i chwała. W klasie Giulii mamy i audi i bmw i peugeota i volvo i lexusa i jaguara itd. I nie piszcie mi, że lex to wyżej a peżot niżej bo to jest smieszne, takie szufladkowanie. A4, beema 3, 508, s60, is 250, xe czy xf to są auta wysokiej klasy i wyposażenia, znakomicie jeżdzące, w podobnych cenach.
Jeszcze sedany nie zdechły:)

- - - Updated - - -

Ni
Teraz rozumiesz, o co mi chodzi? Ceny na rynku nowych aut to dzisiaj jakiś absurd, a w 80% odpowiedzialni są za to pseudo ekolodzy, (....)
Tonale jest pierwszą odpowiedzią AR na takie realia.

Brutalnie mówiąc, klienci tyle płacą i jeszcze czekają. To ich wola. Nie byłoby tak wysokiej sprzedaży, musieliby zejśc z cenami. A obłęd ekologiczny to inna sprawa. Mnie też to wkurza. I wkurza jeszcze bardziej, jak czytam chóralne brednie o tym, jakie to elektryki są eko.
G... a nie eko.
Natomiast odpowiedź Tonale na razie nie wali na kolana. Nadal NIE ROZUMIEM absurdalnej decyzji o braku następcy Giulietty. To był najlepszy model alfy od dekad. I nadal trzyma ceny i dobre opinie. I nadal compacty sprzedają się bardzo dobrze.
Decyzja biznesowo samobójcza.
 
Powiedzmy, ze coraz mniej klientów. Sporo sedanów jest na rynku nadal i chwała. W klasie Giulii mamy i audi i bmw i peugeota i volvo i lexusa i jaguara itd. I nie piszcie mi, że lex to wyżej a peżot niżej bo to jest smieszne, takie szufladkowanie. A4, beema 3, 508, s60, is 250, xe czy xf to są auta wysokiej klasy i wyposażenia, znakomicie jeżdzące, w podobnych cenach.
Jeszcze sedany nie zdechły:)

Tyle, że wszystkie wymienione modele są dostępne w wersjach kombi/liftback/coupe/sedan, gdzie sedan stanowi z reguły jednocyfrową część sprzedaży modelu. Tymczasem Gulia jest tylko w sedanie i nie ma się co dziwić, że wolumen sprzedaży jest jaki jest. Powiedziałbym, że jak na sedana to całkiem dobry.


Natomiast odpowiedź Tonale na razie nie wali na kolana. Nadal NIE ROZUMIEM absurdalnej decyzji o braku następcy Giulietty. To był najlepszy model alfy od dekad. I nadal trzyma ceny i dobre opinie. I nadal compacty sprzedają się bardzo dobrze.
Decyzja biznesowo samobójcza.

Oferta modelowa Alfy Romeo jest skromna i mocno dyskusyjna. Dlatego też wrzuciłem artykuł o nowym DS7, który moim zdaniem pokazuje gdzie Stellantis widzi premium, a gdzie Alfę Romeo. SUV z tego samego koncernu, rozmiarem między Stelvio i Tonale. Francuzi zdecydowali. W Stellantis premium będzie DS, Alfa będzie pseudosportową niszą w której powoli gasimy światło. Stellantis ma za dużo niezunifikowanych ze sobą marek i musi zrobić z tym porządek, bo się księgowo nie będzie zgadzało.
 
A obłęd ekologiczny to inna sprawa. Mnie też to wkurza. I wkurza jeszcze bardziej, jak czytam chóralne brednie o tym, jakie to elektryki są eko.
G... a nie eko.

Posługujący się argumentem "eko" zwolennicy elektryków przypominają mi tych, którzy wywalają gruz do lasu. Jedni i drudzy myślą, że pozbyli się problemu. Bo jak daleko od domu i odłożony w czasie, to wszystko gra.
 
Ostatnia edycja:
Nigdzie nic takiego nie zapisałem. Porównujemy do Stelvio, gdzie mamy R4 i żadnych dopłat do "technologii".
Po prostu nie widzę sensu dopłacania do hybrydy, jeżeli ta dopłata zwróci się po, dajmy na to, siedmiu latach eksploatacji. O to mi chodziło.

W przypadku DS7 dopłacasz nie tylko do hybrydy ale także 80 KM więcej. Ile kosztowało by Stelvio benzynowe jakby miało 360 KM ?

Hybrydy są świetnym rozwiązaniem, jeżeli kosztują porównywalnie do zwykłej wersji spalinowej.
I na argument, że to musi kosztować, od razu odpowiadam: dawno temu Fiat 126p kosztował średnio 17 pensji. W roku 2021 (przed inflacją) można za 17 pensji kupić Skodę Octavię. Jak sobie postawisz te auta obok siebie, to różnica między nimi nazywa się POSTĘP. Postęp, który nie kosztował konsumenta NIC.
Nie kosztował nic ale matkę ziemię już całkiem sporo. Przecież ani produkcja ani eksploatacja Octavii nie jest bardziej ekologiczna niż Fiata 126P.

Teraz rozumiesz, o co mi chodzi? Ceny na rynku nowych aut to dzisiaj jakiś absurd, a w 80% odpowiedzialni są za to pseudo ekolodzy, dla których taka przykładowa Octavia a.d. 2021 była zbyt "brudnym" autem (mamy w głowie wciąż porównanie do Malucha), więc wymyślili... to co wymyślili. I mamy to co mamy. Utopijny Greta-World z cenami z kosmosu, gdzie słowo "Premium" jest wytrychem do cennika i zasłoną dymną, a zespół napędowy odpowiedzią na bzdurne przepisy, a nie optymalnie skonstruowanym napędem.

Samochody podrożały ale więcej chyba namieszał covid niż opłaty ekologiczne. Zresztą one niestety były niezbędne, bo przez dziesiątki lat cała motoryzacja w d... miała problem emisji. Teraz trzeba trzeba działać w pośpiechu i wszyscy na tym tracą ale winna jest branża moto która przespała ostatnie 20-30 lat. A zmiany klimatyczne postepują w takim tempie, że nie można dalej udawać głupiego.
 
W przypadku DS7 dopłacasz nie tylko do hybrydy ale także 80 KM więcej. Ile kosztowało by Stelvio benzynowe jakby miało 360 KM

Nadal nie rozumiesz? Po co mi 80KM więcej, skoro nic mi to nie daje? Bo doszła masa. Już chyba ustaliliśmy, że Stelvio jedzie równie dobrze albo lepiej :)


Nie kosztował nic ale matkę ziemię już całkiem sporo. Przecież ani produkcja ani eksploatacja Octavii nie jest bardziej ekologiczna niż Fiata 126P.

Ty tak serio? Nie jest?


Zresztą one niestety były niezbędne, bo przez dziesiątki lat cała motoryzacja w d... miała problem emisji. Teraz trzeba trzeba działać w pośpiechu i wszyscy na tym tracą ale winna jest branża moto która przespała ostatnie 20-30 lat.

Problem emisji zaczął być rozwiązywany już na przełomie roku 2000 (a nawet wcześniej) i było to całkiem sensowne działanie, aż do momentu kiedy nagle poszybowało w stronę absurdu. Obecnie emisja samochodów to margines, którym w ogóle nie powinniśmy się zajmować. Przypomina to podlewanie młodych sosenek przy oklaskach producenta nawozu, konewek i dostarczyciela wody, podczas gdy z drugiej strony lasu szaleje pożar.


A zmiany klimatyczne postepują w takim tempie, że nie można dalej udawać głupiego.

Rzeczony producent konewek stoi i mierzy poziom zadymienia - jest coraz gorzej. Szybciej podlewajcie te młode sosenki, żeby oczyściły powietrze i wyprodukowały więcej tlenu :sarcastic:
 
Problem emisji zaczął być rozwiązywany już na przełomie roku 2000 (a nawet wcześniej) i było to całkiem sensowne działanie.

Bardzo sensowne, w UE emisja transportu dzięki tym sensownym działaniom obniżyła się od 1990 roku o ........ guzik, bo dokładnie WZROSŁA o 33,5 %.

Obecnie emisja samochodów to margines, którym w ogóle nie powinniśmy się zajmować.

Emisja Transportu drogowego w EU to ponad 20% emisji, z czego większość emitują samochody osobowe. Dla Ciebie to margines???

Oczywiście są lepsze sposoby na redukcję emisji CO2 niż elektryki - przesiadka na rower, współdzielenie samochodu z innymi czy rezygnacja z hodowli zwierząt dla mięsa....ja jednak osobiście wolę migrację na samochód elektryczny.
 
Oczywiście są lepsze sposoby na redukcję emisji CO2 niż elektryki - przesiadka na rower, współdzielenie samochodu z innymi czy rezygnacja z hodowli zwierząt dla mięsa....ja jednak osobiście wolę migrację na samochód elektryczny.

Bez złośliwości - to dlaczego jeszcze nie jeździsz EV?

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Samochody podrożały ale więcej chyba namieszał covid niż opłaty ekologiczne. Zresztą one niestety były niezbędne, bo przez dziesiątki lat cała motoryzacja w d... miała problem emisji. Teraz trzeba trzeba działać w pośpiechu i wszyscy na tym tracą ale winna jest branża moto która przespała ostatnie 20-30 lat. A zmiany klimatyczne postepują w takim tempie, że nie można dalej udawać głupiego.

Ale o co chodzi? :confused:
 
Emisja Transportu drogowego w EU to ponad 20% emisji, z czego większość emitują samochody osobowe. Dla Ciebie to margines???

15% (udział Europy w Świecie) z 20% to 3%. Tak, dla mnie 3% to margines. My się tutaj zarżniemy ekonomicznie, zamienimy CO2 ze spalania na CO2 z produkcji/utylizacji ogniw i tysiąca innych komponentów hybryd/elektryków, a Chiny, Indie i parę innych krajów mają nas głęboko w d... i wykorzystają przewagę ekonomiczną, aby z Europy uczynić margines Świata. Wtedy oni będą dyktować warunki, a my będziemy jeździć tym, co nam łaskawie sprzedadzą, bo na nic innego nie będzie nas stać. I raczej nie będzie to Alfa Romeo, Audi czy inny Jaguar. Obstawiam coś pokroju Dacii, Geely tudzież BYD.

Przypominam, że klimat jest światowy, a nie europejski. Z tym akurat nic nie zrobisz. A jak DPF wypluje za miastem sadzę, to też zanieczyści środowisko, mimo że nie będzie to obok twojego czy mojego domu.

I mała dygresja co do 20% emisji z transportu drogowego: a ile jest w tym samochodów osobowych vs ciężarówki? I znowu margines staje się bardziej marginalny...
 
Żuczek, homo "sapiens" jest gatunkiem ekspansywnym. Konsumujacym i niszczącym. Nic z tym nie zrobisz chyba że go wybijesz. Z tym elektryki osobowe nic nie zrobią, lub margines tylko dla uspokojenia sumienia niektórych konsumentów. nic realnie nie znaczący dla klimatu dopóki transport lotniczy morski i kołowy ( transport, nie osobówki) i militarny dalej emituje. A nakłady na zbrojenia ostatnio luzikiem rosna przy ogolnym poklasku i buleniu podatkami każdego z nas na trucie. Siedzę raz
dwa w tygodniu przy lotnisku w jasionce kilka godzin . Takiej ilości samolotów nie bylo przed covidem. Tylko teraz czarnych wojskowych transportowych. Martwi kogoś ta emisja ?

Mają oczywiscie masę zalet dla użytkownika elektryki ale głównie wygody komercji ego itp. Nie ma co uspokajać sumienia ratowaniem świata. Chcąc ratować świat trzeba by zbiorowe sepuku popełnić.
 
Oczywiście, że produkcja samochodów elektrycznych generuje więcej CO2 niż samochodów spalinowych, ale po kilkudziesięciu tysiącach przejechanych kilometrów sumaryczna emisja staje się korzystniejsza w przypadku elektryków. Trzeba też pamiętać o tym, że zmniejszanie emisyjności dotyczy nie tylko samych samochodów, ale też fabryk. To potrwa, ale trend będzie taki, że różnica w emisji CO2 przy przebiegu 0km będzie coraz niższa, co z kolei będzie zwiększało przewagę elektryków pod względem emisyjności.
 
Wczoraj zrobiłem sobie mały spacer w Poznaniu i w Polsce to moglibyśmy zacząć od kontroli emisji spalin podczas rocznego przeglądu. A potem regularne kontrole drogowe i weryfikacja - samochodów i diagnostów. Emisja by spadła o 30 - 40% w rok. To, co w tej chwili jeździ po naszych drogach, nie spełnia pewnie absolutnie żadnych norm Euro, a wymienianie 3-letnich względnie czystych dizelków na elektryki tego nie zmieni, bo z tych trzylatków dalej się będzie wycinać wszystko, co się da.
 
Wczoraj zrobiłem sobie mały spacer w Poznaniu i w Polsce to moglibyśmy zacząć od kontroli emisji spalin podczas rocznego przeglądu. A potem regularne kontrole drogowe i weryfikacja - samochodów i diagnostów. Emisja by spadła o 30 - 40% w rok. To, co w tej chwili jeździ po naszych drogach, nie spełnia pewnie absolutnie żadnych norm Euro,

Dokładnie od tego trzeba by było zacząć. Badanie spalin przy badaniach rejestracyjnych, ale takie prawdziwe. Tutaj pieprzenie o zeroemisyjności, a takie trupy przechodzą badanie, że głowa boli
 
Bo Alfa jeszcze nie wypuściła elektryka ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
A już się bałem, że środowisko jest ważniejsze niż własne upodobania :)

Wysłane z mojego M2007J3SY przy użyciu Tapatalka
 
Oferta modelowa Alfy Romeo jest skromna i mocno dyskusyjna. Dlatego też wrzuciłem artykuł o nowym DS7, który moim zdaniem pokazuje gdzie Stellantis widzi premium, a gdzie Alfę Romeo. SUV z tego samego koncernu, rozmiarem między Stelvio i Tonale. Francuzi zdecydowali. W Stellantis premium będzie DS, Alfa będzie pseudosportową niszą w której powoli gasimy światło. Stellantis ma za dużo niezunifikowanych ze sobą marek i musi zrobić z tym porządek, bo się księgowo nie będzie zgadzało.

Twojej opini zaprzecza działanie Stellantis:
https://francuskie.pl/pierwszy-wielomarkowy-salon-ds-automobiles-oraz-alfa-romeo-otwarty-w-anglii/

- - - Updated - - -

My się tutaj zarżniemy ekonomicznie, zamienimy CO2 ze spalania na CO2 z produkcji/utylizacji ogniw i tysiąca innych komponentów hybryd/elektryków, a Chiny, Indie i parę innych krajów mają nas głęboko w d... i wykorzystają przewagę ekonomiczną, aby z Europy uczynić margines Świata.

też tak myślałem dopóki nie zobaczyłem tego:
https://noizz.pl/informacyjne/susza...na-z-najwiekszych-rzek-swiata-wysycha/m84f2q6
tak jak to ładnie napisałeś "klimat jest światowy, a nie europejski." więc dotyka całego świata

gdy Chińczycy i Amerykanie się kapną że nadmierne eksploatowanie ziemi się po prostu się nie opłaca to też zmienią auta/silniki na mniejsze

- - - Updated - - -


nie dotyczy gdy masz panele fotowoltaiczne
 
Amortyzatory
Powrót
Góra