Ale ja nie porównuję cen aut sprzed czterech lat do obecnych, tylko megane i 500, które jest jeszcze w sprzedaży, ale spalinowe do elektrycznych (aktualny cennik na stronie producenta). Nie widzisz naprawdę róźnicy?
Ale Ty widziales te auta czy wszedles na cennik albo otomoto i zerknales tylko na cene? Fakt, ze 500e kosztuje wiecej, ale to technologicznie nowsze auto. Lepiej wyposazone, znacznie oszczedniejsze, bardziej ekologiczne, ktorego roznica w cenie eksploatacji (paliwo, serwis) docelowo z czasem wroci do kieszeni nabywcy. Juz nawet nie mowie zeby sie szczegolowo zapoznawac z nowinkami technicznymi, ale wystarczy rzucic okiem chocby na wnetrze za 63 tysi. (najtansza wersja o jakiej mowisz hybrydy):
vs 500e za 130tysi:
Do tego auto jest po prostu dynamiczniejsze i swiezsze wiec nie rozumiem skad zdziwienie cena. Jezeli natomiast stwierdzisz, ze Tobie nie sa potrzebne te durne bajery jakies tablety czy inne badziewia typu swiatla LED i zmieniony design deski... to nie ma co poruszac tematu nowych samochodow - dla wlasnej wygody mozesz smigac 20 letnim dizlem - nie karaja za to i raczej nie ma tego w planach. Porownaj moze jakies podobne samochody o podobnych osiagach np. BMW 4 e40 z BMW 4 440i. Cena jest zblizona, benzyna bedzie nawet drozsza. Mozesz porownac Polestara 2 czy TM3 z Giulia Veloce. Mozesz porownac TM Y ze Stelvio Veloce czy iX 5 z X5. Elektryki beda drozsze zakupie w kazdym przypadku, ale beda mialy jednoczesnie lepsze osiagi i beda tansze w eksploatacji (zwlaszcza jezeli chcemy z tych osiagow korzystac, a nie krecic 8l spalania w 280 konnym Stelvio Veloce).
Oczywiscie auta EV beda drozsze - koncerny motoryzacyjne nie sa glupie i to co kowalski wydalby na paliwo postaraja sie doliczyc do ceny samochodu przejmujac zyski koncernow paliwowych. To oczywiste i trzeba sie z tym pogodzic bo to jest biznes. Niestety, ale samochody przy tej zamianie beda drozsze przy zakupie, ale beda rowniez tansze w eksploatacji w czasie.
Fakt, ze np. infrastruktura ladowania w naszym kraju nie jest jeszcze gotowa. Tyle, ze producenci nie beda sie przejmowac krajem 3 swiata - bo w takich kategoriach jest traktowana Polska nadal. Kolejne nowe modele samochodow EV wchodza na rynki Europejskie z pominieciem Polski. Podobnie BMW i Mercedes przesuwaja volumen podazy z naszego rynku na rynki krajow rozwinietych bo tam zapotrzebowanie jest ogromne i klienci sa w stanie zaplacic duzo za dostepnosc. Mozemy sie denerwowac, tupać nogą, ale zmian sie juz nie powstrzyma bo rynek europejski zdecydowal, a my jestesmy z nim zwiazani i nie mamy nic do powiedzenia. Zreszta trudno zebysmy mieli - zyjemy w kraju, w ktorym do niedawna toczyly sie powazne dyskusje nt. tego, ze lepiej tam miec kontrole nad swoja skrzynia biegow i, ze automaty to narzedzie szatana.

Wiec trudno by producenci sie przejmowali czego chce Janek Kowalski.
Wystarczy spojrzec chocby na ankiety dot. EV. Jezeli producenci moga na tym zarobic, ludzie otrzymac przyjemniejsze samochody, srodowisko zyskac (a w najgorszym razie przynajmniej odsyfimy miasta z pylu i warkotu silnikow bo to jest absolutne minimum co zyskujemy dzieki EV), a jedynie w łeb dostaja koncerny paliwowe to az trudno nie wykorzystac takiej mozliwosci.
Do tego podejrzewam (tu akurat fajnie jakby ktos wytlumaczyl) wydaje mi sie, ze rozwijanie dwoch/trzech technologii jednoczesnie (ICE, BEV, HEV) jest dla koncernow bardziej obciazajace i woleliby sie skupic na jednym max dwoch rodzajach pojazdow.