[Giulietta] Alfa Romeo Giulietta - temat zbiorczy

  • Autor wątku Autor wątku Emenems
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Firmie zależy, Fiatowi zależy, Marchionne zależy. Nie słyszałeś, ze jak się nie sprzeda 300 tysięcy to kaplica?
I to dalej jest nisza :)
Staty ze stycznia tego roku w samej Europie:
BMW 37 522
ALFA ROMEO 8 706
AUDI 45 853

Liczba 300 tys rocznie to ponad 2 razy więcej. Co i tak czyniłoby Alfę najbardziej niszową z tych, z którymi ma konkurować... Według mnie bezpodstawnie się czepiasz Marchionne, bo te liczby nie mają nic wspólnego z poczciwym VW, który w styczniu sprzedał 133 tys. (!), czyli tyle ile Alfa przez cały ubiegły rok.

Link: http://www.acea.be/index.php/news/news_detail/new_vehicle_registrations_by_manufacturer/
 
Czyli co... Marchio i jego lidlowcy komu niby te 300 tysięcy chcą sprzedać? Są jakies NISZE klienckie, gdzie ludzie mają 25 tys ojro wolne i nie wiedzą, jakie auto kupić? Bo chyba nie wierzysz, ze giulietta odbierze klientów VW albo Audi? czy też beemie?
gdzie są te dziesiątki tysięcy chętnych na to auto?
Sądzę, ze model sprzeda się srednio, czyli pomiędzy kompletnie spieprzoną marketingowo 159 a kobiecymi zakupami Mito. Powiedzmy, jesli zeszło 10 sztuk 159 i 90 sztuk Mito, to zejdzie ze 40 giuliett i tyle.
Ciekawi mnie jeszcze jedno: skąd się biorą pieniądze na te wszystkie pandiony? Kto pakuje kase w pomysły typu 4C, czy wcześniej 8C, które nigdy, w żaden sposob nie przyniosą zysku? Policzmy sobie zysk ze sprzedaży 500 sztuk 8C i policzmy całkowite koszty stworzenia tego auta.
No ludzie:) Rozluźnijcie się, fani giulietty z boczkami od dacii, kierownicą od bravo i ceną 25 tys ojro. Ktoś tutaj zwariował i na pewno tym kimś nie jestem ja::)))

A propos, ile teraz kosztuje bravo:))?
 
Pingwin, odnoszę wrażenie, że cokolwiek tutaj ludzie nie napiszą Ty zawsze będziesz na nie.
Proszę Cię, określ się wyraźnie czego sobie życzysz od zarządu AR (najlepiej w podpunktach, będzie najprościej).
Raz piszesz o elitarności żeby dołączyć do "niszowego" Subaru, a za 5min piszesz, że taka cena jest zaporowa i chcesz sprzedaży na poziomie VW Golfa.
 
Plancior, stary druhu. Mnie za to nie płacą. Jak mnie zatrudnią, pogadamy:) Marka jest w kłopotach z powodu takiego a nie innego działania Fiata. Metody naprawcze, według mnie, wiodą donikąd. Markę można uratować ale w efekcie straci ona swoje unikalne cechy, stając się zwykłym dupowozem.
Podniecacie się wszyscy giuliettą, Wasza wola i Wasz gust. Mnie się to auto nie podoba i nie widzę szans na podbicie rynku, to znaczy wielokrotnie wiekszą sprzedaż, niż dotąd. Nie ma żadnych atutów, aby tak się stało. To już lepiej tłuc wariacje Mito, kobiety zawsze będą kochały małe pocieszne autka, a w mieście latwo zaparkować (przykładem sukces odkurzonego Fiata 500).
Zaczęło sie od rezygnacji z silników boxer. Podniesiono jednak jakość aut (ale gorzej jak przedtem być już przecież nie mogło, prawda? Alfa przez szereg lat produkowała tak naprawdę rdzewiejące i trzeszczące trupy z odpadającymi klamkami (to dlatego do dziś ciągnie się za marką szyderczy śmiech znad Renu). Trudno było więc tego nie poprawić, dysponując technologią i pieniędzmi Fiata.
Dlaczego 10 lat tłuczono model 147? Masz jakieś realne uzasadnienie? Na rynkach, gdzie co 6 lat wchodzą nowe modele? Jeśli już koniecznie coś chciano tłuc tak długo, to czemu nie 156? Przecież to był hit. Czemu zakonczono produkcje 166 i 156 niemal równocześnie (rok róznicy chyba) i w zamian nie pojawiło się NIC? Czemu w tak beznadziejny sposob promowano tak przepiękne i ponadczasowe auto jak 159 i czemu przez jakiś czas wsadzano tam gówniane odpady z Opla?
Można długo gdybać. Giulietta ma być teraz, przeciez TAK MÓWI FIRMA, ratunkiem dla marki.
No żesz k... na pewno będzie. Nie mam co do tego wątpliwosci:)) a TY masz, Plancior?
pozdrawiam i więcej słowa w tym wątku już nie napiszę:))) Tylko postscriptum.

PS. czemu firma nie wali w tyłek tak durnych dealerow, jak choćby wrocławski ADF? Czy Ty wiesz, Plancior, że od pół roku nie mogę sie doprosić jazdy próbnej autem z silnikiem TBI a ci idioci wciąż oferują mi JTDM?
To co, mam zrezygnować z kupna? Do Białegostoku czy Warszawy po auto nie pojadę, na tyle jeszcze nie zwariowałem. To JA jestem KLIENTEM. Nie ma towaru? To do widzenia.

By było na tyle:)
 
Dlaczego 10 lat tłuczono model 147? Masz jakieś realne uzasadnienie?

Bo jest śliczna? Poza tym, ktoś, kto kupuje samochód marki premium oczekuje, że nie będzie liftów co 2 lata jak w Japonii i nowego modelu za 4 lata, wywalasz kasę i chcesz się wozić z klasą...

Zapraszam do Poznania, jest Brera w TBi, można pojeździć (mnie z nóg nie ścięło).
 
Ostatnia edycja:
Plancior, stary druhu. Mnie za to nie płacą. Jak mnie zatrudnią, pogadamy Marka jest w kłopotach z powodu takiego a nie innego działania Fiata. Metody naprawcze, według mnie, wiodą donikąd. Markę można uratować ale w efekcie straci ona swoje unikalne cechy, stając się zwykłym dupowozem.
Podniecacie się wszyscy giuliettą, Wasza wola i Wasz gust. Mnie się to auto nie podoba i nie widzę szans na podbicie rynku, to znaczy wielokrotnie wiekszą sprzedaż, niż dotąd. Nie ma żadnych atutów, aby tak się stało. To już lepiej tłuc wariacje Mito, kobiety zawsze będą kochały małe pocieszne autka, a w mieście latwo zaparkować (przykładem sukces odkurzonego Fiata 500).
Zaczęło sie od rezygnacji z silników boxer. Podniesiono jednak jakość aut (ale gorzej jak przedtem być już przecież nie mogło, prawda? Alfa przez szereg lat produkowała tak naprawdę rdzewiejące i trzeszczące trupy z odpadającymi klamkami (to dlatego do dziś ciągnie się za marką szyderczy śmiech znad Renu). Trudno było więc tego nie poprawić, dysponując technologią i pieniędzmi Fiata.
Dlaczego 10 lat tłuczono model 147? Masz jakieś realne uzasadnienie? Na rynkach, gdzie co 6 lat wchodzą nowe modele? Jeśli już koniecznie coś chciano tłuc tak długo, to czemu nie 156? Przecież to był hit. Czemu zakonczono produkcje 166 i 156 niemal równocześnie (rok róznicy chyba) i w zamian nie pojawiło się NIC? Czemu w tak beznadziejny sposob promowano tak przepiękne i ponadczasowe auto jak 159 i czemu przez jakiś czas wsadzano tam gówniane odpady z Opla?
Można długo gdybać. Giulietta ma być teraz, przeciez TAK MÓWI FIRMA, ratunkiem dla marki.
No żesz k... na pewno będzie. Nie mam co do tego wątpliwosci) a TY masz, Plancior?
pozdrawiam i więcej słowa w tym wątku już nie napiszę)) Tylko postscriptum.

PS. czemu firma nie wali w tyłek tak durnych dealerow, jak choćby wrocławski ADF? Czy Ty wiesz, Plancior, że od pół roku nie mogę sie doprosić jazdy próbnej autem z silnikiem TBI a ci idioci wciąż oferują mi JTDM?
To co, mam zrezygnować z kupna? Do Białegostoku czy Warszawy po auto nie pojadę, na tyle jeszcze nie zwariowałem. To JA jestem KLIENTEM. Nie ma towaru? To do widzenia.

By było na tyle

no i super!!

a ja powiem krótko marudzisz pan i szukasz w ch.... muzgu!
 
PS. czemu firma nie wali w tyłek tak durnych dealerow, jak choćby wrocławski ADF? Czy Ty wiesz, Plancior, że od pół roku nie mogę sie doprosić jazdy próbnej autem z silnikiem TBI a ci idioci wciąż oferują mi JTDM?
To co, mam zrezygnować z kupna? Do Białegostoku czy Warszawy po auto nie pojadę, na tyle jeszcze nie zwariowałem. To JA jestem KLIENTEM. Nie ma towaru? To do widzenia.

Podejrzewam, że jakby to był dealer Toyoty to chyba TEN dealer Toyoty już by nie sprzedawał.
 
No to masz już odpowiedz, Andro34. Takie praktyki równiez wplywają na sprzedaż. A propos sprzedazy, panie Radosuaf: prześledź sobie wyniki sprzedaży modelu 147 w kolejnych latach. Wyznacz krzywą. Będziesz miał połowe odpowiedzi na pytanie: dlaczego AR sprzedawała coraz mniej i połowe odpoiwiedzi na pytanie, co lubią klienci. A potem wróc do swojej wypowiedzi.
 
No to masz już odpowiedz, Andro34. Takie praktyki równiez wplywają na sprzedaż. A propos sprzedazy, panie Radosuaf: prześledź sobie wyniki sprzedaży modelu 147 w kolejnych latach. Wyznacz krzywą. Będziesz miał połowe odpowiedzi na pytanie: dlaczego AR sprzedawała coraz mniej i połowe odpoiwiedzi na pytanie, co lubią klienci. A potem wróc do swojej wypowiedzi.

Panie Pingwin, krzywa sprzedaży krzywą sprzedaży, ale moja koleżanka kupując ponad 2 lata temu 147 usłyszała w salonie, że "już-teraz-zaraz" będzie następca, zwany najpierw 149, potem Milano, a ostatecznie Giulietta. Tutaj pierwszy wynik z Google'a:

http://www.autoinfo.pl/premiery-aut/alfa-romeo-149-pierwsze-oficjalne-informacje-i-fotografie

Mówi sam za siebie, a jest z 29 czerwca 2007!!! Jeśli się model wprowadza 3 lata i pieje, że będzie za moment w salonach, to trudno się dziwić, że ludzie się wstrzymują z kupnem.
Skoro się powołujesz na owe wyniki sprzedaży, mógłbyś je tutaj podrzucić? Chętnie bym na nie zerknął.


P.S. Może te przykłady się bezpośrednio nie odnoszą do Alfy, ale Porsche 911 albo Land Rover Defender jakoś sobie radziły/radzą na rynku, a kilka lat były/są już produkowane.
 
Ostatnia edycja:
No to własnie kolego Radosuaf potwierdziłeś moje analizy, które w tak prostacki sposób wyszydzał wyżej Andro34.
Firma sama sobie strzelała w kopyta. Zapowiadali i zapowiadali, 149, potem Milano, potem Giuliette a 147 starzała się, starzała, sprzedaż spadała, spadała i spadała. I doszło do 10 lat.
Defender i 911 to przykład kompletnie nietrafiony. To są konkretne modele, obecne na rynku od nie wiadomo kiedy (911 to chyba ze 40 lat:)). Modyfikowane jednak, ale jadące na legendzie modelu.
147 na czym jechała? na 147?
Mam wrażenie, ze Ar zarządzana jest bez żadnego planu, chaotycznie, bezmyślnie. I dalej to trwa.
 
Defender i 911 to przykład kompletnie nietrafiony. To są konkretne modele, obecne na rynku od nie wiadomo kiedy (911 to chyba ze 40 lat:)). Modyfikowane jednak, ale jadące na legendzie modelu.
147 na czym jechała? na 147?

Każda legenda jakoś powstaje... Gdyby AR stwierdziła "zrobiliśmy auto kompletne, od teraz przez 40 lat będziemy tylko lekko modyfikować" i naprawdę skupiła się na tym, żeby ten model został super jeżdżącym klasykiem, może tak by było. Jeśli jednak od razu się zakłada, że auto będzie zdjęte po 5 latach, to legendy już nie uda się stworzyć... A wystarczy popatrzeć, jak do zagadnienia podeszło BMW z Mini. Ten samochód został zaprezentowany w roku 2000 i nikt nie pieje, żeby go liftować, zmieniać model itp.
 
tym razem jestem zmuszony troche zgodzić się z pingwinem. Gdybym akurat już szukał auta w tym segmencie to nie czekałbym na Giuliettę tyle czasu. Jest od cholery różnych aut w wersjach usportowionych z mocnymi silnikami itp. Nawet parszywy opel sprzedaje astrę (nawet chyba tą starą) z adaptacyjnym zawieszeniem czego wciąż nie ma w Mito w żadnej wersji(mimo szumnych zapowiedzi że to element systemu DNA) i pewnie długo nie będzie w Giulietcie. Uważam tez że siec dealerska AR to kicha i z marka premium nie ma wiele wspólnego(taki urok sprzedaży różnych marek pod jednym dachem)- gdy interesowałem się Mito z racji dziwnej mocy podstawowej wersji w dwóch salonach nie umieli mi powiedziec co za silnik tam jest włożony i od strony technicznej potrafili przeczytać to co w folderze. Materiały marketingowe na stronie fiatpress mają błędy w tłumaczeniu (np. pomylony moment obrotowy silnika z momentami działającymi na nadwozie) z czego wychodzi papka marketingowa dobra faktycznie dla starszego pana w kapeluszu. A odnośnie polityki cenowej - jest dziwna. Znów odniose sie do Mito wsadzany jest tam międzyinnymi starjet 1,4 i multijet 1,3. W punto różnica w cenie między wersjami to 4-6 tys a w Mito 10 tys(ceny z czasu gdy kupowałem). Te same silniki. Może to wynika z tego że wersja najsłabsza biorąc pod uwagę to co w niej jest w standardzie bardzo warta była swojej ceny (paradoksalnie wychodziła nawet taniej niż punto, fabie, ibizy, fiesty w podobnej konfiguracji) ale kojarzy się ze zdzierstwem. Dziwi mnie też to że cena auta wzrasta prawie o 50% po dodaniu turbosprężarki i mocniejszych hamulców ale to dotyczy chyba wszystkich marek. Co do jakości nie wiem jak było przedtem ale uważam ją za niezłą (po roku i 18 tys km), za wyjątkiem lakieru (ale to chyba też już wszędzie tak-ekologia). Uważam że w tej marce sporo jest sprzeczności(mimo że auto uwielbiam).
 
Ostatnia edycja:
No widzisz, Met. Przecież ja nie pisze dla samej przyjemności pisania:) Ciesze się, ze dostrzegłeś w tym jakiś sens. Mniej mnie cieszy, że Twoje spostrzeżenia pogłębiają jeszcze nieciekawe wrażenie, jakie mamy.
Jeżdżę po tym biedaku Marchionne dlatego, że zupełnie nie przekonuje mnie jego filozofia działania. Facet się ewidentnie miota i nie ma, podkreślam, NIE MA pomysłu, jak dźwignąć markę. Jego wypowiedzi i działania są niespójne i sprzeczne. Tu unia z Maserati, tam boczki od Dacii:)) Tutaj "idziemy do elity", tam ordynarna masówka. Wsadzili te silniki TBI i zamiast to nagłaśniać, pokazali gdzieś raz czy dwa i pies z kulawą nogą nie wie, że w Brerze i 159 takie cuda siedzą pod maskami. Znaczy MY wiemy ale naród nie wie. Niedawno mnie kolega pytał, z daleka sympatyzuje z AR (ale jezdzi passatem), czy AR dalej pcha to "badziewie od GM" do aut.
No a już trzyletnie zwlekanie z debiutem Giulietty, w sytuacji spadającej na pysk sprzedaży to jest niemal sabotaż.
Oczywiscie, wszystko można wytłumaczyć kryzysem.
Czy cenę 25 tysięcy ojro też:))?
 
Troszkę zboczę z dyskusji, ale dzisiaj pierwszy raz widziałem na żywca nową Astrę, do której swego czasu porównywaliście Giuliettę. Powiem szczerze, że auto bez szału. Stylistycznie wygląda jak połączenie Seata Leona z Kią c'eed, także nie będzie się wyróżniać z tłumu tak jak nowa Alfa.
 
a czym się wyróżni z tłumu nowa alfa, że tak zapytam? czym konkretnie? muminem? Już ostatnia generacja corolli była solidnym muminem. No to czym? Linią?
 
tym czym zawsze przede wszystkim technika i osiągami:) przynajmniej na to liczę...
 
z daleka sympatyzuje z AR (ale jezdzi passatem)

Wiesz co? Takim Panom podziękujemy... Można mieć BMW, można mieć Subaru, jeśli ktoś lubi VW, to niech sobie nimi jeździ i bron Boże nie kupuje Alfy... I nie wydaje mi się, żeby kolega kiedykolwiek kupił Alfę, bo nie cała GM stoi. Ale zawsze można znaleźć jakąś pierdołę, której można się uczepić.

Wolę badziewie z GM, niż badziewie ze Skody.

Jeśli Ty jeden masz rację, a 300 tys. innych osób nie, to Fiat i tak wyjdzie na swoje, więc na razie nie ma się co sprzeczać.
 
a czym się wyróżni z tłumu nowa alfa, że tak zapytam? czym konkretnie? muminem? Już ostatnia generacja corolli była solidnym muminem. No to czym? Linią?

A żeby wiedział, i muminem, i linią boczną i światłami z tyłu i jak zwykle po scudetto.
 
a czym się wyróżni z tłumu nowa alfa, że tak zapytam? czym konkretnie? muminem? Już ostatnia generacja corolli była solidnym muminem. No to czym? Linią?

Kolego albo Ty kochasz alfę ślepą romantyczną miłością albo jesteś mega malkontetntem, albo Cie nie do końca rozumiem.
Z jednej tez strony narzekasz, że 147 spadała popularność i sprzedaz z drugiej oczekujesz od nowej Alfy oryginalności i elitarności. Nie będzie jej gdy osiągnie super sukces sprzedaży. Stanie się masówką, jak Skoda.
Chcecie aby na parkingach pod Oszołomem stało dziesiątki Guliett?
Żeby każdy przedstawiciel ołówków jezdził Alfą?
Sorry, ja nie chcę takiego wyjścia z kryzysu, wolę raz po raz, rzadko zobaczyć scudetto i się ucieszyć.
A paradokslanie za moją nadzieją stoi to, że wielu z Was nowa Alfa się nie podoba:)
A tak narzekacie na mumina, ale jak mało jakie auto obecnie wybija się z tłumu szarej nudy. Mi się podoba ta Mumiowatość w Afie. Bo niestety, 159 jest śliczna ale juz się opatrzyła.
 
Mnie się nie opatrzyła..... bo mało ich widać:))
a co do kochania ślepą romantyczną miłością to sorry... Najgłupsze co można zrobić to kochać tak własnie. Taka miłość nie daje szczęścia ale łzy. Miłość powinna dawać radość. Po to jest.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra