Czas odświeżyć temat.
Z Alfą trochę się działo, ale nie było okazji ku temu aby to wszystko opisać i tu powrzucać.
Teraz mogę śmiało powiedzieć, że po wielu trudach i zmaganiach widać światełko w tunelu.
Remont blacharski zakończony.
Niestety, z tego etapu gdzieś zapodziałem więcej zdjęć.
Potem był czas lakierowania:
Zdjęcia przy sztucznym świetle, całkowicie nie oddają koloru auta.
Następnie było składanie wszystkiego do kupy:
Ostatecznie Alfina odpaliła i znów powróciła do żywych:
Na koniec, w miniony wtorek, przeszła pozytywnie pierwsze badanie techniczne w kraju:
Na chwilę obecną ze względu na zimę prace stanęły. Alfa zaparkowana czeka do wiosny a wtedy dalsze etapy prac.
Co dalej zostało:
Montaż ogroma pierdółek kupowanych przez ostatni rok, które ku 'uciesze' mojej rodziny, czekają w kartonach, w sypialni na swój moment

.
Nowe uszczelki drzwi, bagażnika, jakieś naklejki pod maskę, trąbki na gaźniki, klamki, osłona miski olejowej i innego rodzaju bajery.
Na wiosnę po zmontowaniu wszystkiego, zakładamy Alfinie nowe felgi po renowacji i opony które już czekają na założenie.
Dalej wymiana kilku elementów zawieszenia, które również czekają od kilku miesięcy.
Następnie uszczelnienie tylniego dyfra i zajęcie się gaźnikami. Mam do nich komplet uszczelek do regeneracji, nowe elastyczne łączenia z głowicą, do tego trąbi z filtrami a na koniec regulacja wszystkiego.
Wiadomo, w tego typu projektach, zawsze jest coś do zrobienia, ale mam szczerą nadzieję, żę w sezonie 2020, Alfa powinna wreszcie wyjechać na jego rozpoczęcie i dzielnie pokonywać kolejne kilometry odwiedzając różnego rodzaju zloty.
Jako, ze widzę, że zdjęcia nie działają, a ja nie mam ani chęci ani czasu wnikać w to co poszło nie tak, to dla zainteresowanych link do całej galerii:
http://www.garnek.pl/sevennn/a