Nie, myślę, że to by było robienie czegoś na siłę. Są takie projekty w europie, jest nawet Giulia transaxle z V6, ale moim zdaniem to nie ma sensu.
Typ 105, ma naprawdę swój magiczny klimat i jeśli byśmy chcieli czegoś więcej są sprawdzone drogi, gdzie otrzymamy większą moc, nie tracąc klimatu przy umiarkowanych kosztach, jak np swap na TS 8V z 75.
Typ 116, a zwłaszcza GTV6, daje dużo więcej niż tylko efekt dźwięku silnika i wciskania w fotel. To jest coś całkiem innego. Oczywiście, w jednym i drugim przypadku chodzi o przyjemność z prowadzenia, nie mniej uważam, że oba te klimaty są od siebie różne i łączenie ich może przynieść tyle samo plusów co i minusów. Więc nie ma sensu robić czegoś na siłę.
Po wielu doświadczeniach z różnymi Alfami stwierdzam, że najlepiej było by mieć w garażu Giulię w sedanie po swapie na 2,0 i GTV6 po swapie na 3.0. Wtedy mamy pełne spectrum doznań jakie dawała ta firma na przełomie lat 1960 - 1990. Starsze modele to już prawdziwe zabytki, często mają zmianę biegów w kierownicy, bębnowe hamulce itp. Oczywiście, są one naprawdę szybkie jak na swoje lata, ale ja chyba aż takim fanem zabytków nie jestem aby szukać w nich tego czegoś

, choć nie raz chodziła mi po głowie Giulietta sedan tipo 101

. Jedyny wyjątek w zabytkach to Alfa Monza, ale nie sądzę abym kiedykolwiek mógł sobie pozwolić na kupno i upalanie na ulicy auta wartego ponad 2 mln zł.

Dlatego, jeśli upatrzony przeze mnie egzemplarz GTV6 będzie do sprzedania, a kupiec na Giiulię nie zmieni zdania, to zmienię auta. Co zresztą od samego początku posiadania Giulii często sugerowałem. Może w przyszłości uda się jeszcze kiedyś mieć Giulię. Może już nie koniecznie zrobioną jak ta niebieska w oryginalne z drobnymi zmianami, ale wedle własnego pomysłu, bez patrzenia na to czy realizując swój autorski projekt obniża się wartość auta czy nie - bo taki mam zamiar zrobić projekt z GTV6

.