Alfa Romeo Giulia (2012)

A mnie się wydaje że Alfa Romeo nas jeszcze zaskoczy. Ta grafika z AutoŚwiata za bardzo przypomina mi Mitsubishi Lancera zmiksowanego z BMW. W mojej opinii za mało delikatności, zwiewności i powabu w tym projekcie z okładki żeby to mogła być następczyni 159.
 
Wszystkie pieknie ladnie, ale produkcja w 2013...?! Chyba naprawde poprzedni projekt byl do dupy skoro jeszcze dwa lata kaza sobie czekac - czyzby caly projekt od nowa? ;)
A po cichu liczylem, ze pod koniec tego roku bedzie mozna ja juz kupic...
 
159 jest składana pod Neapolem i nie słychać narzekania, owszem, w modelach z 2005 i 2006 troszkę było ale pozniej już nic.
Niby czemu Detroit ma być lepsze?? Tuti, wiesz chyba, jako fan motoryzacji, ze własnie największą bolączką wozów amerykańskich jest niestaranny montaż desek rozdzielczych i ogólnie trzeszczące badziewiactwo?

A co do Sergia, zgodze się z moim kumplem, Radziem: Sergio puści pawia pod Amerykę. Będzie kibel. I auto poczeka, podobnie jak Julka, dwa razy dłużej na premierę niż sie wydawało.
 
Niektóre BMW montują w Stanach, a to przecież wzór jakości w tej klasie. Według tego co mi udało się wyczytać to Amerykanie na swoich rynkach montują gorsze plastiki. Nam Polakom też to raczej nie powinno przeszkadząc, ale TVN Turbo robi swoje :)
 
ale chyba nie w Detroit? To upadłe miasto, jak kiedys Neapol:) Ludzie masowo emigrują, pozamykane fabryki, bandytyzm masakryczny.
Biedna Julia.
 
to wiemy ale połowa tych zakładow jest zamknięta, podobnie jak ciężki przemysł. Populacja w Detroit spadła o około 25 procent w ciągu 10 lat! W mieście jest niebezpiecznie, bezrobocie i pustostany rodzą bandytyzm.

Część z tych ludzi będzie składała Julie.
 
A w postkomunistycznej Polsce to kto składał Pandę? Bez urazy dla tych, którzy tam pracują.
 
Dobrze... Z4 składane sa w Spartanburgu. Nie w Detroit gdzie pustostany i chwasty itp. :)
 
aaa to rozumiem:) w tym burgu pewnie jest rajsko:)
poważnie mówiac: Detroit to jedno z najbadziej ponurych miast w USA. Wolałbym, żeby Julie robili we Frisco, albo w Bostonie, tudzież może nawet w hmmm no może w Dallas.
 
aaa to rozumiem:) w tym burgu pewnie jest rajsko:)
poważnie mówiac: Detroit to jedno z najbadziej ponurych miast w USA. Wolałbym, żeby Julie robili we Frisco, albo w Bostonie, tudzież może nawet w hmmm no może w Dallas.
Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie...
 
szkoda, ze nie wyczuwasz lekkiej ironii. Warto wyczuwać klimaty. Dziewczyny zwracają na to uwagę:)
a poważnie mówiąc: plany montazowe Julii w USA to już niemal pewna stylizacja na kanciaka amerykańskiego z wielkimi kołami i tyłkiem. Pewnie dlatego Sergio nadal mlaska, co tu zrobić, aby alfa pozostała alfą ale przy okazji pokochał ją amerykanski grubas?
Podbijamy Amerykę. No zobaczymy.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra