Alfa Giulia w 2014?

rybakmj, zapomnij o tym że będzie kilka silników, teraz każdy producent robi jeden silnik w różnych wariantach mocy więc czemu AR miało by pakować kasę w kolejne silniki i dokładać kolejny gwóźdź do trumny?? Trumna już i tak jest mocno zbita:)
 
rybakmj, zapomnij o tym że będzie kilka silników, teraz każdy producent robi jeden silnik w różnych wariantach mocy

No chyba jednak nie.

C5 ma pojemności od 1.6,przez 1.8 - 2.0 po 3.0(benzyny) z czego 1.6 o różnych wariantach mocy.

Diesel to samo : 1.6-2.0-2.2-2.7-3.0 .2.0 i 2.2. również rózne warianty mocy

Ford? to samo,tylko jeszcze więcej wariantów mocy.

Audi /VW.Bmw czy merc identycznie.

Każdy liczacy się producent ma bogatą paletę i silnikową i wariantową poszczególnych jednostek.To dzisiejszy standard,do tego są przyzwyczajeni klienci,to uatrakcyjnia i wizerunek marki i samą sprzedaż.Mnogość silników musi być.Jeden diesel czy benzyna w różnych wariantach to dziś absurd.

Tu nie chodzi juz tylko o AR,a o cały koncern FIATA.Silniki to inwestycja na zasadzie nieruchomści ,na tym sie nie traci ( no chyba ,że zrobią coś w podobie 2.0 PD czy 2.5 TDi).Przecież odpowiednio stworzona baza,pozwala rozwijać jednostki przez kilkanaście lat zmieniając jedynie osprzęt .Co niby robią Niemcy? A no właśnie...dokładnie to o czym pisze.
 
To zależy... Alfa potrafiła przez 30 lat szachować konkurencję w zasadzie jednym silnikiem (NORD). Tyle, że to była dla innych kosmiczna technologia, a z nowymi silnikami Alfy tak niestety nie jest...
 
rybak, weź poprawkę na to że większość tych silników jest przestarzałych (jak na dzisiejsze standardy) i producenci tłuką je jeszcze tylko dlatego że są obcykane no i są jeszcze na nie chętni, wszyscy zmierzają w kierunku 2, max 3 silniki w różnych wariantach co już dobrze widać, zwróć uwagę że teraz jak pokazują jakiś silnik czy to Pb czy to ON to jest to 1.6 lub 2.0. Żeby uściślić to zawężam w tym momencie kryterium do aut dla przeciętnych zjadaczy chleba bo bez sensu jest pisać "bo BMW ma jeszcze 2.5 3.0 3.5 4.4 i 6.0" bo to silniki do aut dla konkretnej grupy klientów których stać na zapłacenie za coś teoretycznie trochę innego niż mają wszyscy.
 
Ostatnia edycja:
Ktos napisal ze silnik w insigni jest glosny... Przeciez to fiatowski/alfowski jtdm w wersji opla :) powinnismy zachwalac pod niebiosa klekota :)


Sent from my iPhone
 
Ktos napisal ze silnik w insigni jest glosny... Przeciez to fiatowski/alfowski jtdm w wersji opla :) powinnismy zachwalac pod niebiosa klekota :)


Sent from my iPhone

A czy w Insigni nie ma juz czasem silnika Oplowskiego czy tam GMowskiego, ale jedynie bazującego na JTD? W końcu romans GM i Fiata się skończył. Ale mogę się mylić :)
 
Teoretycznie jest to JTDm, ale robione przez Opla na jego częściach, w jego fabryce no i w "różniejszych" wersjach mocowych.
 
W sumie najrozsądniej, to dbać o to czym się jeżdzi dzisiaj i spokój.Niech mnie moja 156 kosztuje rocznie 2-3tys.zł na bieżące naprawy,to pikuś przy tych nowych potworkach za paczkę i więcej.Większość nowych pojazdów po za BMW to porażka jeśli chodzi o układ jezdny i przyjemność z jazdy.Albo coś pika o pasach lub ingeruje w twoją jazdę.Jak nie miałem kaski to się napalałem na nowe wózki.Dzisiaj mnie stać z małą napinką na nówkę za 100-150tys.zł,ale po próbnych jazdach u dilerów i kolegów,którzy najchętniej by zmieniali wózki co roku jak telefony,mocno opadłem z zapału.W sumie te wszystkie gadżety tylko mnie wpieniają,automat dla mnie to męka i systemy niby ułatwiające jazdę jak dla debili,pod górę to i w zimę ruszę na śniegu czy inne ESP,który dla mnie wręcz jest niebezpieczny.Tylko elektronika i elektronika i miejsca na kubki.
 
Dlatego średni wiek moich 3 aut to 12 lat i będzie rósł :D. No chyba, że Giulia wyskoczy z V6 - wtedy może być różnie...
 
Ostatnia edycja:
Alfa to inna bajka.Jej wiele wybaczę.Jak mi odbije,to kupię nówkę Julkę z 235km motorkiem,jeżdziłem taką,szału nie było ale to Alfa.Poważnie Julka z V6 to by było mistrzostwo świata,obowiązkowo w manualu. Giulia, kiedy to będzie? Prawie jak fantom,ale mamy metro w Wa-wie, to i pewnikiem Giuli się doczekamy.
 
rybak, weź poprawkę na to że większość tych silników jest przestarzałych

Mechanicznie i owszem,ale osprzęt to różnica lat świetlnych.

3 silniki on i PB to jak najbardziej wystarczająco.Do tego kilka wariantów mocy każdego z nich i mamy piękną paletę jednostek.Jestem za,ale to fiat już musi mieć,a nie ewentualnie rozważać.

1.6-2.0 to najpopularniejsze pojemności zgadza się.Dodać do tego jakies v6 i mamy fajny przekrój silników.Niczego więcej nie potrzeba,no może odrobinę ich bezawaryjności.

CDTI w insygnii to to samo co 2.0 JTDm z jedną różnicą: inne ,mniej wydajne wtryskiwacze.Fakt faktem,insygnia ma dosyć głośny sinik,trochę poskąpili na jego wyciszeniu pod maską.Miałem 1.9 140 i 1.9 150,teraźniejsze 2.0 jest cichsze,aczkolwiek kulturą pracy jakoś nie grzeszy przesadnie.


Zawsze się znajdą przeciwnicy i sympatycy elektronicznych nowinek.Nauczyłem się ,że nie można zajmować skrajnego stanowiska,póki sam człowiek nie wyrobi sobie zdania po spraktykowaniu.Są bajery nie przydatne czy irytujące,ale jest i kilka ciekawych rozwiązań.Nawigacja na szybie,jak dla mnie świetna sprawa.Podgrzewana kierownica,dobry asystent parkowania,czujnik osi jezdni jest super sprawa dla kogoś kto jeździ nocą,inteligentne doświetlanie zakrętów,aktywny tempomat to bajka na szybkiej trasie etc etc.
 
Ostatnia edycja:
W sumie te wszystkie gadżety tylko mnie wpieniają,automat dla mnie to męka i systemy niby ułatwiające jazdę jak dla debili,pod górę to i w zimę ruszę na śniegu czy inne ESP,który dla mnie wręcz jest niebezpieczny.Tylko elektronika i elektronika i miejsca na kubki.
Nie kazdy jest tak dobrym kierowca jak Ty (i mowie to bez ironii). Wez poprawke na mase ludzi, ktorzy traktuja samochod glownie jako narzedzie do przemieszczania sie. Ja sie ciesze z tych wszystkich gadzetow, ktore poprawiaja bezpieczenstwo na drodze, bo o ludzi niemyslacych na drogach nie trudno. Hold assist akurat jest super, bo ile osob powodowalo kolizje tylko dlatego, ze nie zdazyli ruszyc i auto sie stoczylo albo tamowali ruch bo im auto gaslo...
Dlaczego nowe automaty sa dla Ciebie meka? I chyba nie powiesz, ze ESP/ABS/ASR itp. to zbedna elektronika?

Po za tym rybakmj dobrze napisal, najlepiej sie samemu przekonac najpierw co jak dziala a potem ewentualnie krytykowac. Jeden przyklad: do tej pory bezdotykowy dostep do auta uwazalem za zbedny bajer, co za problem przeciez wcisnac z pilota guziczek. Teraz go mam i uwazam to za genialne rozwiazanie. Tak sie przyzwyczailem, ze kolejne auto na pewno bedzie musialo miec takie cos.
 
Nie kazdy jest tak dobrym kierowca jak Ty (i mowie to bez ironii). Wez poprawke na mase ludzi, ktorzy traktuja samochod glownie jako narzedzie do przemieszczania sie. Ja sie ciesze z tych wszystkich gadzetow, ktore poprawiaja bezpieczenstwo na drodze, bo o ludzi niemyslacych na drogach nie trudno. Hold assist akurat jest super, bo ile osob powodowalo kolizje tylko dlatego, ze nie zdazyli ruszyc i auto sie stoczylo albo tamowali ruch bo im auto gaslo...
Dlaczego nowe automaty sa dla Ciebie meka? I chyba nie powiesz, ze ESP/ABS/ASR itp. to zbedna elektronika?

Ten medal ma dwie strony. Ludzi elektronika rozleniwia, bo myślą, że pomyśli za nich, a tak nie jest. Dodatkowo, jak ktoś ma kłatro, ESP itp. to jest przecież niezniszczalny i może ciąć po 160 po miastach i wioskach, prawda?
Hill holder mam w Julce i nawet nie wiem, jak to działa. Ruszam standardowo, z ręcznego... Taki system mi nie przeszkadza, bo mnie nie drażni.
 
Ostatnia edycja:
Właśnie po jeżdzie kilkoma nówkami z pełną opcją gadżetów i to setki km /BMW,Honda,itp/.Mocno opadł mój entuzjazm do tych nowych wozidełek za 100-150tys.zł. wolę normalną awaryjną 156 czy jaki bądż w dobrym stanie pojazd,wyprodukowany przed 2005r. z normalnym np.2,0l benzyną, a nie te silniczki od pralki z turbiną,wyżyłowane do niebotycznej mocy. W lato z dobrym kolegom pojechaliśmy nad Balaton, w 1 stronę ponad 800km.Mieliśmy jechać jego wypasionym na maksa autem /full opcja/,przed wyjazdem padła skrzynia automat.Bójneliśmy się moją 156,on straszny gadżeciarz,po powrocie,był bardzo zdziwiony, że auto w cenie jego dwóch kół,może szybko i sprawnie dowieść do celu.Sam przyznał,że układ jezdny w Alfie to mistrzostwo.Nie będę pisał jaka to marka jego auta, po prostu topowy helmut łącznie z masażem w siedzeniach,itp.Aha skrzynia zaraz po gwarancji,po znajomości, wybulił 5 tys.zł.
 
Zgodze sie co do niektorych gazdetow. Np. assystent zmiany pasa, czy kontroli martwego punktu, ktos zacznie tylko na tym polegac, a wystarczy, ze chociaz raz nie zadziala jak powinien i o tragedie nie trudno. Tak samo instalowanie facebookow, internetow w aucie - to przeciez tylko rozprasza. Ja mowie o rzeczach naprawde przydatnych lub pomocnych (np. taki wyswietlacz HUD, bajer fajny :)

No i nie mowcie mi, ze ESP to zbyteczna rzecz, bo sie chyba juz troche zagalopowaliscie! Moze ABS tez nie potrzebny i lepiej zahamujecie bez niego?! ;)
Akurat 4x4, esp przydaje sie na sliskiej nawierzchni i w sytuacjach zagrozenia. Oczywiscie znajda sie idioci co zapominaja, ze quattro na mokrym/sniegu przyspiesza jak zaden, ale hamuje jak kazde inne. No i gdzie ja pisze, ze te technologie usprawiedliwiaja szybsza jazde? Dopuki poprawia to bezpieczenstwo jestem jak najbardziej za!

Wy tu piszecie o skrajnosciach. Pewnie, ze automat moze sie zepsuc, rownie dobrze szybciej zabijesz dwumas w aucie z reczna skrzynia. W GT musialem 'programowac' szyby co pewien czas, to znaczy, ze korbka bylaby lepsza? ;)
 
Ja nigdy nie powiem, że ABS albo ESP są zbyteczne. Ale o to, że takie rzeczy będą w Giulii, raczej nie ma się co martwić, co? :)
 
ABS na pewno bardzo potrzebny,ESP nie koniecznie.Najlepszym nauczycielem prowadzenia auta z perspektywy lat to był duży fiat i maluch.Nic nie zastąpi doświadczenia i dobrych nawyków.Te wszystkie udogodnienia,tylko utwierdzają ludków,że auto wszystko wybaczy i za niego pomyśli. Z tą korbką, to może masz rację,tylko jeszcze pierdoła do popsucia.Dla mnie osobiście w aucie powinien być ABS,klima i wspomaganie,resztę nie koniecznie.Aha, szyberdach fajna rzecz.Wiem,wychodzę na zacofańca.To wszystko przez doświadczenie życiowe i spędzenie za kółkiem kilkunastu lat i człowiek z dystansem zaczyna podchodzić do pewnych rzeczy,nic nie zastąpi myślenia i samodzielności.
 
Ale o to, że takie rzeczy będą w Giulii, raczej nie ma się co martwić, co? :)
No ja mysle! :)
Jak juz piszemy liste zyczen, to ja bym chcial w nowej Giulli silnik V6/R6 (diesel/benzyna), dobry automat (moze byc ten ZF 8-biegowy), naped RWD albo AWD. Wtedy biore w ciemno :)

szybka, wspomaganie? Ale wtedy tez nie masz juz tak bezposredniego czucia :P Zauwaz, ze kiedys auta wazyly mniej i wspomaganie nie bylo az tak potrzebne, teraz to mus. Tak samo kiedys auta byly slabsze i nie potrzebowaly tej elektroniki do kontrolowania trakcji/mocy, teraz w Yarisie mam wiecej mocy niz w duzym fiacie i maluchu razem wzietym ;)
ESP na codzien jest bardzo przydatne, tzn. w sytuacjach awaryjnych. Nie dasz rady przyhamowac jednego kolo tak jak robi to elektronika. Juz pisalem, dopuki te systemy poprawiaja bezpieczenstwo i komfort podrozowania to bede na tak.

edit:
A propos klimatyzjacji. Niby banal, ale w Insignii w zimie raz mi sie spieprzyla i nagle zaczela tylko chlodzic. Akurat bylem w trasie i do celu mialem jeszcze jakies 200km. Na dworze bylo z -20c, a ja moglem sobie albo ja wylaczyc albo jeszcze bardziej auto schlodzic. Nie musze chyba mowic jak szybko auto sie schladza przy takich mrozach i jezdzie, nie wiem do ile zeszlu, raczej nadal powyzej zera bo woda nie w aucie nie zamarzla :) A nastepnego dnia zaczela dzialac jak gdyby nigdy nic... Ot technologia! ;)
 
Ostatnia edycja:
Kiedyś czytałem wypowiedź Hołka o tym, jak mu ESP życie uratowało. Gdzieś na autostradzie w Niemczech się ślizgnął w środku nocy zrypany kompletnie długą jazdą na lewym pasie. Mówił, że on nie miał szans zareagować. Ja tam się nie czuję lepszym kierowcą ;).
 
4C nie ma wspomagania.
Ja nie mam klimy, a mam skórę i jest dobrze, dmuchawa mi wystarcza :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra