Alfa Giulia w 2014?

Regulowane zawieszenie jest w MiTo QV i nikt tego nie uważa za ósmy cud świata, a lepsze zawieszenie jest np. w Giulietcie, gdzie regulacji nie ma. Z kolei w BMW1 E87 wsadzili "gorszego" McPhersona, a prowadził się lepiej niż Alfa 147 z wielowahaczem z przodu i z tyłu. Same "skróty" i "techologie" nie jeżdżą - do tego potrzebni są łebscy inżynierowie.
Nowe A3 ma fajniejszy ekran między zegarami, ma wysuwany z deski ekranik, ma od groma ustawień w kolorowym menu, od cholery dźwigienek, które mają swoje dźwigienki i przełączniki, diodki zamiast wskazówek temperatury cieczy i poziomu paliwa, ale będę je uważał za gorsze auto od Giulietty. Szczerze, nawet 10-letnie 147 mi się bardziej podobało - o jakości wykonania oczywiście nie mówimy (chociaż na Audi też się lekko zawiodłem, szczerze pisząc).

Ja bym nie nazwał samochodu na platformie FWD/AWD premium, a ludzie powszechnie nazywają... :)

Dla mnie premium to np. silnik, który ma więcej garów niż 4 i (najlepiej) RWD/AWD. Czy będzie to masować plecy, czy nie, to mnie średnio obchodzi raczej.
 
Ostatnia edycja:
Co do jakosci nowego A3 to sie zgodze. Powiem nawet, ze roznica miedzy Golfem a A3 juz sie na tyle mocno zatarla (na niekorzysc A3), ze jak dla mnie nie ma sensu doplacac do Audi.

Co do silnika, tez wazny element - zgoda. Tez lubie miec cos fajnego pod maska. Kazda marka premium oferuje cos z 6 cylindrami. Ale samo to nie powinno tez byc wyznacznikiem. W Citroenie C5 mozna miec V6 w dieslu, w Alfie R5 w dieslu, ale osiagi/wlasciwosci jezdne/spalanie tych aut sa bardzo srednie w porownaniu z 3.0TDI V6, czy 3.0 R6.
Chcialem auto z napedem 4x4, automatem i mocnym dieslem. Na placu boju zostalo tylko A4 i seria 3, reszta po prostu odpadla. Np. takie 159 2.4 jtd Q4 SW ani nie jedzie, ani tez dobrze sie nie prowadzi, nie mowiac o spalaniu, ktore jest wieksze niz u mocniejszych konkurentow.

Dla mnie liczy sie caloksztalt, nie tylko silnik, czy technologia. Wazne, zeby to wszystko razem dobrze gralo. Dlatego Alfa bedzie miala bardzo trudno wejsc tak ot w klase premium. Nie wystarczy zrobic tylko dobry silnik, tak samo jak nie wystarczylo zrobic pieknej stylistycznie 159.
 
No widzisz, ja uważam C5 za fajne auto. Jasne, nie prowadzi się jak BMW, ale nie o to tutaj chodzi. Jak chcesz C5, kupujesz hydro i wypoczywasz podczas jazdy. To niemiecka trójca próbuje ludziom wbić do głowy, że dobre auto powinno być sztywne jak taczka i skręcać jak bolid F1. C5 też nie musisz się z nikim ścigać - a w ruchu drogowym osiągi są zupełnie wystarczające.
Jeśli zawężasz się do 4x4 to faktycznie mało co zostaje, chociaż chyba i tak wolałbym Subaru od A4. Trójka to już inna sprawa. A Insignia? Jeździłeś?
 
jeżdzę insignią na codzien, jako drugim autem, lubie ten samochód, daje radę. Niczego mu nie zarzucę, spasowanie dobre, obsługa pokladowa OK, kilka durnych rozwiązań jednak jest: przykład: w Vectrze dzwignia przesuwu fotela kierowcy była po lewej stronie fotela. Jak zona jechala przede mną, starczyło, ze otworze drzwi, ruch ręką i fotel do tyłu.
Tutaj geniusze z Opla przenieśli dzwigienke na prawą stronę. Teraz musze się wsuwać cały do srodka, nachylac daleko, sięgać po dzwignie i odsuwać. Danke schoen, Herr Opelmeister:)

Natomiast bagażnik (wersja 5 drzwiowa) cudny. Można małego słonia przewieźć z zoo do zoo i będzie mu po drodze bardzo wygodnie. Na trasie auto daje radę, spalanie niewysokie, promien zawracania bardzo fajny.

a co do C5 Radzinka, to polecam ci DS5. Piękne duże i drogie auto.
 
Widzisz, ja preferuje auta, ktore 'czuc'. Rzeczywiscie C5 plywa, ale to jeszcze nie dla mnie, moze za kilkanascie lat ;)

Subaru mi sie w ogole nie podobalo, wiec odpadlo od razu. Z reszta z dieslem to oni mieli problem (w sensie skrzynia nie wytrzymywala).

Mialem przez rok Insignie 2.0CDTI 160KM. Ogolnie fajne auto (bylo na wypasie, wszystko oprocz szyberdachu). Bardzo dobre swiatla (adaptacyjne, skretne i doswietlajace), lepsze niz te skretne bixenony co mam w A4, czy w serii 3. Bardzo wygodne fotele (grzane i wentylowane) na trasy. Ale osiagi nie powalaly, nie czuc bylo tych 160KM (zbieral sie podobnie do BMW 318d), silnik glosny. Np. obok siebie odpalona Insignia, Alfa GT 1.9jtd, czy Peugeot 407 2.0HDI i bylo slychac tylko Opla :) W srodku przy wyzszych predkosciach tez dosc glosno (najlepiej tutaj sprawdzalo sie E90, potem A4).
 
Ja znów nie jestem zwolennikiem tych nowinek.W sumie tylko ma się co psuć i oczywiście koszta zakupu i eksploatacji kosmos.Mam często okazje lekko przetestować nowe autka,dobrzy koledzy użyczą. Szału nie ma,czy to Honda,Audi,itp.czuje się w aucie prawie jak intruz.Powoli dorastam do zakupu np.w dobrym stanie GT lub 147,156 GTA.Tam przynajmniej jazda to jest jazda a nie toczenie się pojazdem kosmicznym z minimalną przyjemnością z jazdy.A wygląd tych nowych aut to totalna porażka, to już volvo kanciak 144 przy tych potworkach to miss elegancji.
 
Widzę,że nie którzy tęsknią do motoryzacyjnych lat 90-tych.Przykro mi jest XXI wiek i wielki wyścig zbrojeń.Auto klasy średniej musi być "promem kosmicznym" z tego względu,że po pierwsze ludzie to gadżeciarze,taką mamy naturę,lubimy ciekawostki,nowinki i coś ,czym możemy pochwalić się przed innymi.Druga sprawa ,to bez technologii ,już sama jazda jest zupełnie inna.Nie każdy,a raczej mało kto,kupuje notabene limuzynę,by czuć prowadzenie na każdym zakręcie,czy jeździć na granicach przyczepności.Te auta mają i musza aspirować do klasy wyższej ,łącząc i sportowe i komfortowe odczucia.Majac 156 uwielbiałem jej bezpośredniość ( przy 228km nie miałem esp/asr).Zabawa była ,pewnie że tak,ale i było zawsze ryzyko,a czerwona lampka nie raz mi się zaświeciła.Jeździłem F10 z x-drive ( faktycznie 8 biegowy automat jest fenomenalny) i jazda tą limuzyną ,to było coś pieknego.Chciałeś jechać ostro,proszę uprzejmie,komfortowo? jak najbardziej.Trakcja zawsze i wszędzie.

Technologia panowie,bez niej dziś ani rusz.

Kto nie jeździł,ten może teoretyzować,prawda jest taka,że auto musi i wiele wybaczać kierowcy i jeszcze więcej oferować.

Drogie naprawy osprzętu i oczujnikowania? Cóż,tylko w Polsce jest mentalność " nazbieram,kupię a potem? a potem jakoś to będzie".Naprawdę mamy bogate społeczenstwo,za granicą trochę inaczej to obserwuję.


Piszecie o ekspansji niemieckiej wielkiej trójki.Przepraszam,ale niby kto z nimi ma konkurować ?O ile w klasie 4 cylindrów jeszcze marki mogą nawiązać walkę,o tyle przy duzych pojemnościach to już wygląda trochę śmiesznie.Piszecie o spalaniu 2.4.Cóż świeta prawda,jest to silnik paliwożerny i niezbyt dający coś w zamian.F10 po mieście potrafiła spalić 12-13 litrów( przypominam 4x4 i masa 2T 3.0 d 258km),w trasie nawet 7l.Trójka pewnie spokojnie zejdzie niżej.Jesli wierzyć właścicielom 3.0 TDi to sytuacja jest bardzo podobna.NIkt inny tego nam nie da ( o potencjale tuningowym nie wspominając).

Dyskusja trochę się potoczyła w elaborat o segmencie średnim,ale trzeba się uderzyć w pierś panie i panowie.Sam nie lubię niemieckich aut ( ok nie lubiłem),ale jak widze rynek ,samochody,to własnie oni prą naprzód,a inny zatrzymali się lub w ogóle się cofają.Kiedyś mogłem bez problemu porównać A4 b5/6 i 156 i niejednoznacznie wybrać zwycięzce .Dziś,cóż nawet nie ma kto stanąć w szranki.

Apropo citroena: ta marka stworzyła taki powiedzmy klosz dla swoich klientów i chwała jej za to,bo czy to c5,Ds czy niedoceniony c6,to naprawde ambitne auta.Oni nie walcza z konkurencją,oni utrzymują swój własny standard, konsekwentnie podążając z góry ustaloną drogą.Taka tez moim zdaniem,powinna być alfa.
 
Ostatnia edycja:
rybakmj, ja się z Tobą w pełni zgadzam, jeśli chodzi o systemy bezpieczeństwa, skrzynie automatyczne, nawet takie duperelki jak czujniki światła, deszczu, czy automatyczne "długie" (nie testowałem, ale koncepcja wydaje mi się zacna). Natomiast to, co ujrzałem w nowym Audi A3 - elektryczny ręczny, który mnie tylko i wyłącznie wk**wiał, kretyński wysuwany ekranik, kompletnie nieintuicyjne menu i obsługa radia, jakieś diodki zamiast normalnych wskazówek albo np. nowym Peugeocie 308 - debilny ekran do obsługi wszystkiego, to jest jakieś zaprzeczenie idei samochodu.
Akurat w kwestii systemów albo innych rzeczy mających realny wpływ na jazdę (np. system DNA - szkoda tylko, że bez trybu z wyłączonym ESP czy skrzynia TCT, całkiem przyzwoicie oceniana), to w Alfę bym nie wątpił, natomiast mam nadzieję, że obejdzie się bez kamerek, asystentów pasa, parkowania i tym podobnych głupot.
 
Jedyne czego sie obawiam przy tym wzroscie ilosci gadzetow i technologii, to ze auta staja sie coraz delikatniejsze i mniej niezawodne. A propos F10 i x-drive. Podobno przednia oska przy pelnym skrecie i przyspieszeniu nie wytrzymywala. To co zrobili? Przeprogramowali naped 4x4 (haldex chyba tam jest) i teraz wiekszy moment idzie na tyl... Zamiast wzmocnic/ulepszyc auto mechanicznie to sie ogranicza programowo. Powstaja niedopracowane auta, ktore sie 'dopracowuje' juz tylko programowo.

Na pewno jest jakas granica sensownych dodatkow i gadzetow do auta (np. zbedny dla mnie jest asystent zmiany pasa ruchu).
radosuaf, a propos gadzetow i asystenta 'dlugich'. Mialem to w Insignii i go nie uzywalem w ogole. Srednio sie sprawdzal, szczegolnie na zwyklych, kretych drogach prowadzacych przez las, albo gdy byly gorki. Bo ja juz widzialem snop swiatla auta z naprzeciwka, a on dopiero przelaczal jak samochod wyjechal z za zakretu/gorki. A nie musze mowic jak mocno swieca takie ksenony. Mialy zawsze tak 2s opoznienia w porownaniu z tym co ja bym zrobil (czesto auta mrugaly z naprzeciwka).
Na szczescie jak juz wczesniej wspominalem zwykle mijania byly na tyle dobre i inteligente, ze prawie w ogole nie uzywalem drogowych.
A jeszcze a propos Insignii i programowania. To po jednym z serwisow wgrali jakis update ECU. Polegalo to na tym, ze przy zmianie biegow na wyzszy auto utrzymywalo juz odpowiednio obroty. Tzn. Jadac np. 80km/h na trojce (3000 rpm) wciskam sprzeglo i w tym momencie obroty powinny spasc do jalowych, ale bylo tak, ze spadaly az tak do 2000rpm chwile staly i dopiero dalej lecialy. W tym czasie zdarzylo sie wrzucic 4-ty bieg, ktory wlasnie wychodzil przy tych ok 2000rpm. Czyli nie bylo szarpniecia tylko plynna zmiana. Podobno byl problem ze sprzeglem albo dwumasem i w ten sposob chcieli to ograniczyc.
 
Ostatnia edycja:
Piękne podsumowanie - czyli idea dobra, wykonanie do bani (bo faktycznie, czujnik musiałby omiatać nie wiadomo jak duże pole, żeby to wyłapać).
 
A propos F10 i x-drive. Podobno przednia oska przy pelnym skrecie i przyspieszeniu nie wytrzymywala. To co zrobili? Przeprogramowali naped 4x4 (haldex chyba tam jest)

Nie znam historii,ale kto skręca koła max i wciska ostro gaz ? ? Polecam ci przejazd tym BMW.Możesz się zaskoczyć.Ja byłem zuroczony po pierwszej jeździe.
 
A jak chcesz zrobic baczka? :)
Jezdzilem, jezdzilem ale niestety nie 530d, tylko 520d. A mocnymi silnikami to tylko w serii 3 w 330d (E90), 328i (F30), 335i (F30). Co mi sie najbardziej w piatce podobalo to fotele komfort. Najlwygodniejsze, jakie do tej pory siedzialem - warte doplaty.
 
Trochę w innym temacie (czyliw racając do wątku): Napisałem taki list to FAG:

I have recently read the news about the revised Alfa Romeo plan for the nearest 5 years (4th revision). Clearly Giulia model is not going to get on sale before 2015 or even 2016. I had 5 Alfas and now i am driving 159Ti Q4 V6 from 2007. Clearly I can see that there will not be AR D-segment replacement in the nearest outlook. I am therefore forced to pick other car manufacturer to get the right car for me, whereas Ghibli is to expensive for me. Giulia is to small and not being considered by me at all. This causes clear discontent in me as my favorite car maker is not able to reveal 159 successor on time. Kindly please communicate my discontent to the decision makers in FAG about this fact. Kind regards.
 
Nie znam historii,ale kto skręca koła max i wciska ostro gaz ? ? Polecam ci przejazd tym BMW.Możesz się zaskoczyć.Ja byłem zuroczony po pierwszej jeździe.

Tak, uważam, że w instrukcji auta za 200 czy ile to tam wychodzi tysięcy o sportowych ambicjach i haśle "Freude am Fahren" powinni napisać: "UWAGA! Nie wciskać gazu na skręconych kołach!" - no bądźmy poważni :). Subaru też twierdziło, że diesle palą sprzęgła, bo ludzie ruszać nie umieją :D.
 
A jak chcesz zrobic baczka?

Nie no proszę cie.Bąki i F10 ? To auto wybitnie na trasy. Nawet jesli już się uprzemy,to moze już bez xdriva (zreszta w x drive mozemy sobie przesterować napęd tylko na jedną oś co też jest bardzo ciekawym rozwiązaniem).

Fotele sa bajka.Kierownica już nie.

Radosauf: jakoś nie chce mi się wierzyć w tę historię słabej półosi,przegubu czy co tam nie wytrzymalo.Ten silnika ma 560Nm seryjnie,przeniesienie nie moze byc papierowe.
 
Ostatnia edycja:
Technologia panowie,bez niej dziś ani rusz.
Moim zdaniem każdy kto lubi jeździć samochodami, tęskni chociażby za latami 90-tymi. Co do tej samej jazdy nowymi autami, nikt tu nie przecież nie mówi że zawsze i wszędzie jeździ się szybko i na granicy. Nowe auta po prostu skutecznie izolują od wszystkiego. Gówniane układy kierownicze to bolączka wszystkich nowych samochodów, nawet tych za kilkaset tysięcy. Ja nie chcę w samochodzie zbędnych dupereli takich jak np. różne tryby jazdy itd. Czy to taki problem zrobić auto w jednym ustawieniu, które będzie i w miarę komfortowe i będzie się też fajnie prowadziło? Chyba nie, bo nawet Alfa potrafiła tak zrobić chociażby ze 156 czy 159.

Nie dajmy sobie po prostu wciskać kitu, że wszystko co nowe jest lepsze :) Szczególnie jeśli chodzi o samochody, bo tutaj z każdą nową generacją jest ogólnie co raz gorzej...
 
Amortyzatory
Powrót
Góra