[Giulia] Alfa Giulia- 2015

  • Autor wątku Autor wątku KRS
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Może kiedyś zrozumiesz, że ta wybrana grupa zawodowa (lekarze, prawnicy) w 99% prowadzi działalność gospoadarcza.
Jak to zrozumiesz, to napisz.
No popatrz, a w mojej firmie cały wydział prawny jest zatrudniony na etacie, a co drugi jeździ Lexusem :P
 
Przecież lekarze i prawnicy nie dostają rabatów ze względu na wysokie zarobki, tylko za tzw. status społeczny. Takie osoby są często wzorem dla innych więc każdy chirurg czy adwokat wysiadający z Alfy to dodatkowa reklama.

Zgadzam się, że to nie ze względu na zarobki tylko postkomunistyczny obraz ich statusu społecznego.

Swoją drogą jak mnie wkurza, że wszędzie trzeba kombinować i żebrać czy da się coś taniej. Ze względu na pochodzenie rabat. A że znajomy. A może dywaniki za darmo. A że rocznik stary to już taniej. Nawet w styczniu. Nie wiem skąd w Polakach to magiczne przywiązanie do rocznika. Jakby były rabaty za pokazanie się nago to ludzie by w kolejce stali. To uwłaczające ale takie Polskie cebulactwo. Cena powinna być JEDNA. Płacisz albo cię nie stać.

To "załatwianie", "taniej", "po znajomości", "rabat", "promocja". Bez tego Polacy nie potrafią żyć. Chyba mają wrażenie, że jak kupią za cenę z cennika to ich ktoś oszukał. Nie czaję tego.
 
To "załatwianie", "taniej", "po znajomości", "rabat", "promocja". Bez tego Polacy nie potrafią żyć. Chyba mają wrażenie, że jak kupią za cenę z cennika to ich ktoś oszukał. Nie czaję tego.
Jakby ta cena z cennika nie zawierała "naciągactwa" producenta na "premium", to byłbym pierwszym, który przyzna Ci rację. A żeby nie być gołosłownym zapytam: kupiłbyś (wątpliwej jakości) nawigację za 10 tys. PLN? Bo ja nie, a wkładają ją do prawie każdego auta :( Jak sądzisz, po co?
 
Ostatnia edycja:
Zgadzam się, że to nie ze względu na zarobki tylko postkomunistyczny obraz ich statusu społecznego.

Swoją drogą jak mnie wkurza, że wszędzie trzeba kombinować i żebrać czy da się coś taniej.

[...]

To "załatwianie", "taniej", "po znajomości", "rabat", "promocja". Bez tego Polacy nie potrafią żyć. Chyba mają wrażenie, że jak kupią za cenę z cennika to ich ktoś oszukał. Nie czaję tego.

Pomijając wartość złotówki ceny samochodów w Polsce są skandaliczne wysokie dla każdego kto chce taki kupić inaczej niż za gotówkę. Obsługa leasingu czy kredytu jest kosmiczne droga.

Więc skoro dealerzy do spółki z bankami skrobią nas do kości to co w tym dziwnego, że chcemy dostać za te kosmiczne pieniądze więcej, albo tyle samo tylko zapłacić mniej?

To raz. A dwa to ty chyba nigdy nie widziałeś jak przebiegają negocjacje w sprawach cen na zachodzie. Tam tak samo wyszarpuje się sprzedającemu każdy grosz, albo wyciąga więcej. Nie wiem skąd durne przeświadczenie, że targowanie się to jakaś polska przywara czy cebulactwo.




Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
 
No popatrz, a w mojej firmie cały wydział prawny jest zatrudniony na etacie, a co drugi jeździ Lexusem :P
I jestes w 100% pewien, że absolutnie zaden z nich nie ma dzialalnosci??
Jedno nie wyklucza drugiego. Nie ma zakazu pracy na umowie mając działalność. (dotyczy lekarzy)
Od 8-16 w firmie, pozniej w swojej kancelarii przyjmują prywatnie.
Edit: ( Dla adwokata nie ma mozliwosci pracy na umowe pracę. Tylko działalność)


Zresztą, pewnie zaraz powiesz ze tak, bo przeciez w zaden sposob tego nikt z nas tego nie zweryfikuje.

Ja mam znajomego co jest znajomym...
Znasz to?


Nie jestem do końca pewien, musialby to potwierdzić ktos bardziej oczytany, ale gdzieś kiedyś widziałem zapis, że aby udzielać porad prawnych wymagana jest działalność. Chyba że jest sie emerytowanym prawnikiem.
Ale tak jak mówię, trzeba to sprawdzić.


Zatrudnienie adwokata - obsługa prawna firmy - e-prawnik.pl http://m.e-prawnik.pl/porady-prawne/zatrudnienie-adwokata-obsluga-prawna-firmy.html


Z tego wynika, że u Ciebie pracują radcy prawni. Nie prawnicy/adwokaci.
 
Ostatnia edycja:
Pomijając wartość złotówki ceny samochodów w Polsce są skandaliczne wysokie dla każdego kto chce taki kupić inaczej niż za gotówkę.

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
Dla osób prywatnych kupno samochodu za gotówkę jest jeszcze droższe. Zero odliczeń. Ceny nowych samochodów w stosunku do zarobków to skandal. A aspirujemy do krajów zachodniej Europy.



Sent from my iPhone using Tapatalk
 
Powiedzcie mi bo nie jestem w temacie. Czy w Polsce samochody mogą sprzedawać koncerny bez pośredników, czy wszystko rozbija się przez dilera? W USA przykładowo jest napompowana bańka na Focusa RS, którego - o ironio - sprzedaż pada na pysk przez ogromne marże dealerów i ludzie nie kupują tego modelu, ot taka sytuacja. Musk ze swoją Teslą też irytował się mocno.
 
Zgadzam się, że to nie ze względu na zarobki tylko postkomunistyczny obraz ich statusu społecznego.

Niekoniecznie postkomunistycznego.
Odkąd na świecie pojawili się lekarze i prawnicy, to w każdym czasie zyskiwali duży prestiż społeczny ze względu na rodzaj sprawowanej władzy w społeczeństwie i nad społeczeństwem.

Np. lekarz jest panem życia i śmierci człowieka chorego i na tym z ogromną łatwością i w każdym czasie i w każdych warunkach (nawet tych najbiedniejszych) buduje swój prestiż i pozycję ekonomiczną.

W Polsce dawniej (na Zachodzie dawniej i dziś) dotyczyło to również zawodowych intelektualistów, tzn. nauczycieli i profesorów.
Ale komunizm, a jeszcze bardziej postkomunizm, spauperyzował tę grupę społeczną, która do dziś nie ma wielkiego znaczenia (nie jest klasą średnią) dla gospodarki i dla handlarzy marzeń, w tym nowych fajnych aut.

Co do informatyków, programistów, czy architektów IT - mają swój społeczny prestiż, ale lekarze i prawnicy pracowali na to przez wieki, a informatyka jest młodą dziedziną.

Niemniej, to informatycy rządzą dzisiejszym światem. I do nich należy przyszłość.
Gdybym dziś był w okolicy matury i zastanawiał się nad przyszłością, to zdecydowanie wybrałbym informatykę.
 
Piękna.
Cena kosmos nawet po rabacie.
Pakiet LUXURY robi różnicę.
 
Wiesz co masz rację, parę osób mnie wręcz wyśmiało jak się dowiedzieli że jestem programistą. Przecież to nie prawdziwa praca, w fabryce nie zapierdalam od 5 rano itd...

Większość programistów ma przecież DG i może brać leasing.

Zróbcie sobie konfiguracje i napiszcie do dealera ile za to chcecie zapłacić najlepiej pod koniec roku/kwartału kiedy importer rozlicza sprzedaż i nikt nie będzie pytał jaki macie zawód. Identyczna sytuacja jest z nieruchomościami.

Ta reklama jest tylko po to żeby ściągnąć prawników i lekarzy bo oni lubią prestiż i wyróżnienie. Dowolny człowiek z pieniędzmi może rozmawiać o rabatach.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Też wydaje mi się, że rabaty dla prawników są tylko po to, aby zaspokoić ich próżność i każdy kto ponegocjuje może dostać podobny.
 
Też wydaje mi się, że rabaty dla prawników są tylko po to, aby zaspokoić ich próżność i każdy kto ponegocjuje może dostać podobny.
Ale rabat na DG versus osoba fizyczna to fakt i jakoś nie udaje się znegocjowac do tego poziomu dla działalności. I to jest irytujące

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
 
Ale rabat na DG versus osoba fizyczna to fakt i jakoś nie udaje się znegocjowac do tego poziomu dla działalności. I to jest irytujące

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

I się nie uda. Kupując na działalność bierzesz leasing żeby mieć korzyść podatkowa. Czyli nie kupujesz tylko auta ale pakiet produktów:
1. auto
2. leasing
3. ubezpieczenie
4. pakiety serwisowe/gwarancyjne
5. często masz duży wykup i zostawiasz auto dla remarketingu



Na tym jest największa marża nie na samym aucie. Także osoba fizyczna nie ma takiej samej pozycji negocjacyjnej.


Enviado do meu iPhone usando o Tapatalk
 
Niemniej, to informatycy rządzą dzisiejszym światem. I do nich należy przyszłość.
Gdybym dziś był w okolicy matury i zastanawiał się nad przyszłością, to zdecydowanie wybrałbym informatykę.

Ja tak wybrałem i nie narzekam ale tylko dlatego, że pracuję dla Norwegów bo w Polsce to na wczoraj i za darmo najlepiej :) WSZYSTKO jest dzisiaj oprogramowane. Nawet urządzenia medyczne gdzie lekarz przychodzi i wciska guzik. Całą resztę odwalił zespół programistów. Ciągle nie wiem dlaczego lekarze są uważani za lepszych. To jedna z najbardziej skorumpowanych grup . Może stąd tyle pieniędzy mają :)

Nie wiem skąd durne przeświadczenie, że targowanie się to jakaś polska przywara czy cebulactwo.
Oczywiście, że nie Polska tylko Arabska :) Targowanie ze sprzedawcą to założenie z góry, że chce cię oszukać i pewnie specjalnie podał wysoką cenę. U Arabów tak jest ale tu mamy europę i ceny wynikają z obliczeń a nie pogody i humoru. Inną Polska przypadłością jest "po znajomości" albo "w rodzinie". Wtedy to już trzeba za darmo. Imho powinno być odwrotnie. Jak masz znajomego to daj mu uczciwie zarobić a nie obcemu. Ale nie deeej darmo to ja "może" kiedyś też ci coś za darmo. Polaków po prostu nie stać i chcą żyć ponad stan bo myślą, że nie są gorsi od Niemców. Owszem są i to w sumie przez nich :)

sprzedaż pada na pysk przez ogromne marże dealerów i ludzie nie kupują tego modelu
Nie znam dobrze rynku Amerykańskiego ale znam Polski. Wszyscy narzekają na marże dealerów a one są widełkami narzucane przez importera i wcale duże nie są. Zainwestuj w salon. Spełniaj zmieniające się normy wyznaczane przez importera. Wiecie ile meble kosztują do salonu? Tego nie kupuje importer tylko dealer na zlecenie importera. Każdy by chciał kupować ładnie wyeksponowany samochód w ciepłym salonie w designerskim fotelu pijąc kawę i słuchając ładnie ubranego sprzedawcę a to wszystko kosztuje. Trzeba mieć plac na samochody, myjnię, wydawalnię, opłacić załogę, wziąć kredyt i trzymać się terminów płatności i co zostaje z marży? Klient przychodzi i on chce taniej. Dla tych co chcą taniej powinno być kupowanie w ciemno przez internet i płatne prezentacje w salonie.
 
Ostatnia edycja:
Nie znam dobrze rynku Amerykańskiego ale znam Polski. Wszyscy narzekają na marże dealerów a one są widełkami narzucane przez importera i wcale duże nie są. Zainwestuj w salon. Spełniaj zmieniające się normy wyznaczane przez importera. Wiecie ile meble kosztują do salonu? Tego nie kupuje importer tylko dealer na zlecenie importera. Każdy by chciał kupować ładnie wyeksponowany samochód w ciepłym salonie w designerskim fotelu pijąc kawę i słuchając ładnie ubranego sprzedawcę a to wszystko kosztuje. Trzeba mieć plac na samochody, myjnię, wydawalnię, opłacić załogę, wziąć kredyt i trzymać się terminów płatności i co zostaje z marży? Klient przychodzi i on chce taniej. Dla tych co chcą taniej powinno być kupowanie w ciemno przez internet i płatne prezentacje w salonie.

Z tego co piszesz, przebija się nieco obraz złego klienta i biednego dealera...
Tylko owy dealer jak przychodzi do "meblarza" celem zlecenia zrobienia mebli robi dokładnie to samo co potencjalny klient u niego w salonie - chce żeby było najlepiej, najszybciej, a do tego najtaniej, a potem jeszcze odwlekając opłacenie faktur...
I jego również nie interesuje, że ktoś kto te meble robi musi mieć duży warsztat, opłacać ludzi, kupić materiał, dojechać na pomiar etc. etc.
Piszę to znając realia, mój teść robił swego czasu meble dla kilku salonów samochodowych.
 
Zgadzam się, że to nie ze względu na zarobki tylko postkomunistyczny obraz ich statusu społecznego.

Swoją drogą jak mnie wkurza, że wszędzie trzeba kombinować i żebrać czy da się coś taniej. Ze względu na pochodzenie rabat. A że znajomy. A może dywaniki za darmo. A że rocznik stary to już taniej. Nawet w styczniu. Nie wiem skąd w Polakach to magiczne przywiązanie do rocznika. Jakby były rabaty za pokazanie się nago to ludzie by w kolejce stali. To uwłaczające ale takie Polskie cebulactwo. Cena powinna być JEDNA. Płacisz albo cię nie stać.

To "załatwianie", "taniej", "po znajomości", "rabat", "promocja". Bez tego Polacy nie potrafią żyć. Chyba mają wrażenie, że jak kupią za cenę z cennika to ich ktoś oszukał. Nie czaję tego.

Zgadza się !
Dlatego bardzo mi się podoba sprzedaż w Maździe - jasno : produkt -> cena i kropka. Podoba mi się - kupuję. Nie podoba / za drogo -> nie kupuję. Czysto jasno przejrzyście.

A powyżej widać po dyskusji jakie niezdrowe emocje budzi jakaśtam polityka rabatowa. Zawsze ktoś będzie oburzony i czuł się niedoceniony - że nie został uwzględniony w danych grupach zawodowych. Dealer musi wybierać kogo mu się bardziej opłaca urazić, a komu się podlizywać - bo po czasie dzięki temu drugiemu zarobi więcej (znajomi, jeżdżąca reklama itd.).
[MENTION=6129]Krzysztof[/MENTION] - co do tego wkładania nawigacji za 10 tys - to nie kupuj tej nawigacji za 10tys . Proste i bez łaski czyjejkolwiek.
 
@Krzysztof - co do tego wkładania nawigacji za 10 tys - to nie kupuj tej nawigacji za 10tys

Ale one często są w "pakiecie", dealer potem łaskawie robi rabat i klient się cieszy że urwał 9 tyś. Pewnie że urwał bo ta nawigacja kosztuje producenta 100 euro. Takie to całe "premium" ;)
Ze nie wspomne o całym multum "takich" dodatków.
 
...Tylko owy dealer jak przychodzi do "meblarza" celem zlecenia zrobienia mebli robi dokładnie to samo co potencjalny klient u niego w salonie - chce żeby było najlepiej, najszybciej, a do tego najtaniej, a potem jeszcze odwlekając opłacenie faktur....

No właśnie, to tak powszechna patologia, że uznana za "normę" - bo "wszyscy" tak robią.

Co do dyskusji o zawodach, jak widać gdy przychodzi co do czego (zakup) nie ma znaczenia, ale kazixx jedno ważne zdanie napisał - wszystkie zawody są potrzebne (no poza politykiem i piłkarzem :P ) , ale pewne zawody w niezależnie jakich warunkach (wojna najdrastyczniej i wszelkie pośrednie z jakimś ustrojem jaki mieliśmy itd. ) niezbędne i jakoś przeżyją, choćby dostając jajka czy kurę.

- - - Updated - - -

Ale one często są w "pakiecie", dealer potem łaskawie robi rabat i klient się cieszy że urwał 9 tyś. Pewnie że urwał bo ta nawigacja kosztuje producenta 100 euro. Takie to całe "premium" ;)
Ze nie wspomne o całym multum "takich" dodatków.

Wiem, trudno, twardym trza być :)
Albo powiedzieć sobie prawdę : w PAKIECIE mamy opcje X + Y + Z. Tak naprawdę potrzebuję tylko Z. Ale nie ma oddzielnie tylko w pakiecie. Więc to ta opcja Z kosztuje mnie te powiedzmy 10tys. A nie wszystkie trzy. Bo X + Y nie potrzebuję , potrzebuję tylko Z. X + Y nie wyrzucę, będą. Ale kosztuje mnie ta Z. I teraz się zastanowić - czy chcę Z za 10tys ? - tak , to ok. Nie - to nie kupuję tego pakietu.
Ja chciałem ksenony w Maździe ale nie chciałem iloopów, grzanych siedzeń itd. itp. Wiec to te ksenony by mnie kosztowały te 40tys różnicy między wersjami . Bo pozostałych rzeczy nie potrzebowałem. Nie to nie. Ksenonów za 40tys nie chcę. Jasno prosto, wszyscy zadowoleni, nikt nie narzeka i nie czuje się wykorzystany i oszukany.
 
[MENTION=6129]Krzysztof[/MENTION] - co do tego wkładania nawigacji za 10 tys - to nie kupuj tej nawigacji za 10tys . Proste i bez łaski czyjejkolwiek.
Sądzisz, że wyjmą mi tą nawigację z auta stojącego w salonie? :D Wystarczy policzyć, że jeden taki niechciany dodatek stanowi aż 5% rabatu, o który jeszcze musisz się targować. [MENTION=845]slavol[/MENTION] dobrze Ci napisał, jak to wygląda z tym "premium" i rabatami.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra