[Giulia] Alfa Giulia- 2015

Ja wiedziałem jedna z jazdy próbnej w Jankach.


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
Ja widzę codziennie jedną czerwoną

Wysłane z mojego SM-J100H przy użyciu Tapatalka
 
Z 5 sztuk to w samej Warszawie widziałem w tym jedną Q...
 
bez łaski na stoku są wystawione auta z 10-15 a nawet 20% upustu i to dla osób fizycznych, choć te z większym rabatem to 2016 - np ta - 18.5% Veloce:
http://stock.alfaromeo.pl/47206/alfa-romeo-giulia-20-turbo-benzyna-280-km-at8-q4-awd?marka=alfa-romeo&naped=dwie_osie&sortowanie=od-najtanszej&pokaz=100&opened=0&adv=0

z tym że jestem pewnien że te ceny które są na stronie jeszcze można trochę zbić, dlatego na 2017 ze stoku nie dziwi mnie też -15% w finalnej tranzakcji, tym bardziej że auto które wziął Garraty jest doposażone, cena więc marża też większa, więc łatwiej robić upust, bo i tak zarobią

224000 - 16% daje kwotę w ofercie czyli 188000 .

Wiec nie 18,5%. I tak zarobią... Wiesz mnie jako osobę stojącą po tej drugiej stronie takie stwierdzenia przerażają ale ok to mój problem bo taki sobie zawód wybrałem, nie jestem lekarzem czy prawnikiem , który wpada do salonu i bez konfiguracji auta pyta jaki rabat dostanie, jak nie jest taki jak w BMW (wiadomix 20% bo juz 5 BMW kupił) to wychodzi i koniec rozmowy.
 
Ogólnie sprzedaż Q w USA absolutnie nie powinna nikogo dziwić. Myślę, że wiem kto stał się tam klientem docelowym :D gangsterzy, ustawione dzieciaki bogatych rodziców i entuzjaści marki. Spójrzcie tylko ile jest filmików na yt z cwaniakami jeżdżącymi Lexami, M3,4 C63, Infiniti itd. te ludziska ścigają się ze sobą i nagle na horyzoncie pojawia się "Alpha" i zapewnia moc większą niż 431 km w M4, wygląda nietuzinkowo, jest egzotyczna i ma geny Ferrari. Giulią Quadrifoglio w takim środowisku można zabłysnąć i jestem przekonany, że wiele egzemplarzy trafiło właśnie w takie ręce.
 
397.jpg


Wysłane z mojego SM-T715 przy użyciu Tapatalka
 
Wiesz mnie jako osobę stojącą po tej drugiej stronie takie stwierdzenia przerażają ale ok to mój problem bo taki sobie zawód wybrałem, nie jestem lekarzem czy prawnikiem , który wpada do salonu i bez konfiguracji auta pyta jaki rabat dostanie, jak nie jest taki jak w BMW (wiadomix 20% bo juz 5 BMW kupił) to wychodzi i koniec rozmowy.
Nie wiem, czemu Cię to dziwi. Sami sobie wyhodowaliście takie "święte krowy". Odkąd pamiętam zawsze lekarze i prawnicy dostawali na Alfę extra rabaty i dzisiaj też tak jest. Jak po pojeździe próbnej w jednym z salonów zapytałem, na jaki poziom rabatu mogę liczyć przysyłając własną konfigurację, jako osoba prywatna, która kupiła już 2 Alfy w polskich salonach, to usłyszałem, że jeśli nie jestem lekarzem lub prawnikiem, to na niewielki. Jeśli masz założony jakiś budżet, który możesz wydać na nowe auto, to jest jednak dość istotna różnica, czy konfigurujesz auto licząc na upust 15%, bo taki dostałeś wcześniej, czy tylko na 3-5%, bo wtedy nawet nie będziesz się wygłupiał z wysyłaniem własnej konfiguracji.

A skąd się wzięły te "święte krowy" z extra rabatami, to raczej Ty powinieneś wiedzieć. Widocznie to jest ten mityczny "klient docelowy" dla Giulii, dla którego marka nie ma większego znaczenia, a nie jakiś tam alfista, który chce kupić trzecią Alfę w salonie :P
 
Rabaty dla grup zawodowych niech sobie będą bo już każda marka je posiada i trudno aby zniknęły. Tutaj mam na myśli poczucie wywyższania się przez samego klienta, który wchodząc do salonu informuje Cie o swoim zawodzie i bez szczegółowej konfiguracji pyta ile dostanie bez rozmowy o modelu czy wyposażeniu. Co do hodowli to niestety tak już jest w każdej marce premium, choc jak jak tylko mogę to zadaję pytanie w drugą stronę...Ile dostanę rabatu u notariusza , albo u stomatologa ? 30% da rade? jeśli tak to siadam na fotelu,
Reasumując chciałem się wyżalić i tyle:)
Mentalności ludzi w przypadku zakupu samochodu juz się nie zmieni.
 
Hmm właściwie dlaczego są te rabaty dla wojskowych, księży, lekarzy, prawników tak na logikę. Czy są jakimiś obywatelami lepszego sortu?
 
Tez mnie to ciekawi. Czemu ja jako inżynier mam dostać niższy rabat? W końcu jakby nie patrzeć bez zęba czy wygranej sprawy sądowej da sie żyć, ale bez prądu to nikomu nie życzę.


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
To prawda. Kolega Omen widział pięć na trasie Amsterdam - Katowice a ja nie widziałem ani jednej na trasie Madryt - Wrocław.
No i tak sobie możemy:)
Jedną widziałem pod Łodzią.


Jeździłem wczoraj Q4 (opiszę swoje wrażenia na profilu alfetta na facebooku) i uważam, że grubo się mylisz oraz nie doceniasz jakości tego samochodu i siły marki.
Polityka AR ma swoje wady ale ciągłe przywoływanie tych 400 tys sztuk sprzedaży kiedy już wszyscy ci tłumaczyli co jak i dlaczego...

Dałbyś po prostu spokój i zaczął wypowiadać się o czymś ponad to. Chyba że poza tym nie masz nic innego do powiedzenia.
 
Hmm właściwie dlaczego są te rabaty dla wojskowych, księży, lekarzy, prawników tak na logikę. Czy są jakimiś obywatelami lepszego sortu?
Po prostu duża część obywateli ich "podziwia", i mają wielu znajomych po fachu, wiec jest to namiastka zagrywki "dżoana krupa zostake twarzą ... ".

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka
 
Hmm właściwie dlaczego są te rabaty dla wojskowych, księży, lekarzy, prawników tak na logikę. Czy są jakimiś obywatelami lepszego sortu?
Są obywatelami, którzy statystycznie zarabiają lepiej niż pozostała część społeczeństwa. Poza tym ich praca, jest bardziej stabilna (mundurowi, kler, wolny zawód).
Ktoś kto zarabia 2000 zł netto, nie jest klientem salonu i nie kupuje auta za 200 tyś złotych. Bo raz, że nie stać go na leasing/najem/kredyt, a dwa nawet jeśli posiada środki i kupi auto, to wśród kolegów z pracy, również pracujących za 2k zł mc, zainteresowanie takim autem jest znikome. Stąd rabaty dla klientów "vip". Klient vip ma firmę, zna środowisko podobnych klientów vip i łatwiej takiej osobie polecieć i dotrzeć to "klienta docelowego"
 
Ciekawe dlaczego programiści nie mają rabatów. Fakt, że przeciętny mieszkaniec piwnicy z serwerami prędzej wyda kasę na wodne chłodzenie i nowy procesor niż samochód, ale raz ze dobrze zarabiają, dwa że mają w miarę stabilna pracę i trzy: kolegów zarabiających równie dobrze. A jednak jak kiedyś chciałem kupić nówkę to usłyszałem że programista to sorry, ni dy rydy. Koniec końców kasę zainwestowałem w emeryturę, a jeżdżę 166 (co finansowo nie koniecznie było rozsądne ;)).

Wysłane z mojego SM-T710 przy użyciu Tapatalka
 
Generalnie z rabatami dla wybranych branż to jest duża farsa. W mojej ocenie dealer łaski nie robi ze da rabat. Konkurencja nie śpi.


Sent from my iPhone using Tapatalk
 
A konkurencja niby co robi ? masz wyżej odpowiedź :
"Są obywatelami, którzy statystycznie zarabiają lepiej niż pozostała część społeczeństwa. Poza tym ich praca, jest bardziej stabilna (mundurowi, kler, wolny zawód).
Ktoś kto zarabia 2000 zł netto, nie jest klientem salonu i nie kupuje auta za 200 tyś złotych. Bo raz, że nie stać go na leasing/najem/kredyt, a dwa nawet jeśli posiada środki i kupi auto, to wśród kolegów z pracy, również pracujących za 2k zł mc, zainteresowanie takim autem jest znikome. Stąd rabaty dla klientów "vip". Klient vip ma firmę, zna środowisko podobnych klientów vip i łatwiej takiej osobie polecieć i dotrzeć to "klienta docelowego" "


A ja przed laty jak kupowałem Bravkę to były rabat dla kobiet. I dla posiadaczy fiatów. Tak, że różnie to jest.
Ale generalnie nie ma się co dziwić powyższemu, co kolega marti przedstawił. Skoro wszyscy tak rozumieją, że SUVa Alfa wypuszcza _żeby zarabiać_ , więc i klientów tak wybiera _żeby zarabiać_, nie wiem w czym problem.
 
Rabaty dla grup zawodowych niech sobie będą bo już każda marka je posiada i trudno aby zniknęły. Tutaj mam na myśli poczucie wywyższania się przez samego klienta, który wchodząc do salonu informuje Cie o swoim zawodzie i bez szczegółowej konfiguracji pyta ile dostanie bez rozmowy o modelu czy wyposażeniu. Co do hodowli to niestety tak już jest w każdej marce premium, choc jak jak tylko mogę to zadaję pytanie w drugą stronę...Ile dostanę rabatu u notariusza , albo u stomatologa ? 30% da rade? jeśli tak to siadam na fotelu,
Reasumując chciałem się wyżalić i tyle:)
Mentalności ludzi w przypadku zakupu samochodu juz się nie zmieni.

Juz taka ludzka natura, ze kazdy chce kupic jak najtaniej. Ja tez do tej grupy naleze i zawsze i wszedzie pytam o rabat. Zdziwilbys sie w jak wielu sklepach i instutucjach mozna cos z ceny urwac... Niektorych to pewnie denerwuje ale pieniadz to pieniadz. U notariusza znizki nie dostaniesz bo stawki regulowane ustawowo ale juz u stomatologa...
 
Po prostu duża część obywateli ich "podziwia", i mają wielu znajomych po fachu, wiec jest to namiastka zagrywki "dżoana krupa zostake twarzą ... ".

Wysłane z mojego EVA-L09 przy użyciu Tapatalka

A ja się zastanawiam czemu tam nie ma programistów, też sporo zarabiamy i mamy kasiastych kolegów po fachu. Może przez ten jakiś durny stereotyp programisty metala kąpiącego się raz na 2 tygodnie... a który nie ma ABSOLUTNIE w nic wspólnego z programistami w przeciwieństwie do innych stereotypów które mają coś prawdy w sobie
 
Amortyzatory
Powrót
Góra