• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Akcje serwisowe.

Ciafok ma rację. Znam tą sytuację z okresu pracy w Fordzie. Nawet klucza nie zaprogramowałeś do skasowanego auta. Przynajmniej oficjalnie.
 
Odnośnie tej kampanii 8238, na szczęście dzisiaj rano dostałem telefon, że auto gotowe do odbioru, akcja zakończona sukcesem. Podobno wczoraj był problem z łączem internetowym, dzisiaj poszlo bez problemu, zatem Bella już w domu :)
 
Ciafok ma rację. Znam tą sytuację z okresu pracy w Fordzie. Nawet klucza nie zaprogramowałeś do skasowanego auta. Przynajmniej oficjalnie.

Rację ma co najwyżej w połowie, bo nie każdy sprowadzony samochód to "złom"... no ale można żyć w świecie stereotypów :/
 
Pokaż, w którym miejscu jest napisane, że każdy sprowadzony samochód to złom. Potwierdziłem tylko obawy Ciafoka, że jeśli auto było zakwalifikowane jako skasowane to dealer nie ma obowiązku przeprowadzenia akcji serwisowej i mogą z tego tytułu wynikać różne problemy. Podparłem to doświadczeniami z pracy w ASO Forda ponieważ z USA przywozi się mnóstwo aut tej marki, bez prawa rejestracji tam.
I tyle.
 
Pokaż, w którym miejscu jest napisane, że każdy sprowadzony samochód to złom. Potwierdziłem tylko obawy Ciafoka, że jeśli auto było zakwalifikowane jako skasowane to dealer nie ma obowiązku przeprowadzenia akcji serwisowej i mogą z tego tytułu wynikać różne problemy. Podparłem to doświadczeniami z pracy w ASO Forda ponieważ z USA przywozi się mnóstwo aut tej marki, bez prawa rejestracji tam.
I tyle.

Bo w kazdym innym kraju z reguly jak wystrzela poduszki to zlom. U nas nie.
 
Pokaż, w którym miejscu jest napisane, że każdy sprowadzony samochód to złom. Potwierdziłem tylko obawy Ciafoka, że jeśli auto było zakwalifikowane jako skasowane to dealer nie ma obowiązku przeprowadzenia akcji serwisowej i mogą z tego tytułu wynikać różne problemy. Podparłem to doświadczeniami z pracy w ASO Forda ponieważ z USA przywozi się mnóstwo aut tej marki, bez prawa rejestracji tam.
I tyle.

Ciafok napisał o złomie mimo, że ja nie określiłem czy pytam o samochody rozbite, porysowane, rozkradzione, nowe itd..
Z tego wynika, że dla niego sprowadzony = złom.

Ale szkoda dalej zasypywać forum tą dyskusją..
 
No to akcji przywoławczej ciąg dalszy, odebrałem auto w sobotę, wszystko było ok, wczoraj również, dzisiaj rano, brak możliwości uruchomienia, świecą wszystkie możliwe kontrolki asystentów, kontroli trakcji, silnika, radio nie da się wyłączyć, nie reaguje na przycisk start/stop, rewelacja ku..a rewelacja, jak pamięcią sięgnąć nie miałem takiej akcji ze strony samochodu a ze 20 lat... Ciekawe co spier...lili
 
Pewnie akumulator....
Ja tak miałem kilka dni po zakupie.
Od tej pory wszystko ok.
 
Odpaliłem ze startera. Wygląda właśnie że padło kompletnie Aku, ale czemu? Po odpaleniu nie działało nic po jeździe kilka kilometrów wszystko wróciło do normy, ale powiem że nieco lipa. Nie tak sobie wyobrażałem emocje podczas jazdy, a raczej braku jazdy...
 
Ostatnia edycja:
Może robili aktualizację bez podłączonego zewnętrznego zasilania.
Inna sprawa, że fabryczny akumulator Varty jest do d....
Mój został wymieniony na nowy, niestety tej samej firmy.
 
No właśnie niby tak, bo widziałem że był podpięty prostownik, później niby ładowali też kilka godzin, apo dniu padaka
 
niezła lipa. moze nie dochowali procedury (przy tej kampani był wymagany reset ustawień auta po wykonaniu updatu BSM, i dopiero potem ładowane kolejne updaty) i stąd są teraz jakieś jaja? a może któryś z updatów wprowadza nowy bug - były przypadki wcześniej że któryś moduł (nie pamiętam może licznik ICP) w wersji firmwaru z fabryki powodował jakieś rozładowywanie (nie wyłączał się albo wchodził w jakiś dziwny stan po wyłączeniu stacyjki)?

kurcze, za miesiąc mam przeglą 15tyś km, i na pewno będą mi wgrywać wszystkie updaty, więc trochę mnie zmartwiłeś tą informacją.

daj znać jak to dalej się rozwinie, czy problemy wrócą, czy ASO będzie jeszcze coś działało/sprawdzało.
 
No właśnie tak mi to wygląda jakby, któryś ze sterowników się nie "usypiał" i wpierdzielał prąd. No auto znów w serwisie. Ładują akumulator, no właśnie im mówiłem żeby sprawdzili pobór spoczynkowy prądu bo wczoraj zrobiłem jakieś 100 km, postał noc i kompletna dętka... Zajebiście, na chu..j mi była ta akcja, z resztą tempomat działał w porządku:(

Mały update: Właśnie dzwonili z serwisu: Aku kompletna dupa, napisali zgłoszenie do producenta czy były takie przypadki po kampanii 8238

A pytanie do kolegów: miał już ktoś tą akcję robioną i czy mieliście takie akcje po niej?
 
Ostatnia edycja:
ały update: Właśnie dzwonili z serwisu: Aku kompletna dupa, napisali zgłoszenie do producenta czy były takie przypadki po kampanii 8238
pady aku to się wielu zdarzały - mi, paru innym tutaj na forum, i wielu ludziom na alfaowner. niektóre były tak drastyczne jak u Ciebie (wieczorem git, rano auto nie żyje), inne tylko za dużo błędów i aku którego nie szło naładować powyżej np 80% i który tracił jeszcze 10% przez parę godzin po naładowaniu, a na testerze w ASO nie spełniał minimum. pytanie gdzie tak naprawdę jest problem, bo u Ciebie to albo przypadek że to zdarzyło się zaraz po 8238, albo siedzą jakieś bugi w firmware-ach i różne sprawy mogą je uaktywnić (choćby zmiany któryś firmwarów jak w przypadku kampani z updatami).
Ja mam wrażenie że ciągle jeździmy wersjami Beta Giulii/Stelvio.

Moje ASO jak im powiedziałem że problem z padami aku jest wg mnie dość częsty i że auto jest niedopracowane, zaczęło że to pojedyncze przypadki (ze 20-30 padów na kilkaset forumowiczów na forach? hmmm, wg mnie to już zdecydowanie potwierdzajaca problem statystyka)
 
No właśnie tak jak mówisz, albo zbieg okoliczności, albo cholera wie. Człowiek z serwisu mówił mi, że właśnie jak już robili tą akcję to aku był nie za bardzo. Pytałem czy są problemy z aku w Stelvio czy w Giuliach, to powiedział, że się zdarza...
No właśnie moim zdaniem odpowiedź ta pomiar spoczynkowego poboru prądu, czy coś wpierdziela ponad normę, czy problem sam sobie z akumulatorem, ale troszkę wcześnie.
 
Ostatnia edycja:
Problemy z aku to w Alfie są od lat ;)
W Brerze z 2007 wymieniali mi po roku bo padł. I musiałem się oczywiście wykłócać. I byłem świadkiem jak się wykłócała inna pani właścicielka 159ki której padł a oni notorycznie jej ładowali.

Ja dostałem po wielkich bojach wtedy Vartę i miałem spokój na jakiś czas (autem zrobiłem w pierwszy rok 50tys więc raczej nie była to wina niedoładowania. Po odstawieniu w piątek wieczorem w poniedziałek rano już był problem).

Generalnie we wcześniejszych Fiatach aku MagnetiSrutelli trzymał maks 3 lata.

Z moich doświadczeń ponieważ mam od jakiegoś czasu aut więcej niż kierowców prąd czerpie alarm. Zostawienie auta w garażu bez uzbrajania alarmu na dłuższy czas jest dużo mniej ryzykowne. Miesiąc postoju z uzrbojonym alarmem potrafi zabić aku. Na śmierć ;)
 
w 159 raczej innego typu - wrażliwość diesli przy rozruchu, stąd sporadyczne błędy czy problemy z odpalaniem (również przez świece żarowe o złej długości (błędy w ePer/katalogach), problemy z rdzewiejącym punktem masowym i wiele innych) - aku tam nigdy nie padały jak muchy a szczególnie nie po kilku miesiącach w nowych autach i to benzynach jak w Giulii/Stelvio. tu mamy inny problem.

co do alarmów, samochodowe (licząc łącznie z centralnym zamkiem) pobierają prądy rzędu 20-25mA, czyli na dobę ok 0.5-0.6Ah, czyli jak zostawisz auto na dłużej, to dopiero w ok 3 miesiące rozładują aku o 50% jego pojemności, a to jeszcze na pewno nie jest groźne dla aku.
 
w 159 raczej innego typu - wrażliwość diesli przy rozruchu, stąd sporadyczne błędy czy problemy z odpalaniem (również przez świece żarowe o złej długości (błędy w ePer/katalogach), problemy z rdzewiejącym punktem masowym i wiele innych) - aku tam nigdy nie padały jak muchy a szczególnie nie po kilku miesiącach w nowych autach i to benzynach jak w Giulii/Stelvio. tu mamy inny problem.


W poprzednich Fiatach czyli od roku 1996 do 2007 oryginalne akumulatory MM padały mi regularnie po 3 latach. W benzynach.

co do alarmów, samochodowe (licząc łącznie z centralnym zamkiem) pobierają prądy rzędu 20-25mA, czyli na dobę ok 0.5-0.6Ah, czyli jak zostawisz auto na dłużej, to dopiero w ok 3 miesiące rozładują aku o 50% jego pojemności, a to jeszcze na pewno nie jest groźne dla aku.

Teoretycznie pewnie masz rację.
W praktyce w dieslu wygląda to tak, że w zimie (dodaj do tych obliczeń spadek wydajności aku w wyniku temperatury) w nieogrzewanym garażu jak auto stoi zamknięte miesiąc z uzbrojonym alarmem to może być już problem.
Od 2013 co roku garażuję jakieś auto w zimie. I przez pierwsze dwa lata aku padały po ponad miesiącu, w drugim roku zimowania chyba nawet padły mi dwa w sezon zimowy bo nie dopilnowałem regularnego doładowania. Jak aku rozładuje się do zera to raczej nadaj się już na śmietnik.

W tym roku znów wymieniałem aku w aucie które jeździ non stop po dwóch latach życia akumulatora (Centra). Varta trzyma jednak dłużej.
 
A w sumie nie miałem jakoś czasu napisać. Informacja od ASO, sterowniki po uśpieniu niby nie ciągną prądu, definitywnie akumulator. Wymiana GW, zobaczymy co będzie. Na razie jeździ :)
 
jakos duzo tych aku wymienianych. albo wada albo ten durny algorytm "inteligentnego ladowania" albo niektoreburzadzenia czasem (przez bug) jednak ciągną prad zamiast spac
 
Amortyzatory
Powrót
Góra