[75] 75 ex Nurburgring

Oj już bez przesady, zacisk zdejmuje się jak w każdym innym, jedynie z tarczami ciut więcej roboty.
 
Model 75-prawdziwa Alfa po prostu.
 
A czy to ważne... roboty mało;)

Jeśli z tym jest mało roboty, czemu tak rzadko aktualizujesz wątek swojej 155? ;-) Miały być wodotryski, robienie torówki, a jakoś radykalnych postępów nie widać (no chyba, że po prostu o nich nie piszesz)?

/edit:
nieszczelność w kolektorze dolotowym unieruchomiła samochód na czas aż nie zdobędę płaskiego śrubokręta ;P
 
Ostatnia edycja:
Miało, miało ale sam pewnie dobrze wiesz że życie bywa zmiennym;) więc to co jest teraz zostaje w całości. Szkoda mi tak zadbanego auta rozebrać a wrzucanie fotek np. z wymiany całego przedniego zawieszenia czy konserwacji podwozia chyba nie ma sensu skoro wszystko oprócz sprężyn dalej jest seryjne:)
Poza tym trochę zmieniło mi się podejście i pochwalę się dopiero jak coś zrobię.
 
Miałem chwilę i śrubokręt no i winowajca namierzony:

134.jpg


;-)

Na marginesie - rozważam sprzedaż samochodu w stanie takim jak jest. Poważnie zainteresowanych zapraszam na priv. Nie muszę sprzedać samochodu i cena nie będzie niska. Biorąc pod uwagę co w samochodzie jest zamontowane, sprzedam po kosztach sprowadzenia i zarejestrowania samochodu w kraju. Samochód posiada opinię rzeczoznawcy świadczącą o jego szczególnej wartości dla historii motoryzacji - nie potrzeba ciągłości oc, możliwość wykupienia ubezpieczenia krótkoterminowego.
 
W trakcie (szybkiej) przejażdżki po obrzeżach Bełchatowa niechcący rozerwałem prawy kolektor wydechowy.

O to efekt:
189.jpg


Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. I tak spod tego kolektora na łączeniu z głowicą leciały spaliny podtruwając podróżujących samochodem. ;-) Generalnie trzeba było dorobić i 'zamocować' szpilkę, dorobić kawałek wyrwanej rury no i nową flanszę. Operacja się udała, przedmuchy usunięte, samochód znowu zapierdzielał.

W zeszłym tygodniu jeszcze przed usunięciem usterki dostałem od kolegi z KKN informację, że mam się pojawić z wozem przy okazji wośp w Krakowie, także czasu było niewiele. Dojechałem do Krakowa bez problemu, skoczyłem szybko na myjkę, pojechałem na miejsce zbiórki wszystkich wozów a później na rynek no i niespodzianka - rozrusznik nie kręci ;-) Dzięki chłopakom z KKN udało się samochód uruchomić i wrócić na osiedle. Okazało się, że kompletnie padł akumulator, który jeszcze przed wyjazdem do Krakowa nie miał siły ukręcić rozrusznikiem, jednak po krótkim ładowaniu prostownikiem udało się odpalić i ruszyć w drogę.

Ogólnie przez usterkę nie załapałem się na żadne fajne zdjęcia z rynku w Krakowie. Jedyne jakie zrobiłem telefonem ;-)
190.jpg


Tak czy inaczej, nowy akumulator wleciał w czwartek. Oby służył jak najdłużej :P Uwielbiam ten samochód, jego brzmienie, zachowanie na drodze. Nigdy nie potrafię powstrzymać się przed korzystaniem z całego zakresu obrotów :D

Zdjęcie spod bloku:
191.jpg


Fajnie wygląda ten samochód na tle całej reszty stawki (autolawety mercedesa nie należy brać pod uwagę :P). Lubię na niego patrzeć :D

/edit:
Aha, z całego zamieszania zapomniałem wspomnieć, że samochód stoi na 'nowym' zestawie felg ;P

Borbet A, 17 cali:
192.jpg


Tym samym czarne zendery po kolejnym odświeżeniu czekają na wiosnę i jakieś fajne oponki :D
 
Ostatnia edycja:
kurcze musiałeś nieźle przychaczyć by tak kolektor pękł:rolleyes:
Naprawdę fajnie się prezentuje na parkingu, reszta taka nijaka, ponura bez wyrazu, a 75 od razu rzuca się w oczy, taka czyściutka;)
 
Bimsky nie myślałeś nigdy o wpakowaniu do 75 3,0 V6 24V?? Powiem że u nas w kraju jeszcze takiej nie widziałem:)
 
Tez kiedys myslałem o 3.0 24V w swojej 75, nawet kupiłem juz silnik ale plany legły w gruzach. Mam trzy alfy 75 i niestety jest tyle bierzacych spraw które trzeba ogarąc za masakra. W jednej trzeba cos naprawic w drugiej coś ulepszyc w miedzy czasie cos padnie w tej pierwsze i tak w koło. Lepiej zainwestowac 2/3tys zl w to sie ma.
Mysle ze "bymsky" wie o czym pisze bo samo ma dwie sztuki 1.8T i 3.0V6.

Musze sie kiedys wybrac swoja 75 do Bełchatowa mam w sumie nie daleko, jakies 60km. U mnie w okolicy nie ma sie z kim spotkać i pogadac o parządnej motoryzacji same 156 i 166.
 
Tez kiedys myslałem o 3.0 24V w swojej 75, nawet kupiłem juz silnik ale plany legły w gruzach. Mam trzy alfy 75 i niestety jest tyle bierzacych spraw które trzeba ogarąc za masakra. W jednej trzeba cos naprawic w drugiej coś ulepszyc w miedzy czasie cos padnie w tej pierwsze i tak w koło. Lepiej zainwestowac 2/3tys zl w to sie ma.
Mysle ze "bymsky" wie o czym pisze bo samo ma dwie sztuki 1.8T i 3.0V6.

Musze sie kiedys wybrac swoja 75 do Bełchatowa mam w sumie nie daleko, jakies 60km. U mnie w okolicy nie ma sie z kim spotkać i pogadac o parządnej motoryzacji same 156 i 166.

Problem jest tego typu, że przez 98% czasu jestem w Krakowie i raczej ciężko w Bełchatowie mnie złapać. Jeśli nadejdzie zima, tym bardziej przejazd 75 na letnich oponach może stać się kłopotliwy ;-)

Co do 24v - pomysł kuszący, ale nie jestem pewien czy gra w moim przypadku jest warta świeczki. Dwunastkę po modyfikacjach także da radę podkręcić do jakichś 220 (albo i więcej przy pomyślnych wiatrach [dużym budżecie]) koni, choć na pewno nie bez przemyślenia tego i tamtego.
 
Podobno 3,0 24V można pociągnąć do 260 koni. Jakby była jakaś kompletna 164 24V to można by się pokusić o coś takiego . Pewnie roboty sporo i kasy też na taki projekt:)
 
Dałbyś radę. Ja planuję wpakować silnik 2,5 V6 do Tipo. Muszę kupić całą 155 V6 do tego celu ze sprawnym silnikiem:)
 
Andrzej, pisałem w odniesieniu do Twojego wpisu o możliwości podniesienia mocy 24V.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra