Nie mądrzy się, wie. Już widzę jak 10ciu innych znajduję do obsługi serwisowej 75tki trackdayowej.
Nie pokazuj mi w Holandii tylko u nas 75tkę od kilku lat jeżdżącą regularnie na choćby amatorskie imprezy, bo o poważnych z licencjami nawet nie mówimy, gdzie "starocie" E30 objeżdżają znacznie nowsze i poważniejsze mocowo wozy i to nie RAZ , ale regularnie startują.
A BMW widzisz po każdej imprezie jedno wracające z awarią, ale na
iletych BMW i
ile Alf jeżdżących ?
Nic nie jest w takim użytku niezawodne, nic w 100%, ale raz że może być mniej zawodne, dwa - właśnie dośtęp do części i serwisu warunkuje to że wóz jeździ a nie się buduje wiecznie . Bo najszybsze są te co jeżdżą.
Ja mam kompletnie inne obserwacje , lecz tylko od 2 lat i bez Poznania, na ponad 20 trackday;ach na jakich z grubsza byłem (nie licząc CA Cup z jakimś marnymi kilunastoma kilometrami prób tylko około 100-kilometrowe ciągłe dawanie w palnik zresztą tam też) , to na każdej jest kilka BMW przynajmniej i fakt, może ze 3-4 razy jakieś nie mogło o własnych siłach wrócić.
A Alf to tak:
- moja...

szkoda liczyć ,choć jak na te 20 nie jest źle jak na Alfę z przejściami życiowymi
- jedyna 156tka Vka jaką spotkałem - skończyła w trawie po puszczeniu oleju dwukrotnym do zera
- pewna 155 czarna... raz objechała o ile pamiętam, drugi raz już nie
- Giulietta - raz widziana objechała
- Giulia 1600 - tylko na CA cup, więc znikome obciążenie wozu - jeździ dzielnie
Tyle. BMW to tyle na każdej jednej imprezie jest.
Ale nie chodzi mi tu o wywyższanie, porównywanie itp. Odłóżmy to.
A ja po prostu pytam - jakie są powody, że konstrukcyjnie (wyważenie) dobre auto, nie bywa wybierane przez zawodników czy choćby amatorów dla jazdy dla frajdy.\
Nawet bimsky, który siedzi w temacie i chyba byle kogo do serwisowania nie wybiera , się zawiódł dopiero co na serwisie zajmującym się 75tką/ . To jak przepraszam ktoś komu się ona po prostu podoba i chce jeździć a w temacie tak głęboko nie siedzi, jak ma znaleźć ten właściwy który się zajmie wozem i gdzie ? w Holandii?