Na początku przepraszam założyciela wątku, że nie będzie na temat jego projektu, ale poczułem się poniekąd wyzwany do tablicy (w kwestii ecumastera).
Ja do tego podchodzę na luzie, po prostu śmieszą mnie gośćie tacy jak bimsky, którzy do każdego auta wkładają ecumastera bo jest fajny i łatwy...
PS. bimsky, dalej mi nie odpowiedziałeś na pytanie, czy 1.8t też wspomagasz detem.
Ad. 1. W porządku, skoro cię to bawi, na zdrowie. Cyferki powiedzą wszystko.
Ad. 2. Nie w takiej formie, w jakiej sobie to wyobrażasz.
Takie pytanie do specjalisty - masz silnik bez osprzętu, który chciałbyś ogarnąć. Wolisz pakować się w koszty polegające na kompletowaniu starego, przestarzałego osprzętu, który jest kompletnie nierozwojowy tylko po to, żeby mieć 'seryjny ecu'? Spoko, twoja wola, skoro inaczej nie potrafisz, nie neguj pomysłów innych. Ja wybrałem inną drogę, zrobiłem coś z niczego, założyłem nowoczesną przepustnicę z tpsem w formie potencjometru a nie włącznika, przy okazji kilka razy większą od seryjnej popierdółki, ponad 2x większe wtryski z innego motoru w trybie półsekwencji (zamiast full grupy), do tego elektroniczny zapłon zamiast aparatu z rozdzielaczem, wszystko sprzęgnięte przy pomocy deta 3 z podniesionym boostem o prawie 200% względem serii. W dodatku mam wgląd w bieżące parametry pracy motoru i SAM bez niczyjej łaski jestem w stanie sobie ułożyć mapy zapłonu i paliwa, przy pomocy głupiej sondy szerokopasmowej, starego lapka z zwykłym gniazdem usb i pozostałych zmysłów, a to wszystko za jakieś śmieszne w stosunku do ceny strojenia u fachowców, pieniądze. Tak czy inaczej, zawsze znajdzie się mądrala, któremu wydaje się, że wie lepiej co dla kogo jest odpowiednie.