155 2.0 8V - kasztelan

Spotkałem się już tutaj na forum z głosami że około 170 jest osiągnąć stosunkowo łatwo, niewielkim nakładem prac. Dalej pewnie będzie już trudniej. Na pewno trzeba będzie oszacować stan silnika i wymienić w nim parę rzeczy. Na początek jednak muszę poczytać książkę J.Kartalamakisa co po kolei robić, i dopiero wezmę się do roboty z konkretnym planem.
 
hehe takie działania popieram :) rzeźba głowicy powinna dać dużo. Jedyne zasadnicze pytanie brzmi jaki stopień sprężania wytrzymają fabryczne korby :D

Jak możesz to zmierzmy ciśnienie na cylindrach i napisz ile wyszło i jaki przebieg ma silnik.
 
Gość napisał że ma 200kkm, jeśli miała by to być prawda to powinien jeszcze trochę wytrzymać:) Głowicę na pewno trzeba będzie ruszyć, co ciekawe jeden z angoli oddał głowicę gościowi który był inżynierem F1(!) i zajmują się teraz obróbką głowic CNC - przepływy dostał lepsze niż napisał Jimmy K. w swojej książce:)
Co do sprężania to nie wiem ile wytrzymają, stopnia raczej na razie nie będę ruszał, może malutki plan głowicy albo jakaś cieńsza uszczeleczka i tyle jeśli oczywiście można zastosować taki patent:) Ciśnienie bym pomierzył tylko trzeba się będzie trochę nakręcić wałem:D Aha, na stopniu sprężania w granicach 10,7:1 UKeje wyciągają około 200KM na 92-93 oktanach więc wydaje mi się że na 98 albo jakimś V-powerze idąc na grubo ten silnik ma duuuuuuuże możliwości.
 
Silnik z potencjałem,jak każdy włoch z tamtych lat.Zrobić trzeba głowicę i wałki i będzie latać jak wściekła,czerwona 155!ha,ha!
 
No, nareszcie przytachany do domku:) Chciałbym przy okazji bardzo podziękować GrzesiekK'owi za odbiór i przetrzymanie tego rupiecia;)




 
Proszę bardzo, mogłem pomóc więc pomogłem. Więc teraz na spokojnie bierz się do roboty ;]
 
W pierwszej kolejności zerknę jak wygląda dół, tam oprócz wyważenia chyba nic nie będę ruszał jeśli jest OK, w końcu to ma być tylko lekko podrasowana seria więc będę się bawił głowicą + wydech i dolot, na grubo zrobię ten który obecnie siedzi w aucie.
BTW, to sprzęgło z niego prezentuje się całkiem dobrze i może jeszcze długo posłużyć:)
 
Wczoraj razem z Andrzejem ustawiliśmy moje luzy. Trzeba było dwa razy rozpinać łańcuch i ściągać wałek wydechowy bo się ebłem w wyliczeniach grubości pastylki:D Krasnoludek by przeszedł na 4-tym cylindrze:)
A drugi silniczek na razie leży i nabiera mocy prawnej:D Najpierw trzeba będzie wymienić UPG w tym co jeździ.
zdjcie0056f.jpg
 
Ta. myslełem że mi przeleci cała suwmiarka miedzy zaworem a szklanką :D
Dlaczego nie zrobiłeś fotki zegara GMP? :D
 
On miał juz wcześniej naciągnięty łańcuch a zawory niewiele odbiegały od normy, troszke je zmienilismy na ciasniejsze i to nie wszystkie (brak odpowiedniej ilosci płytek o odpowiednim wymiarze)
 
U mnie luzy są maks. zalecane przez producent czyli 0.50 na 0.45 i cyka. Tylko nie wiem czy już ich kiedyś ktoś nie regulował bo wszystkie mają taki sam luz...

Mam zamiar dodatkowo zmienić uszczelniacze ale czy się uda to zobaczymy jak zamki będę się rozpinać no i muszę ustawiać na znaki (gmp) niestety.
 
Ajć, zapomniałem później o fotkach bo zajęci robotą byliśmy:)

I teraz najważniejsza rzecz, z dedykacją dla osób ślepo wierzących manualom i robiących krok po kroku co jest napisane:D

Czujnik położenia wału korbowego - wykręciliśmy świecę na 1 cylindrze i wrzuciłem tam przedłużkę z zestawu kluczy - obserwowaliśmy po jej podnoszeniu/opadaniu czy nasze przypuszczenia po obrotach wału korbowego pokrywają się z rzeczywistością.
Znacznik ustawienia wału korbowego - koło pasowe zakurzone i zaklejone brudem więc wziąłem w łapę śrubokręt i zdarłem brud na zębie który był akurat na czujniku położenia wału i to był nasz znacznik.
Do wszystkich czynności wystarczyły nam zwykłe klucze, zero tzw. "narzędzi specjalistycznych" i wszystko jest OK.
Musiałem to z siebie wyrzucić odnośnie ostatnich kilku postów w jednym temacie:D

Wałki wyjęliśmy bez rozpinania łańcucha, dopiero później pokręciliśmy kołem i doszliśmy do spinki.

A dziś wziąłem się za regulacje blach i poprawiłem przerwy maska/nadkola i bagażnik/nadkola choć w drugim przypadku muszę się jeszcze jutro z tym pobawić bo efekt mnie nie zadowala:)
 
I co najważniesze trzeba było robić na ulicy bo wjazd na posesję został rozkopany:D
 
Ooo, zapomniałem dopisać że wszystko rozgrzebane na poboczu bo jakieś ch... rozkopali wjazd na ranczo:D Szkoda że nie robiłem więcej fotek naszych prac i samego miejsca pracy:D
 
Jednak sam widzisz, że silnik można rozebrać na poboczu i za pomocą kompletu kluczy z marketu doprowadzić go do ładu a weż to zrób z 16V :D
 
Ostatnia edycja:
Hehe, w 16V trzeba mieć zapasowy silnik w bagażniku:) Może pod tym kątem zrobili go takiego pojemnego:D Najlepiej razem z olejem wymieniać panewki:D
 
Dziś:
-wymiana filtra paliwa
-czyszczenie termostatu
-kontrola czujnika temperatury
-wymiana płynu chłodniczego - obecnie zalana woda destylowana celem przepłukania układu z zalegających syfów (choć w starym płynie prawie nic nie było)
-czyszczenie zbiorniczka wyrównawczego
-czyszczenie przepustnicy
-kontrola TPS

A jutro muszę zrobić:
-regeneracja wysprzęglika
-montaż radia samochodowego
-naprawa schowka pasażera
-naprawa oświetlenia bagażnika

Kupiłem też pasek na wspomaganie, na alternator zamówiony więc za dwa tygodnie wymiana pasków i pompy wspomagania.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra