[147/156]Tuleje poliuretanowe

  • Autor wątku Autor wątku shogunnn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Raf2pp dzieki za namiary :) jaki czas temu wymieniales na takie tuleje u siebie ? tez nad nimi mysle i zapytam w prost - czy warto ?
 
Ja wrzuciłem niedawno i szczerze zadowolony jestem bardzo, skusiłem sie na poli bo znajomy w 156 juz rok jezdzi i jak narazie nic sie z tym nie dzieje tak jak by zero zuzycia było a mieszka w regionie gdzie drogi najlepsze nie sa.

W prowadzeniu tak jak by auto bardziej pewniejsze było, czujesz ze nie sa to elementy gumowe. Na komforcie sie nie traci. Znaczy sie ja straciłem ale to tylko przez gwint.

ja polecam
 
Też mam u siebie komplet strong flex (czerwone). Na razie jest wszystko ok.. ale dopiero z 10 tys na nich zrobilem.
 
witam

a jak to cenowo wychodzi?? bo nie wiem ile słoików mam z ogródka wykopać?? he he he he ....
 
Np Strong flex czyli tutaj http://www.strong-flex.eu/index.php

kompletny przod niecałe 420 sport 460
a tył 330 sport 360

dwa dni spokojnej pracy :] w otoczeniu żubra tylko przy dolnych wachaczach bedziesz musiał skoczyc sie na prase przynajmniej ja w warunkach domowych nie poradziłem sobie :]
 
A ja mam pytanie, czy znacie jakiś pewny warsztat gdzie by mi te tuleje wymienili? Chodzi mi o warsztat w Warszawie.

p.s. W ogóle to chciałem się przywitać. W końcu to mój pierwszy post.
 
Jest taki warsztat za Wawą w kierunku Węgrowa,W Porębach użytkownik Pablo prowadzi warsztat Alfy i Fiaty.Chyba gdzięś czytałem że robi poliuretan.Poszukaj na forum Gościa i umawiaj się.Wycieczkę sobie strzelisz przy okazji i zawiechę zrobisz.Pozdr
 
Będę zmieniał tuleje stabilizatora, bo moje troszku skrzypią już, ale nie wiem jaki rozmiar zamówić. Chcę zamówić na strongflex.eu i są dostępne 4 rozmiary. Może można to jakoś po numerze vin sprawdzić? Jaki rozmiar wy zamawialiście?
 
Koledzy mam zamiar zrobic u mnie zawieszenie z przodu, bo po zimie zaczyna mi troszkę pukac z prawej strony- przód i skrzypiec. czytałem juz na temat poliuretanów, ale nie znalazłem jednoznacznej odpowiedzi. Może mi ktoś doradzic bądz odradzic z autopsji tuleje poliuretanowe? Coś sie przewijało że tak kupowac zakładac, ale nie na wszystkie elementy bo gdzieś mogą skrzypiec.
Powiedzcie mi jak to jest kupowac cały zestaw na przód i robic czy lepiej zainwestowac w oryginały TRW?
Dodam że bellę mam od czerwca ubiegłego roku i nic nie stukało ani pukało, zrobiłem po kupnie 23 tys. km a wcześniejszy właściciel też coś jezdzil na obecnym zawieszeniu. Jak myślicie co wybrac i co będzie lepsze? Dodam że możliwe usztywnienie po zastosowaniu poliretanów nie będzie mi przeszkadzało;) Proszę o porady jak równieżcenne uwagi;P
 
I co nikt nic nie doradzi? :/
 
Maćku, wszystko zależy od zasobności portfela, jeśli wydanie np 1000zł na kpl poliuretanu to nie jest problem dla Ciebie wg mnie warto pójść w tą stronę. Ja mam u siebie częściowo PU. Jestem zadowolony z wydatku i na penwno przy wymianie jeśli taka będzie resztę też zrobie w PU. Generalnie raz zrobisz będziesz mieć z tym spokój. Ja kupowałem tuleje w:
http://www.inter-rally.pl/

Czas oczekiwania to ok 3 tyg ale może do 156 będą mieć na miejscu. Powerflex to bardzo dobra firma i myślę, że warto zainwestować. Pamiętaj jedna, zawieszenia nie robimy na raty. Jeśli chcesz już się na to zabrać rób to kompleksowo
 
Odgrzebie stary temat o PU. Na dniach będę wymieniać wszystkie wahacze z przodu na TRW oraz gumy stabilizatora. Czy jest sens montować PU do stabilizatorów? Czy w nowych wahaczach także warto wymienić od razu gumy na PU, czy zostawić fabrykę?
 
Powiem z mojego doswiadczenia, gorne jak najbardziej PU, dol tylko do widelek i tyle. Niestety rozwiazanie dolnych jest daremne chociaz widzialem nowe rodzaje ale tez watpie w ich zywotnosc. Sily jakie dzialaja na tuleje podczas hamowania i przyspieszania sa zbyt duze na taki sposob montazu.
 
Ale czy warto wybijać nowe ori tuleje z nowych wahaczy i zastępować je PU, czy też wsadzić PU, jak już nowe gumy dostaną po dupie, a na razie wstawić PU tylko do stabilizatora?
 
Jeśli to rzeczywiście oryginalne TRW.. to na początek możesz zostawić te tuleje fabryczne a PU do stabilizatora wrzucić..

Ogółem wszystko zależy od tego jakich odczuć na drodze oczekujesz od auta.. bo nie wiem w sumie jak czerwone PU.. ale po wrzuceniu żółtych wszystkich u mnie w aucie, auto stało się bardzo sztywne, precyzyjne.. coś czego na gumie nawet od TRW nie uświadczysz.. czerwony PU pewnie również daje podobne odczucia ale na poziomie lekko powyżej gum bo to wkońcu miększe ma być od żółtego PU.. ;)
 
Głównym efektem jaki chce osiągnąć, to zwiększenie trwałości elementów no i pozbycie sie tych nieszczęsnych jęków, jakie pewnie niedługo po wymianie pojawią się znowu. Nie chodzi mi o zwiększenie twardości, ale jeśli będzie to nieznaczna zmiana (chciałbym włożyć czerwone PU) to też nie będzie to tragedia.
 
Powiem z mojego doswiadczenia, gorne jak najbardziej PU, dol tylko do widelek i tyle. Niestety rozwiazanie dolnych jest daremne chociaz widzialem nowe rodzaje ale tez watpie w ich zywotnosc. Sily jakie dzialaja na tuleje podczas hamowania i przyspieszania sa zbyt duze na taki sposob montazu.

Podzielam tą opinie tak wyglądają moje tuleje po wjechaniu na poprzecznego garba (łączenie asfaltu- ze znaczną prędkością) no ale zwykła guma wytrzymuje to bez problemu. Mniejsze wyrwało gdy ta dostała luzu i wyglądała
65.jpg

66.jpg

Nie reklamowałem tego bo definitywnie uszkodzone mechanicznie. Żeby to się spisało musiało by być zwulkanizowane jak fabryczna tuleja co w przypadku PU zdaję się ze nie jest możliwe.
Reasumując górne jak najbardziej stabilizatora również. Dolne odradzam.
 
Ostatnia edycja:
To powiem szczerze Panowie :P po niezłych poligonach jeździcie.. zrobiłem na PU żółtym(!) już niemal 50 tyś km.. no i co tu gadać jeździ się super, sztywno.. a żadnych tego typu problemów mimo wielu dziur, bo wiadomo nie wszystko uda się ominąć choć się staram bo na 18" jeżdze..

Jedna uwaga tylko do kolegi taerg.. PU po bardzo niedługim czasie skrzypi bardziej niż guma ;) bo wprawdzie smar tam się wprowadza do wewnątrz, ale wiadomo smar nie jest wieczny.. a ze względu na większą sztywność niż gumy muszą one skrzypieć bardziej.. co w ich przypadku nie oznacza zużycia tylko to że smar uciekł już..

Co do montażu to jak mówię u mnie zero takich problemów, nawet być może niedługo będę rozbierał nieco podwozie do zabezpieczenia antykorozyjnego to jeśli będę miał sanki na dole to podeśle foty.. Dodam że składałem wszystko prócz dolnych przednich na wahaczach od TRW.. jedynie dolnie przednie to był jakiś zamiennik bo moje TRW miały już sworznie wywalone.. starałem się porządnie je składać.. także te metalowe osłonki dodatkowo podkładkami obłożyłem z obawy bo tuż przed montażem czytałem że tuleja komuś wyszła bokiem.. ale jak widać 50 tyś km wcale nie lekkiej jazdy w najróżniejszych warunkach i auto nadal ma się świetnie..
 
Amortyzatory
Powrót
Góra