[Stelvio] Akumulator

Męczcie FCA, dzwońcie na customer service że wiecie o stale powtarzających się takich przypadkach które dotyczą aut od końca 2018r do najnowszych z 2021, że doświadczyliście, że żądacie od FCA zajęcia się poważnie tematem. Weźcie zróbcie petycję po angielsku, rozgłoście ją na alfaowner/giuliaforums/clubalfa itp zbierzcie 1000 podpisów i uderzcie do dyrekcji a nawet i mediów moto zagranicznych z tym albo przynajmniej wrzućcie na stronę facbookową FCA czy coś. niech się wstydzą, niech ruszą tyłki do roboty w końcu.
 
Taka ciekawostka
Dzisiaj byłem w POLCAR i dwie panie odbierały z serwisu Jepa Renegade bo dzień wcześniej nie odpalił i przyjechał lawetą. Miły pan z serwisu poinformował ze podładowali akumulator i nie wie co było przyczyną :)
 
to nie ma znaczenia jesli to nie bylo jak w przypafku giulii/stelvio od 2 polowy 2018 po dlugiej trasie gdy nie mialo prawa sie wydazyc. wiec jak z tym jerpem? moze pani nie jezdzila orawie w ogole, rozlafowala aku normalnie jak mozna w kazdym aucie?
 
to nie ma znaczenia jesli to nie bylo jak w przypafku giulii/stelvio od 2 polowy 2018 po dlugiej trasie gdy nie mialo prawa sie wydazyc. wiec jak z tym jerpem? moze pani nie jezdzila orawie w ogole, rozlafowala aku normalnie jak mozna w kazdym aucie?

Pytałem się i Pani mówiła że jeździ sporo a jeep jest z 2019 wiec jest podobieństwo i ten sam koncern.
Podejrzewam że producent wie już o problemie nie tylko z serwisów alfy.
Jeep tez miał bezkluczykowy dostęp.
 
ustalmy czy wszystkie przypafki pafow po trasie dotycza giulii/stelvio z bezkluczykiem, czy nie wszystkie go mialy. z drugiej strony u mnie u w wielu innyxh z przed polowy 2018 jesy bezkluczyk a naglych padow aku nie bylo. co ma wplyw? u mnie firmware rfhub jest z 2019r updatowany, chyba taki sam (sprawdze w logach) jak w duzo nowszych aitach w jakich grzebalem
 
Nie wiem czy to może mieć związek z keyless. Jak tylko zauważyłem problem (tzn. jak dostałem smsa o próbie kradzieży) zaraz podłączyłem ładowarkę. Po prawie 3 godzinach pięcioamperowa ładowarka była gorąca, a system był w większym rozpadzie niż 3 godziny wcześniej. Co może brać ponad 5 amper prądu!? To wygląda jak zwarcie a nie jak zapomniany przez komputer odbiornik prądu.
 
jak był fault to trzeba było pomacać po czym się da za ciepłym modułem, czy pirometrem trochę też poszukać spotów z wyższą temperaturą. no chyba że to dużo naraz modułów się nie usypia i każdy żre po trochu - w takim wypadku to ciężko zlokalizować.
 
Ładowarkę mikroprocesorową powinno się podłączać dopiero po około 20-30 minutach od wyłączenia zapłonu lub innego wzbudzenia, np. radiem, otwarciem drzwi, bagażnika, maski.
Krótko po wyłączeniu silnika albo wzbudzeniu komputera jw., ładowarka będzie się męczyć (grzać) i nie naładuje akumulatora, nawet jak samochód już się "uśpi" po tych 20-30 minutach.
 
Ładowarkę mikroprocesorową powinno się podłączać dopiero po około 20-30 minutach od wyłączenia zapłonu lub innego wzbudzenia, np. radiem, otwarciem drzwi, bagażnika, maski.
Krótko po wyłączeniu silnika albo wzbudzeniu komputera jw., ładowarka będzie się męczyć (grzać) i nie naładuje akumulatora, nawet jak samochód już się "uśpi" po tych 20-30 minutach.

Normalnie cały czas sie uczę ale czego głupot.. bo Polak na wszystkim sie zna teraz będę odliczał czas kiedy podłączyć ładowarkę.
 
Podzieliłem się swoimi spostrzeżeniami.
A kiedy sobie podłączysz ładowarkę to mi koło kalafiora lata.
 
Ciekawe spostrzeżenie co do ładowania aku. Po jakiejś akcji serwisowej przestał działać mi start/stop. Prawdopodobnie słabe aku. Zrobiłem kilka tysięcy, zarówno miasto jak i trasy, raz nawet Szczecin - Białystok i z powrotem. Wciąż brak stop and go. Aż tu przedwczoraj przy bramkach na A2 silnik zgasł. I tak za każdym razem. A przelot też był całkiem sobie, bo znów Szczecin - Białystok. Wszyscy piszecie, że przy długich przelotach nie można naładować, a tu taki zonk. No chyba, że serwis Gezetu coś zrobił z oprogramowaniem bo miesiąc temu byłem u nich właśnie między innymi z pytaniem o ładowanie i ewentualną wymianę akumulatora.
 
nie do końca zrozumiałeś, tłumaczyłem tysiąc razy o co chodzi. przy długich przelotach nie naładujesz powyżej powiedzmy 80%, moze 83% jak dużo tras robisz, natomiast S&S do zadziałania potrzebuje jedynie 67%, stąd jak pojeździsz to się włączy parę razy, potem pojeździsz lokalnie i szybko spadniesz poniżej progu, no to zaś nie podziała, zależy znów co dalej czy pojedziesz trasę czy lokalnie, to drugie to już raczej nie włączy się szybko. dlatego wyłącza się S&S bo przynajmniej z pełnego ładowania korzystamy do 75% i nie marnujemy tego zbędnymi rozruchami i obciążeniem aku przez światła/radio/nawiew przy wyłączonym silniku, zatem przy aucie któe nawet nie jeździ bardzo dużo te 75% naładowania mniej więcej utrzymujemy, przy S&S raczej ok 67% +-. niedoładowane aku szybciej sie starzeje, więc potem coraz gorzej, parę krótkich przelotów, trochę postoju dłuższego i już zaczynają sie problemy z błędami itp bo aku ma nagle 20% naładowania
 
nie do końca zrozumiałeś, tłumaczyłem tysiąc razy o co chodzi. przy długich przelotach nie naładujesz powyżej powiedzmy 80%, moze 83% jak dużo tras robisz, natomiast S&S do zadziałania potrzebuje jedynie 67%, stąd jak pojeździsz to się włączy parę razy, potem pojeździsz lokalnie i szybko spadniesz poniżej progu, no to zaś nie podziała, zależy znów co dalej czy pojedziesz trasę czy lokalnie, to drugie to już raczej nie włączy się szybko. dlatego wyłącza się S&S bo przynajmniej z pełnego ładowania korzystamy do 75% i nie marnujemy tego zbędnymi rozruchami i obciążeniem aku przez światła/radio/nawiew przy wyłączonym silniku, zatem przy aucie któe nawet nie jeździ bardzo dużo te 75% naładowania mniej więcej utrzymujemy, przy S&S raczej ok 67% +-. niedoładowane aku szybciej sie starzeje, więc potem coraz gorzej, parę krótkich przelotów, trochę postoju dłuższego i już zaczynają sie problemy z błędami itp bo aku ma nagle 20% naładowania

Bardzo ladnie i przekonywującą napisane.... moj Stelvio kiedy w garażu to zawsze stoi podpięte do CTEK 7.0 tryb SUPPLY. Malo auta używam i tak mi polecił robić duży diler Alfy.
 
Dopadło mnie drugi raz w ciągu 8 m-cy posiadania stelvio. Wczoraj rano podobnie jak za pierwszym razem totalny brak reakcji auta. Odpalone boosterem przez wezwaną przez alfę pomoc, stoi w serwisie i będzie dogłębnie testowane:)
A ja póki co mam zastępczą Julkę[emoji41]
Słabo to wygląda, utrata zaufania do auta rośnie.Przecież to nienormalne żeby nowe auto sprawdzać i doładowywać we własnym zakresie co chwilę

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka
 
A co ciekawe 2 dni wcześniej byłem na przeglądzie 15000, był sprawdzany i doładowywany akumulator.
Chyba w tej sytuacji oprócz całej "diagnostyki", kategorycznie powinienem domagać się wymiany aku?...

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka
 
Akumulator wymieniony na nowy. Zobaczymy...

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka
 
A co ciekawe 2 dni wcześniej byłem na przeglądzie 15000, był sprawdzany i doładowywany akumulator.
Chyba w tej sytuacji oprócz całej "diagnostyki", kategorycznie powinienem domagać się wymiany aku?...

Wysłane z mojego Mi 9T przy użyciu Tapatalka

Hejka. Miałem dokladnie ten sam przypadek - auto odebrane po serwisie 15 000km, trasa ok 250 km, rano total blackout.
 
Ciekawe co robią w ASO przy pierwszym przeglądzie? U mnie zniknął start/stop, czyli słaby akumulator. I przez ponad 10 tyś. km nie doładował się na tyle aby s/s się włączał. Teraz przy 33 tyś. i po drugim przeglądzie czasem się włącza.
 
Ostatnio i ja zostałem zaskoczony przez akumulator w nowym Stelvio:). Przy przebiegu 1500km po zatankowaniu auta na stacji i po naciśnięciu przycisku Start auto całkowicie umarło :) Nie było by w tym nic irytującego gdyby nie fakt że akurat byłem w trasie wakacyjnej jakieś 100km przed Budapesztem w szczerym polu :) Na szczęście nauczony Waszymi doświadczeniami w podróż zabrałem kable rozruchowe i z pomocą uprzejmego Węgra spróbowaliśmy auto reanimować. Niestety po kilku minutach prób poza wstającymi wyświetlaczami auta nie udało się uruchomić. Jak już był "prąd" to inwestygacja przeniosła się do bagażnika gdzie jest akumulator - co się okazało czarny przewód masowy który wchodzi na zatrzask nie był dociśnięty i to nie pozwalało uruchomić auta z kabli :) Po dociśnięciu wtyczki auto odpaliłem i z całą choinką na desce udało mi się dotrzeć do miejsca docelowego. Na następny dzień podjechałem do pierwszego lepszego serwisu fiata w Budapeszcie gdzie sprawdzili akumulator (pokazało 75%) i skasowali błędy.
Pytanie teraz czy od odebrania auta jeździłem z niedociśniętą klemą czy też sama wyskoczyła z zatrzasku na nierównościach :) Wrzucam foto dla zobrazowania tematu.

IMG_20210827_190925.jpg
 
same nie wyskakują, ktoś ruszał, a kiedy to kto wie. ale że nie sprawdziłeś sam klem - pierwsza rzecz, mogło aso ruszać (np auto ze stocku, dali nowy aku, albo ładowali z odpiętą akurat przez bagażnik zamiast na zaciskach w komorze silnika.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra