• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[166] Muminowa 166 ver.2

Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale sam wiesz jak jest, to bomba z opóźnionym zapłonem. I ciężko mi się związać z autem, mając to z tyłu głowy.
Mumins, musisz pamiętać, że jak Ci ta bomba wybuchnie, to w przypadku V6 będziesz miał wielką śmierdzącą kupę i nawet wielowarstwowy papier nie wystarczy, żeby się dobrze podetrzeć, a przy TS-iku zrobisz remont za cztery tysiaki i zadowolisz się szarakiem z makulatury:D
Głowa niech będzie spokojna, a z tyłu zostaw to na co nie warto spoglądać:to_pick_ones_nose:
 
Ostatnia edycja:
a teraz to nie ma co porównywać bo u czołowych producentów najwolniejsze konfiguracje są szybsze od topowej 166 :)
Biorąc pod uwagę 3.2 (7.4s/ 245kmh) przesadziłeś :P, aż sam z ciekawości sprawdziłem, 0-100 i vmax:
Infiniti Q70 2.2D 170KM - 8,9s, 220kmh (identyko jak 2.4 175KM, benzyna jest jedna mocarna więc nie ma co porównywać)
Lexus GS200T 2.0 245KM - 7,3s/ 230kmh, hybrydowe 300h jest jeszcze wolniejsze :P
Mercedes W213 1.6 156KM (co to ma być w ogóle :edziahaha:) - 8.9s/ 228kmh, dopiero trzecia benzyna w gamie jest trochę szybsza
Audi A6 2.0 TDI 204KM - 8,1s/ 246kmh (w tym przypadku faktycznie pierwsza benzyna jest szybsza)
BMW 5 G30 2.0 184KM - 7.8s/ 235kmh
Volvo S90 2.0 190KM - 8,7s/ 210kmh
Jak widać wcale nie jest tak źle i w podstawowych wersjach segment E nadal nie odskakuje w większości przypadków. No ale średnie i topowe wersje to już inna bajka ale 166 już ma przecież trochę na karku. Mimo wszystko uważam, że 3.2 osiągowo nie ma się jakoś specjalnie czego wstydzić. A ja się przesiadłem z 1.3 68KM, na początku to dopiero wrażenia były :D
 
Mumins, musisz pamiętać, że jak Ci ta bomba wybuchnie, to w przypadku V6 będziesz miał wielką śmierdzącą kupę i nawet wielowarstwowy papier nie wystarczy, żeby się dobrze podetrzeć, a przy TS-iku zrobisz remont za cztery tysiaki i zadowolisz się szarakiem z makulatury:D
Głowa niech będzie spokojna, a z tyłu zostaw to na co nie warto spoglądać:to_pick_ones_nose:

Nie wiem, jaką padakę musiałby kupić, żeby stało się jak piszesz. Chyba, że rozmyślnie wziąłby jakiś zagrypiały egzemplarz, który nie rokuje przy zakupie :)
 
Dobra, może przesadziłem z tym że wszystkie są szybsze :) ale prawie :) w dzisiejszych czasach sprint poniżej 8s do setki to normalka. W ubiegłym wieku to było zarezerwowane dopiero dla najmocniejszych wersji i sportowych aut. A jak popatrzysz co jest na drogach, jakie bmw, merce czy nawet vw jeżdżą to łyso Ci będzie nawet w swoim 3,2 :) ponieważ większość aut na drodze to jednak target średnio półkowy/cennikowy a tam są już auta ze sprintem koło 7s i niżej.
Np od 2008 każde bmw 7 jest szybsze od 166 3,2 :lol:
To jest istna masakra :) ja nawet porównując swojego saaba po remapie nie mam szału bo wiele aut na drodze ma już sprint poniżej 6s..... takie czasy :) nawet nędzne gruźliki wyposażone w elektronikę i automaty 8 biegów są potwornie szybkie.
 
No właśnie, tych najsłabszych wersji silnikowych za dużo nie jeździ, a często są one teraz wprowadzane po to żeby spełnić wymagania ekologiczne dla całej gamy silnikowej dla danego modelu.
166 3.0/3.2 było wolniejsze od prawie każdego rywala z segmentu w topowej wersji
 
Np od 2008 każde bmw 7 jest szybsze od 166 3,2 :lol:
Inny segment, a podstawowy Diesel ma taką samą prędkość maksymalną a w sprincie do 100kmh różnica wynosi tylko 0,2s :P.

Nie wiem, ja się może w starych czasach zatrzymałem ale dla mnie osiągi na poziomie 3.2 są nadal przyzwoite, wysypu nowych fur z segmentu D/E wokół nie obserwuję i na co dzień w tłumie przeciętniaków na drodze nie ma się czego wstydzić. A z takich bardziej przyziemnych aut taka Mazda6 jest wolniejsza niezależnie od wersji, Insignia dopiero w najszybszej idzie równo (tak, wiem że to inny segment :D) i przykłady można wymieniać bez końca (również aut szybszych) więc nie jest z nią jeszcze tak źle :P
 
Ostatnia edycja:
Insignia to też nie ten segment :sarcastic: poprzednia była szybsza od najnowszej.
Nie twierdzę, że nie ma się czego wstydzić. Ale jednak baaaaardzo wiele nowych fur jest potwornie szybka.
 
oj tam ja dzis mialem doła bo w nocy bmw e30 mnie wzieło ale było po swapie na 2.8 z e36 i po paru innych modach, ziomek i tak mowił ze mi zapie......bo inni maja gorzej ale fakt ze mnie porobił dobija mnie :( wiec nie tylko nowe autka zapierniczaja nawet takie stare bmw miały fajne silniki i to nie topowe w m-power
 
Porównując do dzisiejszej motoryzacji, to bądźmy szczerzy... takie auta jak 156 czy 166, nawet w V6, można brać dla klimatu, dźwięku, czy prowadzenia. Mimo niezłych osiągów nie ma co liczyć na bycie najszybszym na drodze. Skoro już teraz nawet Skoda może nas porobić, to chyba weszliśmy w stadium youngtimerów :P

I dziękuję za miłe słowa gdzieś tam po drodze :)
Pomimo spowolnienia prac nie odpuszczam i Alfa niedługo wyjedzie jako dawca frajdy na kolejny sezon.
 
Porównując do dzisiejszej motoryzacji, to bądźmy szczerzy... takie auta jak 156 czy 166, nawet w V6, można brać dla klimatu, dźwięku, czy prowadzenia. Mimo niezłych osiągów nie ma co liczyć na bycie najszybszym na drodze. Skoro już teraz nawet Skoda może nas porobić, to chyba weszliśmy w stadium youngtimerów :P

I dziękuję za miłe słowa gdzieś tam po drodze :)
Pomimo spowolnienia prac nie odpuszczam i Alfa niedługo wyjedzie jako dawca frajdy na kolejny sezon.

Otóż to, dla mnie po przesiadce do V6 i tak będzie olbrzymi przeskok w kwestii osiągów, a właściwie elastyczności. Bo płuco trzylitrówka ma potężne i trzeba jej oddać, że jedzie z dołu bez zająknięcia. Zakładając nawet te 50-kilka koni (optymistycznie) różnicy pomiędzy moim TS-em, a 3.0, to już +/- 100Nm jest przepaścią i ma się wrażenie po przesiadce, że auto popsute

- - - Updated - - -

Mumins, musisz pamiętać, że jak Ci ta bomba wybuchnie, to w przypadku V6 będziesz miał wielką śmierdzącą kupę i nawet wielowarstwowy papier nie wystarczy, żeby się dobrze podetrzeć, a przy TS-iku zrobisz remont za cztery tysiaki i zadowolisz się szarakiem z makulatury:D
Głowa niech będzie spokojna, a z tyłu zostaw to na co nie warto spoglądać:to_pick_ones_nose:

Pokaż mi kogoś, kto za 4k robi remont TS-a żeby coś się nie wys*ało po miesiącu i odstawiam mu do zrobienia od ręki :)
 
Ostatnia edycja:
Pokaż mi kogoś, kto za 4k robi remont TS-a żeby coś się nie wys*ało po miesiącu i odstawiam mu do zrobienia od ręki :)

Być może masz rację i zagalopowałem się podając taką kwotę. Faktury mojego TS-a opiewają na kwotę 4526 zł (bez rozrządu i towarzyszącego mu osprzętu, o ile zawsze wymieniasz wszystko na nowe).

Remont był robiony przez Poprzednika u Quby (i Jego też osobiście polecam) i tak:

1. Simmeringi: 30x42x7, 30x43x8, 30x44x8LD, 31x41x7, 55x68x8, wał 93x172/139,7x12;
2. Panewki główne;
3. Panewki korbowe;
4. Simmering;
5. Uszczelka głowicy;
6. Uszczelka kolektora ssącego;
7. Uszczelka kolektora wydechowego;
8. Zestaw pierścieni tłoka 83mm;
9. Zaślepka bloku;
10. Silikon Reinzosil;
11. Olej silnikowy;
12. Filtr powietrza;
13. Olej wspomagania;
14. Olej przekładniowy;
15. Tłoki;
16. Korbowody;
17. Głowica;
18. Polerowanie;
19. Robocizna.

Rozrząd zrobiłem zaraz po zakupie (trzy paski, olej, wariator, panewki, pompa wody, nowe rolki i napinacze, simmeringi, uszczelki, itd.), ale nie wliczam go w pakiet "remontu", bo to zestaw startowy dla każdego. Wszystko z najwyższej półki. Bez wariata koszty nie są przecież takie duże.
Remont był robiony przy 187987 kkm, obecnie coś ponad 284 kkm (rzucę okiem później). Żadnych wycieków, picia oleju (zalany 5W), problemów z obrotami, itp. Stan na dzień dzisiejszy:D

Biorąc pod uwagę "chciwość" niektórych Sprzedających stwierdzam, że koszt części mógł z pewnością wystrzelić do góry, robocizna zapewne też. Swoją drogą jestem ciekaw jakie byłyby to kwoty na dzień dzisiejszy. Może Quba się wypowie, tak "orientacyjnie"?:rolleyes:
 
Ostatnia edycja:
No właśnie, tylko później jest loteria, pt. jak wygląda wał, co z tłokami? Warsztaty szlifierskie też ponoć niechętnie robią cokolwiek w kwestii wału, jeśli zajdzie konieczność szlifu.

Z rozrządem i wariatem liczyłem 7,5-8k, to tak by wychodziło. To już lepiej dołożyć do dychy, kupić na części V6 i przekładać motor, napędy itd. I jeszcze w tej kwocie zrobisz rewizję silnika, a z gratów też swoje odzyskasz ;)

Aczkolwiek cholera wie, na rozrządzie mam przejechane ok. 10 tysięcy. Może po zdjęciu głowicy okazałoby się, że dół trzyma wymiary i wystarczy zmienić pierścionki, splanować głowicę, podocierać gniazda, panewki na korbie wymienić profilaktycznie, wariata już słychać mimo oleju na max (co się dziwić, jak poprzednik bez oliwy jeździł), także też do wymiany by poszedł. Do tego nowy pasek i wszystko by śmigało jeszcze latami. I wtedy w 4k się mieścisz. Ale znając moje szczęście życiowe, w skrzyni korbowej już jest Bangladesz :)
 
Ostatnia edycja:
Ale od TS`a uciekasz bo się boisz czy Cię nie kręci? Bo jak to drugie to przecież nie ma znaczenia czy i ile remont :)
 
Z rozrządem i wariatem liczyłem 7,5-8k, to tak by wychodziło (...) Aczkolwiek cholera wie, na rozrządzie mam przejechane ok. 10 tysięcy. Może po zdjęciu głowicy okazałoby się, że dół trzyma wymiary i wystarczy zmienić pierścionki, splanować głowicę, podocierać gniazda, panewki na korbie wymienić profilaktycznie, wariata już słychać mimo oleju na max (co się dziwić, jak poprzednik bez oliwy jeździł), także też do wymiany by poszedł. Do tego nowy pasek i wszystko by śmigało jeszcze latami. I wtedy w 4k się mieścisz. Ale znając moje szczęście życiowe, w skrzyni korbowej już jest Bangladesz :)

Za dużo liczysz i martwisz się na zapas:) Koszty będą mniejsze, a z Qubą zawsze się dogadasz.

Co do wariata: https://www.youtube.com/watch?v=yFBPCe8y7zg

Być może zestaw naprawczy zrobi robotę, a jak nie, to mam w pudełku stary. Nie klekotał (no, może kilka razy, ale przy -10 i to przez dwie sekundy; mimo rzadszego oleju nowy ma to samo) i jeśli zdecydujesz się na TS, to mogę Ci go podarować. Od tego przecież tu jesteśmy:)

Nic na siłę, ale może warto dać Jej jeszcze jedną szansę...:driver:
 
Otóż to, dla mnie po przesiadce do V6 i tak będzie olbrzymi przeskok w kwestii osiągów, a właściwie elastyczności. Bo płuco trzylitrówka ma potężne i trzeba jej oddać, że jedzie z dołu bez zająknięcia.

To jest właśnie piękne :)
Pytanie czy jest sens remontowania TSa, skoro już wiesz, czego tak naprawdę być chciał?
 
To jest właśnie piękne :)
Pytanie czy jest sens remontowania TSa, skoro już wiesz, czego tak naprawdę być chciał?

Dokładnie. Zrobi TSa a z tyłu głowy zawsze będzie myślał o V6 i w końcu tego TSa będzie chciał sprzedać.
 
ALe panowie pranie mózgu :sarcastic:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra