[GTV] Zakup Alfa Romeo GTV

Witam Panowie, po pół roku od mojej ostatniej wiadomości w tym wątku.
Ktoś może pamięta Alfę Gtv 2.0Tb na temat której tu odpowiadałem ? Szara z czerwonym środkiem ;)
Minęło właśnie pół roku, odkąd ostatni raz ją wystawiłem a potem zdecydowałem że będę naprawiał, lecz niestety przez ten czas praktycznie nic się nie ruszyło, nie mam w ogóle na to czasu, stąd tez decyzja że wystawiam ją ponownie.
Niestety nie mogę dodać linka, dlatego jak ktoś chce to szukajcie na otomoto i olx w miejscowości Lubartów.

Jak ktoś chętny czy ciekawy, dzwonić, pisać, powiem wszystko bez owijania w bawełnę.

Pozdrawiam, Mateusz

Ehh... Szkoda, że nie redstyle- brałbym ;(

Kevio, mamy inne podejście do tematu ;) zawsze jest sposób żeby "poruchać", a brać ślub tylko po to i obudzić się kiedyś z poczuciem, że w tym związku nie ma miłości... dla mnie to by była katastrofa. Nie ma co drążyć- każdy ma prawo mieć własną strategię ;)
 
Myślicie że ile trzeba bd włożyć kasy w Szarą gtv?
Ogarnie mi ktoś 2.0 tb na śląsku?

Te felgi to z przdu jest 17' a z tyłu 16' ?Jak go pierwszy raz zobaczyłem, zrobił na mnie ogromne wrażenie,również ceną w porównaniu z Japonią. Potem jak już wpadłem w świat Ducati nie był nigdy w kręgu moich zainteresowań choć przewinął się pierwszy M900 z 1994, który należał do brata.

Wiem że to jest najmniej polecany silnik w tym samochodzie - ale jakoś wyzwala on we mnie dzikie emocje - 6 garów i napis Turbo na pokrywie silnika, po za tym tak dzikość a jednocześnie subtelność silnika. Ahh.


Najmniej polecany to jest JTDM :)

Co do V6 TB to na włoskich forach nikt na niego nie narzeka. Ciekawe czy to wynika tez z większego doświadczenia mechaników?
 
Najmniej polecany to jest JTDM :)

Co do V6 TB to na włoskich forach nikt na niego nie narzeka. Ciekawe czy to wynika tez z większego doświadczenia mechaników?

Silnik został specjalnie zrobiony dla rynku włoskiego - to i może części jest więcej albo mają tam jakieś patenty.
 
Silnik został specjalnie zrobiony dla rynku włoskiego - to i może części jest więcej albo mają tam jakieś patenty.

Czesci we Wloszech nie ma wiecej :) Patentów tez specjalnych nie wymyslili - po prostu trzeba o niego dbac od poczatku najlepiej.
Problem w tym że to co jest sprzedawane w Polsce to w wiekszosci szrot :(
 
No dobra ale tam też nikt nie podejrzewał że wał jest z plasteliny :P

A jest? Nie jest, jest bardzo odporny - w latach 90'tych robiono testy i jako jeden z niewielu silnikow wytrzymal 24h na maksa pod dwoma sprezarkami. Przeciez to jest historyczne V6 12v Alfa-Romeo :)
Problem w tym ze ludzie nie dbaja o te silniki, nawet maja problem z wymiana oleju i powstrzymaniem sie od piłowania na zimnym.
 
Matti5353 - zrób wycenę, zawsze to trochę rozjaśni sprawę. Gro osób pewnie nie zada sobie trudu przeliczenia tego.
Swoją drogą gdybym miał kupować TB to wolałbym chyba właśnie takie do zrobienia, nawet gdyby to wyszło więcej niż kupno jeżdżącej ponieważ miałbym porobione auto na lata, a tak to bym się zastanawiał kiedy przyjdzie ten dzień.

Tytus9 - definitywnie inaczej na to patrzymy. Ja uważam, że to tylko auto, dzisiaj jest takie, jutro jest inne i nie ma co przeżywać.
Szukaliśmy z ojcem Fabii II w kombi z benzyną pod gaz, okazało się, że koło nas był hatchback z podstawowym dieslem. Był w dobrym stanie i taniej niż benzyna+instalka więc kupiliśmy. Keep calm & ride the cars.

toddlockwood - moim zdaniem wszystko zależy ile będziesz robił kilometrów. Jeśli będzie to zabawka na weekendy to co to za różnica jaki będzie to silnik, zawłaszcza jakbyś miał go po remoncie? Poza tym TB to nie tylko same wady, ma swoje zalety :cool:

piorek - w pełni się zgadzam. Wtedy kiedy te auta zaczęły trafiać do PL to nikt nie wiedział jak tym jeździć, jak serwisować i jak naprawiać. Dorzućmy jeszcze stan ściąganych egzemplarzy, dostępność części i fakt, że przeciętny polak chce zawsze jak najtaniej i mamy to co mamy.
 
A jest? Nie jest, jest bardzo odporny - w latach 90'tych robiono testy i jako jeden z niewielu silnikow wytrzymal 24h na maksa pod dwoma sprezarkami. Przeciez to jest historyczne V6 12v Alfa-Romeo :)
Problem w tym ze ludzie nie dbaja o te silniki, nawet maja problem z wymiana oleju i powstrzymaniem sie od piłowania na zimnym.

O ile Kolega Piorek mógłby się dużo ode mnie nauczyć w kwestii historii PL i różnych płynących z niej następstw (vide wątek dobra zmiana), o tyle podoba mi się to, co pisze o historycznych już modelach Alfy, szczególnie Gtv:).

Osobiście kupiłem moją obecną 155 nie po kolorze lakieru i nie po skórzanych siedzeniach, ale dlatego, że nie była zajechana, w tym przede wszystkim silnik i okolice.
To samo dotyczyło GT i 146. Liczył się stan fundamentalny, a cała reszta to didaskalia, które - jeśli się nie podobają - można odrzucić, zmienić.

Zauważyłem zresztą, doświadczalnie, że tak chwalony kolor rosso w Alfach, podobno jedyny słuszny, jest najgorszym wyborem dla tych, którzy szukają aut sprzed kilkunastu lat w dobrym stanie.
Bo najszybciej płowieje, tzn. różowieje.

Butelkowa zieleń mojej 155 jest wciąż bardzo ładna i grafit GT również (gdyby jeszcze jakiś ch&*()_ek nie porysował jej gwoździem).
Najgorzej wygląda 146 i prosi o malowanie całości:).
 
Matti5353 - zrób wycenę, zawsze to trochę rozjaśni sprawę. Gro osób pewnie nie zada sobie trudu przeliczenia tego.
Swoją drogą gdybym miał kupować TB to wolałbym chyba właśnie takie do zrobienia, nawet gdyby to wyszło więcej niż kupno jeżdżącej ponieważ miałbym porobione auto na lata, a tak to bym się zastanawiał kiedy przyjdzie ten dzień.

Tytus9 - definitywnie inaczej na to patrzymy. Ja uważam, że to tylko auto, dzisiaj jest takie, jutro jest inne i nie ma co przeżywać.
Szukaliśmy z ojcem Fabii II w kombi z benzyną pod gaz, okazało się, że koło nas był hatchback z podstawowym dieslem. Był w dobrym stanie i taniej niż benzyna+instalka więc kupiliśmy. Keep calm & ride the cars.

toddlockwood - moim zdaniem wszystko zależy ile będziesz robił kilometrów. Jeśli będzie to zabawka na weekendy to co to za różnica jaki będzie to silnik, zawłaszcza jakbyś miał go po remoncie? Poza tym TB to nie tylko same wady, ma swoje zalety :cool:

piorek - w pełni się zgadzam. Wtedy kiedy te auta zaczęły trafiać do PL to nikt nie wiedział jak tym jeździć, jak serwisować i jak naprawiać. Dorzućmy jeszcze stan ściąganych egzemplarzy, dostępność części i fakt, że przeciętny polak chce zawsze jak najtaniej i mamy to co mamy.

Tu nawet nie chodzi o przeliczenie samemu, co konkretniejsze informacje,żeby sobie przeliczyć-czy był już szlif robiony w silniku,czy coś z wałkami było robione, popychacze,stan uszczelki pod głowicą....wiadomo tych rzeczy jest masa a Matti wydaje mi się ,że jest uczciwy i im więcej info da tym bardziej będzie wiadomo o jakim wkładzie trzeba myśleć.
 
A jest? Nie jest, jest bardzo odporny - w latach 90'tych robiono testy i jako jeden z niewielu silnikow wytrzymal 24h na maksa pod dwoma sprezarkami. Przeciez to jest historyczne V6 12v Alfa-Romeo :)
Problem w tym ze ludzie nie dbaja o te silniki, nawet maja problem z wymiana oleju i powstrzymaniem sie od piłowania na zimnym.

Chyba muszę się z piorkiem zgodzić bo innego wytłumaczenia nie znajduje.
 
Ostatnia edycja:
Chyba muszę się z piorkiem zgodzić bo innej wytłumaczenia nie znajduje.

Ja tam mechanikiem nie jestem, ale obserwując zwykłe Vki i ich nieodporność na ostrzejsze traktowanie połączone z wiekiem oraz produkcję ogromnej ilości ciepła, co wpływa źle na oringi tulei cylindrów i w konsekwencji płyn w oleju co degraduje olej, co degraduje panewki co degraduje wał, a czego użytkownik świadom nie jest bo oleju nie bada przecież, niewielkie ubytki uzupełnia - "a bo pewnie gdzieś ciut chłodnica puszcza czy rura któraś , czy opaska któraś, czy pompa, a zaraz ja i tak z rozrządem wymienię". A w silniku się sobie swoje się dzieje powolutku i nieuleczalnie. No to później są braki wałów.

Więc czy Vka z turbem, nie generuje jeszcze więcej ciepła z mniejszej pojemności musząc uzyskać moc ? czy jeszcze gorszego chłodzenia nie ma przez turbo pod maską i jeszcze ciaśniejsze upakowanie ? czy pierwotni użytkownicy turba nie lubią statysycznie częściej dać w palnik ?
Nic to wszystko o żadnym konkretnym egzemplarzu nie mówi, ale myślę że po części może wyjaśniać skąd taka zła sława Vek turbo (poza charakterem nie-wolnossącym). Swoją drogą już wolnossące - nie są to silniki jakoś chętnie uturbiane wśród lubiących tuningi , swapy itp. Znikąd to się nie bierze moim zdaniem, bo to jest środowisko co najdziwniejsze wynalazki wyłapywać potrafi , a jakoś Busso się raczej nie chwyta.

Tytus - nie wiem dlaczego sądzisz że TSa nie można darzyć uczuciem, zwłaszcza jak taki łady ?:) można , zresztą przecież można darzyć uczuciem niejedną, człowiek nie jest zwierzęciem monogamicznym. Zwłaszcza ze TSsik w ładnym stanie i niemal dziewiczy, a Vka ta wyimaginowana z przyszłości będzie na 100% mówiąc tu zaistniałym językiem nieraz wy....a przez wielu - jakby traci urok, czy takaż to odstręcza trzymając się tej analogii. I trzymając się jej - jedne i drugie będą się teraz tylko starzeć i będzie tylko gorzej, więc cośtam jeszcze zdatnego do użytku wieku z tego TSa można skorzystać, a z Vki za ileś lat ? ... - czas upłynie na wożeniu jej po sanatoriach-mechanikach i tyle będzie z jazdy.
 
Ostatnia edycja:
Tytus - nie wiem dlaczego sądzisz że TSa nie można darzyć uczuciem, zwłaszcza jak taki łady ?:)

Kiedyś, szukając jakiegoś info szczegółowego na forum odnośnie mojego TS, trafiłem na dyskusję sprzed lat o tym, z której hurtowo wynikało, jak badziewiasty jest boxer i jak fajny TS:).

Dziś ludzie wzdychają do silników typu boxer i narzekają na złomowane na stosie TS.
 
Myślicie że ile trzeba bd włożyć kasy w Szarą gtv?
Ogarnie mi ktoś 2.0 tb na śląsku?

Te felgi to z przdu jest 17' a z tyłu 16' ?

Wiem że to jest najmniej polecany silnik w tym samochodzie - ale jakoś wyzwala on we mnie dzikie emocje - 6 garów i napis Turbo na pokrywie silnika, po za tym tak dzikość a jednocześnie subtelność silnika. Ahh.

Jeszcze ze dwa miesiące i ja dam radę. Jeszcze bardzo ważnych elementów mi brakuje ( niezbędnych zresztą ) i powiem że dam radę to zrobić w 100 %. Niestety nie Śląsk ;)
Pozdrowienia dla Ciebie i Alfaholików ze Śląska: Czarek.
 
Andrzeju, ja myślę, że jak najbardziej można wzdychać do TS, tylko obserwuję, że Todd wzdycha do innej, więc nie widzę sensu cisnąć go "weź Kryśkę" jak on chce Maryśkę ;) swoją drogą sam do TS się przymierzam ;)

PS. Będziesz w kwietniu na Modlinie?
 
Ostatnia edycja:
Ja tam mechanikiem nie jestem, ale obserwując zwykłe Vki i ich nieodporność na ostrzejsze traktowanie połączone z wiekiem oraz produkcję ogromnej ilości ciepła, co wpływa źle na oringi tulei cylindrów i w konsekwencji płyn w oleju co degraduje olej, co degraduje panewki co degraduje wał, a czego użytkownik świadom nie jest bo oleju nie bada przecież, niewielkie ubytki uzupełnia - "a bo pewnie gdzieś ciut chłodnica puszcza czy rura któraś , czy opaska któraś, czy pompa, a zaraz ja i tak z rozrządem wymienię". A w silniku się sobie swoje się dzieje powolutku i nieuleczalnie. No to później są braki wałów.

Więc czy Vka z turbem, nie generuje jeszcze więcej ciepła z mniejszej pojemności musząc uzyskać moc ? czy jeszcze gorszego chłodzenia nie ma przez turbo pod maską i jeszcze ciaśniejsze upakowanie ? czy pierwotni użytkownicy turba nie lubią statysycznie częściej dać w palnik ?
Nic to wszystko o żadnym konkretnym egzemplarzu nie mówi, ale myślę że po części może wyjaśniać skąd taka zła sława Vek turbo (poza charakterem nie-wolnossącym). Swoją drogą już wolnossące - nie są to silniki jakoś chętnie uturbiane wśród lubiących tuningi , swapy itp. Znikąd to się nie bierze moim zdaniem, bo to jest środowisko co najdziwniejsze wynalazki wyłapywać potrafi , a jakoś Busso się raczej nie chwyta.

To są własnie zaniedbania, które opisujesz. Włoskie silniki wymagają starannego traktowania i tego raczej nikt nie ukrywa :) To nie japońskie jednostki czy 1.9 tdi.
Wymagaja przegladu,reagowania na wycieki, dobrego chłodzenia, dobrych uszczelnien, regularnej wymiany oleju itd...
Podobnie jest z jednostkami np. Ferrari, gdzie juz po 20-30 tys km silnik wymaga często dokładnego przeglądu.
Nie tolerują natomiast jakichkolwiek "patentów" czy rozwiązań "naprawy za pomocą sznurka".
Problem silników V6 ze starej linii (czyli z pokrywami aluminiowymi) wynika z tego, że trzeba zrozumieć iż są to jednostki które zostały zaprojektowane na przełomie lat 70tych i 80tych. Dlatego częsci do nich jest coraz mniej, mechanicy nie chcą się do nich dotykać albo jak już się dotkną to użytkownik żałuje że oddał im silnik do naprawy.
To jest też powód dla którego tuning tych jednostek nie jest modny, po prostu łatwiej wsadzić silnik do którego jest dużo części, osprzętu i który był tuningowany wielokrotnie.
V6 były tuningowane, zarówno w zakresie montażu kompresorów jak i rozwiercania bloków np. do 3,6l ale w połowie lat 90'tych, czyli 20 lat temu :)
 
W żadnym wypadku nie neguję TS'a ale chcę by Gtv którą zakupię była sama w sobie wyjątkowa. (choć model sam w sobie jest wyjątkowy)
Dlatego Ts' - tak ale w limitowanej wersji.
Lub jakieś V6 czy to turbo czy wolnossące.
A marudzę bo samochód docelowo zostanie u mnie na lata do czasu zmiany na jakieś - 4c/6c czy Ferrari.

Ta czarna którą widziałem w Krakowie jest super - ale nawet gdyby była nowa z zerowym przebiegiem to miałbym wątpliwości przy zakupie.
Jedynie czego troszkę żałuję to tego że olałem wtedy tą 2.0 Tb z Rybnika.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra