Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
U mnie póki co ok i w stelvio i giulii. Oszczędności są większe niż 30%, teraz jedynie przez obniżkę akcyzy i podatku LPG traci na atrakcyjności no ale to chwilowe i przejściowe. Zakładałem LPG gdy benzyna była po 7-8 zł i bolało mnie tankowanie po przesiadce z oszczędnego diesla, aktualnie jeżdżę mało osobówkami i teraz pewnie bym nie zakładał ale jak ktoś robi więcej km to jest to realna oszczędność. Ze swojej strony mogę polecić, stelvio od 4 lat a w giulii od 3 lat jest instalacja.Ma to swoje plusy i minusy. W brawie mialem wieczny problem z plynem chlodniczym pomimo wymiany wszystkich wezy termostatu i po remoncie silnika wiecznie byl ubytek . Wszystkie weze byly twarde i tracily po czasie swoja elastycznosc. I oczywiscie owiele wiecej zachodu z tym wszystkim na benzynie jest prosciej. Prosciej drozej ale bezpieczniej.
Ja zazwyczaj nie mam problemu jak mnie ktoś wyprzedza, o ile jedzie zdecydowanie szybciej. Nie toleruję tylko "mistrzów prostej", którzy wyprzedzać ogniem ale zaraz hamują przed zakrętem albo na widok ciężarówki. Nie cierpię też tych oszczędnych w hybrydach. Zero płynnej jazdy, bo fajansiarz musi wachę oszczędzać i co chwila rekuperuje zwalniając gazem i ogień na zmianę. Na furę za 200k+ było stać ale szkłem się podciera o dodatkowe 0,5l benzyny.Ja jak mowie ogolne 11.7 .Od wczoraj 70 km zrobione i pokazuje 12.4 bez szalenstw bardzo spokojna jazda ale raczj nikt mnie nie wyprzedza nie toleruje tego od zawsze xd
No u mnie niestety na identyczny średni wynik też mają wpływ korki. I co bym nie robił, nie włączał trybu "A", nie używał S&S, to nie jestem w mieście (nie mówię o środku nocy) zejść poniżej 15. Generalnie sporo. W sumie ostatnio zdałem sobie sprawę, że w trasie jeżdżę tym autem wolniej niż poprzednikami, właśnie z uwagi na wir w baku. No dobra, może poza Outlanderem, bo on był z tych statecznychJa mam bieda- wersję 200-konną i średnie spalanie z ostatnich kilkudziesięciu km na poziomie 12,7, więc chyba ten typ tak ma. Natomiast na ten wynik w głównej mierze zapracowałem sobie jeżdżąc codziennie w mieście, głównie na krótkich zakorkowanych odcinkach. Bo np. przepisowa podróż Kraków - Wiedeń 450km autostradą to wynik 8,5L/100 a i zdarzało się niżej. Kwestia wyczucia i przyzwyczajenia.
to raczej Twój tok rozumowania jest błędny - zasięg nie się zmienia po dynamicznej jeździe bo komputer myśli, że teraz to bdziesz cisnął więc przejedziesz mniej. Jak się uspokoisz to po jakiejś chwili zasięg zaczyna przyrastać. Ty nie "spaliłeś" pailiwa na 25km tylko zasięg Ci się zmniejszy jak będziesz dalej jechał podobnie.A jeszcze odnosnie watku ktory poniekad chcial niechcial wiaze sie ze spalaniem. Z moich obserwacji z 2 k kilometrow algorytm czy system ktory oblicza zasieg jak by to ujac bardzo srednio rozumie tok jego myslenia. Przyjmijmy od wczoraj przykladowo zrobilem 50 kilometrow bez szalenstw podobna dynamika jazdy jak na codzien moze troche bardzie przy ruszaniu wcisnolem gaz nie do oporu tak na 250/280 niutow nic wielkiego. Doslownie jak by to zebrac do przyslowiowej kupy moze 20 sec to trwalo. I wedlug niego poprzez te 20 sekundowe dzialanie przejechalem nie 50 kilometrow tylko 75. Chodzi o zasieg ktory spadl. Czyli idac jego tokiem rozumowania przyjmujac ze auto srednio pali 12 litrow to te dodatkkowe 20 sekund wygenerowalo ubytek dodstkowego zasiegu w postaci 25 km i liczac pobieznie spalenie 3 litrow paliwa. Przeciez to sa wartosci zarezerwowane dla bolidow F1. Czy panikujace auto ktore pokazuje okolo 50 km zasiegu gdzie czlowiek mysli ze jedzie juz na oparach a w baku jest jeszcze z 7 litrow paliwa. Strasznie mnie irytuje model ktory oblicza zasieg mam wrazenie ze jest spanikowany do granic mozliwosci...