• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Zużycie paliwa

Czy jest gdzieś jakieś oficjalne info, że skrzynia/komputer silnika się uczy "zachowań" kierowcy? To by miało wpływ na spalanie.
 
Ja jeżdżę najczęściej +30-40km do przepisów jak wyprzedzam to konkretnie wduszam wiec czasem nie chce zejść przez dłuższa chwile z 15 - ale po to kupiłem to auto by się cieszyć jego osiągami.
Spalanie średnie mam cały czas w okolicach 12 przy przebiegu 15tkm.
Mimo wszystko trochę się ograniczam bo wiem ze spokojnie to średnie spalanie mogłoby wynosić 14l.
DNA:
Jeśli chodzi o tryby to A dla mnie nie wnosi nic poza strasznym zamuleniem auta nie zauważyłem żeby palił mniej - może z 0,5l ale jazda nie daje przyjemności.
Tryb N to najczęściej używany przeze mnie tryb - głównie dlatego ze nie szarpie tak mocno przy wyprzedzaniu i dzieci nie kułaja się z tylu jak agrest po windzie, myśle tez ze jest ciut bardziej ekonomiczny niż D.
Tryb D jest najfajniejszy ale tez najbardziej narowisty wiec włączam go jak mam chęć się pobawić.
Ogólnie tryb N jest bardzo dynamiczny a przy tym oszczędniejszy, za to D daje najwiecej frajdy, A niby jak jest ślisko itp, ale w górach po śniegu jeździłem w N i auto spisywało się znakomicie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Ostatnia edycja:
To mnie właśnie wkurza że tak na prawdę nie wiadomo co jaki tryb zmienia. Czy nie można było zamiast tych głupich kolorów i grafiki samochodu po prostu wylistować normalnie co się zmienia/wyłącza/włącza. Np tryb D zmiana charakterystyki zmiany biegów, obroty z przedziału x-y. Zwiększenie oporu wspomagania kierownicy, tryb kontroli trakcji itd. Nawtykali ekranów a gówno tam pokazują. To już w Giuliettcie jest skromny opis na tym małym ekraniku. Czasem nie mam pojęcia po ch.. dałem chyba 700zł za środkowy duży ekran który totalnie nic nie wnosi nowego. Te marne cztery opcje można wyświetlić na mniejszej wersji.
 
No ciekawe, mogę się poświecić i zrobić podobny test w Stelvio ;)
 
No to mogę podzielić się wynikami pierwszego tygodnia powożenia Giulią: zrobiłem 408 km, większość po mieście ale trzeba przyznać, że raczej po tzw. ringu Słupska, czyli mało postojów ale za to co chwilkę rondo raczej niewielkich wymiarów (hamowanie i przyspieszanie), niewiele poza miastem (ok. 60 km) i to też bez rekordów prędkości. Auto po odbiorze było zatankowane pod korek, dzisiaj ponownie pod korek - weszło 42,39 l. Czyli wynik 10,39. Oczywiście sprawdzenie do weryfikacji powtórnej, tym bardziej, że komputer pokazywał 12 (z 360 km, bo przez przypadek skasowałem odczyt podczas nauki). Dzisiaj jadę do Berlina (400 km ode mnie) więc wieczorem pewnie podam nowy odczyt.
 
mniej ciekawy, gdy przeczytasz instrukcję skody rapid: jeśli jest naklejka do 95, lanie 98 nic nie da, jeśli jest min. 95, lanie 98 prawdopodobnie zmniejszy spalanie i nieznacznie polepszy osiągi (jak na filmie), jeśli jest 98/95, lać 98, można 95, ale osiągi będą gorsze. wprost jet to w instrukcji napisane, wiec tu akurat słaby przykład, po prostu silnik przygotowany pod 98.
 
Pierwsza podróż za mną: do Goleniowa (ok. 170 km) wolno bo tłok, sznur pojazdów w obie strony - prędkość 80 (a miejscami i wolniej) - 120 (rzadko szybciej), od Goleniowa do zjazdu z ringu w stronę centrum Berlina (165 km) dwupasmówka i autostrada - jazda zgodna z przepisami dla ekspresówek i autostrad, a po stronie niemieckiej to już szczególnie zgodnie (ale były też odcinki bez ograniczeń, na których pozwoliłem Julce trochę pojechać (jak widać, ma dopiero niecałe 800 km pracy). I na koniec jakieś 25 km od przedmieść do centrum Berlina. A wynik poniżej:
20180309_193647.jpg
 
Bardzo ładny wynik. Niech ktoś powie, że to dużo jak na benzynę 200KM :)
 
Nie jest źle ale jakoś wybitnie też nie jest.
Moje poprzednie wozidło przed Julką, czyli Mundek 1.6eb plus czips na 205KM robił trasy W-wa- Venecja ze średnim spalaniem 6.9-7.0 Jazda Czechy/Austria Włochy z prędkościami około 140 kmh. Auto cieższe od Julki o jakieś 100kg...o tym że dopakowane pod sufit nie wspominając.

W maju zrobię Julce identyczny test na tym samym odcinku w podobnym stylu jazdy...obstawiam okolice 8L
 
Ostatnia edycja:
Mi nigdy średnie spalanie nie zeszło poniżej 9 widać za agresywnie jeżdżę, jak jest gęsto na drodze to mam spalanie 12-13l bo co chwila but i hamowanie
Wiec jak dla mnie 7,7 to wynik nie do osiągnięcia - bo nie chce ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Wiec jak dla mnie 7,7 to wynik nie do osiągnięcia - bo nie chce
Ja też nie chciałem. Nie o to chodzi, że jechałem na jakiś wynik. Po prostu jechałem możliwie szybko ale tak jak pozwalały warunki. Tyle tylko, że jak widzę, że dojeżdżam do poprzedzającego auta i butowanie nie da mi nic więcej niż konieczność mocnego hamowania, to tego nie robię. Jeszcze z czasów aktywnego ścigania pamiętam, że auto, które głośniej ryczy i kierowca, który bardziej szarpie, w rezultacie są wolniejsi. Ja mam zawsze plan, żeby dojechać (z akcentem na "dojechać") możliwie szybko do celu, a jeśli jeszcze uda się to zrobić mniejszym kosztem to jest to tzw. wartość dodana. Gdybym miał na celu tylko oszczędności to bym zakupił diesla.
 
Spoko ale tez chyba veloce pali na dzien dobry 1-1,5l więcej...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Przed zakupem jeździłęm Veloce - dostałem na weekend od mojego dealera. Spalił mi średnio 11 /100 ale zrobiłem trochę ponad 100 km, 50% po mieście, 50 % taką obwodnica Słupska, żeby właśnie zobaczyć, jak się zachowuje na trasie. Jutro wracam do Słupska więc wieczorem będę miał wiedzę z całej trasy (tryb A) i tej części powrotnej (tryb B).
 
Dziś zrobiłem test, 3 x ta sama runda po 4,6 km na róznych trybach, miasto, warunki wieczorne, więc tylko w miarę płynna jazda (za każdym razem 2x światła i z 5-7 rozpędzeń po zakrętach).
Średnia prędkośc rundy to ok 45 km, prędkośc podróżna za każdym razem do 60 kmh (bo miasto).
Tryb A: 9,3 l (żeglowanie przed zakrętami)
Tryb N: 9,2 l (hamowanie silnikiem przed zakrętami)
Tryb D: 8,7 l (hamowanie silnikiem przed zakrętami)
Podobny test robiłem kiedyś też w róznych trybach z 2 miesiące po kupinie i wtedy wyszło w każdym trybie identyczne spalanie co do 0,1 l, ale wtedy nie bawiłem się w żadne hamowanie silnikiem i żeglowanie.
Wniosek z tego testu jest taki, że generalnie przy spokojnej jeździe, tryb A wcale nie jest bardziej ekonomiczny. On będzie nam obcinał spalanie, gdybyśmy chcieli jeździć dynamicznie, to dynamiczna A, spali nam mniej niż dynamiczna D. Tylko kto normalny, będzie chciał jeżdzić dynamicznie w A? Jeszcze w N to zrozumiem, bo w N skrzynia jest mniej nerowowa niż w D. Dla mnie tryb A jest tylko na specificzne warunki, tam gdzie żeglowanie sie przyda.
 

Załączniki

  • spalanie_3x.jpg
    spalanie_3x.jpg
    43.3 KB · Wyświetleń: 70
Ostatnia edycja:
To jeszcze moje dwie trasy. Pl.Zawiszy centrum Warszawa do Białobrzegi pod Radomiem. Samochód zatankowany do pełna. Jedna osoba na pokładzie + 1.5 roczne dziecko :) Jazda spokojna ale nie na taksówkarza. Raczej nikt mnie nie wyprzedzał. Jechałem jak wszyscy większość wyprzedzając lewym pasem. Ruch średnio mały. Prędkości max 140km/h.

W jedną stronę wyszło 7.6l a w drugą 7.5l W drugą był większy ruch i w sumie trochę wolniej się jechało.

1.jpg2.jpg


Co ciekawe zasięg po tych dwóch trasach praktycznie taki sam. Jak to możliwe? :)

btw niech ktoś to pobije :D
 
Dane producenta zazwyczaj odnoszą się do warunków "optymalnych" czyli w praktyce nieosiągalnych, chociaż ktoś tam miał wprowadzać reguły, które z wyników "w warunkach laboratoryjnych" dadzą takie trochę bardziej zbliżone do życia. Tylko własnie z takich "testów" jak tu proponowane to za bardzo nie da się żadnych wniosków wyciągnąć. Bo jak taki test zrobią 3 osoby i wyjdzie im odpowiednio 9, 11 i 16 L/100km to jaki będzie wniosek? Że trzeci coś zrobił nie tak i średnio pali 10L/100km czy że jednak trzeba liczyć średnią ze wszystkich i uznać, że średnio pali 12L/100km? 20% różnicy to nie w kij dmuchał i to własnie stanowi o bezcelowości takich testów (a jeśli znowuż ktoś powie, że czy pali 10 czy 12 to bez różnicy dla niego, to tym bardziej po co takie testy i cyferki).

Można jedynie przyjąć rząd wielkości: zasadniczo Giulia 2.0 200km powinna w cyklu mieszanym palić (powiedzmy) około 11 a w trasie 9 i jedyny pożytek z tego taki, że jeśli komuś w trasie notorycznie spala 15 to może ma dziurę w baku, a jeśli w mieście 7 to nie pali na dwa gary itp. Pułapką takich tematów na forum zawsze jest "tamtemu pali tylko 8 w mieście a mi 10 to coś musiało się popsuć albo paliwo chrzczone".

Cześć. Rozważam zakup Giuli, więc wrzucę swoje 3gr.
I zgadzam się i się nie zgadzam - jeżeli ktoś opisze konkretne warunki pracy, to wtedy stanowi to wykładnik dla innych - np. ja jeżdżę regularnie trasy 2x500km + 2x65km, przy prędkości średniej i podróżnej (odpowiednio np. 90km/h i 130-140km/h), na takich i takich oponach. I dokładnie tak ma się sprawa z testami producentów - być może producenci muszą, dla każdego sprzedanego samochodu utrzymywać/osiągać zadeklarowane wartości spalania (to, że mało kto jest w stanie je później osiągnąć w normalnym użytkowaniu to osobny temat). Problemem takich wątków jest to, że Użytkownicy nie dookreślają warunków. Miasto, miastu nie równe - co innego Paryż, a co innego Kielce, a co innego Warszawa. Inaczej samochód pali przy 5km odcinkach w porannych warszawskich korkach, a inaczej przy 15km "przelocie" z obrzeży miasta do "centurm" 50 tysięcznego miasta. Inaczej pali samochód, którym jeździ domorosły kierowca-rajdowca, a inaczej pali samochód jeżdżony przez 50 letniego dorosłego.
Co do rzędu wielkości, to zawsze wydawało mi się, że chodzi o potęgę liczby 10. Tzn. jeżeli samochód jeden pali 1l a drugi 10l, to jest to różnica "o rząd wielkości" :)

Co do spalania Giuli - mam swoją teorię, że taka 200konna Giulia w benzynie powinna palić przy 140km/h około 8.5l/100km przy spokojnej jeździe w trasie.
 
Chyba EPA ma bardziej życiowe te testy swoje, bo z tego co kojarzę u nich wyniki wychodzą bardziej zbliżone do życia.

Ogólnie skąd czasem takie egzotyczne liczby podawane przez producenta, że np. według producenta powiedzmy Giulia pali 6,9l/100km a w rzeczywistości ciężko zejść poniżej 8. Otóż różne kraje mają swoje pomysły i dla przykładu w USA jest dodatkowy podatek "gas guzzler tax" od aut które palą więcej niż 10,5l/100km (co ciekawe i dziwne, tyczy się to aut osobowych tylko a do tej kategorii nie należą SUVy, stąd też w pewnym stopniu większa ich popularność w USA).
Z kolei w Austalii jest dodatkowy podatek od aut luksusowych w wysokości 33% powyżej kwoty granicznej $64000, ale auta "ekonomiczne" mają tą kwotę graniczną podniesioną do $75500. A co to jest "auto ekonomiczne" według nich? Takie, które ma spalanie średnie poniżej 7l/100km - stąd i gimnastyka producenta żeby wyszło w teście 6,9 a nie 7,1 :P
 
Zakończyłem mój test, wróciłem z Berlina i poniżej zamieszczam wyniki. Porównując kilometry z fotki na poprzedniej stronie (do B.) i dzisiejsze wynika, że po zamieszczeniu poprzedniej foty zrobiłem po Berlinie 63 km z hakiem. Dzisiaj wyzerowałem tryb B i pojechałem do Słupska. Proporcje trasy podobne do piątkowych, tyle, że w odwrotnej kolejności, chociaż wyszło trochę więcej km, bo z innego miejscawy ruszałem niż zakończyłem dojazd w piątek. Fotki kompa z dzisiejszej trasy:
20180311_190356.jpgPokaż załącznik 242669

A tu z całości trasy, od wyjazdu do powrotu:

20180311_190346.jpg

Podczas jazdy komputer pokazał mi komunikat, że muszę koniecznie zatankować (chociaż wg wskazań mogłem jeszcze przejechać jakieś 140-150 km). Nalałem więc 16,7 l i pojechałem dalej, by na końcu trasy zatankować pod korek - weszło 50,6 l. matematyka mówi, że auto zużyło na całej trasie 7,99 l/100 km. Tak więc, poza wcale niezałamującym wynikiem spalania dodatkowo okazuje się, że i komp specjalnie nie kłamie.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra