Zgniła podłoga

Kacper_agh ktory odkopal temat pare dni temu z tego co czytalem ma wlasnie zgnita 159-tke z 2010r.
Możesz podać link, ba ja szukałem i jedynie co to ten kolega piszę to o 156 z 97r. czyli uwaga dwudziesto jedno letnie auto gnije SENSACJA:). Giulietta kolejny dobry przykład ze stajni fiata na to że koncern robi dobrą blachę.
a hajs we fiacie sie musi zgadzac

A tylko we fiacie "hajs" musi się zgadzać?, a np. w audi już nie. Mam Ci pokazać jak audi albo inne bmw przy oszczędza na jakości, gdzie cena tych aut jest DUŻO większa.
 
Możesz podać link, ba ja szukałem i jedynie co to ten kolega piszę to o 156 z 97r. czyli uwaga dwudziesto jedno letnie auto gnije SENSACJA:). Giulietta kolejny dobry przykład ze stajni fiata na to że koncern robi dobrą blachę.

kolega Kacper_agh z tego co czytam ma dwie AR, 156-tke i 159-tke - obie zgnite (znaczy z problemami rudej) ponizej link, co do giulietty - za wszczesnie by mowic ze ma "pancerne blachy" - za mlode auto (jeszcze z gwarancja na perforacje)...

http://www.forum.alfaholicy.org/159...orozja__koncu_jest_ta_159_-5.html#post2088700
przyklad 159-tki kolegi jest przykladem ksiazkowym, kazdy kto rdzy nie widzial w 159-tce niech sciagnie tylne nadkola - niezaleznie od rocznika zawsze tam jest rdza :), tak jak pisalem masa opinii nie tylko tu ale tez na grupie na fb...

A tylko we fiacie "hajs" musi się zgadzać?, a np. w audi już nie. Mam Ci pokazać jak audi albo inne bmw przy oszczędza na jakości, gdzie cena tych aut jest DUŻO większa.
Przeciez nie pisalem nigdzie ze tylko we fiacie, ale fiat wpadl na to jako jeden z pierwszych producentow - ogolnie fiat i psa jako pierwsi zaczeli utrudniac zycie zwyklym zjadacza o ile psa nie gnija to mechanicznie daja w dupe (nie ze sie psuja :D) gdzie wymiana alternatora w 159 2.4jtd to pikus... przypomnimy sobie co by sie stalo z MB przez W124 - temu napisalem ze hajs we fiacie musi sie zgadzac (nie tylko we fiacie)...

Co do bmw to stawiam je w rannkingu przed alfa jesli o rdze chodzi tak ze nie musisz mi nic z BMW pokazywac :D :D :D
 
Ostatnia edycja:
Piszę tam o np. dołach drzwiach, uszczelki przy szybach co praktycznie w żadnej 159 nie występuję, progi tak ale nie drzwi. Koledzy odpowiedzieli mu że prawdopodobnie auto zalane co jest bardzo możliwe znając naszych januszy. Także jak auto było zalane to i te audi80 tego by nie wytrzymało;).
co do giulietty - za wszczesnie by mowic ze ma "pancerne blachy" - za mlode auto (jeszcze z gwarancja na perforacje)...
No dobrze tylko czy ta gwarancja była komuś potrzebna?. Bo ja jakoś nie słyszałem żeby w aso tym się zajmowali.
ale fiat wpadl na to jako jeden z pierwszych producentow

Dobrze ale piszesz o przeszłości, a teraz koncern udowadnia że jeżeli chodzi o blachę to problemu praktycznie nie ma.
 
Piszę tam o np. dołach drzwiach, uszczelki przy szybach co praktycznie w żadnej 159 nie występuję, progi tak ale nie drzwi. Koledzy odpowiedzieli mu że prawdopodobnie auto zalane co jest bardzo możliwe znając naszych januszy.

Kurde nie wiem czy Wy czytac nie umiecie czy jak :D
kolega napisal:
korozja jest :
doły nadkoli przednich
kielichy amortyzatorów przód
doły drzwi
dół klapy
uszczelki przy szybach.
ramiona wycieraczek.
co najdziwniesze, zardzewiałe są wszystkie zamki i te bolce o które sie zamyka. A to przecież jest schowane i nawet w starym aucie nie rdzewieje.
Zjedzone kielichy to bedzie od zalania albo moze bity :) :) zapewne :) :)

Kumple maja 159-tki i dokladnie jest jak u kolegi wyzej + nadkola tyl i nie jest to sporadyczny przepadek bo tak jak juz pisalem masa tego w necie wystarczy poszukac albo sciagnac nadkola tyl i samemu sie przekonac co sie ma :) czesto przebywam na warsztacie kumpla gdzie robi przynajmniej raz w tyg 159-tke i owszem zdarzaja sie zdrowe ale w 90% ruda da sie znalezc (a co niektorzy tu pisza ze maja 156-tke bez grama rdzy - reke dal bym uciac ale ok :) )

Nie wypierajcie tego ze swiadomosci i nie boncie rekami i nogami... alfy nie gnija, selespeed sie nie psuje a m32 i twin smark sa pancerne i glowice w 159 2.4jtd nie pekaja... a gadka ze fiat sie poprawil - zostawie to bez komentarza...

I nie drążmy tematu, dla mnie fiaty/alfy gnija, a Wy nimi smigajcie i twierdzcie ze jest inaczej (przypomnijcie sobie keidys ze byl taki przemo83 jak bedziecie u blacharza) na tym zakonczmy ok?
 
Ostatnia edycja:
Nie wypierajcie tego ze swiadomosci i nie boncie rekami i nogami... alfy nie gnija, selespeed sie nie psuje a m32 i twin smark sa pancerne i glowice w 159 2.4jtd nie pekaja... a gadka ze fiat sie poprawil - zostawie to bez komentarza...
Nie wiem o czym Ty piszesz, bo chyba nikt tutaj takich rzeczy nie piszę, na pewno nie ja. No poza tym że według mnie koncern fiata bardzo się poprawił jeżeli chodzi o wytrzymałość blachy. Ty ciągle piszesz o starych autach w których rdza jest naturalnym zjawiskiem, a ja piszę o autach do 10-12 lat gdzie u np. japończyków rdza wychodzi już przed tym okresem.
I nie drążmy tematu, dla mnie fiaty/alfy gnija

Oczywiście że STARE fiaty/alfy gniją tak samo jak gniją inne STARE auta różnych producentów, bo to jest normalne zwłaszcza w tych czasach gdzie auto ma jeździć max 15 lat i na z złom i tak się właśnie dzieję na zachodzie, a że w Polsce ludzie kupują te złomy i się dziwią że rdza wychodzi to wtedy właśnie to jest dziwne.
 
przeciez podalem Ci konkretny przyklad 159-tki z 2010r - 8 letnie auto gdzie jest koncowka gwarancji na blache a ty mi ze o starych autach pisze :)

Dobra koncze temat... milego dnia zycze wszystkim alfista (tym bez kompleksu lawety :D)
 
przeciez podalem Ci konkretny przyklad 159-tki z 2010r - 8 letnie auto gdzie jest koncowka gwarancji na blache a ty mi ze o starych autach pisze
Gdzie właściciel piszę cyt. Ja mam taką hipotezę że może auto stało dłużej w jakiś pokrzywach ?
Na początku musiałem wymienić wszystkie łożyska w kołach bo szumiały, hamulce też były bardzo skorodowane.

Także ja Ci mogę napisać o nie starym VW jetta kolegi który kupił z komisu, a teraz wychodzi rdza dosłownie wszędzie i o czym to świadczy że każda Jetta rdzewieje?. Po prostu są padliny gdzie jak taką kupisz to później musisz się z tym użerać.
 
Zgadza się, konserwacja odwleka sprawę, mam porównanie dwóch 156tek swoich krajowych - więc z solnymi zimami, po jakoś 6-8 latach ewidentna była różnica, w tej niekonserwowanej nawet od wewnątrz na błotniku zaczął bąbel wyłazić pod lakierem. Ze wsporników zderzaków w zasadzie wspomnienie zostało :) ale podłoga jeszcze w tym wieku cała była, aczkolwiek w kolorze rudym.
A co do Mazdy :) - pomagałem niedawno w wyborze i zakupie auta dla bratanka (Mazda, a cóżby innego :) , 3ka, 2010 ) i rdzewiejący ma owszem - błotnik zamiennik wstawiony coś 3 czy 5 lat temu po kolizji i brzegi otworu w masce pod podpórkę (pamiętam w Bravie to po 6 czy 7 latach od nowości już nie miałem gdzie podpierać :) ) . Nic innego. Ale - jak moja 156 , ta Mazda była konserwowana przed laty .
Marka marką, ale sól naprawdę spustoszenie potrafi uczynić plus ciepły garaż zimą i reakcje hulają aż miło.
 
[MENTION=35131]strzelec[/MENTION] nie wiem czy na fb na grupie jestes ale polecam wbic "Alfaholicy - nieoficjalna grupa" - w miedzyczasie jak pisales o tej poprawie ja zadalem proste pytanie...

tu masz kolejna 159-tke 2010r - NIE STARA (bo tak jak mowie koncowka gwarancji na blache :D) - twierdziles dam przyklad zwracasz honor:
46511046_337256963742869_5947778193057382400_o.jpg46693840_337258030409429_1989576551137542144_n.jpg46506024_337258387076060_9132174208825032704_n.jpg

Tu masz jeszcze wycinek dyskusji:
rdza.jpg
'

i podkreslam jeszcze raz zdaje sobie sprawe ze sa bardziej rdzewiejace auta ale grupa fiat/alfa jest w czolowce a opowiesci typu "poprawilo sie" mozna se wlozyc...
 
Ostatnia edycja:
Tak zwracam honor:). Ale jeszcze jaki przebieg miała ta 159 to też jest istotne. A co do poprawy to ja nie zmienię zdania Fiat poprawił blachę np. porównując do Punto1 czy marea i tylko ślepy może tego nie widzieć.
 
Tak zwracam honor:). Ale jeszcze jaki przebieg miała ta 159 to też jest istotne. A co do poprawy to ja nie zmienię zdania Fiat poprawił blachę np. porównując do Punto1 czy marea i tylko ślepy może tego nie widzieć.

Wiadomo ze nie sa to juz czasy uno z przed 25lat czy tak jak piszesz punto 1 (bo tam to byl papier typu hunda) i nie sa to najbardziej rdzewiejace auta na swiecie ale tak jak pisalem daleko im i to bardzoooo np. do audi...

Co do przebiegu tej 159-tki ze zdjec - podam jak wlasciciel odpisze...
 
audi bardzo dobra marka wedlug mnie lepsza
milego dnia zycze wszystkim alfista

No właśnie. Podejście gościa, który kupił Alfę z przypadku, a zawsze marzył o prestiżu na wsi. Tak bardzo marzył, że nie dał rady się nauczyć poprawnej odmiany rzeczownika przez przypadki, coś w okolicach czwartej klasy podstawówki. Wróć już może do swoich.
 
No właśnie. Podejście gościa, który kupił Alfę z przypadku, a zawsze marzył o prestiżu na wsi. Tak bardzo marzył, że nie dał rady się nauczyć poprawnej odmiany rzeczownika przez przypadki, coś w okolicach czwartej klasy podstawówki. Wróć już może do swoich.

a moze ty wroc do swoich czlowieczku z kompleksem laweciarza...

audi oczywiscie ze baedzo dobra marka, mialem/jest w rodzinie jak rowniez passat b5 w TeDeI:) i nie narzekalem (a tobie zostaly te marzenia :D), alfe tez mam i nie narzekam (chodz do niej dokladam), czy kupilem z przypadku? no tak, ta co teraz mam to z przypadku i co to zmienia? (kolejna alfa w zyciu - nie pierwsza)


//
Daremne - mam "wracac do swoich" bo smiem twierdzic ze alfy/fiaty gnija, a slownik zmienil ortografie czy co to tam to jestem na poziomie 4 klasy - no tak reprezentujesz odpowiedni poziom godny ALFIARZA...
 
Ostatnia edycja:
To nie Dareme.

Tja. Słownik zmienił. Nawet nie masz pojęcia, gdzie. Chodź i choć to też jeden pies, nie?

Wolę być laweciarzem. O wiele. Będąc laweciarzem, nie siedzę ludziom (tak, ludziOM, nie ludzią) na zderzaku, nie daję długimi po oczach, nie jeżdżę 140 po zabudowanym, nie siedzę na zderzaku komuś, kto w zabudowanym ośmiela się jechać przepisowo, nie jadę po pijaku, nie robię tetrisa, używam kierunkowskazów, nie zajeżdżam celowo drogi z hamowaniem, nie żrę białka i dopalaczy, nie napierdzielam umpa-umpa z subwoofera na trzy przecznice, nie chleję do upadłego co weekend i nie drę ryja po nocy na całe osiedle, nie mam tatuaży, potrafię powiedzieć znowu się coś zepsuło zamiast kurwa w chuj sie coś zjebało, potrafię czytać i pisać.

O niebo lepiej jechać na lawecie, niż mieć kałdi.
 
Ło Jezuniu, ale się dyskusja zrobiła:) niepotrzebnie temat odgrzewałem. Ja chciałem wiedzieć tylko ilu ludzi reanimowało ( bez druciarstwa) alfę 156 ze zgniłą podłogą i ile to kosztowało. Bo szkoda mi auto posłać na żyletki.
Druga przytoczona moja alfa 159, martwi mnie od samego zakupu. Myślałem na początku że tylko ten egzemplarz tak ma, ale niestety nie tylko ten, więc już się tak bardzo nie martwię, tylko muszę to w porę wyprowadzić.
A mnie kolega postraszył z tym zdjęciem progu nie na żarty...
Auto jeździło całe swoje życie wcześniejsze, czyli 6 lat, w niemieckich górach, więc to może być przyczyna.

Niestety( albo na szczęście) muszę też przyznać, że w VW Touaregu po 15 latach nie ma rdzy praktycznie nigdzie. I grupa Vag w zabezpieczniu antykorozyjnym jest naprawę dobra. A Fiat jest co najwyżej przeciętny.
Ale obecnie produkowane auta będą pewnie robić na tyle małe przebiegi, że korozja to nie problem :)
 
To nie Dareme.

Tja. Słownik zmienił. Nawet nie masz pojęcia, gdzie. Chodź i choć to też jeden pies, nie?
przeciez nie pisze do jakiejs gazety czy cus by sie przejmowac bledami tak czy nie? ty sie tam przejmuj jak chcesz mi to osobiscie wisi - a co do bledow to taka ostatnia deska ratunku ludzia ktory nie ma zadnych konkretnych argumentow do przytoczenia - w tedy lepiej drugiego sponiewierac bo przeciez o alfach tylko dobrze sie mowi nie? (troche fanatyzmem zalatuje)

Wolę być laweciarzem. O wiele. Będąc laweciarzem, nie siedzę ludziom (tak, ludziOM, nie ludzią) na zderzaku, nie daję długimi po oczach, nie jeżdżę 140 po zabudowanym, nie siedzę na zderzaku komuś, kto w zabudowanym ośmiela się jechać przepisowo, nie jadę po pijaku, nie robię tetrisa, używam kierunkowskazów, nie zajeżdżam celowo drogi z hamowaniem, nie żrę białka i dopalaczy, nie napierdzielam umpa-umpa z subwoofera na trzy przecznice, nie chleję do upadłego co weekend i nie drę ryja po nocy na całe osiedle, nie mam tatuaży, potrafię powiedzieć znowu się coś zepsuło zamiast kurwa w chuj sie coś zjebało, potrafię czytać i pisać.

O niebo lepiej jechać na lawecie, niż mieć kałdi.
Potwierdziles to co pisalem - typowy przyklad kompleksu laweciarza do tego typowej cebuli szufladkujac kazdego wedlug jakiegos swojego chorego kryterium - jesli by sie uprzec to mozna te twoje slowa dopasowac do obojetnie kogo w tym do kierowcow AR (a nie zapomnialem alfisci sa wyjatkowi)...

[MENTION=35131]strzelec[/MENTION]
alfa ze zdjecia miala cyt: "207250, z dnia oddania , auto salon polska 1 właściciel."

//
tak w ogole to nie wiem o co gadka, pisalem to juz tam troche wczesniej, dla mnie alfy/fiaty maja slabe blachy i tyle na temat a kazdy kto twierdzi inaczej - niech se twierdzi, demokracja jest...
 
Ostatnia edycja:
A tak wracając trochę do tematu to jak zrobić tą podłogę żeby było dobrze? Jak rozmawiać z blacharzami? Na co zwracać uwagę?
Bo na razie mam taki problem że blacharze w mojej okolicy starych aut nie przyjmują do roboty. Mają na tyle roboty że mogą sobie wybierać.
Szukać jakiegoś amatora garażowego który się podejmie? Czy podłoga go może przerosnąć raczej?
Czy ktoś kto robił pamięta ile płacił i jak to wyglądało?
I czy bardziej nastawiać się na 3 tys czy więcej ?
 
Zrobienie podłogi w 156 takiej powiedzmy z rocznika 98 jest dość karkołomnym wyzwaniem , na to trzeba się konkretnie zdecydować i nastawić niestety /na wydatki /
Do podłogi dochodzi jeszcze wiele innych tematów które wyjdą dopiero w trakcie prac - podłoga , progi , tylne nadkola , kielichy amortyzatorów , przerdzewiały mocowania zbiornika paliwa , to samo z przewodami hamulcowymi .... i tak dalej , a przy okazji dobrze to od razu zrobić ,aby zbyt szybko nie wracać do tematu .
Zobac na link z tego posta ,jest też kilka zdjęć już gotowej 156 po lakierni - mi prace zajęły ponad dwa lata ,no ale z pewnych względów nie było ciśnienia na szybką reanimację .

http://www.forum.alfaholicy.org/nasze_belle/10551-moja_156_2_5_v6_marc1nz-3.html#post1869795
 
A tak wracając trochę do tematu to jak zrobić tą podłogę żeby było dobrze? Jak rozmawiać z blacharzami? Na co zwracać uwagę?
Bo na razie mam taki problem że blacharze w mojej okolicy starych aut nie przyjmują do roboty. Mają na tyle roboty że mogą sobie wybierać.
Szukać jakiegoś amatora garażowego który się podejmie? Czy podłoga go może przerosnąć raczej?
Czy ktoś kto robił pamięta ile płacił i jak to wyglądało?
I czy bardziej nastawiać się na 3 tys czy więcej ?

Niezly paradoks - blacharze nie chca robic swojej roboty :) :) :)

Garażowego amatora raczej sobie odpusc - na 100% taki ktos zawsze zrobi cos "nie tak"

Z krakowa jestes to szukaj kogos na obrzeżach w kierunku wadowice/zator/sucha beskidzka, wystarczy odjechac ze 20-30km i zrobisz to samo duzo taniej niz u siebie...

Ja na poczatku roku robilem progi po znajomosci (na fuche) zaplacilem ok 1500zl (+/-200) - progi + kawalek podlogi od pasazera z tylu + wneka na kolo w bagazniku + nadkole lewy tyl... u etatowego blacharza chcieli miedzy 2 a 3k (te 3000tys to juz u najlepszego w miescie mi wycenili)

PS
ja kupowalem czesci sam - reperaturki progow, blotnikow tyl, blotniki przod pod kolor (bo od dolu byly zjedzone) - za to wszystko zaplacilem ok 500-600zl reszta robocizna...

//
i tak jak kolega wyzej powiedzial:
progi
podloga (szczegolnie w okolicach tylu - za siedzeniami kierowcy/pasazera)
nadkola tyl - od razu polecam wywalic ten ori filc, zalozyc plastikowy zamiennik a nadkola od srodka wykleic wygluszeniem...
wneka na kolo w bagazniku
kielichy amorkow
mocowanie zbiornika paliwa
i ja mialem zjedzone jeszcze oslony tarcz z tylu ale to pryszcz...
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra