I właśnie po podobnych obserwacjach i przemyśleniach, jakieś dziesięć lat temu przemieniłem się w mechanika samochodowego (dla własnych samochodów, rzecz jasna). Od tego czasu zajmuję się bieżącym serwisem, wymieniałem rozrządy, zawieszenia, i wiele innych - samochody w doskonałym stanie (tak, że nawet żal mi je sprzedawać, chociaż jeden - a nawet dwa, wypadałoby sprzedać...). Trzeba mieć warunki i narzędzia - i owszem, ale wcale nie potrzeba nawet garażu - 90% rzeczy robię na podjeździe pod domem. Polecam. Przy okazji - doskonały sposób na równowagę zajęć jak się ma "siedzącą" pracę