• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Masa 147 w niczym nie ustepuje 166 ,a wahacze podobno tylko trw gdzie w 166 dobrze się sprawdza nawet fast (przynajmniej u mnie )
 
Fast sprawdza się tak samo w 147 jak i w 156 czy 166. Zależy jak trafisz.
 
inną rzeczą jest, że lepiej kupić tańszą 166 i samemu na wstepie zrobić np. zawiechę czy rozrząd. Przynajmniej masz pewność, że faktycznie jest to nowe, a nawet zapewnienia od "alfaholika" nie dają pewności, że zaniedługo zawias nie będzie do roboty. Dlatego uważam, że jeśli dobrze wyczaimy co w aucie nie gra to warto zastanowić się nad tańszym egzemplarzem i dopieścić.
 
Dzisiaj rozmawiałem z kilkoma znajomymi mechanikami i każdy z nich jak usłyszał Alfa Romeo powiedział nie kupuj tego będzie Ci się non stop psuć i będziesz więcej dokładać niż jeździć. Ale jakoś mnie to nie zniechęciło, myślę że mimo tego że mało zarabiam to jakoś utrzymał bym Alfe 166 rozmawiałem nawet z ojcem na ten temat i mówił że rozrząd oryginał trzeba byłoby kupić a i na to miałbym kasę. Miesięcznie robię jakieś 200 kilometrów i to nie zawsze zależy jak wyjdzie mało jeżdżę ale chciałbym mieć coś dobrego jeśli przymierzam się do zakupu auta. Nie chcę jeździć jak wszyscy golfami,passatami,audi 80... Więc jeśli na wstępie wymieniłbym filtry, rozrząd i pompę wody a zawieszenie byłoby dobre to później jakoś na pewno dałbym radę wymienić poszczególne elementy zawieszenia są swoją gotówkę każdą wypłatę staram się odkładać ile można. Jeśli robiłbym miesięcznie te 200 kilometrów i odkładałbym po 500 zł to może nie wiadomo jak nie zniszczyłbym i nie wyeksploatował bym tego auta i nie dokładał bym non stop...
 
Dzisiaj rozmawiałem z kilkoma znajomymi mechanikami
Jeżeli Ci tak radza to mechanikami ich nazwac nie mozna. To zwykłe pier...one papraki. Dobry mechanik nie boi sie żadnego auta/ lub potrafi powiedzieć żebyś jechał gdzieś indziej bo on tego czy tamtegio nie zrobi. A tacy doradzacze to zwykłe chłopki małorolne przebranżowili sie za unijne pieniądze z hodowców kur na mechaników i teraz udaja chu. wie kogo- wybacz ale aż mnie agresor bierze bo z takimi tez mialem do czynienia- i od tej pory SAM sobie grzebie w aucie przy drobnych naprawach w stylu klocki, zawias, olej, filtry itp. Zanosze sie nawet sprzeglo samodzielnei wymienic i dwumas na jaka uzywke za jakis czas I wiem , że dam rade, bo mechanicznei 166 to bardzo przyjemne autko do dłubania ( dużo miejsca w komorze silnika w JTD)

Fakt , że jeżeli chodzi grubsze naprawy w 166 to mało mechaników którzy potrafią cokolwiek w tych autach zrobić tak , żeby nie spier..olić 3 rzeczy przy okazji. Jeżeli już potyrafia to tez i ceny maja wysokawe- mówie o swoich doświadczeniach a mam 2 alfy.

Idealną sytuacją było by , gdybys do takich papraków jeżdził jak najżadziej i wszystko co dasz rade robić samemu. Wtedy masz pewność , że robisz to sam i , ze jest to zrobione dobrze.

NIe zniechęcaj sie damian do 166 bo to zajebiście fenomenalne auto- o ile trafi sie na zadbany egzamplarz. Jak nie trafisz na zadbany egz to będziesz musiał wpakowac w autko 2-3 tysiaki , żeby to miało sens. Ale dasz rade to nie bugatti tylko zwykly stary piękny wóz.
Jak pisałem IDEALNĄ sytuacja bedzie jak sam nie boisz sie dłubac przy aucie, bo inaczej mechanicy Cie zjedzą jak bedziesz z kazda pierdołą do nich jezdził. Widza duże ładne auto- 95% procent z nich nie wie nawet co to za model :sarcastic:

Jarek dobrze pisze- zawias aż taki tragiczny nie jest na elementach FAST przód zrobisz za jakies 650 zeta i starczy Ci to na długo. Sam w 166 skusiłem sie niedawno na Fasty i narazie jest ok. TRW to niestety drożyzna 250 zeta za jeden wahacz, gdzie za ta cene kupisz 2 FASTA.

Sory za haos w poscie ale , tak mi sie krew gotuje jak sobie przypomne pewnego "mechanika" u ktorego kilka lat temu bylem:D:D
 
Ostatnia edycja:
Masa625-dobrze mówi. Jeśli jak najwiecej rzeczy ogarniesz sam to na pewno alfa nie pusci Cie z torbami. Jak ja zmienialem auto i przymierzałem sie do zakupu wlasnie 166 to kazdy mi odradzał. A w rodzinie to juz calkiem. A teraz każdy podziwia auto i jego piekno. Co do mechanikow to prawda jest taka ze jesli sie ktos nie zna to bedzie gadal ze alfa to zlom a jesli znajdziesz kumatego mechanika to ogarnie Ci konkretnie auto i nie skasuje Cie za duzo
 
A ja właśnie wczoraj sprzedałem swoją 166 i taka mała refleksja po sprzedaży i użytkowaniu tego auta przez 3 latami włożeniu w niego ok 20tys zł:
Jeśli ktoś chce kupić 166 powiedzmy za 15000zł to powinien zostawić sobie jeszcze 10000zł w zapasie i od razu po kupnie postawić samochód na słupkach wymieniając wszystko jak leci czyli: wszystkie elementy zawiechy razem ze sprężynami i amorkami, wszystkie przewody hamulcowe, ew. tarcze i klocki, wszystkie manszety przegubów, osłony przekładni kierowniczej a najlepiej oddać przekładnię do regeneracji, wszystkie poduszki silnika, zdjąć skrzynię i sprawdzić sprzęgło oraz dwumasę, wymienić koniecznie uszczelniacz tylny wału, uszczelniacz wałka zdawczego skrzyni, łożysko wyciskowe sprzęgła, wysprzęglik, oddać turbo do regeneracji niech wyczyszczą VNT i wymienią uszczelnienia póki wirnik jest ori, wymienić rozrząd i pompę oleju w JTD jeśli grzechocze, sprawdzić a najlepiej wymienić wszystkie rolki paska micro bo raczej prędzej się posypią wszystkie po kolei, wymienić nagrzewnicę i wszystkie filtry.
Taka jest prawda i możecie się ze mną spierać ale ten samochód da radość z jazdy dopiero jak wszystko będzie działało jak należy. Zbyt wiele jest elementów które mogą paść w każdej chwili gdyż te auta są już dość wyeksploatowane i nie będąc na to przygotowanym nie ma się co w to pchać, lepiej kupić 3-letnią Corsę i cieszyć się, że się tanio jeździ.
 
przymierzałem sie do zakupu wlasnie 166 to kazdy mi odradzał. A w rodzinie to juz calkiem
Mariusz bo zawsze najwiecej mają do powiedzenia, którzy nawet w 166 nie siedzieli. Ba w żadnej AR nie siedzieli a pier...ola , że AR to bubel.
Ja nei wiem wg mnie te auta roztaczają jakaś aure nad sobą. Człowiek daży je jakims tam mikro uczuciem, dba, szanuje, podziwia. Mimo tej aury trza jednak pamiętać, że to tylko troche blachy, kabli, śrubek itp. I jak tó mój ojczulek mawia " jak sie coś kręci w samochodzie 15 lat to się w końcu ukręći - nie ma opcji" Więc zawsze w starym aucie coś do zrobienia sie znajdzie i dlatego dobrze jest umiec trzymac klucz w łapie i nie bac brudu pod paznokciami

PS z numerouno sie nei zgodze. Troszke za ostro pojechał. Troszke jego post brzmi w stylu "nigdy wincej alfy panie!!!"
Wiadomo , że sa rzeczy " na już" w stylu rozrząd, oleje itp. ale ta jego lista to lekka przesada- chociaz być może jemu trafił sie totalny zonk i wpakował w nia kupe kasy. PS numbero przeproś w końcu za te felgi od laguny :sarcastic: :beer::D
 
Ostatnia edycja:
A ja właśnie wczoraj sprzedałem swoją 166 i taka mała refleksja po sprzedaży i użytkowaniu tego auta przez 3 latami włożeniu w niego ok 20tys zł:
Jeśli ktoś chce kupić 166 powiedzmy za 15000zł to powinien zostawić sobie jeszcze 10000zł w zapasie i od razu po kupnie postawić samochód na słupkach wymieniając wszystko jak leci czyli: wszystkie elementy zawiechy razem ze sprężynami i amorkami, wszystkie przewody hamulcowe, ew. tarcze i klocki, wszystkie manszety przegubów, osłony przekładni kierowniczej a najlepiej oddać przekładnię do regeneracji, wszystkie poduszki silnika, zdjąć skrzynię i sprawdzić sprzęgło oraz dwumasę, wymienić koniecznie uszczelniacz tylny wału, uszczelniacz wałka zdawczego skrzyni, łożysko wyciskowe sprzęgła, wysprzęglik, oddać turbo do regeneracji niech wyczyszczą VNT i wymienią uszczelnienia póki wirnik jest ori, wymienić rozrząd i pompę oleju w JTD jeśli grzechocze, sprawdzić a najlepiej wymienić wszystkie rolki paska micro bo raczej prędzej się posypią wszystkie po kolei, wymienić nagrzewnicę i wszystkie filtry.
Taka jest prawda i możecie się ze mną spierać ale ten samochód da radość z jazdy dopiero jak wszystko będzie działało jak należy. Zbyt wiele jest elementów które mogą paść w każdej chwili gdyż te auta są już dość wyeksploatowane i nie będąc na to przygotowanym nie ma się co w to pchać, lepiej kupić 3-letnią Corsę i cieszyć się, że się tanio jeździ.

Jak kupisz 166 za 5tys to pewnie tak ;)
Ja moją niedługo będę sprzedawał i sporo punktów mam w niej porobione, więc odpadają z tej listy. Jeżdżę nią już 5 lat i wiele rzeczy z listy powyżej nie musiałem dotykać i nie sądzę, żeby zaraz po sprzedaży miały się popsuć :P
 
czyli jednak skusić się na 166 ?? za 8 tysięcy kupię już dobry egzemplarz ?? Czy to jeszcze za mało na taki model ? Od razu po zakupie wymieniłbym rozrząd pompę i filtry myślę że w zawieszenie nie będę musiał się pchać jak trafię coś dobrego i nie zniszczonego. Zaznaczam że jeżdżę bardzo ostrożnie jak droga jest kiepska i dziur pełno zwalniam nawet do dwójki i na małych obrotach bez gazu jadę tak robię obecnym dieslem i nic jeszcze nie wymieniałem a mam aluminiowe zawieszenie.

- - - Updated - - -

A od mechaników nie usłyszałem jeszcze pozytywnej opinii własnie o Alfie tylko odpowiedzi w stylu kupuj golfa albo passata
 
damian na to pytanie nikt o zdrowych zmysłach Ci nei odpiowie. My możemy doradzić, powiedziec ile kosztuje utrzymanie takich aut.
KAżdy egzemplarz jest inny. Jak będziesz dobrze sprawdzał o ostrożnie oglądał autko + spędziśz kilka nocy na forum czytając o bolaczkach tych aut to napewno sie dowiesz czegos ciekawego.
Nie licz , że na kazde pytani euzyskasz konkretna odpowiedz. Czytaj forum a dowiesz sie wielu ciekawostek.

Ja osobicie uwielbiam 166 i nie mysle o zamianie na inne. Moja ma u mnie dożywocie. Utrzymanie auta nie jest takie tragiczne- zawias to najmniejszy problem- na stukajacym tez da rade jezdzic jakis czas poki sie kasy nie odlozy.
Ale trza miec z czego ta kase odlozyc. Z tego 1000 zeta nie masz innych wydatkow? Jak to 1000 zeta miesiecznie na utrzymanie auta to spokojnie dasz rade. Wybor nalezy do Ciebie.
 
Damian podoba mi się to, że Ty to auto chcesz i kup sobie stary, nie słuchaj co Ci gadają wokoło. U mnie w rodzinie też wszyscy sceptycznie podchodzili do mojego pomysłu ale ja się w niej zabujałem i nic do mnie nie docierało. Też tak słuchałem i po 166 kupiłem drugą 147 dla żony i są dwie i jakoś nie stwierdzam ponadprzeciętnej awaryjności Alf. Teraz mój ojciec jak i teść jeden za japończykami drugi za niemcami nie gadają już że Alfa to gówno. Co więcej mój ojciec myśli o zakupie 147 po lifcie bo mazda zaczyna mu rdzewieć :) Kupuj nie słuchaj, to są świetne autka dla takich ludzi jak Ty. Dasz radę. Jak możesz odłożyć 500pln m-cznie na utrzymanie to luz. Tylko dobrze ją przed zakupem sprawdź abyś wiedział co jest do roboty i za ile, wszystkiego i tak się nie da przewidzieć nie ma takiej opcji ale na pewno na wielu sprawach można się poznać przy zakupie.
Bądź ostrożny nie napalaj się, a zobaczysz kupisz auto i będziesz z niego zadowolony, miło będziesz wspominał jak już go nawet nie będziesz miał, choć nie wykluczone, że zostanie z Tobą na zawsze, ja mam taki plan ale życie wiadomo plany nam weryfikuje. Swoją też szukałem 1,5 roku aż w końcu znalazłem, też tak jak Ty miałem obawy, że nie podołam. Jej się można nauczyć, wiesz co jej szkodzi więc można pewne rzeczy zminimalizować. Nawet niedawno chciałem ją sprzedawać ale jak zadzwonił jeden nasz kolega z forum, że chce przyjechać i ją brać - to normalnie serce zakuło i mówię nie, nie sprzedaję, zostaje ze mną.
 
Masa625, nie zrozumiałeś treści mojej wypowiedzi. Ja nie psiocze na Alfy, broń Boże. Są to świetne samochody, ale są świetne w zamyśle konstruktorów. Auto które ma przejechane ponad 400tys km, a każdy diesel z ok. 2000r tyle ma będzie zużyte i nie ważna jest marka. Co z tego, że blacha jest super i nie gnije, że silnik się kręci i będzie jeszcze długo kręcił na dobrym oleju kiedy mnóstwo elementów wymaga wymiany. A ten samochód nie znosi półśrodków. Kolejna sprawa, że jest to auto z wyższej półki, dobrze wyposażone i jest dużo elementów które podlegają zużyciu i nawet jeśli każdy z nich nie jest szczególnie drogi to wszystkie razem uderzają po kieszeni. Na ten samochód musi być Cię stać. Sam Masa mówisz o dzwoniącym dwumasie od co najmniej roku i nie mów, że Cie to nie wku.. Mówisz o wymianie na używkę kiedy samo wyciągnięcie i włożenie skrzyni na podwórku to 2 dni roboty. Wniosek jest taki, że Ciebie do końca też nie stać na ten samochód a doradzasz zakup komuś kto się liczy z każdym groszem i dla niego 500zł to majątek. Jak ja miesiąc temu postawiłem swoją na warsztat i mieli wymieniać wszystko co jest podejrzane to rachunek wyniósł ponad 4000zł. Uważasz, że tego chłopaka będaie na to stać?
 
Numbero to , że pisze o dwoniącym dwumasie , nie oznacza , że tym autem sie jezdzić nie da:) To sa rzeczy do zrobienia na spokojnie. Auto mam juz 4 rok i jakos ten dwumas daje rade. Z lekko ślizgajacym sie sprzeglem tez jezdze już 3 lata i autko daje rade. Pisząc o tym , że zamierzam SAM wymienić te elementy chcialem pokazac, że sie da i że ten samochód to nie Prom kosmiczny apollo. :)
O tym , że te auta sa stare i trzeba w nich grzebac pisałem we wczesniejszych postach- zerknij:) , chodzi mi ot o , że wypisałes liste " rzeczy niepotrzebnych " do zrobienia i odebrałem to jako jakiś wyrzut z Twojej strony.
Spręzyny, jakies tam osłony przgubów i mase innych " pierół" z którymi można sie uporac na spokojnie- majac możliwość odłożenia jakiejś tam kasy w miedzyczasie. Pisałem , że ZAWSZE ( sprawdz moje posty wcześniejsze:) ) coś do zrobienia jest przy tych autach. Ja sam kokosów nie zarabiam i jakoś daje rade. Nie róbmy z tych 166 aut pokroju maserati.
Części nei sa az tak drogie- najgorzej z mechanikami, ktorzy kasują jak za zboze.
Nieważne ile byś wydał to NIGDY ten samochód nie będzie w stanie jak wyjechał ze salonu. Są rzeczy ważne i mniej ważne. Ja pierwsze co zrobiłem po zakupie mojego strucla to wymiana rozrzadu, płynów, a potem z biegiem czasu robiłem inne duperele, których nie ukrywam troszke było. Moja 166 jednak nigdy mnie nie zawiodła.

A wybór należy do niego. Czy kupi , czy nie to już nikt mu nie poradzi. Ja daje rade 4 rok z tym autem i wiem , że to auto jeszcze z 10 u mnie pojezdzi:). Ty sie przejechałeś na nim i sprzedałeś- tak odebrałem Twój post- zreszta nie tylko ja. Nie zrozum mnie zle:beer::)
 
Ostatnia edycja:
Masa625 500 zł spokojnie dam radę odłożyć miesięcznie i czasem trochę gotówki mi wpadnie coś od taty i nie tylko więc różnie bywa z gotówką. Ale jak pisałem nacisk po zakupie kładę od razu na płyny rozrząd pompę i filtry. Chciałbym wszystko w oryginale ale nie wiem ile bym za to zapłacił. Wolę raz porządnie wydać ale wiedzieć co mam w aucie, a zawieszenie ? hmm będę odkładać na czarną godzinę żeby kieszeń za bardzo nie bolała. Ja samochodami nie szaleję jeżdżę naprawdę spokojnie i staram się dbać o auto. U mnie samochód zawsze jest wysprzątany, wypolerowany itd Boję się tylko tego zawieszenia... i o co chodzi z tym zawiasem ?
 
Pamiętaj też że jak robisz sam to mniej boli. Tu akurat z alfą to nie jak z paskiem. Alfy się boją robić. A ci co się nie boją to najczęściej nie potrafią. To są zupełnie inne rozwiązania niż w szkopskich autach. Więc oddanie auta do niezaufanego i nie znającego się na makaronach warsztatu może opustoszyć Twój portfel aż w końcu sprzedaż albo sam zrobisz. Trzeba uważać. Tak więc np ten tylny zawias wcale nie jest taki straszy i drogi jak sam skołujesz części i sam zrobisz.
 
o nic nie chodzi. to zwykłe auto jak każde inne. nie bój się i kup sobie takie.
masa625 ma rację, to nie rakieta kosmiczna ani jakieś ferrari. czytając temat odnoszę wrażenie że niektórzy sami się nakręcają na te wymiany i naprawy.
 
No wiesz Alfa to się psuje, lepiej wymienić zanim się zepsuje hehehehehe :)


P.S. - zaraz ktoś napisze, że jeździmy szrotami jak tak do tematu pochodzimy :)
 
Mi się to auto bardzo podoba ma niepowtarzalny wygląd pamiętam jak szedłem ulicą to widziałem same ople, audi i vw i zobaczyłem jak przejeżdżała właśnie czarna alfa 166 nie dało się nie zauważyć auto świetne i wyróżniające się i postanowiłem szukać tego auta i patrzeć w jakich mniej więcej cenach jest. Ale wiadomo jaka opinia krąży o tych autach w Polsce ludzie nauczyli się jeździć trzema markami aut i tak jeżdżą. Na te drogi to chyba tylko czołg jest dobry... Jeśli porównać Passata b5 z zawieszeniem aluminiowym i cenę wymiany kompletnej to myślę że w Alfie taniej by mi wyszło. Mojej siostry chłopak poluje też na Alfę tylko że 156 ale on ma jakiegoś kolegę i jadą do Italii i on chce sobie osobiście coś znaleźć i sprowadzić. Wujek zakochany w japońskich jest i ciągle namawia mnie na Galanta VI rocznik 98/99 ale tam części też cholernie drogie są... Tylko mówi że nie psuje się tak. Ale Alfa to Alfa...
 
Ja bym tam nie pchał się w 166 mając 1000zł/ msc chyba ze zwiekszyłbym budżet na autko o jakieś 3tys. i szukałbym jakiegoś naprawde zadbanego, pewnego egzemplarza.
Fakt faktem istotna przy obniżeniu kosztów ew. napraw jest opcja "Zrób to sam" bo sporo kasy zostaje na inne naprawy:P

To jest taki wybór pomiędzy sercem a rozumem i sam miałbym problem, chociaż ja bym pewnie zaryzykował znając siebie:D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra