ja kupiłem swoją alfe 166 2.0ts w komisie za 12000zł + recykling 500 i rejestracja. rocznik 2000. wnętrze w stanie idealnym. siedzenia skóra w bdb stanie. przebieg 173000 sprowadzona z niemiec. poszła do przeglądu do znajomego i nie była bita. jest za to trochę podrapana ale poprawiona zaprawkami także nie widać. jednak wolałem taką niż całą malowaną (widzę co kupuję)
co zrobiłem w niej po zakupie:
- rozrząd 600zł + 300 robocizna.
- kupiłem jeden przekaźnik za 50 zł robocizna moja.
- wymieniłem podświetlenie jednego wskaźnika 2zł robocizna moja.
- telefon odpaliłem bez problemu
- navi dostałem z płytą więc wiem że działa choć tylko w niemczech ale świadomość jest.
- już ją kilkakrotnie myłem woskowałem, odkurzałem i impregnowałem skórę
nie wiem co będzie dalej ale wiem jedno jak wsiadłem do tego samochodu to już wysiąść nie chciałem. będę o moją alfę dbał, pucował ją i przytulał bo jest to bajeczny samochód. miałem omegę i jeździłem ale to był czołg a alfa to limuzyna.
silnik 2.0 TS nie jest taki najgorszy jak chcesz kogoś łyknąć na drodze to łykniesz, dźwięk przepiękny.
w TOP GEAR Jeremy Clarkson powiedział: "... kto ma ALFĘ ten ma klasę..."