Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
jak chcesz to mam do sprzedania 166 2,5 V6 190KM z 1998 roku z gazem na gwarancji 5letniej w tym roku sprowadzona ze Szwajcarii kolor rosso proteo m.s. rozrząd wymieniany przy 180tys teraz ma 212tys oczywiście książka serwisowa jest cena jaka mnie interesuje około 12tys jak byś był zainteresowany to zapraszam na gg 686891 lub telefonicznie 796860892
 
Ostatnia edycja:
Ale się uśmiałem z tego "znaczka-dzwona" :D Chłopaki często wymieniają przedni znaczek bo blaknie od słońca a tylni rzadko bo jest sporo droższy, połączony z zamkiem. Ja u siebie mam naklejkę na znaczku od kolegi wiertlo i to znaczy że na 99% zrobiłem sobie dzwona heheh Litości.

Moze zle napisalem o co mi chodzi nowy znaczek + auto ze szwajcarii oznacza ze lepiej sie przyjrzec samochodowi bo sprowadzenie stamtad auta jest strasznie drogie. same oplaty to ponad 40% wartosci samochodu (akcyza + vat). W tym przypadku mamy auto za 11 tys z czego 2 idzie dla handlarza zostaje 9 odejmij 40% i wyjdzie ci mniej wiecej suma za jaka samochod zostal kupiony. Nie, za 2 tys frankow nie da sie kupic dobrego bezwypadkowego auta oraz nie, nie da sie obejsc 22% vatu (no ewentualnie mozna go zaplacic w niemczech i bedzie to wtedy 19%). Plus dodaj fakt ze auto jest od handlarza a tu zawsze trzeba weszyc podstep... Teraz moze lepiej wytlumaczylem o co chodzilo mi z nowym logiem z przodu.
 
Ale się uśmiałem z tego "znaczka-dzwona" :D Chłopaki często wymieniają przedni znaczek bo blaknie od słońca a tylni rzadko bo jest sporo droższy, połączony z zamkiem. Ja u siebie mam naklejkę na znaczku od kolegi wiertlo i to znaczy że na 99% zrobiłem sobie dzwona heheh Litości.

Tak troche zwiało szyderstwem... ,,zrobiłem sobie dzwona heheh Litości" jak napisałem jestem świeży w temacie dlatego pytam , a z takimi tekstami pozdrawiam serdecznie...;)

A co do tej alfy , spoko kolego odezwe się pewnie , w ciągu 1,5 tyg. wyjaśni mi się sytuacja czy biorę od kolegi ML-a
 
Chciałbym bardzo automat ale nie za wszelką cene ... Czy są różne rodzaje skrzyń automatycznych bo np. w mercu w124 były dwa rodzaje automatu 4 biegowy niezniszczalny i 5 biegowy totalny nie wypał bardzo drogi w naprawie
W f150 za remąt skrzyni zapłaciłem 3000tys.zł jak to wyglada w 166

Tak, jak koledzy pisali: przed liftem skrzynia 4-biegowa firmy ZF, oznaczenie 4HP20 tylko w V6. Generalnie skrzynia dobra, ale pod warunkiem że ktoś dbał (wymieniał olej, nie katował, nie doprowadził do znacznego wycieku itp.) - przy dużych przebiegach często pada sprzęgło hydrokinetyczne - koszt 600 - 2000 za samo sprzęgło (regeneracja/nowe) + sporo za robociznę. Jak jeździsz automatem to powinieneś wyczuć na próbie że coś jest nie halo (nie może szarpać, przy gazie w podłodze kickdown nawet o dwa biegi). W razie poważniejszych problemów ze skrzynią koszt naprawy może przewyższyć koszt auta :|
Po lifcie w JTD były skrzynie 5-biegowe. Nie znam ich, więc się nie wypowiadam. Osobiście bym nie brał z jednej prostej przyczyny: wersje z tą skrzynią miały ograniczony moment obrotowy (żeby skrzynia wytrzymała) :(

Ogólnie automat 4-biegowy bardzo przyjemny i wygodny, jedyny minus jak dla mnie to strata na przyspieszeniu ze względu na opóźniony start i 4 biegi, a nie jak niektórzy piszą/sądzą zbyt powolne ich przełączanie.

Pozdrawiam,
~tomaz
 
ja kupiłem swoją alfe 166 2.0ts w komisie za 12000zł + recykling 500 i rejestracja. rocznik 2000. wnętrze w stanie idealnym. siedzenia skóra w bdb stanie. przebieg 173000 sprowadzona z niemiec. poszła do przeglądu do znajomego i nie była bita. jest za to trochę podrapana ale poprawiona zaprawkami także nie widać. jednak wolałem taką niż całą malowaną (widzę co kupuję) :)

co zrobiłem w niej po zakupie:
- rozrząd 600zł + 300 robocizna.
- kupiłem jeden przekaźnik za 50 zł robocizna moja.
- wymieniłem podświetlenie jednego wskaźnika 2zł robocizna moja.
- telefon odpaliłem bez problemu
- navi dostałem z płytą więc wiem że działa choć tylko w niemczech ale świadomość jest.
- już ją kilkakrotnie myłem woskowałem, odkurzałem i impregnowałem skórę :)

nie wiem co będzie dalej ale wiem jedno jak wsiadłem do tego samochodu to już wysiąść nie chciałem. będę o moją alfę dbał, pucował ją i przytulał bo jest to bajeczny samochód. miałem omegę i jeździłem ale to był czołg a alfa to limuzyna.

silnik 2.0 TS nie jest taki najgorszy jak chcesz kogoś łyknąć na drodze to łykniesz, dźwięk przepiękny.

w TOP GEAR Jeremy Clarkson powiedział: "... kto ma ALFĘ ten ma klasę..."
 
Moze zle napisalem o co mi chodzi nowy znaczek + auto ze szwajcarii oznacza ze lepiej sie przyjrzec samochodowi

Jak dla mnie wcześniej napisałeś dość wyraźnie że "99%" dzwon... Twój post jednoznacznie sugerował że jak alfa ma nowy znaczek to już była bita. Jak chcesz napisać że Twoim zdaniem warto jej się lepiej przyjrzeć to nikt Ci nie broni ale każdy mógł to odebrać inaczej, np jak ja :D

Tak samo jest z oznaczeniami z tyłu auta (166, V6, 24V, JTD itd). Nie każda Alfa wyjeżdżająca z salonu takie miała. Zależało to od 1 właściciela - czy sobie życzył czy nie. Jak ich nie ma to można się temu przyjrzeć dokładnie, ale sugerowanie "99% dzwona" też mnie śmieszy. Wychodzi na to że mechanik poskładał z ostrej rozpierduchy zgrabny tyłek 166 ale już przykleić znaczka nie potrafił...

Tak troche zwiało szyderstwem... ,,zrobiłem sobie dzwona heheh Litości" jak napisałem jestem świeży w temacie dlatego pytam , a z takimi tekstami pozdrawiam serdecznie...;)

Szyderstwo owszem tam było ale zupełnie nie do Ciebie więc za pozdrowienie podziękuję. Rozumiem że jesteś świeży dlatego każdy próbuje po trochu pomóc ale jak widać z różnym skutkiem. A na przyszłość na forum nie obrażaj się o głupoty ;) Zdrowej Alfy życzę.
 
Moj post odnosil sie do auta z ogloszenia. Nigdzie nie napisalem ze wszystkie auta ze zmienianymi logami sa powypadkowe. Ale Alfa 166 ze szwacjarii kupiona tam za cene seicento plus zmienione logo po prostu smierdzi.
 
Najlepiej to pojechać i zobaczyć na żywo....samochód ma swoje lata, więc takie coś jak obity błotnik, czy zderzak lub cała malowana nie powinny nikogo dziwić. Najważniejsze czy nie jest naruszona cała konstrukcja czyt. podłużnice itp., oraz jeśli coś było, czy jest dobrze poskładane.
 
Tez uwazam ze smialo mozna kupic auto po poprawkach jak ma nieruszona konstrukcje. Mi to nie przeszkadza ze robiony byl blotnik czy klapa. Jak ktos juz chce taki ideal to jego sprawa ale ja sie za tym nie zabijam.
 
A znaleźć samochód 10 letni bez żadnych poprawek blacharskich w dzisiejszych czasach graniczy z cudem :-)
 

Heh, mój taki był, nawet mnóstwo fachowców go potem oglądało że taki ładny niebity. Tylko jak 2 m-ce temu lakier z przodu robiłem bo się zużył nieco, to lakiernik zadzwonił z pytaniem czy wiem że szpachla jest na lewym błotniku :). Ale naprawdę ładnie było zrobione, może nawet fabrycznie :).
 
A znaleźć samochód 10 letni bez żadnych poprawek blacharskich w dzisiejszych czasach graniczy z cudem :-)

Hehe z tym sie kolego zgodze... Kiedys myslalem ze nie jest to wiekszym problemem... Ciekawostka... Ostatnio dostalismy w firmie 4 nowe auta sluzbowe, maja jakies pol roku i przejechane okolo 10 tys na dzis dzien... Dwa z nich juz byly malowane :) Niestety jak samochod jezdzi po miescie to latwo o lekki dzwonek. Niemniej jestem zdania jak koledzy wyzej... Jesli podluznice nie byly ruszone to malowana klapa czy blotnik nie skresla samochodu. Pozdrawiam.
 
Dokładnie, a tym bardziej, że teraz nawet nowe samochody mogą być malowane :-). Wypadki na lawetach i brawura "testerów" z salonu :-). Pozdr
 
Dokładnie, a tym bardziej, że teraz nawet nowe samochody mogą być malowane :-). Wypadki na lawetach i brawura "testerów" z salonu :-). Pozdr

Fakt , Paazik jak patrzę na fotkę twojej alfy to gratulacje , czarna na jasnym wnęchu z jedynymi słusznymi felgami w 166 moim zdaniem , praży niesamowicie :)
 
Witam kolegów, musza za 2,3 miesiace kupić auto ponieważ niestety moja wypieszczona Vectra b 2.5 v6 przestała istnieć.
Od dłuższego czasu rozgladam sie za 166. Czyttam od kilku dni forum, zbieram opinie.
Będe chciał przeznaczyć na auto ok 15 tyś ale dzis przegladajac allegro wpadłem na tę oto 166. Co o niej sądzicie?
http://moto.allegro.pl/piekna-alfa-i1356561424.html
 
ja kupilem alfe 166 2.5l automat 99r, za 7.700zł i to co bylo do zrobienia na gwałt to zawieszenie przód i tam gumy na maglownice zero rdzy mechanik był zdziwiony jak oglądał podłoge a silnik to mówi ze pieknie chodzi może mi sie tak trafiło ale mysle ze za 10-11tys mozna kupic ładna alfe 166 tylko minus ze to auto to alkoholik teraz w zimie w miescie to pali 20l nawet wiecej pozdro
 
Witam kolegów, musza za 2,3 miesiace kupić auto ponieważ niestety moja wypieszczona Vectra b 2.5 v6 przestała istnieć.
Od dłuższego czasu rozgladam sie za 166. Czyttam od kilku dni forum, zbieram opinie.
Będe chciał przeznaczyć na auto ok 15 tyś ale dzis przegladajac allegro wpadłem na tę oto 166. Co o niej sądzicie?
http://moto.allegro.pl/piekna-alfa-i1356561424.html

moim zdaniem nie ma co nawet się bawić w zakup samochodu wartego około 12-13tys za cenę 9tys bo będzie na pewno trzeba dołożyć jakieś 2-3tys + ewentualnie gaz no i pytanie w jakim stanie automat. Ja się przymierzam do sprzedania mojej 166 2,5V6 jak jesteś zainteresowany to się odezwij na gg
 
A ja powtórzę to co zwykle i nie tylko ja jestem tego zdania. Wiadomo że jak za niższą cenę to coś może być nie tak. Ale nie każdy szuka igiełki. Nie każdemu zależy na tym żeby miał perfekt lakier i żaden element nie poprawiany, nie każdy chce kupić wypieszczony. Jest masa ludzi którzy nie mogą na raz wywalić dużej kwoty (np ja) ale chcą przy aucie trochę porobić. Ja zakup swojej potraktowałem "ratalnie". Kupiłem w zapuszczonym stanie. Trzeba było zrobić to i tamto a wyszło jeszcze więcej (jak zwykle). Ale nie spłukałem się od razu i powoli sobie wszystko wyprowadzam. Nie przeszkadza mi to że auto kiedyś miało lakierowane parę elementów. I co z tego. Mi to nie przeszkadza. Moja miała zajechaną turbinę (V6 TB). Ze sprawną musiałbym dać kilka tysięcy więcej a regeneracja kosztowała niespełna 1000.
Tak więc jest kwestją upodobań czy ktoś kupi super za dużą kwotę czy promocyjnie i taniej a później tą różnicę dołoży. Przy czym trzeba kupować z głową i wiedzieć co ile kosztuje. A to jest tylko możliwe jak się trochę zna na autach.
 
Ciekawy jestem jakie beda kom. po tym co ja napisze :)
Ja swoja kupiłem za 4200 99r 3.0 full bez telefonu. Samochód kupiłem w pełni świadomie ze trzeba bedzie dołożyc dobre 7-8 tys. Był delikatnie podrapany progi do wymiany i podobno rozsypana skrzynia (brak 1 i 2 buiegu).
Koleś dał mi fakturę że podobno całe zawieszenie nowe wszystko w aso gdzieś tam robione koszt około 7 tys juz nie pamiętam dokładnie.I co się okazało że jednak to prawda byłem u znajomego na diagnostyce mówił żę wszystko idealnie geometria itd. Jedyny koszt na dzień dzisiejszy to to plastikowe dziadostwo co lewarek trzyma (60 zł). W środe jestem umówiony na wymiane sprzęgła + rozrząd pompa wody termostat koszta z robotą +- 2500zł poprawki lakiernicze + te progi ok.1500. Silnik skrzynia i cała elektryka pracują perfekcyjnie. Może coś jeszcze wyjdzie do roboty ale na dzień dzisiejszy to tyle a zrobiłem od zakupu juz 5000 km (2 tygodnie). Tak że jak widać można kupić za małe pieniądze w dobrym lub zadowaljącym stanie tylko trzeba dobrze szukać i broń Boże nie od handlarzy bo jednemu sam sprzedalem moje wcześniejsze auto (hyundai coupe) w takim stanie i po dość dużym dzwonie a pózniej z tego co mi sie chwalił to sprzedał 2X drożej już pominę te bzdury co były wypisane w ogłoszeniu na alledrogo bo jak to czytałem i to myślałem żę padne po prostu. Ale jednak jakiś chetny na to sie znalazł pomimo tego że z
Niemiec czy z kadś tam mógł by sobie to jeszcze taniej nawet przywieźć (cena auta +opłaty) I to tyle na ten temat by było z mojej strony :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra