Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
rzeczywiście, ale te trzecie światło stopu, czy ono rzeczywiście ma możliwość tak nie równo leżeć??
 
To światło jest jakieś dziwne. Ale to raczej kwestia zdjęcia tak jak z klapą.
Ale apropo poprzednich postów... Śrubki na osłonie za przeproszeniem gówno znaczą. Ja oddaje belle do zaufanego mechanika i prawie za każdym razem mam inne śrubki. Teraz mam 2 takie a 2 inne. Jak ludzie są zarobieni i zajmują się konkretami a nie pierdołami to zdarza im się zgubić twoje śrubki. To zwykłe 10tki, żadna filozofia zmienić sobie na 4 takie same. Tam napisałeś kilka innych rzeczy dyskwalifikujących to auto, ale na niektóre pierdoły trzeba przymknąć oko. Szukasz kilkuletniego auta. Nowe są tylko w salonie.
 
To z Piły sobie darowałem, raz ze ze względu na odległość (ponad 250 do przejechania w jedną strone), a dwa że gość nie chce auta na diagnostykę do salonu fiata (wszędzie tylko nie tam), ponadto auto nie jeżdżone od marca.
 
To z Piły sobie darowałem, raz ze ze względu na odległość (ponad 250 do przejechania w jedną strone), a dwa że gość nie chce auta na diagnostykę do salonu fiata (wszędzie tylko nie tam), ponadto auto nie jeżdżone od marca.

Sam szukałem mojej 166 około 5 miesięcy i kupiłem auto za ponad 20tysi ale jeżdżę nią dwa lata i wszystko tip top niestety jest taka zasada tanio się kupuje to drogo wychodzi..! A tak na marginesie pewnie niedługo będę musiał się pozbyć swojej bo czekają mnie dojazdy do pracy...a swoją robię średnio 6tyś km rocznie i szkoda mi jej i dodatkowo koszty 2.5 V6 bez gazu trochę drogo:D
 
już mam swoją Alfunie :) jak znajdę wolną chwile to dam zdjęcia, no i mam pare pierdół do roboty :(
 
Witam,
Co by nie zakładać nowego tematu, myślę że mogę napisać tutaj.

Znalazłem bardzo ładną 166-tke z silnikiem 3.0, karoseria zadbana, w dwóch miejscach mała rdza (na progu od pasażera przy tylnym kole - 3x3 cm, i na dzrzwiach przednich od pasażera wzdłuż "kantu" drzwi jakieś 5cm, dopiero zaczyna się pojawiać), alfa po wymianie tłumika końcowego i środkowego, oraz całego zawieszenia (wymienione na koni). W środku zadbane, slinik pracuje równo, obroty nie falują, na biegu jałowym dzielnie się utrzymuje lekko ponad 700 obr/min, żadne dodatkowe kontrolki się nie świecą. W środku skóra dość dobrze utrzymana bez przetarć, ogólnie zadbane wnętrze. Przebieg 140kkm, rocznik 99, samochód dwa lata temu przyjechał z Niemiec, w Polsce auto ma przejechane 12kkm, jeździ na oleju 10W-40 SHELL.
Jeżeli chodzi o minusy to w/w rdza (aczkolwiek lakier w naprawdę bdb stanie), niedziałająca lewa tylnia szyba, czasem nie odskakuje kierunkowskaz, do nabicia klimatyzacja (ponoć skończyła się w tym roku po tych upałach, które były). Facet sprzedaje auto bo do firmy potrzebuje dostawczaka, a ma taki tak drugi samochód.

W czwartek wybieram się do ASO (przeglądzik + podłączenie pod kompa), moje pytanie brzmi, czy jeżeli w ASO nie pojawi się nic wzbudzającego wątpliwości warto wziąć auto, gdzie ewentualnie można jeszcze z autem pojechać, ewentualnie na co zwrócić uwagę? Taka jedna rzecz która mnie zastanawia jeszcze, czy dociskając stopy do podłogi wyczuwanie delikatnych drgań jest niepokojącym objawem, czy raczej jest to normalne przy tym silniku?

Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na odpowiedzi/wskazówki :).
 
Witam,
Co by nie zakładać nowego tematu, myślę że mogę napisać tutaj.

(...)

Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na odpowiedzi/wskazówki :).


Co do silnika się nie wypowiem, bo sam mam diesla. Jeśli chodzi o pozostałe sprawy to 166-tki rzadko rdzewieją, ale pewnie w aucie z tego rocznika ma prawo cośtam się pojawić. Roczny przebieg średnio 12 tys/rok - no może ktoś tylko do kościoła jeździł.
Najważniejsze na co warto zwrócić uwagę to w naszych samochodach przede wszystkim zawieszenie i nie chodzi tu o amortyzatory i sprężyny (rozumiem, że te są z firmy koni), ale o wahacze i tulejki. Tutaj nie ma bata na naszych drogach te elementy wytrzymują średnio ok 50 tys. przód i może trochę więcej tył. Na to powinieneś zwrócić szczególną uwagę. Remont zawiechy to wydatek od 3-6 tys w zależności od miejsca, gdzie się to robi.
Jeśli są ksenony sprawdź czy się poziomują i czy nie świecą na żółto (żarnik nowy - 100 zł). Akumulator w tak (przepraszam) starym aucie powinien być już dawno wymieniony(nowy chyba coś z 500 zł - 100Ah). Alfa jest bardzo wrażliwa na spadki napięcia w układzie elektrycznym. Mogą one wpływać na błędy np w funkcjonowaniu esp, abs.
Notorycznym problemem jest nagrzewnica, która lubi cieknąć (nowa z wymiana coś koło 500 zł).
Silniczki w zamkach drzwi lubią się przepalać (wymiana jednego zamka - 200 zł bez robocizny).
Więcej na razie nie pamiętam. Alfę 166 polecam, można się w niej zabujać, ale to auto, które musi być serwisowane na bieżąco i nie jest tanie w eksploatacji (myślę nie tylko o paliwie)
 
kumulator w tak (przepraszam) starym aucie powinien być już dawno wymieniony(nowy chyba coś z 500 zł - 100Ah). Alfa jest bardzo wrażliwa na spadki napięcia w układzie elektrycznym. Mogą one wpływać na błędy np w funkcjonowaniu esp, abs.

Jeżeli chodzi o akumulator to był on wymieniany w zeszłym roku, więc ten element także odchodzi, ale jest wstawiony o pojemności 70Ah tak jak jest to zalecane w instrukcji obsługi, a nie jak piszesz 100Ah - jeżeli będą się pojawiać jakieś kłopoty to wtedy będę myślał nad zmianą akusa na mocniejszy.

Roczny przebieg średnio 12 tys/rok - no może ktoś tylko do kościoła jeździł.

też jestem ogólnie dość sceptycznie nastawiony co do wiarygodności przebiegów jakiegokolwiek auta używanego i taki tak raczej polegam na tym w jakim stanie faktycznym jest auto.

Więcej na razie nie pamiętam. Alfę 166 polecam, można się w niej zabujać, ale to auto, które musi być serwisowane na bieżąco i nie jest tanie w eksploatacji (myślę nie tylko o paliwie)

Zdaję sobie sprawę, że o auto trzeba dbać i zdaje sobie również sprawę, że jest to 3-litrowy silnik i że części nie będą kosztować tyle co do golfa/opla/czegokolwiek innego śmiertelnego co jeździ po polskich drogach ;-), a jeżeli chodzi o paliwo to po zakupieniu auta będę instalował porządną instalacje gazową (tak, tak wiem, taką za 3,5 - 4,5k oczywiście w sprawdzonej firmie - jeżeli ktoś ma jakąś do polecenia na pomorzu to czekam na informację :) )

Za pozostałe rady bardzo dziękuję i czekam na kolejne :)
 
Jeżeli chodzi o akumulator to był on wymieniany w zeszłym roku, więc ten element także odchodzi, ale jest wstawiony o pojemności 70Ah tak jak jest to zalecane w instrukcji obsługi, a nie jak piszesz 100Ah - jeżeli będą się pojawiać jakieś kłopoty to wtedy będę myślał nad zmianą akusa na mocniejszy.

(...)

Zapomniałem, że w dieslach i banzynach są akumulatory o innych pojemnościach - fakt. Dobrze, że jest nowy.
 
Moja Alfa jest z 1999 roku, ta rdza o której piszesz mnie zastanawia, u mnie nie ma ani śladu, nawet pod odpryśniętym lakierem nic się nie pokazuje, sprawdź czy na pewno nie była w tych miejscach robiona blacharka, oglądałem wiele Alf i żadna 166, która była bezwypadkowa nie miała nawet kropki rdzy, korozja pojawia się po naprawach przez pseudo blacharzy, którzy potrafią tylko szpachlować.
 

Oglądałem już pare 166-tek i w zasadzie wszystkie klamki były chropowate/zużyte - jakkolwiek to nazwać. Można to w jakiś sposób wyczyścić/usunąć oczywiście oprócz zakupienia nowych elementów ? :)
 
Poprawcie mnie jeśli się mylę - ale to chyba jest jakiś nikiel czy coś i nic (lub prawie) nic się nie da zrobić. Chłopaki mają pełno części w bazarze do 166 więc kupić 1 lub 2 klamki z anglika nie powinno być ani drogo ani trudno. Ja mam takie "parchy" na jednej klamce ale z tyłu :D więc mi nie przeszkadza.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Potrzebna opinia fachowców

Witam, na wstępie chciałem się przywitac.
Drodzy koledzy potrzebuje waszej pomocy. zabieram sie za zakup Belli 166 i zwracam sie do was z prośbą o napisanie jak najwięcej + i - co do tego samochodu . mam na oku 166 z silnikiem 2,4 jtd 99` i ten sam 00`. prosiłbym o jak najwiecej info na temat awaryjnosci tego samochodu zalet wad, bo tak szczerze mowiac szukajac na gogolach mozna znalesc tylko i wylacznie negatywne opinie osob ktore tak naprawde nie mam nic wspolnego z tym samochodem, a chce zaczerpnac info o zrodel czyli u was, osob ktore ze swoim samochodem przeszły juz nie jedno. prosiłbym o takie info jak np koszty eksploatacji , przykładowe ceny czesci rozrzadu itd itp. mam nadzieje ze pomozecie w podjeciu decyzji Pozdrawiam
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jest sporo na forum. Nie ma róży bez kolców, ale:
- Dla mnie 166 jest bardzo wygodna i dobrze wyposażona, więc w trasę ideał
- Zwłaszcza z dieslem, bo silnik jest elastyczny i mało spala
- auto świetnie wyciszone a 2,4 jak na diesla ma całkiem przyjemny dźwięk
- awaryjność nie zabija. Prawda jest taka, że trzeba dbać i jest to raczej auto dla kogoś, kto mu poświęca czas a nie kogoś kto nie pamięta o zrobieniu na czas przeglądu. Jeśli reagujesz na wszystkie nowe dźwięki, lampki itp to alfa nie zaskoczy Cię nie odpalając/zatrzymując się na drodze.
- jeśli chodzi o części eksploatacyjne nie jest źle. Największym problemem jest zawieszenie, ale i tutaj ceny mocno spadły i ceny są akceptowalne (są np. droższe od tych do 156, ale wystarczają na znacznie dłużej)
- trochę wnerwia mnie osobiście elektryka. Co kilka dni coś mrugnie nie tak jak trzeba i należy poszuka odpowiedniej wtyczki i ją psiknąć kontakt sprayem :)
- o ile auto nie miało poważnego dzwona jest wolne od rdzy ( u mnie w 10 latku ruda jest tylko na belce pod chłodnicą i lewym progu, gdzie poprzedni właściciel odarł lakier butami, choć auto miało jakąś niedużą przygodę, bo zarówno maska, jak i tylna klapa są malowane).
Ciekawe dlaczego chcesz akurat diesla. Ja powiem szczerze bardzo się go bałem (i słusznie, bo zaniedbana przez poprzedniego właściciela awaria turbiny kosztowała mnie zrobienie remontu silnika), ale chyba źle nie jest. Mimo to stawiałem na benzynę, bo one sporo palą, co powoduje, że auta używa się rzadziej, a więc jest mniej zużyte.

Niemniej - o ile nie boisz się "troszczenia się" o auto, nie będziesz miał ze 166 poważnych kłopotów. Ważne jest jedno - serwisować auto samemu, albo znaleźć naprawdę dobry warsztat. Alfy są nieco bardziej wymyślnie skonstruowane niż ople i VW, więc większość operacji wymaga trochę myślenia, co wielu mechanikom nie wychodzi, ale "jakoś" wóz reperują. Niestety musisz tym potem jeździć.

A - jeszcze jedno. Brednie typu "takie awaryjne te auta" wygadują wyłącznie Ci, którzy nigdy w nim nie siedzieli. Wg nich 12 letnia felicja jest na bank lepszym autem, bo to przecież niemal VW.

Gdybyś chciał, żeby ktoś porównał te twoje typy z własnym egzemplarzem pisz na priv. Mój jest daleki od ideału, ale stąd wiem co może być do bani :)
 
Ostatnia edycja:
Jest sporo na forum. Nie ma róży bez kolców, ale:
- Dla mnie 166 jest bardzo wygodna i dobrze wyposażona, więc w trasę ideał
- Zwłaszcza z dieslem, bo silnik jest elastyczny i mało spala
- auto świetnie wyciszone a 2,4 jak na diesla ma całkiem przyjemny dźwięk
- awaryjność nie zabija. Prawda jest taka, że trzeba dbać i jest to raczej auto dla kogoś, kto mu poświęca czas a nie kogoś kto nie pamięta o zrobieniu na czas przeglądu. Jeśli reagujesz na wszystkie nowe dźwięki, lampki itp to alfa nie zaskoczy Cię nie odpalając/zatrzymując się na drodze.
- jeśli chodzi o części eksploatacyjne nie jest źle. Największym problemem jest zawieszenie, ale i tutaj ceny mocno spadły i ceny są akceptowalne (są np. droższe od tych do 156, ale wystarczają na znacznie dłużej)
- trochę wnerwia mnie osobiście elektryka. Co kilka dni coś mrugnie nie tak jak trzeba i należy poszuka odpowiedniej wtyczki i ją psiknąć kontakt sprayem :)
- o ile auto nie miało poważnego dzwona jest wolne od rdzy ( u mnie w 10 latku ruda jest tylko na belce pod chłodnicą i lewym progu, gdzie poprzedni właściciel odarł lakier butami, choć auto miało jakąś niedużą przygodę, bo zarówno maska, jak i tylna klapa są malowane).
Ciekawe dlaczego chcesz akurat diesla. Ja powiem szczerze bardzo się go bałem (i słusznie, bo zaniedbana przez poprzedniego właściciela awaria turbiny kosztowała mnie zrobienie remontu silnika), ale chyba źle nie jest. Mimo to stawiałem na benzynę, bo one sporo palą, co powoduje, że auta używa się rzadziej, a więc jest mniej zużyte.

Niemniej - o ile nie boisz się "troszczenia się" o auto, nie będziesz miał ze 166 poważnych kłopotów. Ważne jest jedno - serwisować auto samemu, albo znaleźć naprawdę dobry warsztat. Alfy są nieco bardziej wymyślnie skonstruowane niż ople i VW, więc większość operacji wymaga trochę myślenia, co wielu mechanikom nie wychodzi, ale "jakoś" wóz reperują. Niestety musisz tym potem jeździć.

A - jeszcze jedno. Brednie typu "takie awaryjne te auta" wygadują wyłącznie Ci, którzy nigdy w nim nie siedzieli. Wg nich 12 letnia felicja jest na bank lepszym autem, bo to przecież niemal VW.

Gdybyś chciał, żeby ktoś porównał te twoje typy z własnym egzemplarzem pisz na priv. Mój jest daleki od ideału, ale stąd wiem co może być do bani :)

premek dziekuje Ci bardzo za pierwszą dosc konkretna opinie , pytasz dlaczego akurat diesel ..a dlatego ze obecnie jezdze vectra b w dieslu i jakos sie juz tak przywiazalem do tego ze mniej spali a i pare groszy mnie na stacji wydam, bardzo mi pomogles dosc obiektywna ocena . Pozdrawiam
 
Co do spalania to diesel jest oszczędny, ale tylko jeśli jeździsz w trasy, albo masz, jak ja dojazd do pracy, gdzie średnia prędkość to 60-70 km/h. Jeśli jeździsz po mieście to jtd spali nawet ponad 10 litrów (chociaż mój rekord to ok 11 w bardzo gęstym ruchu w centrum Gliwic).
Jeśli przesiadasz się z Opla awaryjności się możesz nie bać, bo 166 jest wykonana znacznie lepiej. Ceny części natomiast będą wyraźnie wyższe (choć oczywiście nie wszystkie), bo do Opli jest ogrom zamienników - wiele kiepskich, ale za to bardzo tanich.
Różnica w odczuciu podczas jazdy jest jednak ogromna. To zupełnie inna liga samochodów.
Żeby nie było, że straszę Cię kosztami - one nie są wysokie. Zwyczajnie nie będą takie jak w corsie, czy SC, ale już z E39, MB W210 czy jakimś A6 można je spokojnie porównywać.
Mnie najwięcej kosztują te rzeczy, które wymieniam, bo poprzedni właściciel miał auto w d...e i robił tylko to co było niezbędne do jazdy, więc teraz kupuję różne spryskiwacze do reflektorów, gałki, kierownice itd. Usterek mechanicznych, które powstały po zakupie póki co brak.
 
Witam!

Pytanie nasuwa mi się następujące :)

Czy poliftowe 166 można przerobić wizualnie na MKI? Czy jest to plug&play, czy grubsza rzeźba?

Jakie jeszcze różnice występują w tych modelach?

Mały OT: Może to wiecie, a może nie ;)

Dowiedziałem się, że czarna 166*, którą jeździli Fred i Grucha w "Chłopaki nie płaczą" należała ówcześnie do Grzegorza Dukiewicza** i była przez parę lat jego prywatnym autem :D

picture44e.png


Natomiast żółte autko należało do Martyny Wojciechowskiej i dziś jest do kupienia w Warszawie! (jest w posiadaniu innego właściciela, ale ma te same blachy, które miał w filmie)

picture45.png


*Od niej zaczęła się moja miłość do tego auta
**Jeden z warszawskich dealerów AR
 
Amortyzatory
Powrót
Góra