Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Co do elektryki i elektroniki - trzeba szukać egzemplarza bez najmniejszych podejrzeń. W tym aucie drobnostka może okazać się kosztowna.

Samochody bezwypadkowe z autentycznym przebiegiem powinny mieć ładne wnętrze, może kierownicę przetartą ale nie wytartą, nie powinno "emitować" trzasków wewnątrz, co najwyżej drobne poskrzypywanie w ol\kolicach podsufitki.

Osobiście celowałbym w rocznik '00, pod koniec '99 i początkiem 2000 w 166 pojawiło się dużo modyfikacji, m.in. polepszenie materiałów wykończeniowych, zmiana nastawów zawieszenia, lepsze audio. Mniej przejmuj się usterkami zawieszenia (stuki, puki), to wszystko można łatwo wymienić i "wliczyć" w cenę auta. Wystrzegaj się nierównego ciągnięcia silnika (większość usterek to typówki w stylu nieszczelny EGR, dziury w dolocie, ale są jeszcze rzeczy nieodkryte, z kolegą premek dumamy nad jednym, po opisie identycznym objawem i jeszcze nie doszliśmy przyczyny). Pamiętaj, że auto 10-letnie poza uszkodzeniami wynikającymi ze zużycia (starta kierownica, gałka, załamana skóra na fotelach) powinno wyglądać jak nówka. Jeżeli wnętrze jest zaniedbane, nawet przy 100% pewności, że przebieg jest autentyczny, nie ma co liczyć na to, że reszta auta jest zadbana.

Osobiście obejrzałem 5 aut przed zakupem. Nie latałem z miernikiem grubości lakieru, bo obcierki i lekkie stłuczki nie dyskwalifikują auta. Jeżeli auto miało stłuczkę i zostało złożone starannie, nie zobaczysz niczego niepokojącego. Jeżeli złożono je niezdarnie - miernik grubości lakieru nie będzie potrzebny, zauważysz.

Gałki od ICS na 99% będą wyglądały jak po przebiegu pół miliona, ale to norma :D

Taki przykład:
http://otomoto.pl/alfa-romeo-166-2-4-jtd-146-km-navi-C11145045.html
Auto nie warte nawet 3ooo zł. Zdjęcia niewyraźne w komisie? Nawet telefon zrobiłby lepsze.
http://otomoto.pl/alfa-romeo-166-C14340621.html
Auto ma otwartą klapę. Czemu? Bo było z tyłu składane i klapa się nie schodziła (kiedyś był wystawiony z zamkniętą - stąd wiem). Ładnie zamaskowany brak zmieniarki fabryczną osłoną na aku - w 2001 i w tej opcji była standardem. Skoro doszło do zmieniarki - dzwon musiał być niezły. Jak popatrzysz na zdjęcie wnęki bagażnika - na prawej krawędzi przy zderzaku widać brud, na lewej czyściutko. Bez miernika daję Ci 100% że była bita. Czy należy się tego bać? Może zostałą dobrze wyklepana? Gdyby tak było, o takie pierdoły też by zadbano.

Nie należy bać się autentycznego przebiegu z dwójką z przodu. Sam kupiłem auto z przebiegiem 206tkm.
 
Ostatnia edycja:
moja ma 233777 przelotu i lata jak nowa , a ten co myśli ze kupi auto jakiejkolwiek marki 10 letnie i przelotu będzie miał 140 tys to się z lekka przejedzie

u mnie jedynie co padło odkąd jeżdżę to wiązka tylnej klapy nie świeci się jedno światło w klapie i ostatnio elektryczne otwieranie bagażnika
 
Moja 272 tys. na dziś. Przynajmniej jest szansa, że prawdziwy. Lakierowanych też bym się nie bał i prawdą jest, że kierownica, skóra na fotelach i gałka może być wytarta.
Co do elektroniki - wszystko da się ogarnąć, ale nie można zlecać tego elektrykom, tylko walczyć samemu. Inaczej koszt naprawy faktycznie zabija.
Nierówne ciągnięcie - tutaj faktycznie rzeczy nieodgadnione. Obecnie stawiam na kierownice w sprężarce.
Tak poza wszystkim - auto ma trochę usterek, 10 lat, 270 tysięcy przebiegu a jazda nim to czysta przyjemność. Jedzie cicho, równo, gładko. Jeśli wsiadasz i masz wrażenie, że jedziesz 10 letnim punto to odpuść. Jeśli po krótkiej przejażdżce czujesz, że "trzyma się kupy" to pewnie warto wziąć, a zauważone problemy negocjować
 
Mnie tez się świńskie oczka oryginalnej 166 podobają bardziej niż poliftowe. Co do zmian - jest na forum opis w drugą stronę to i różnice znajdziesz, ale taka operacja ma chyba sens wyłącznie jeśli auto ma przód uszkodzony.
 
potwierdzam to, co koledzy napisali i dodam od siebie parę groszy:
- przy przebiegu 180tys. wnętrze powinno wyglądać prawie jak nowe, pomijam dywaniki i lekko wytartą kierownicę (+oczywiście nieszczęsne gałki od ICS :D )
- wyciszenie wnętrza w 166 jest rewelacyjne, podczas jazdy powinieneś usłyszeć wszystkie drobne dźwięki w środku - mnie np. denerwuje skrzypienie uszczelek drzwi
- naprawa zawieszenia (w tym amortyzatory) to drogi biznes rzędu kliku tysięcy, więc jeżeli auto nie jest sztywne, coś stuka i nie prowadzi się jak po sznurku to mocno negocjuj
- spasowanie blach na zewnątrz jest idealne, wszelkie druciarskie naprawy wychwycisz porównując lewą stronę do prawej, drzwi powinny chodzić "jak w lodówce"
- elektryka: sprawdź wszystkie szyby, lusterka, powachluj w manualu klimą/obieg wewnętrzny i sprawdź czy to działa (temp., klapy) i czy nie wywala po jakimś czasie błędu na ICS pt. "air conditioner fault"
- naciskając mocno ręką na siedzenie pasażera powinna zapalić się kontrolka od poduszek - ostrzeżenie o włączonej poduszce jak wieziesz fotelik z dzieckiem
- pamiętaj, że za listę "małych pierdółek", które w oplu kosztowałyby 500zł w 166 możesz zapłacić 2000zł albo i więcej - poruszając się w tej klasie nie jest tak drogo, ale przechodząc z niższych klas trzeba się przyzwyczaić ;)

to chyba tyle... udanych łowów :)
 
tomaz zwrócił uwagę na istotną rzecz - jeśli coś kiepsko pasuje to nie daj sobie wmówić, że to fiatowska jakość, bo jakość 166 naprawdę jest rewelacyjna. Wszystko jest poskładane dokładnie i równo.
 
Na co trzeba zwrocic uwage koledzy pisali juz w tym temacie wczesniej. Spryskiwacze sa tylko przy ksenonie... Jesli chodzi o ten egzemplarz to z przodu logo alfa romeo jest nowe z tylu stare czytaj na 99% byl dzwon... Kierownica strasznie skatowana. Ale za taka kase nie ma sie co ludzic ze da sie znalezc dobra 166 tak ze zastanow sie 2 razy bo pewnym jest ze do tego auta dolozysz jeszcze i to nie malo. Aha... ten egzemplarz chwile juz stoi na otomoto.
 
spryskiwacze nie były tylko przy xenonach, ja mam oryginalne soczewki i zderzak ze spryskiwaczami bo w takiej konfiguracji auto zostało zakupione w fabryce, wiec nie wprowadzaj kolegi w błąd, z reszta za ta kasę nie spodziewał bym sie super stanu, min 15k , no ale kupując to auto trzeba się liczyć ze zawiecha może być do roboty a tanie to nie jest
 
Tak, spryskiwacze można było domówić do soczewek. Nie tylko w ksenonach.
Szukając w tym przedziale cenowym kolega raczej nie poszukuje igiełki... :) ja bym pojechał, obejrzał bo może wiele do roboty nie będzie.
 
sorry sorry glowe bym dal sobie uciac ze spryski byly tylko przy xeno. ale jesli sie pomylilem to przepraszam :)
 
Daltego też pytam , oczywiścię zadaję sobie sprawe że za 10 igły się nie kupi , w temacie alfy jestem nowy ale trochę siedzę w mercedesach , pasja głównie do modelu w124 , sam szukałem 124 3.0 coupe 6 miechów i ceny zaczynają się od 7-8 kończąc na 25-30 , swoją sprzedałem za 25 ale wielu szuka tańszego rozwiązania , a teraz szukam autka do użytkowania ale też dbania , mercedesem nie jezdziłem w deszcz a co dopiero w zimę, przebieg 3500tys.km przez 2 lata :P
Mam przeznaczone na 166 ok 14 tys. silniki to 2.4 lub v6 ale z gazem raczej z nastawieniem na ciemny kolor i skóre , może macie coś ciekawego do polecenia...Alfa ma mi służyć do jazdy bo zabawkę już mam :


 
Tak zwykle było bo do ksenonów spryski są obowiązkowe a do soczewek trzeba było dopłacić. Mało kto to brał bo dopłata duża a efekt mizerny. Ale zdarzały się spryskiwacze do soczewek.

Za 14 możesz kupić już niezłą V6 ale bez gazu. Nie złą ale nie idealną. Ale różnie bywa. Niektórzy myślą że prawie idealna to do wymiany jeden wahacz i zaniedbane wnętrze a dla innych "prawie" to wszystkie zawiasy do wymiany.... Trzeba zobaczyć ale jak lubisz pogrzebać co nie co i nie zraża cię to, to za tą kasę kupisz 166, porobisz i będzie git
 
Ostatnia edycja:
Po zakupie 166 nastawiam się na zrobienie rozrządu przeznaczam na to 1500-1700zł powieccie Mi czy się myle...
Podstawowe żeczy czyli płyny filtry oleje ale nie chciałbym robić zawiechy więc jak mam się tego ustrzec ? Przy spr. na stacji diagnostycznej to raczej wynikienie... A co do tej 166 z allegro jak jest prawdopodobieństwo dzwona bo inny znaczek to narazie , szkoda mojego czasu auto może być zaniedbane wiualnie ale nie po bombach...:)
 
Ostatnia edycja:
Jak na stacji diagnostycznej bardzo wnikliwie przetrzepie i nic nie znajdzie to super. Ale jak będzie miał jeden wahacz czy dwa to nie ma tragedii.
Gorzej jak wszystko się "telepie"... nie bierz.
 
Chciałbym bardzo automat ale nie za wszelką cene ... Czy są różne rodzaje skrzyń automatycznych bo np. w mercu w124 były dwa rodzaje automatu 4 biegowy niezniszczalny i 5 biegowy totalny nie wypał bardzo drogi w naprawie
W f150 za remąt skrzyni zapłaciłem 3000tys.zł jak to wyglada w 166
 
W przedliftowych były tylko cztero biegowe. Ile remont nie wiem. Generalnie to w 166 te skrzynie się nie psują. Nie słyszałem żeby się psuły. Nie twierdzę że w ogóle się nie psuje bo zaraz się ktoś do mnie przygryzie :) ale z tego co wiem są bardzo solidne. Piątki były w poliftowych JTD 175KM.

Aha, w przedliftowych JTD nie było automatu. Tylko w V6 3.0 i 2.5.
 
Ostatnia edycja:
Ale się uśmiałem z tego "znaczka-dzwona" :D Chłopaki często wymieniają przedni znaczek bo blaknie od słońca a tylni rzadko bo jest sporo droższy, połączony z zamkiem. Ja u siebie mam naklejkę na znaczku od kolegi wiertlo i to znaczy że na 99% zrobiłem sobie dzwona heheh Litości.

Jeśli chodzi o zawiechę jest naprawde ciężko znaleźć model w stanie idealnym, ale drobne zużycie jest do zaakceptowania biorąc pod uwagę że wachacz TRW kosztuje 200zł. Diagnostyka i ogarnięty mechanik wychwyci luzy.

Rozrząd w JTD to kwota poniżej 1000zł a przy V6 można się zamknąć w 1500.

Była 4 i 5 biegowa w automacie w zależności od rocznika.
 
Instrukcja mówi że w przedliftowych była tylko czwórka w V6. Po lifcie była czwórka w V6 i piątka w JTD. Tak mówi instrukcja a ja nie widziałem innych kombinacji na rynku. Podpieram się danymi z "papiera" .
 
Amortyzatory
Powrót
Góra