Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Ja szukałem alfy ponad 6 miesięcy PONAD!!!. Obejrzałem chyba z 20 samochodów z internetowej szrotwni zwanej....... (nie obrażając internetowych serwisów giełdowych). Przejechałem pół Polski albo i całą......
Samochody oferowane jako igły okazywały się kapciami. Po jeden powinienem pojechać z kijem na nie z miernikiem do lakieru i kablem do kompa.
I standardowo najciemniej pod latarnią. Kupiłem samochód w swoim mieście "prawie taki jakiego szukałem".


Hmmm to sporo ja już szukam z 2 miesiące... Haha masakra można się tutaj pośmiać ale takie mamy realia :D wszystko cacy pięknie na zdjęciach i opisach i na tym się przeważnie kończy... Ja poszukuję 2,4 jtd, czarna i tylko czarna, bez drewna, najlepiej skóra, kwota + - 16000 zł :)
 
Amen.
Chcesz coś zrobić dobrze to zrób to sam.... A wtedy zrobisz raz i po temacie. A jak kupisz 166 bo ładna ale klucza się nie imasz to polegniesz. Bo ani nie kupisz dobrego egzemplarza ani go nie utrzymasz w należytym stanie.

W Twojej kwocie to nie ma tragedii.
 
Co racja to racja. Części nie są bardziej drogie niż do audi czy VW. ale jak coś potrafisz zrobić sam to duuuużo zaoszczędzisz...
A ten samochód lubi ład bo inaczej nie będzie ci sprawiać frajdy z jazdy.]
Po prostu nie wypada, żeby w alfie coś nie grało...
 
Ostatnia edycja:
Czy istnieje możliwość aby Alfa Romeo 166, 2001 rok 2,4jtd posiadała przebieg 150,000 km ???
 
Witam istnieje taka mozliwość ja posiadam moja Alfę tez z 2001 r i mam przejechane 85 tys km.przebieg jak najbardziej faktyczny.
 
Nie podważam niczyjego przebiegu ale to graniczy z cudem. Tak więc byłbym ostrożny. Aczkolwiek nawet duży przebieg w tych silnikach nie robi na nim wrażenia tak więc nie obawiaj się nawet jak ma sporo ponad 200tys km.
 
Ja uważam że to mało realne. Wychodzi 15000 / rok dieslem ? Nie kupuje tego. Zdarzają się napewno ale to wyjątki i mało kto taką sprzeda. Przebieg rzędu 200K nie robi na silniku wrażenia - zgadzam się - ale na osprzęcie do niego już tak. Termostat, alternator, wysprzęglik, poduszki silnika, kompresor klimy itd... To wszystko dostaję jednak po dupie.
 
Nawet na V6 przebieg powyżej 200 tys nie robi wrażenia ale na reszcie podzespołow juz tak i nieważne jak auto jest zadbane, czym wiekszy przebieg tym wieksze ryzyko usterki, niestety:(
A co do przebiegu 150 000 w 10 letnim aucie?? Czemu nie tylko niespodziewać się ceny jak trupy z zachodu...
 
Nawet na V6 przebieg powyżej 200 tys nie robi wrażenia ale na reszcie podzespołow juz tak i nieważne jak auto jest zadbane, czym wiekszy przebieg tym wieksze ryzyko usterki, niestety:(
A co do przebiegu 150 000 w 10 letnim aucie?? Czemu nie tylko niespodziewać się ceny jak trupy z zachodu...
potwierdzam, cena o czymś świadczy. Nikt dziś nie robi super promocji na dobry samochód, bo każdy wie ile kosztuje utrzymanie samochodu w szyku..
Jeżeli chodzi o przebiegi to na każdej dużej pojemności duży przebieg nie robi wrażenia.
 
(...) trupy z zachodu...
Na początek witam, zalogowałem się tu ponieważ szukam informacji o tym modelu z perspektywą zakupu. Nie mogę zgodzić się z powyższą opinią ponieważ moim zdaniem daleko bardziej trupowate okazują się auta eksploatowane na naszych ojczystych nawierzchniach, oprócz tego istnieje spore ryzyko zakupu samochodu od "kapturka", który mając prawo jazdy krócej niż termin do spożycia twarogu zakupił samochód "podpalając się" jego osiągami a następnie osiągi te wielokrotnie testował nagrywając filmy i chwaląc się nimi na popularnym portalu (YT) a gdy już zamordował samochód postanowił się go pozbyć... Moje dotychczasowe doświadczenia są odmienne tj. samochody używane "zakupione w polskim salonie" są w gorszej kondycji niż "sprowadzone", są większe wątpliwości co do ich autentycznego przebiegu, jakości serwisowania, używanych płynów, paliwa itp. Nie jestem żadnym handlarzem itp. ale po prostu czynię spostrzeżenia i jeżdżę zarówno po naszych "drogach" jak i po drogach niemieckich (na tych zawieszenie prawie nie pracuje :rolleyes: więc i się nie zużywa tak szybko), do tego dochodzi jeszcze mentalność użytkowników - w np. Niemczech łatwiej jest kupić samochód od 1-go właściciela, którym na pewno nie był jakiś małolat (samochód nie był tani) a w Polsce auto przechodzi z rąk do rąk i to coraz młodszych...
To tyle moich spostrzeżeń a teraz dlaczego A166: zastanawiałem się nad wyborem pomiędzy Audi A8 i BMW 7 i zupełnie przypadkowo natrafiłem na A166, z ciekawości przejechałem się do komisu (tylko po to by się "przymierzyć"), zasiadłem wewnątrz i... to jest to! Moja żona również podzieliła mój zachwyt. Audi jest zbyt "inżynieryjne", BMW zbyt "dyrektorskie" a Alfa... służy do dawania radości (choć wielu użytkowników "niemieckich traktorów" uważa, że do dawania zmartwień :rolleyes: - to samo z resztą mówili gdy kupowałem obecnie używaną Renault Laguna, która zamiast- jak "niemiec" - wytrząsać mnie na dziurach przepływa nad nimi a jej fotele biją na głowę wszystkie taborety made in Germany). Niestety nieszczęściem A166 jest to, że bardzo mocno traci ona na wartości i przez to stać na nią małolatów, którzy wyprawiają z nią karygodne rzeczy...
Ps. jak to jest z tą legendarną awaryjnością Alfa Romeo?
 
Rozumiem ze auta z zagranicy maja mniej wyeksploatowane zawieszenie ale za to znacznie bardziej pozostale elementy. Robia wieksze przebiegi.
Jezeli chodzi o awaryjnosc to jest po prostu problem z kupnem nie dobitego. Jest malo egzemplarzy, malo kto potrafi je naprawiac wiec w tym wypadku chyba lepiej kupic z "zachodu". A w polsce miec sprawdzony serwis (nie konecznie aso). W przeciwnym wypadku bedzie awaryjna bo po prostu nikt dobrze nie umie usunac pierwotnej usterki. Dlatego ja naprawiam sam i nie mam problemu a alfa. Aczkolwiek to nie jest niezniszczalny czolg. Z wloskimi autami trzeba sie delikatniej obchodzic.
 
(...) Jest malo egzemplarzy, malo kto potrafi je naprawiac wiec w tym wypadku chyba lepiej kupic z "zachodu".(...) Z wloskimi autami trzeba sie delikatniej obchodzic.
Dziękuję za odpowiedź, właśnie z tego powodu wolałbym szukać np. w Niemczech bo jak obejrzałem kilka egzemplarzy w kraju to... (poprzedni właściciel powinien mieć sądowy zakaz używania AR):(. Co do obchodzenia się to uważam, że jest to samochód dla dojrzałego, rozważnego człowieka ceniącego komfort i styl a mocny silnik jest w nim niezbędny dla wykonywania sprawnych i bezpiecznych manewrów nie zaś do "palenia gumy" itp. szczeniackich popisów - do tego służą VW i BMW3. Ten samochód, szczególnie z wnętrzem w drewnie (przepiękna drewniana kierownica!) i beżowej skórze doskonale wpisuje się w styl nieformalnej elegancji: wełniana sportowa marynarka, takież spodnie, dobry zegarek... :) Piękne auto...
 
prócz tego istnieje spore ryzyko zakupu samochodu od "kapturka", który mając prawo jazdy krócej niż termin do spożycia twarogu zakupił samochód "podpalając się" jego osiągami a następnie osiągi te wielokrotnie testował nagrywając filmy i chwaląc się nimi na popularnym portalu (YT) a gdy już zamordował samochód postanowił się go pozbyć...

mhm, mam niecałe 22 lata, prawo jazdy od ponad 3 lat (wszystkie kategorie), śmigam AR 166 po lifcie, 2.4, auto kupiłem z miłości, robiąc poprzednim ponad 2 tyś km po całej polsce żeby trafić tą idealną, filmików na yt nie wrzucam choć lubię czasami szybciej pojechać, gumy nie palę a bmw i vw się brzydzę. W alfię robie wszystko na czas a nawet dużo przed, 3 razy w roku lece do dbd mechanika na kontrole... też jestem "kapturkiem" ?
 
Ostatnia edycja:
mhm, mam niecałe 22 lata, prawo jazdy od ponad 3 lat (wszystkie kategorie), (...) filmików na yt nie wrzucam choć lubię czasami szybciej pojechać, gumy nie palę a bmw i vw się brzydzę. (...) też jestem "kapturkiem" ?
Czyli nie do Ciebie adresowana była moja wypowiedź :beer:.
KamilloV8 napisał:
W alfię robie wszystko na czas a nawet dużo przed, 3 razy w roku lece do dbd mechanika na kontrole...
to mnie trochę niepokoi :rolleyes:.
 
smiesza mnie teksty typu brzydze sie audi i bmw, kup 166 zadbane to bedziesz zadowolony, tanie oferty odrzucaj na starcie
 
smiesza mnie teksty typu brzydze sie audi i bmw, kup

chodziło mi bardziej o gust. Nie wszystko musi się wszystkim podobać :)

---------- Post added at 22:03 ---------- Previous post was at 21:57 ----------

Jeśli chodzi o kupno samochodu to są podzielone opinie, jedni mówią, że z kraju lepiej bo wiadoma historia a inni, że lepiej z zachodu. Otóż moje zdanie jest takie (zawsze tak robię i nigdy się nie przejechałem) iż zawszę wypatruję za granicą (niemcy, benelux) oferty auta lekko rozbitego w sensie delikatna stłuczka, a nie jakieś konkretne dachowanie z owinięciem dookoła słupa, ściągam go do PL i robię u zaufanego mechanika - takie auto wyrwie się dużo taniej a przynajmniej człowiek wie na czym siedzi i wie jak ma zrobione i co. Nie oszukujmy się... kto sprzedaje prawie nowe auta za "pare złotych" i jak w tych czasach się komuś udowodni że np dany element był wymieniany? nie trzeba kitować ani nic... wstawia się po prostu nowy. Kupując auto lekko stuknięte od pierwszego właściciela ma się pewność, że nic w nim nie było wcześniej czarowane itp
 
To że dogląda się auto kilka razy w roku nie oznacza że się tyle robi :D
 
Wiadome jest, że większość sympatyków naszej ukochanej marki, nie lubi VW i BMW. Statystycznie rzecz biorąc te dwie ostatnie marki (używki sportowe) kupują "wieśniaki" stąd negatywne odczucia, w alfach też się zdarzają tacy ludzie choć jest ich mniej. Przy zakupie wydaje mi się że łatwo jest wyczuć, jak kto dba o samochód. Ja mam np egzemplarz z Niemczech, kupiłem go z fakturą od poprzedniego właściciela i w 2007r zapłacił on 6500 Euro i kupił w go w ASO w niemczech od pierwszego właściciela, bo zostawił go w rozliczeniu. Ale takich rodzynków jest ciężko szukać :-) Może miałem szczęście, albo to przeznaczenie.

Ogólnie rzecz biorąc Alfa to piękny garnitur, a jak wiemy o garnitur się dba i nie idzie się w nim na piwo tylko do restauracji, gdzie jest ekskluzywnie, więc Alfa to nie auto na brutalną, nieokrzesaną jazdę, tylko na dostojne przemieszczanie się.
 
Podsumowując, bardzo ale to bardzo trudno jest znaleźć dziś dobry samochód i to nie tylko alfę.
Faktem jest, że alfy nie kupi przysłowiowy burak bo go odstrasza nie potwierdzona moim zdaniem opinia o awaryjności auta.
Co do silnika to uważam, że im mocniejszy tym lepszy, ale to już kwestia charakteru i stylu jazdy. To jest sportowa limuzyna i dbać o nią trzeba, żeby dawała satysfakcję.
Ludzie kupują BMW, VW i inne marki bo jest ich od cholery na rynku. Dobrą alfę widziałem tylko kilka razy. Ludzie dojeżdżają te samochody nie dokonując wymaganych napraw jak potrzeba. A potem są tego efekty choćby w postaci opinii o awaryjności.
Jeżeli ktoś będzie chciał kupić alfę to ją po prostu kupi nie oglądając się na opinię innych.
Jedyne co mogę potwierdzić na 120% to fakt, że każdy się obejrzy za ładną alfą, choćby była stara.
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra