Na początek witam, zalogowałem się tu ponieważ szukam informacji o tym modelu z perspektywą zakupu. Nie mogę zgodzić się z powyższą opinią ponieważ moim zdaniem daleko bardziej
trupowate okazują się auta eksploatowane na naszych ojczystych nawierzchniach, oprócz tego istnieje spore ryzyko zakupu samochodu od "kapturka", który mając prawo jazdy krócej niż termin do spożycia twarogu zakupił samochód "podpalając się" jego osiągami a następnie osiągi te wielokrotnie testował nagrywając filmy i chwaląc się nimi na popularnym portalu (YT) a gdy już zamordował samochód postanowił się go pozbyć... Moje dotychczasowe doświadczenia są odmienne tj. samochody używane "zakupione w polskim salonie" są w gorszej kondycji niż "sprowadzone", są większe wątpliwości co do ich autentycznego przebiegu, jakości serwisowania, używanych płynów, paliwa itp. Nie jestem żadnym handlarzem itp. ale po prostu czynię spostrzeżenia i jeżdżę zarówno po naszych "drogach" jak i po drogach niemieckich (na tych zawieszenie prawie nie pracuje

więc i się nie zużywa tak szybko), do tego dochodzi jeszcze mentalność użytkowników - w np. Niemczech łatwiej jest kupić samochód od 1-go właściciela, którym na pewno nie był jakiś małolat (samochód nie był tani) a w Polsce auto przechodzi z rąk do rąk i to coraz młodszych...
To tyle moich spostrzeżeń a teraz dlaczego A166: zastanawiałem się nad wyborem pomiędzy Audi A8 i BMW 7 i zupełnie przypadkowo natrafiłem na A166, z ciekawości przejechałem się do komisu (tylko po to by się "przymierzyć"), zasiadłem wewnątrz i... to jest to! Moja żona również podzieliła mój zachwyt. Audi jest zbyt
"inżynieryjne", BMW zbyt
"dyrektorskie" a Alfa... służy do dawania radości (choć wielu użytkowników "niemieckich traktorów" uważa, że do dawania zmartwień

- to samo z resztą mówili gdy kupowałem obecnie używaną Renault Laguna, która zamiast- jak "niemiec" - wytrząsać mnie na dziurach przepływa nad nimi a jej fotele biją na głowę wszystkie taborety made in Germany). Niestety nieszczęściem A166 jest to, że bardzo mocno traci ona na wartości i przez to stać na nią małolatów, którzy wyprawiają z nią karygodne rzeczy...
Ps. jak to jest z tą
legendarną awaryjnością Alfa Romeo?