• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Zakup Alfy 166

  • Autor wątku Autor wątku tomasz25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
  • Tagi Tagi
    zakup
Czesto auta sa zapuszczone bo nikt w okolicy lub dotychczasowy pan tadziu nie potrafia usunac usterki. Maja nawet problem z wymiana filtra oleju (powaga - w v6). A potem psiocza.
 
Kolega ma "firstone" ma niepodważalną rację, każdy się obejrzy za Alfą która będzie czysta, zadbana, wyróżnia się z tłumu wszystkim :-)
 
Nie ma co snuć filozofii wielkiej. Z zakupem Alfy jest jest z każdym innym autem, trzeba bardzooo uważać na to co sprzedający nam "wciska" bo często on chce sprzedać a my cali w emocjach chcemy kupić i tu jest ZONK, ja zawsze na zakupy zabieram pesymistę i marudę, najlepszy doradca przy zakupie.
Jest na rynku jak już wspomnieliście wiele Alf 166 spod "igły" za 7 czy 8 tys., kurde nie oszukujmy się zapewne są to wyeksploatowane sztuki które z racji ceny można upchnąć w ludzi sprzedając im bajki o tym że za takie pieniądze można mieć fajne autko z klasy wyższej...
Jak chce się mieć wyczesaną Alfkę to po pierwsze trzeba ja kupić nie za przysłowiowa złotówkę, najlepiej od Alfisty a i to nie gwarantuje ze wszystko jest OK. Wiem z autopsji... Kupiłem od Alfisty ale żeby była taka jak jest teraz to musiałem się sporo napracować i zainwestować. Z Niemiec czy z Belgii czy z Polski czy ze Szwajcarii zawsze można trafić na bubel, jak kros nie pilnował i nie dbał to sprzedaje szmelc, a ze Szwajcara stać na ASO...to co że go stać jak w ASO pracują praktykanci albo ludzie którym już się nie chce (patrz temat Teksty usłyszane w ASO:))... bo nie przypuszczam żeby Polska wiele odstawała od reszty...jak się mylę to ostatnie zdanie usuwamy:)
 
to co że go stać jak w ASO pracują praktykanci albo ludzie którym już się nie chce (patrz temat Teksty usłyszane w ASO:))... bo nie przypuszczam żeby Polska wiele odstawała od reszty...jak się mylę to ostatnie zdanie usuwamy:)
Ja bym się jednak do końca z Tobą nie zgodził,ponieważ jest dość duża różnica między ASO w Polsce,a Niemcami czy Szwajcarią! U nas chcą szybko załatwić sprawę ściągnąć kasę i do widzenia,za odrą i dalej na zachód jest wyższa kultura chęć pomocy klientowi,przywiązanie go do marki i serwisu! Niestety im dalej na wschód tym większe barbarzyństwo ...
 
No kłócił się nie będę bo nie miałem styczności, jeśli tak jest to zazdroszczę kolegom Alfistom z Europy przez duże E. Co nie zmienia faktu że do zakupu trzeba podejść z głową i nie liczyć ze sprzedający to Nasz Przyjaciel, chyba że to maniak jak co niektórzy tutaj, wtedy można trochę odpuścić. To że auto przyjechało z zachodu nie znaczy że można uwierzyć z bajki sprzedającego...po prostu chyba nie ma zasady i złotego środka, jak ktoś kupi ode mnie auto to lewym jajem ręczę:) ale...ja Alfki sprzedam, bo już jesteśmy po Ślubie hehhe:)
 
ASO to nie wszystko. Po to jest forum afly, po to są schematy w internecie, żeby można było samemu sprawdzić co pod maską piszczy. A kwestię wyboru czy naprawiam u Stefana w garażu czy w ASO to już inna bajka.
Wielu z Nas samemu naprawia swoje samochody bo:
1. Tak jest tanij
2. Daje to satysfakcję
3. Jak zrobię sam to wiem czym jeżdżę.
4. Żadne ASO nie zagwarantuje Ci, że za tydzień do niego nie wrócisz z tą samą usterką.
5. Stefan z garażu bardzo często wie więcej niż praktykant z ASO.

Jeżeli obraziłem kogoś z ASO to przepraszam bo nie miałem takiego zamiaru :D.
 
Ostatnia edycja:
Obra ASO w Polsce ilustruje mniej więcej taka anegdotka: znajomy mechanik, który ma naprawdę dużą wiedzę, prowadził swój warsztat dopóki właściciel budynku nie zechciał zrobić tam czegoś innego. Poszedł pracować do ASO, akurat Opla. Po kilku naprawach zakończonych sukcesem, został z tego ASO wyrzucony, a kierownik powiedział mu jako powód coś takiego: Ty jesteś dobry mechanik, masz dużą wiedzę i większość rzeczy potrafisz naprawić. Ale my tu nie potrzebujemy naprawiać, potrzebujemy robić obrót na częściach, wymieniać wymieniać wymieniać. Tak jest szybciej i więcej można zarobić.
Inny, dobry kolega jak pracował w ASO, akurat Toyoty, miał pół garażu zastawione bańkami świeżego, nierozpieczętowanego oleju, jak myślicie skąd go miał?;)
 
Nie o to mi chodzi. Tylko o to, że na magazynie musiało się zgadzać. Więc w bardzo wielu samochodach ten olej po prostu nie był zmieniony.
 
Nie tylko z olejem tak robia :D
 
Poszedł pracować do ASO, akurat Opla. Po kilku naprawach zakończonych sukcesem, został z tego ASO wyrzucony, a kierownik powiedział mu jako powód coś takiego: Ty jesteś dobry mechanik, masz dużą wiedzę i większość rzeczy potrafisz naprawić. Ale my tu nie potrzebujemy naprawiać, potrzebujemy robić obrót na częściach, wymieniać wymieniać wymieniać. Tak jest szybciej i więcej można zarobić.

Coś mi się nie chce wierzyć jak można taką oborę robić... W sumie ja powiem tyle, jeśli chodzi o samochody to kupuje ze szwajcarii ponieważ nie ma tam jeszcze takiego turecko polskiego bałaganu bo juz nawet w niemczech kręcą liczniki i co gdzie tylko. Ze szwajcarii kupiłem juz kilka samochodów i zawsze od prywatnego właściciela i zawsze długo sie nimi cieszyłem. Wszystko robione na oryginalnych częściach, wszystko w idealnym stanie bo ich stać! Lecz głowy za nich wszystkich nie daję. Ja powiem tak - to co mogę i jestem tego pewien robię sam, natomiast rzeczy trochę grubszego kalibru oddaję mechanikowi który robi tylko włoskie auta, jest pasjonatem i zna się na tym na pewno już lepiej niż ja bo skoro ludzie ściągają do niego z czech i słowacji a nawet z niemiec robić np remonty silnika to chyba o nim dobrze świadczy... co do ASO w polsce - mam od nich margines bo sam miałem praktyki w jednym i wiem jak to tam wygląda....
 
tłumik tylny jest za 669 zawias tylko trw przód a w tylnym wachaczu wymienia się tuleje za 190 wszystko dostępne na allegro koszt rozrządu to z klamotani ok 1200. W wersji po liftingu występuje problem z tylnym żyroskopem od ksenów a jak zgnity kabel to dodatkowo w benzyniaku koszt ok 2200. a jeżeli interesuje cię lpg to zainwestuj w brc albo princa . osobiście mam brc dodatkowo warto pogadać z gazownikiem na temat dwóch węży elastycznych, ponieważ mają większą średnice niż miedź i nie powinien przy wstawianiu przeżucać na bene.
 
Wyjatkowa wersja..... bez elektrycznych foteli (tylko oparcie), nie podgrzewane, materialowe. Pamietaj ze do tego jeszcze oplaty (nie male) i komentarz na koncu ze aukcja "nie stanowi oferty w mysl ustawy....."
 
Dzięki za cenne uwagi lecz bardziej mnie interesuje poznanie organoleptyczne co ma na pokładzie i ile wynosi akcyza to wiem i widze sam. Może ktoś z alfamaniaków oglądał ją bliżej?
 
Zakup belli 166 prosze o pomoc

Witam jestem nowym użytkownikiem tego forum
bardzo interesuje mnie zakup samochodu Alfa Romeo 166
tylko mam pewne watpliwosci
czy bedzie mnie stać na jej utrzymanie , czy czesto cos sie psuje ?
jaki silnik wybrać ? oczywiscie BENZYNA 2.0 czy moze 3.0 ?
czy 2.0 sa wadliwe ? dają rade ?
auto bedzie uzywane do jazdy na codzien , praca zakupy wakacje itp
chcialbym od was jak najwiecej sie dowiedziec
wiem ze ten temat byl kiedys walkowany ale po postach widze daty rok 2007-2009
i czy ta jest warta swej ceny ?
http://allegro.pl/alfa-romeo-166-super-stan-skora-klimatyzacja-okazj-i1911225877.html
bardzo dziekuje za odpowiedz !
mam nadzieje ze zostane szczesliwym posiadaczem tej pieknej limuzyny
 
Powiem/napiszę Ci szczerze że najlepiej jak spędzisz jeszcze parę godzin na forum i poczytasz. TO jedyny sposób żebyś ogarną temat. Bo jak tu każdy będzie pisał co myśli to trochę Ci się mętlik zrobi. Wszystko już było opisywane. Nic od paru lat się nie zmieniło poza większą ilością używek i cenami na rynku wtórnym.
Za nim kupisz auto dziesięcioletnie (albo więcej) w dodatku rzadko spotykane to odpowiedz sobie na pytanie czy umiesz sam grzebać przy aucie albo masz zaufanego mechanika (ale nie takiego co Ci będzie odradzał wszystko co nie niemieckie). Bo od tego będzie zależeć ile będzie Cię kosztować eksploatacja. Części to jedna cena a robocizna to drugie. A jak nikt w okolicy się na alfach nie zna to jeszcze przemnóż razy 3 ... 4....
Silnik to zależy czego oczekujesz. 2.0TS raczej do spokojnej jazdy, bez wyciskania. V6 pełnia wrażeń i wytrzymalsza jednostka, za to droższa w eksploatacji.
Ceny 166?
Jeżeli chcesz kupić i się cieszyć. Długo. To niestety szukaj ~12-15 tys. Naprawdę. TO co podałeś to już pewnie padlina. W dodatku biednie wyposażona.
Ale oczywiście możesz kupić taniej i dołożyć - rzecz gustu i umiejętności.
Są na forum chyba dwie fajne , zadbane cacy egzemplarze. Kupisz i nie będziesz żałował. Ale jak szukasz koło 7-8 tys to raczej się rozczarujesz stanem.....
 
takie zadbane rosso robi fajne wrazenie ale niestety musisz jechac i obejrzeć, ale najpierw tak jak przedmówca wspomniał pare godzin posiedz na forum i poczytaj bo wszystko juz było co sie moze psuć i na co zwracac uwage przy zakupie uzywanej 166..
 
Amortyzatory
Powrót
Góra